Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 lipca 2026r. – o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM

XV Niedziela Zwykła, 12.07.2026

Mt 13,1-23

Tak jak ziemia potrzebuje uprawy, tak człowiek potrzebuje Słowa; orania Słowem, wspólnotą, aby nie zdziczał. W przeciwnym razie wszystko to co dzieje się wokół Ciebie, może sprawić, że Słowo jakie dostajesz, pozostanie zmarnowane. Nie pozwól, aby Jezus, Słowo, które mieszka pośród Ciebie, przeszło niezauważalnie obok Ciebie. Bez Słowa nie tylko zdziczejesz, ale uschniesz!

Poniedziałek, 13.07.2026

Mt 10,34-11,1

Często spotykam się ostatnio z takim stwierdzeniem, że wojny to wynik tyranii Boga, w każdym razie braku sprawiedliwości z Jego strony. Błędne założenie! Bóg daje pokój. Wojna, jakakolwiek to wynik odrzucenia Go. Nie przyczyniaj się do tego, abyś stawał się narzędziem wojny, niezgody. Bądź jak św. Franciszek z Asyżu, narzędziem Pokoju, którego źródłem jest Jezus Chrystus.

 

Wtorek, 14.07.2026

Mt 11,20-24

Dzisiaj jako wierzący w Jezusa, stajesz się wrogiem świata. A do tego, gdy ujawnisz się, jako Katolik, to masz przechlapane. Bajka? Nie! Doświadczyłem tego wczoraj- w poniedziałek, gdy powiedziałem, że jestem zakonnikiem Franciszkaninem. I co? Inwektywy, obraźliwe gesty, bo nie poszedłem na skróty, na łatwiznę. Szczerze, to szkoda mi takich osób. Sam nie jestem świętym, ale chce nim być, stawać się. Nie chcę usłyszeć od Jezusa „biada”, nie dlatego, że się boję, ale dlatego, że wiem co straciłbym. Ty też nie bój się, nawet jeżeli masz pod górkę. Szef – Jezus – nie miał łatwo i nie ma z nami łatwo też.

Środa, 15.07.2026 – wspomnienie  Św. Bonawentury

Mt 11,25-27

Kiedyś słyszałem takie zdanie z ust jednego z naszych wykładowców: „gdyby Kościół w czasach Reformacji poszedł po linii św. Bonawentury, nie byłoby wielkiego rozłamu”. Coś w tym jest. Bonawentura, wielki Brat Mniejszy, uczeń św. Franciszka z Asyżu, który uczył, że prawdziwe poznanie Boga, możliwe jest tylko z Miłości. Bóg Miłość, daje Siebie Tobie w Eucharystii. Mały kawałek Chleba, abyś Ty stał się wielki. To jest Prawdziwa Miłość, Boga do Ciebie – Człowieka. Bóg, Jezus, nie chce się schować przed Tobą, ale odkrywać się cały i zawsze, byś Ty stał się wielki. Wielkość, jest wynikiem prostoty, a nie udawania. Nie udawaj, nie kombinuj i nie idź na skróty, bez Kościoła. Zacznij żyć Jezusem, w Kościele.

Czwartek, 16.07.2026 – wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel

Mt 11,28-30

Żyjemy w świecie, który coraz bardziej wypełniony jest lękiem. To konsekwencja odrzucenia Żywego Boga.
I dzisiaj Jezus daje Tobie nie tylko Słowo, ale także Matkę w znaku Szkaplerza. Nie jest on magicznym przedmiotem. Nie działa automatycznie. To znak przynależności do Maryi i decyzji, że chcę żyć Ewangelią.
Można powiedzieć: Szkaplerz nie chroni przed cierpieniem, ale chroni przed życiem bez Boga. To jest dokładnie to co Pan mówi do uczniów do Ciebie i do mnie w dzisiejszej Dobrej Nowinie.
Spróbuj założyć Twój Szkaplerz, jako słuchanie Boga, jako powrót do prostej modlitwy, do codzienności odkrywania małych znaków wiary w sobie. Nie bój się.

Piątek, 17.07.2026

Mt 12,1-8

Jeżeli za prawem nie stoi Człowiek, to nie jest to właściwe prawo. Bóg chce Twojego dobra, właściwego rozeznawania swojej wolności. Bo On, Jezus, do niczego Ciebie nie zmusza. Z Jego strony zawsze to jest propozycja. Żeby ją zastosować, wystarczy ją poznać. Bóg zaprasza Ciebie do poznawania, nie tylko Jego, ale też i Siebie, swojej konkretnej sytuacji w jakiej się znajdujesz, aby stać się darem dla drugiego. Praca, którą wykonujesz, nawet jeżeli jest to Dzień Pana, może być darem od Boga i dla drugiego, jeżeli jest to czynione z Miłości do człowieka, do Siebie. Jezus daje właściwe Światło, jakim On sam jest, aby człowiek – Ty – umiał właściwie wybierać. Także wybierać odpoczynek, bo Szabat, to szkoła odpoczynku.

Sobota, 18.07.2026 – wspomnienie św. Szymona z Lipnicy

Mt 12,14-21

Gdy brakuje argumentów, człowiek, który ich nie posiada, zaczyna używać przemocy, werbalnej, duchowej, siłowej, wobec tego kogo chce się pozbyć ze swojego życia. Zawsze coś się znajdzie. Taką postawę reprezentują Faryzeusze, którzy są bezradni wobec dokonań Jezusa. A co robi Jezus? Bez żadnej kombinacji, dalej czyni swoje, bo dla Niego najważniejszy jest człowiek. Ty jesteś dla Niego ważny. Być może i Ty często, zachowujesz się jak Faryzeusze, bo nie odkryłeś w sobie wielkości, jaką On Ci daje. Bóg chce, Ciebie zwycięsko przeprowadzić przez to co trudne w Twoim życiu. Daj się wziąć za rękę Jezusowi, nie szarp się z Jezusem.