VII Niedziela Wielkanocna, 17.05.2026 – Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Mt 28,16-20
Ostatnie słowa, jakie Jezus kieruje do uczniów przed swoim Wniebowstąpieniem są podsumowaniem tego, do czego przygotowywał ich podczas swojej publicznej działalności. Ci, którym dane było być Jego pierwszymi uczniami, mają teraz rozejść się na cały świat, aby wszyscy mogli dostąpić tego szczęścia jakim jest możliwość pójścia za Jezusem. I mówiąc „wszyscy” Jezus naprawdę to ma na myśli – On chce, aby każdy człowiek przyjął Go i za Nim poszedł. Zauważmy, że nawet na tym końcowym etapie działalności Jezusa, niektórzy spośród Jego uczniów mieli wątpliwości. Ci, którzy wiedzieli, że zmartwychwstanie Jezusa jest faktem, ci, którzy doświadczali fizycznej obecności Zmartwychwstałego nadal mieli wątpliwości. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jednak, że żadne wątpliwości nie są nigdy większe i silniejsze od Bożego planu, jaki On ma na każdego z nas i dla Jego pomocy względem nas. On naprawdę jest przy nas, zawsze.
Jedenastu zrobiło to, do czego Jezus ich zobowiązał – poświęcili swoje życie głoszeniu Ewangelii i powiększaniu grona uczniów Jezusa. Weźmy sobie mocno do serca to, aby zachowywać wszystko, czego Jezus nas uczy. Wszystko.
Poniedziałek, 18.05.2026
J 16,29-33
Dzisiejsza Ewangelia uczy nas, a w zasadzie przypomina to, co już wiemy, że obecność drugiego człowieka u naszego boku nie jest pewna i gwarantowana. Nawet ktoś, kto wydaje się, że będzie zawsze przy nas trwał, bez względu na zmieniające się okoliczności, może nas opuścić, zarówno w sposób celowy i zamierzony, ale nie tylko. Jezus był świadomy tego, że uczniowie podlegają ludzkim ograniczeniom, jak my wszyscy, dlatego ich rozproszenie się w Godzinie Jezusa nie było dla Niego zaskoczeniem. On jednak, lepiej niż ktokolwiek inny wie, że nie jest, nigdy nie był i nigdy nie będzie sam, bo zawsze jest przy Nim Ojciec. Przy nas także. On zawsze jest obok, zawsze chce być naszym oparciem i naszym ratunkiem.
Wtorek, 19.05.2026
J 17,1-11a
W obliczu nadchodzącej Godziny, mając w bliskiej perspektywie powrót do Ojca, Jezus modli się za swoich uczniów. Modlitwa ta, niezwykle wzniosła, bogata pod względem zawartej w niej teologii, jest jednocześnie hymnem pochwalnym, w którym Syn oddaje cześć Ojcu, odsłaniając przed nami nieco z tej tajemnicy, którą jest relacja pomiędzy Bogiem Ojcem i Jego Synem, naszym Zbawicielem. Jezus modli się za swoich uczniów. On chce dać im życie wieczne i wyjaśnia, na czym ono polega: „aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”. Znać Boga to znaczy żyć. A kto inny może nam otworzyć drogę do poznania Boga niż Ten, który pochodzi od Ojca? Jezus jest naszą drogą i bramą do życia. Szukajmy jej wszystkimi swoimi siłami.
Środa, 20.05.2026
J 17,11b-19
W dalszej części Modlitwy Arcykapłańskiej Jezus prosi Ojca o to, by wśród Jego uczniów wszystkich czasów panowała jedność, której niedoścignionym wzorem jest jedność łącząca Ojca i Syna. Jedność, w świecie w pewnym sensie opierającym się na podziałach nie jest czymś łatwo osiągalnym, ale nie jest niemożliwa. Świat jednak woli podziały. My i oni. Zwolennicy i przeciwnicy. Nie tego chce dla nas Bóg. Bóg chce dla nas pełni radości już teraz, w tym świecie, i przestrzega nas, że mnożąc podziały tej radości nie odnajdziemy. Jezus wie, jaki jest ten świat, wie, że jest on trudnym miejscem dla głoszenia i wcielania w życie zasad, które nam podarował. Ale ten świat jest taki dlatego, że my go takim kreujemy. Zadbajmy, każdy z nas, na własnym „podwórku”, o tę jedność, o którą modlił się Jezus do Ojca. Bóg nam w tym pomoże.
Czwartek, 21.05.2026
J 17,20-26
Jezus kontynuuje temat jedności, która na wzór jedności Ojca z Synem ma charakteryzować wszystkich Jego uczniów. Przypomina nam też, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na tych, którzy zdecydowali się pójść za Jezusowym zaproszeniem do naśladowania Go. Odpowiedzialność ta polega na dawaniu świadectwa. Patrząc na uczniów Jezusa, na Ciebie i na mnie, świat ma poznawać Boga, zbliżać się do Niego. Każdy dzień ucznia Jezusa ma być manifestacją jedności i miłości, którą On nam przyniósł. Kolejne pokolenia chrześcijanin mają dziedziczyć tę jedność i przekazywać ją dalej tak, abyśmy wszyscy mogli zgromadzić się w Królestwie Bożym u boku Tego, który jest Miłością.
Piątek, 22.05.2026
J 21,15-19
Miłości nie wystarczy raz zadeklarować, ją trzeba ciągle okazywać. I nie chodzi tu o słowa „kocham Cię”, bo one mogą być tylko słowami. Miłość trzeba okazywać w działaniu i w służbie.
Droga, jaką przebył Piotr od momentu powołania przez Jezusa aż do Jego Wniebowstąpienia była wyboista. Zdarzały mu się momenty, w których jego wybuchowy charakter sprawiał, że działał nie tak, jak nauczał jego Mistrz. Jednak nawet to, że zaparł się Jezusa nie sprawiło, że On przestał wierzyć w miłość swojego ucznia. Jezus nie pytał Piotra o to, czy go miłuje dlatego, że tego nie wiedział. On zadał to pytanie po to, by to uczeń uświadomił sobie dobitnie swoją miłość do Nauczyciela. Trzykrotne pytanie Jezusa jest często uważane za pewne zadośćuczynienie za trzykrotne zaparcie się Jezusa przez Piotra.
A Ty? Kochasz Jezusa? Jeśli tak, w czym się ta miłość przejawia?
Sobota, 23.05.2026
J 21,20-25
Jezus na każdego człowieka ma swój plan. Każdy z nas ma swoje jedyne i niepowtarzalne miejsce w Bożym planie zbawienia. Te Boże plany są odmienne dla każdego człowieka, bo i każdy z nas jest różny. Dlatego wszelkiego rodzaju porównywanie siebie do innych oraz porównywanie swojej drogi do drogi kogoś innego jest bezzasadne i nie przynosi nam żadnej korzyści. Jesteśmy wyjątkowi w oczach Boga, wszyscy, każdy na swój sposób.