Niedziela Palmowa, 29.03.2026 r.
Ewangelia (procesja z palmami): Mt 21,1-11
Ewangelia, która wprowadza nas w ostatni tydzień ziemskiego życia Jezusa, przedstawia nam Go jako Króla. Rzeczywiście, jest witany z uwielbieniem, z czcią. Spełnia się obietnica starotestamentalna. A jednak pod koniec Ewangelii pojawiają się ludzie, którzy pytają, kim Jezus jest? Czy rzeczywiście nie wiedzieli? Czy może ich wyobrażenie o Jezusie nie pasowało im do tego, co widzieli na własne oczy? A może do tej pory nie odkryli, kim Jezus jest tak naprawdę, skoro mówią, że jest tylko prorokiem.
Niedziela Palmowa – to dzień w którym warto postawić sobie pytanie: Czy ja wiem, kto wjeżdża do tej Jerozolimy? Czy zdaję sobie sprawę, po co Jezus to robi? Dlaczego? A może bardziej – dla kogo to robi? I czy w tym Wielkim Tygodniu, który dzisiaj rozpoczynamy, chcę Jezusowi towarzyszyć, być przy Nim, w tej Jego ostatniej drodze?
Pierwsze czytanie: Iz 50,4-7
Prorok Izajasz dyktuje nam dzisiaj bardzo piękne zdanie, które powinno być fundamentem życia każdego człowieka wiary. „Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie”. Pierwsza rzecz, pierwsza myśl, jaka może towarzyszyć człowiekowi wierzącemu, to: co dzisiaj Pan chce mi powiedzieć? Chcę „nadstawić” moje ucho na Jego głos, głos Boga, który nieustannie chce mnie prowadzić, oświecać, umacniać.
Przed nami, co raz bliżej, Wigilia Paschalna, w czasie której odnowimy swoje przyrzeczenia chrzcielne – chcemy wyznać wiarę w Boga i wyrzec się zła. Ale żeby to uczynić, potrzeba nam właśnie wiary, wielkiej wiary, a ta bierze się ze słuchania Bożego Słowa, o czym mówi święty Paweł w Liście do Rzymian.
Pod koniec tego Wielkiego Postu warto zrobić sobie rachunek sumienia z tego, jak słuchaliśmy Bożego Słowa w tym czasie. Czy byliśmy podobni do Jezusa na pustyni z początku Postu, Jezusa rozmodlonego i zasłuchanego w Boże Słowo, czy może nie stworzyliśmy przestrzeni do tego, aby posłuchać swojego Stwórcy i Pana. Czy chcę, czy potrafię słuchać tego, co mówi mi Bóg?
Psalm responsoryjny: Ps 22 (21),8-9.17-18a.19-20.23-24
Początek psalmu, także jego refren, wydaje się nie zapowiadać zbyt dobrze. Człowiek jest opuszczony przez Boga – takie ma odczucie. Jest wyszydzany, zadaje się mu ból, odbierana jest mu szata. Ale warto ten psalm przeczytać do końca. Bo los człowieka się odmienia, Bóg wyzwala człowieka od śmierci, od cierpienia, od zła, od nieprzyjaciół. To pewien wzór przeżywania swojego życia wraz z Bogiem – Bogiem, który ostatecznie zawsze zwycięża, Jego miłość pokonuje to, co trudne, słabe, niemocne. Ważne, aby mimo przeszkód, nie tracić nadziei.
Drugie czytanie: Flp 2,6-11
Fragment Listu świętego Pawła do Filipian to tak zwany hymn o uniżeniu Chrystusa. Co więcej, to uniżenie, pokora samego Boga, objawia się w całej historii życia Jezusa. Pierwsze uniżenie to wejście w Tajemnicę Wcielenia – Boga stającego się człowiekiem. Stwórca zniża się do poziomu stworzenia. Ale jakby tego było mało, Jezus – Boży Syn – idzie jeszcze dalej w tym uniżeniu. Ponosi śmierć krzyżową, aby zbawić ludzkość, aby otworzyć niebo, aby raz na zawsze pokonać śmierć, grzech, szatana. Ale także po to, aby dać ludziom najwyższy dowód swojej miłości. Bo jeśli to, co Jezus zrobił na krzyżu, dla ludzi i za ludzi, człowieka nie przekona, to co go przekona?
Ewangelia: Mt 26,14–27,66
Dzisiejsza Ewangelia to opis Męki Jezusa według świętego Mateusza. Chyba najlepszym komentarzem do tego tekstu jest sam tekst. Jego powolna, uważa lektura, pozwala najlepiej oddać to, co niesie ze sobą to zbawcze wydarzenie. Przeczytać tę Ewangelię, skupiając się przede wszystkim na Nim – na Jezusie. Od momentu przygotowania Ostatniej Wieczerzy, przez dylematy i dramaty Apostołów – Piotra, Judasza, pozostałych – sąd, Piłat, odrzucenie przez ludzi i decyzja o ukrzyżowaniu. Warto znaleźć dzisiaj kilka minut, aby zatrzymać się nad tym Słowem – Ono samo do nas przemawia, bez dodatkowych komentarzy.
