Rozważania ewangeliczne | od 5 do 11 kwietnia 2026r. – o. prof. Waldemar Linke CP

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, 5.04.2026

J 20,1-9

Ewangelia według św. Jana podkreśla rolę Marii Magdaleny. O ile bowiem u synoptyków znajdujemy listy kobiet, które poszły rankiem dzień po szabacie do grobu Jezusa (dwie u Mateusza, trzy u Marka) lub informację o grupie kobiet, które tam poszły (Łukasz), to Jan listę taką rezerwuje dla sceny ukrzyżowania i śmierci Jezusa (J 19,25). W momencie śmierci Jezusa Maria Magdalena wymieniona jest jako ostatnia z tej listy, a więc nie najważniejsza. Ale to ona jest pierwszą, która widzi ślady zmartwychwstania: otwarty grób. Nie uznaje tego jednak za znak, że teraz to ona jest najważniejsza. Idzie z tą radością do apostołów i to oni zobaczą kolejne ślady zwycięstwa nad śmiercią. Ale Jezus przyjdzie do niej, da się rozpoznać, będzie z nią rozmawiał. Doceni jej miłość i to jej wystarczy. Nie jest dla niej ważne, czy inni będą patrzeć na nią z podziwem i uznaniem. Liczy się tylko to, że spotkała Go żywego i On zwrócił się do niej po imieniu.

Poniedziałek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 6.04.2026

Mt 28,8-15

Kontrast między dwiema grupami: uczennicami i uczniami Jezusa z jednej strony a świątynnymi przywódcami religijnymi i rzymskimi żołnierzami z drugiej jest ogromny. Radosne podniecenie i dzielenie się dobrą nowiną o zmartwychwstaniu Pana zderza się z paniką, krętactwami i korupcją. Prawda się nie boi, czyste sumienie nie wpada w panikę. Od raz popełnionego zła rozkręca się natomiast spirala kłamstwa i kombinacji. Złem nie naprawia się zła, kłamstwem niedbalstwa, przekupstwem kłamstwa. Zmartwychwstanie Chrystusa zaprasza nas na prostą drogę prawości.

Wtorek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 7.04.2026

J 20,11-18

Pospieszna inspekcja apostołów (Piotra i Jana) w grobie, stwierdzenie, że nie ma tam Jezusa i radość, że zmartwychwstał, nie wystarczyły Marii Magdalenie. Ona szukała Jego, a właściwie Jego martwego ciała. Otrzymała więc więcej niż marzyła, ukazał się jej żywy. Nie była gotowa, by otrzymać aż tyle, musiała pootwierać w sobie pozamykane pokłady nadziei, by przyjąć Go, Jego życie. Teraz musi otworzyć się na kolejny dar: Jezus idzie do Ojca, przegotować jej miejsce, w którym na zawsze będzie się cieszyć jego bliskością. Życie Zmartwychwstałego sprawia, że musimy zmieniać się, by Go nie utracić, nie zgubić Mu się na kolejnych zakrętach w górę.

Środa w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 8.04.2026

Łk 24,13-35

„Zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im”. W przypadkowym miejscu, gdzie zatrzymali się na nocleg, Jezus powtarza czynności, które wykonał podczas paschalnego wieczoru. Jeszcze je dobrze pamiętali, widzieli jak na odtwarzanym filmie, tamtą scenę. Tyle, że teraz dokładnie wiedzą, co oznacza „ciało wydane za was”, „krew za was wylana”. Widok połamanego chleba, płynącego z kielicha wina nie rozpala serca. Ale widok przebitych dłoni i stóp, rozoranego włócznią boku, płynącej z ran krwi – tak. Słowa, teologiczne argumenty, interpretacja Pism nie uprzytomniła im Jezusowej miłości. Każdy nasz udział w Eucharystii ma w sobie moc rozpalenia nas miłością. Czemu nie płoniemy?

Czwartek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 9.04.2026

Łk 24,35-48

Popatrzcie, dotknijcie, przekonajcie się. To jest droga do zostania świadkiem. W szkole, na kursie czy szkoleniu mogą nas nauczyć, jak i co należy mówić. Ale świadkiem zostaje się przez osobiste doświadczenie. Może dlatego nie jesteśmy skutecznymi, przekonującymi świadkami, że boimy się doświadczyć Chrystusowych ran, dotknąć Jego ciała, przekonać się, że żyje w sakramentach, we wspólnocie Kościoła, w misji głoszenia dobrej nowiny o zbawieniu. Zdaje się nam, że lepiej dla nas, gdy tylko coś o Nim wiemy i sądzimy coś na Jego temat. Dziwimy się tylko, że jesteśmy zatrwożeni i wylękli, brak nam odwagi, śmiałości, która cechowała apostołów po spotkaniach ze Zmartwychwstałym i po otwarciu się na dar Ducha Świętego.

Piątek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 10.04.2026

J 21,1-14

Czy mamy w naszych kościelnych zapasach coś pożywnego, zdrowego i smacznego? Czy mamy coś do jedzenia, co moglibyśmy położyć na stole przed głodnym, który do ans przyjdzie? Pyta Nauczyciel: „Dzieci, macie coś do jedzenia?”. Jeśli nie mamy, to powiedzmy jasno, że nie. Nie udawajmy, że jest inaczej, niż jest. On nam pomoże złowić tyle, że nakarmimy wielu, byleby tylko przyszli i powiedzieli o swym głodzie. Jezus nie robi remanentu w naszych magazynach wiary. Pyta tylko, czy wierzymy Mu na tyle, by na jego słowo zarzucić sieć. Chce od nas tylko tego: byśmy wierzyli Jemu i w Niego.

Sobota w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 11.04.2026

Mk 16,9-15

Zakończenie Ewangelii według św. Marka zawiera w sobie podsumowanie całego okresu, w którym Jezus spotykał się ze swymi uczniami. Z właściwym sobie sceptycyzmem Ewangelia ta ocenia uczniów jako upartych niedowiarków. Zaskakuje więc, a może nawet gorszy, że to właśnie im Jezus powierza głoszenie Ewangelii wszelkiemu stworzeniu. Wiele nie zwojują, jeśli są niepewnie brzmiącą trąbą, o której pisał św. Paweł (1 Kor 14,8). Powinien znaleźć takich, którzy nawet jeśli mają jakieś wątpliwości, to skrzętnie je ukrywają i z udawanym entuzjazmem akwizytorów wmawiają innym, że mają na sprzedaż po okazyjnej cenie najlepszą Ewangelię na świecie. Jezus posyła jednak tych opornych, którzy pokażą światu, jak wyboista jest droga wiary i że nie rozwija się na niej ogromnych prędkości. Dzielić się wiarą i wciskać ją, jak zbędny towar, to dwie różne rzeczy. Tania, błyszcząca i pstrokata wiara szybko się psuje, nie sprawdza się wobec prawdziwych wyzwań stawianych przez życie. Zostaje ta trudna…