IV Niedziela Wielkanocna, 26.04.2026
J 10, 1-10
Boskie „Ja Jestem” znajduje w przepowiadaniu Jezusa według przekazu Umiłowanego Ucznia siedmiorakie dopełnienie. Mistrz z Nazaretu objawiając prawdę o sobie, oznajmia, że oto Jest Chlebem Żywym, Światłością świata, Zmartwychwstaniem i Życiem, Drogą, Prawdą i Życiem, Winnym Krzewem oraz Bramą owiec i Dobrym Pasterzem. W tygodniu, który otwiera się przed nami, Słowo wprowadzać nas będzie w tajemnice dwóch z tych siedmiu Imion Pana. Dziś stajemy wobec Chrystusa – Bramy owiec. To Jezus sam jest Bramą owczarni – Kościoła. Rzeczywiście, wejść do wspólnoty uczniów Zmartwychwstałego można tylko zanurzając się w Jego Męce, pozwalając się obmyć wodzie i krwi wypływającym z Jego przebitego boku. Jego zranione Serce jest nam bramą do życia. Jego Rany są lekarstwem na rany serc naszych. Nie ma innej drogi, nie ma innej bramy do Owczarni – do rodziny ocalonych. Tym mocniej odnoszą się te słowa do każdego, kto w Imieniu Jezusa chciałby prowadzić owce. Każdy, kto pragnąłby prowadzić je do siebie, przychodzi jak złodziej, aby kraść, zabijać i niszczyć. Tylko przejście przez Jezusa – Bramę jest życiodajne i ocalające. Wśród wielu głosów, które zachęcają nas, aby iść za nimi, czy potrafię rozpoznać głos Pana i wędrować za Nim w stronę życia?
Poniedziałek, 27.04.2026
J 10, 11-18
Do Imienia „Brama Owiec” dołącza dziś Imię „Dobry Pasterz”. Chociaż „pasterzami” na Bliskim Wschodzie lubili nazywać się królowie, nie było to imię, które na co dzień niosło ze sobą pozytywne skojarzenia. Pasterze byli zwykle ludźmi ubogimi. Ich styl życia, wieczne wędrówki, często trudne charaktery – to wszystko powodowało, że ludzie zwykle schodzili im z drogi i omijali raczej z daleka. Pozostał jednak etos pasterza jako wiernego stróża owczarni, który poświęca się dla bezpieczeństwa stada. Do tego szlachetnego wymiaru obrazu pasterza odwołuje się dziś Jezus i sam nazywa siebie „pasterzem dobrym.” Miarą dobroci pasterza jest Jego relacja do owiec. Najemników interesują tylko zyski i nie niosą oni w sobie gotowości do służby aż do oddania życia. Kiedy przychodzi niebezpieczeństwo – myślą tylko o sobie i obojętny jest im los owiec. Dobry Pasterz jest ich przeciwieństwem. Tym się właśnie wyróżnia, że daje życie za owce i nie opuszcza ich w chwili próby. Zna swoje owce a one go znają – to zwrot, który w języku Biblii oznacza nie tylko wiedzę, ale również intymną, wzajemną przynależność do siebie. Pasterza i owce łączy nie obowiązek lecz miłość. Może warto wziąć to pod uwagę, kiedy kolejny raz serce będzie kuszone, aby odłączyć się od stada i pójść za głosem, którego się nie zna?
Wtorek, 28.04.2026
J 10, 22-30
Ewangelia przynosi nam trzecią odsłonę księgi tajemnic Dobrego Pasterza. Dyskusja z przeciwnikami w uroczystość Poświęcenia Świątyni jako punkt wyjścia niesie ze sobą żądanie Żydów, próbujących wymusić na Jezusie otwarte wyznanie Jego mesjańskiej godności. Rabbi z Nazaretu z jednej strony nie ulega naciskom, lecz z drugiej wydaje się, że potwierdza prawdę o sobie. Przyjmie ją ten, kto uwierzy. Prosta konsekwencja wcześniejszych wypowiedzi: owce znają swojego Pasterza, wiedzą Kim On jest. Ludzie rozpoznający w Jezusie Mesjasza wierzą Jego Słowu i przyjmują je. Oni nie potrzebują dodatkowych deklaracji i kolejnych znaków na dowód autentyczności misji. Największym dowodem jest dar życia, które wierzący Mu otrzymują od Jezusa. Kto słucha i rozumie, ten rozpozna i uwierzy. Serce ocalonego poznaje Tego, który Ocala. Serce spragnione poznaje Źródło. Jak zawsze, kiedy chodzi o Boże sprawy, kluczem do wszystkiego jest Miłość.
