Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 kwietnia 2026r. – dr Katarzyna Kozera

II Niedziela Wielkanocy-Niedziela Miłosierdzia Bożego, 12.04.2026

J 20, 19-31

Ewangelia opisuje dziś pierwsze po Zmartwychwstaniu spotkanie Jezusa z Jego uczniami. Spotkanie to, jak mówi Ewangelista, uradowało Apostołów, którzy do tej pory tkwili w strachu i smutku po stracie swojego Mistrza. Tym, który nie doświadczył tego spotkania był Tomasz. Lekcja dla nas płynie zarówno ze strony tych, którzy spotkali Zmartwychwstałego, jak i ze strony tego, który w tym spotkaniu nie brał udziału. Po pierwsze, spotkanie z Jezusem uszczęśliwia. Po drugie, aby uwierzyć w Jezusa trzeba Go spotkać. Tomasz miał potrzebę spotkania fizycznego – zobaczenia, dotknięcia Jezusa. My możemy Go spotkać inaczej – w Jego Słowie, w Jego Kościele i w Jego sakramentach. Te spotkania przybliżają nas do Niego, pozwalają Go poznać i prowadzą do szczęścia jakie On niesie.

Poniedziałek, 13.04.2026

J 3, 1-8

Powtórnym narodzeniem, o którym Jezus rozmawia z Nikodemem w dzisiejszej Ewangelii, jest narodzenie duchowe. Może się ono wydarzyć w każdym momencie życia człowieka, nawet, jak to rozważał Nikodem, już w podeszłym wieku. Powtórne narodzenie, dzięki ofierze Jezusa, zawsze jest możliwe gdy człowiek go pragnie i do niego dąży, ale może być i tak, że człowiekowi minie całe życie i nie zdąży sie w jego trakcie narodzić duchowo. Te powtórne narodziny, które są narodzinami z wody i z Ducha, są trwającym całe życie procesem, który zaczyna się sakramentem chrztu, i który zmierza do zmartwychwstania. Chrystus, który jest Zmartwychwstaniem i Życiem chce nam wszystkim to nowe życie dać i chce nas wszystkich spotkać w swoim Królestwie. Niech to będzie nasze największe pragnienie i główne dążenie.

Wtorek, 14.04.2026

J 3, 7b-15

Powtórne narodzenie, o którym Jezus mówi w pierwszym zdaniu dzisiejszej Ewangelii, jest możliwe dzięki Jego Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu, które zapowiada w zdaniu ostatnim. W tych ramach Jezus zawarł naukę nie tylko dla swojego rozmówcy, Nikodema, ale i dla nas. To Jezus jest tu przedstawiony jako prawdziwy, mający najwyższy autorytet Nauczyciel, a Jego pozycja stanowi wyraźny kontrast względem pozycji Nikodema, który również był nazywany nauczycielem. Jezus uczy nas, że człowiek, który wybrał w swoim życiu Boga jest przez Niego prowadzony w sposób jedyny w swoim rodzaju, podobny do działania samego Ducha Świętego. Wszystko, co głosi Jezus jest prawdą. On jest Prawdą.

Środa, 15.04.2026

J 3, 16-21

Zbawienie jest w Jezusie Chrystusie – tylko w Nim. Świadome odrzucenie Go jest odrzuceniem zbawienia, jest wybraniem ciemności. Jezus przyszedł na świat dla każdego człowieka i każdego z nas pragnie zobaczyć w swoim Królestwie, aby tak się stało potrzeba jednak ludzkiej decyzji i konsekwentnego w niej trwania. Odpowiadajmy zawsze miłością na tą wielką, niemożliwą do pojęcia Miłość, jaką Bóg ma dla nas.

Czwartek, 16.04.2026

J 3,31-36

Jezus po raz kolejny przypomina – tylko On, Syn Boży, jest bramą do zbawienia. Nie ma innego sposobu, aby trafić do nieba, nie ma innej drogi, nie ma wyjątków. On i tylko On. On jest tym, który „przychodzi z wysoka”. On jest tym, który „panuje nad wszystkimi”. On jest „ponad wszystkim”. Jezus, nasz Pan i Zbawiciel.

Piątek, 17.04.2026

J 6,1-15

Lektura dzisiejszej Ewangelii dobrze obrazuje ludzką kondycję i oczekiwania. Tłum, który szedł za Jezusem, podążał za Nim dlatego, że widział zdziałane przez Niego cuda. Zapewne były w tym tłumie osoby, które widziały w Jezusie Kogoś więcej niż cudotwórcę, jednak Ewangelista jasno określa, że tłum szedł za Jezusem „bo widziano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali”. Również zakończenie dzisiejszej Ewangelii potwierdza, że chęć obwołania Jezusa królem wynikała u tłumu stąd, że w cudowny sposób nakarmił On podążające za Nim tysiące. Jezus był świadomy tego jakie są pobudki tych, którzy za Nim idą, że tłumy patrzą głównie na to, co doczesne, przyziemne, a mimo to zaspokoił te ich podstawowe potrzeby. Nie odesłał głodnych tłumów do domu „za karę”, że nie rozumieją pełni Jego posłannictwa. Dał im to, czego potrzebowali. Tłum nie rozumiał, że Jego nie trzeba obwoływać Królem, bo On nim jest i bez ludzkiego nadania. Tym, co trzeba zrobić, jest dążenie do zrozumienia na czym polega Jezusowe królowanie. Tłumy jeszcze nie miały tego zrozumienia. A my?

Sobota, 18.04.2026

J 6,16-21

Po okazaniu swojej potęgi i mocy wobec tłumów, Jezus uczynił to samo wobec grona swoich najbliższych uczniów. Ciekawe, że reakcja uczniów była zupełnie odwrotna do tej, jaką okazały idące za Jezusem tysiące. Zapewne miała na to wpływ nocna pora tego wydarzenia, trudne warunki pogodowe oraz fakt, że scena ta miała miejsce na jeziorze, uznawanym często przez starożytnych za siedlisko tego, co złe. Uczniowie poznali, że to Jezus, gdy On do nich przemówił, wtedy wszystkie lęki odeszły w niepamięć. Taka jest właśnie Jego moc, moc Jego obecności i Jego słowa. Do nas też mówi: „To Ja jestem, nie bójcie się”. Z Nim nic złego nie może nam się stać.