III Niedziela Wielkiego Postu, 8.03.2026
J 4,5-42
Rozmowa, która miała miejsce przy studni, jest swego rodzaju katechezą, w której Jezus daje poznać swoją tożsamość nie tylko Samarytance, ale również nam. Po pierwsze, przedstawia się jako Żyd. Podkreśla w ten sposób uprzywilejowaną rolę Narodu Bożego Wybrania w historii zbawienia, jednak nie zawężając go wyłącznie do potomków Abrahama. Po drugie, On jest Źródłem Wody Żywej, która daje życie, to prawdziwe i nigdy nieprzemijające. Ponadto, On jest tym, który nas zna. On wie o nas wszystko, nie da się Go zwieść, oszukać. Jest też oczekiwanym Mesjaszem i Synem Bożym, co potwierdza mówiąc o swojej relacji z Ojcem. Zwieńczenie dzisiejszej Ewangelii przynosi kolejny, najważniejszy z naszej perspektywy, elementem składowy tożsamości Jezusa – On jest zbawicielem świata. On jest moim i Twoim Zbawicielem.
Poniedziałek, 9.03.2026
Łk 4,24-30
Jezus znał społeczność zamieszkującą Nazaret tak dobrze, że wiedział, że słowa Jego nauki nie zostaną dobrze przyjęte jeszcze zanim je wypowiedział. Trzeba przyznać, że faktycznie, były one trudne do przyjęcia z ludzkiego punktu widzenia. Bo kto z nas lubi być porównywany z innymi i na dodatek w tym porównaniu wypadać gorzej? Kto lubi być oceniany gorzej niż ten, kto w ludzkich oczach zajmuje ostatnie miejsce? Często w takich sytuacjach górę bierze w nas źle rozumiana duma, poczucie wyższości, pycha. Tak też zareagował na Jezusowe nauczanie lud zgromadzony w synagodze, jednak poszedł on jeszcze dalej usiłując, bezskutecznie, zgładzić Tego, który po prostu powiedział prawdę.
Jezus zna prawdę o nas wszystkich. Oby ona zawsze świadczyła na naszą korzyść.
Wtorek, 10.03.2026
Mt 18,21-35
Stosowanie podwójnej miary, lżejszej wobec siebie, cięższej wobec innych, jest, jak widać w dzisiejszej Ewangelii, przypadłością ponadczasową. Tymczasem Jezus nawołuje do przyjęcia bardzo prostej postawy życiowej – traktować innych tak jak samemu chciałoby się być traktowanym. To jeden z elementów tej wewnętrznej spójności, do której Jezus nawołuje nas na kartach Ewangelii. Dziś mówi o wybaczeniu, wszyscy wiemy jak trudne ono bywa. Potrafimy złościć się i rozpamiętywać drobnostki, zdarza się nawet, że konflikty, które już dawno powinny być zakończone wybaczeniem „dziedziczą” następne pokolenia. Jezus mówi jasno – tak nie może postępować Jego uczeń. Zastanówmy się, ile przewinień wybaczył nam do tej pory Bóg? Siedem? Siedemdziesiąt siedem? Czy może ogromną, trudną do oszacowania ilość? Dążmy do tego, by wybaczać tak hojnie jak Bóg.
Środa, 11.03.2026
Mt 5,17-19
Przykazania, zasady, zakazy i nakazy, które składają się na to, co nazywamy Prawem są Bożym darem dla ludzi. Bóg podarował nam te drogowskazy po to, byśmy nie musieli błądzić przez życie po omacku. Samo Prawo jednak nie wystarczy. Aby w pełni mogło odgrywać należną sobie rolę w życiu człowieka potrzebuje odpowiedniego gruntu. Tym gruntem, tą podstawą, tym wypełnieniem, o którym mówi dziś Jezus, jest miłość. Ona jest i powinna być dla nas zawsze punktem wyjścia oraz celem wszystkich naszych działań.
Czwartek, 12.03.2026
Łk 11,14-23
Czytając dzisiejszą Ewangelię można zaobserwować jak wielka i trudna do pojęcia jest ślepota duchowa tych, którzy byli świadkami cudu zdziałanego przez Jezusa. Co więcej, ten cud to dla nich za mało, aby uwierzyć, potrzebowali kolejnego, jeszcze większego. To wydarzenie pokazuje jak ponadczasowym zjawiskiem jest to nasze ludzkie niedowierzanie Bogu. A tymczasem On przecież jest z nami, jest obecny w naszym życiu, przemienia je i uzdrawia, ale my często nie chcemy albo nie potrafimy tego dostrzec.
Zachowujmy naszą spójność, nie bądźmy wewnętrznie skłóceni. Skierujmy nasze wysiłki na jeden podstawowy cel – bycie po stronie Jezusa.
Piątek, 13.03.2026
Mk 12,28b-34
Jezusowa odpowiedź na pytanie zadane przez uczonego w Piśmie potwierdza, że w istocie nie przyszedł On na ten świat po to, by znosić Prawo, lecz by je wypełnić. Prawo dane Izraelowi przez Boga nadal obowiązuje w niezmienionej formie, jedyne co powinno się zmienić to wewnętrzne nastawienie człowieka do wypełniania przykazań. Prawo powinno być wypełniane na Bożą chwałę, powinno być wyrazem miłości do Boga i do drugiego człowieka. Przestrzeganie przepisów Prawa dla samego faktu ich przestrzegania jest praktyką, przed którą Jezus przestrzega na kartach Ewangelii zarówno swoich rozmówców, jak i nas, Jego współczesnych uczniów. My również możemy łatwo wpaść w pułapkę kurczowego trzymania się zasad, nakazów i zakazów, za którymi nie idzie odpowiednia postawa serca. Jezus mówi wyraźnie – najpierw miłość, przede wszystkim miłość. A gdy jest miłość, wtedy można działać na Bożą chwałę.
Sobota, 14.03.2026
Łk 18,9-14
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje dwa skrajnie różne sposoby na dokonanie oceny swojej kondycji moralnej. Reprezentantem pierwszego sposobu jest faryzeusz, człowiek (w swoich własnych oczach) doskonały, któremu nie można zarzucić zupełnie niczego. Jego przeciwieństwem jest celnik, który przyjmuje przed Bogiem całkowicie odmienną postawę i który jest świadomy tego, jak bardzo potrzebuje Bożego miłosierdzia. Ta postawa została przez Jezusa pochwalona, bo tak właśnie należy stawać przed Bogiem – w pokorze i w prawdzie.
Przed Bogiem nie musimy się reklamować i zachwalać samych siebie, bo On nas zna i wie o nas wszystko. Tym co musimy jest natomiast ciągłe błaganie Go o miłosierdzie i łaskę.