Środa, 29.04.2026 – święto św. Katarzyny ze Sieny, Patronki Europy
Mt 11, 25-30
W dniu, w którym Kościół wspomina św. Katarzynę ze Sieny, Słowo Boże przynosi nam modlitwę uwielbienia Jezusa za serca pokorne i proste, które rozumieją więcej, niż mądrzy i roztropni we własnych oczach kolekcjonerzy tytułów i dyplomów. Ojciec Niebieski ma upodobanie w prostaczkach – w dzieciach – w sercach cichych, bezbronnych i niewinnych, których skarbem największym jest szczera miłość i bezgraniczne zaufanie. To właśnie oni odkrywają tajemnice Królestwa. Jedną z tych tajemnic jest wymiana ciężarów między Bogiem, a sercem, które kocha i ufa. Stwórca wie, że Jego dzieci na ziemi zmagają się z wieloma trudami i obciążeniami i nie jest Mu to obojętne. Sam chce być dla ludzi wytchnieniem i pokrzepieniem. Czasem więcej niż prężenie muskułów i robienie dobrej miny do złej gry kosztuje przyznanie się do bezradności i braku sił. Tymczasem to właśnie pokorze i bezradności przychodzi z pomocą Boża Moc. Wiedzą to dobrze bezbronni przed światem lecz wielcy przed Bogiem święci, których On sam z ubogich dzieci skromnych rodziców wyniósł jak lampy płonące przed światem, na zawstydzenie ludzkiej mocy możnych.
Czwartek, 30.04.2026
J 13, 16-20
Wędrując za Dobrym Pasterzem wchodzimy dziś znów do Wieczernika. Patrzymy na Jezusa, który klęka przed uczniami i obmywa im nogi. Słuchamy słów, które rzucają światło na kolejny dzień naszej wędrówki w stronę Bożego Pastwiska. I słowa i czyny Chrystusa nie pozostawiają wątpliwości. Idąc za Nim wchodzimy na drogę służby. Jeśli szukamy miejsca obok niego, rozejrzyjmy się, gdzie jest najbliższa „misa do obmywania nóg” – On tam będzie. Jeśli chcemy życie mieć od Niego – musimy razem z Nim umrzeć. Będąc z Nim sercem zjednoczeni, zaniesiemy błogosławieństwo Posłańca – Boże Słowo pokoju i uzdrowienia. Nie wystarczy fizyczna bliskość. Ten, który jest blisko nawet „uchem”, może być daleko duchem, a kto bierze Chleb z Bożego Stołu, może za chwilę wydać Mistrza za srebrniki świata. Klęknięcie razem z Jezusem przy zakurzonych stopach wędrowców przez ziemię potwierdza, że oto naprawdę nie jest uczeń nad Mistrza i sługa większy od Pana…
Piątek, 1.05.2026
J 14, 1-6
Umiłowany Uczeń znów zabiera nas w swej opowieści do Wieczernika, do Godziny Prawdy, do chwili, w której objawiło się Życie, do wydarzenia, w którym Droga znalazła swój szczyt. Kolejny raz Jezusa zaprasza tych, którzy idą za Nim, aby się nie lękali. Źródłem pokoju serca jest wiara, z której rodzi się pewność, że Dobry Pasterz nie zwodzi i nie porzuca swoich owiec. Nawet jeśli uczniowie stracą z oczu Mistrza, On jest z nimi. Jak dobry ojciec przygotowuje dom na powrót dzieci, tak miłosierny Bóg przygotowuje mieszkanie dla tych, którzy Mu zaufali. Używając tej bardzo ludzkiej, domowej metafory, Jezus jeszcze raz próbuje przekonać uczniów, że rzeczywistość wieczności nie jest czymś obcym i nienaturalnym dla ludzi. Wręcz przeciwnie: wieczność jest naszym domem, a zjednoczenie z Bogiem jest spełnieniem naszej ludzkiej wędrówki przez doczesność. Poznając Jezusa – poznajemy drogę, odkrywamy Prawdę i zyskujemy Życie. Bóg jest bliżej nas, niż w najśmielszych wyobrażeniach moglibyśmy przypuszczać, a niebo nie jest abstrakcją, lecz Domem Ojca, do którego ze spokojem każdego dnia zmierzamy.
Sobota, 2.05.2025 – Uroczystość NMP Królowej Polski
J 19, 25-27
W dniu Maryi Królowej Ewangelia Jana zabiera nas tam, gdzie objawiło się z największą mocą królowanie Jezusa. Stoimy wobec Jego Tronu – wobec krzyża. Patrzymy na napis – tytuł winy: Jezus Nazareński, Król Żydowski. A obok Tronu, po prawicy Króla, stoi Królowa – Matka. I dokonuje się wymiana – naznaczona bólem i prześwietlona Miłością. Król aktem miłości i łaski oddaje Królową – Matkę uczniowi, a Matce oddaje ucznia jako syna. Ogołocenie absolutne Jezusa. Oddanie całkowite Służebnicy Pana. Obdarowanie niezasłużone ucznia… Jak musiały tam, pod krzyżem, brzmieć słowa ze wspomnień Maryi.. „niech Mi się stanie według Słowa Twego”… Jak tam smakowały słowa „wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny”… Jak wiele trzeba było miłości, wiary i nadziei, żeby wówczas trwać i powtarzać, że oto spełnia się Słowo, i przychodzi ocalenie, jak Pan obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki… Oto Matka twoja… Razem z Umiłowanym Uczniem zadziwieni hojnością Króla i szlachetną ofiarą Matki, od tej Godziny – od Godziny Krzyża, od Godziny Zwycięstwa, bierzemy Maryję do siebie…