Wielki Poniedziałek, 30.03.2026 r.
Pierwsze czytanie: Iz 42,1-7
Po co Jezus przyszedł na ziemię? Co było powodem Jego męki, śmierci i zmartwychwstania? Prorok Izajasz mówi dzisiaj: „Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności”. Jezus przez swoją Paschę (śmierć i zmartwychwstanie) dokonał odkupienia ludzkości, wybawił ich od śmierci wiecznej, uwolnił ich od grzechu. Jak dzisiaj wygląda twoje nawracanie się, wychodzenie z grzechów, walka o czyste serce, o bycie przy Bogu? Czy „korzystasz” z tego, co zrobił – i nadal chce robić – dla ciebie Bóg?.
Psalm responsoryjny: Ps 27,1.2.3.13-14
Co robić w życiu? Jak żyć? Co jest wolą Bożą? Pewną podpowiedź mamy w dzisiejszym psalmie: „Pan moim światłem i zbawieniem moim”. Tym światłem jest nie tylko Bóg, ale także Jego słowo, o czym czytamy w innym psalmie: „Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce” (Ps 119,105). Bóg przez swoje słowo chce prowadzić człowieka, dawać mu wskazówki, mówić do niego. Czy w Słowie Bożym szukasz prawdy, dobra, wskazówek, podpowiedzi od Boga? Co daje ci kontakt z Jego słowem?.
Ewangelia: J 12,1-11
Co to znaczy być przy Jezusie? Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam dwie osoby: Judasza i Marię. Judasz teoretycznie był bardzo blisko Jezusa – należał do grona Dwunastu Apostołów. Ale w praktyce, wcale nie był blisko Jezusa. Jego „odchodzenie” od Jezusa nie zaczęło się w momencie zdrady, o czym mówi dzisiejsza Ewangelia: „Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano”. Maria natomiast daje Jezusowi coś bardzo cennego. Nie tylko olejek, ale Maria daje także samą siebie Jezusowi, co wyraża przez to, że ociera swoimi włosami stopy Jezusa. Wiara polega na tym, żeby być blisko Boga. Czy jesteś blisko Niego? Tak naprawdę? Jeśli tak, to jak to wyraża się w konkretach?
Wielki Wtorek, 31.03.2026 r.
Pierwsze czytanie: Iz 49,1-6
To pierwsze czytanie mówi o powołaniu oraz o tym, że pragnieniem Boga jest to, aby Jego zbawienie dotarło do wszystkich ludzi, żeby każdy człowiek mógł dowiedzieć się o tej dobrej nowinie – Ewangelii. I to jest tak naprawdę zadanie Kościoła, pierwsze i pewnie najważniejsze. Aby przez nas – ludzi ochrzczonych – dobra nowina o Bogu mogła dotrzeć aż na krańce ziemi, zgodnie z poleceniem Jezusa, które zostawił swoim uczniom przed Wniebowstąpieniem. To jest nasze zadanie, nasza odpowiedzialność.
Czy wiesz, że przez twoje życie, twoje świadectwo, Bóg może chcieć dotrzeć do kogoś z Ewangelią, chce, aby ktoś się o Nim – Bogu – dowiedział, dzięki tobie?
Psalm responsoryjny: Ps 71,1-2.3-4a.5-6b.15.17
Psalmista ma w Bogu pełne oparcie oraz przewodnika, który towarzyszy mu od najmłodszych lat – co więcej, jest z nim od samego poczęcia. Bo Bóg jest miłośnikiem życia i każdego człowieka chce przez to życie prowadzić.
Czy wiesz, że Bóg chce być twoim Nauczycielem, to znaczy prowadzić cię przez życie, przez swoje słowo, przez wydarzenia, przez wskazówki, które chce ci dawać?
Ewangelia: J 13,21-33.36-38
Scena Ewangeliczna przedstawia pewien dramat. Ale nie chodzi tutaj tylko o los uczniów – Judasza czy Piotra. Chodzi o dramat, który rozgrywa się w życiu każdego człowieka wierzącego. Z jednej strony, bycie blisko Boga, chęć służenia Mu, miłości, wierności. I jednocześnie – grzech, słabość, niewierność, poleganie na sobie, swoich siłach. Ta Ewangelia pokazuje prawdę o ludzkiej grzeszności – mojej, osobistej, ale także grzeszności tego, kto jest obok.
Czy wiesz, że świadomość grzeszności jest czymś kluczowym w życiu – ona przypomina, że nie jesteś i wcale nie masz być idealny; że także człowiek, który jest obok ciebie, nie jest idealny, że do prawdziwego nawrócenia potrzebujesz Boga, ona pomaga żyć w prawdzie?
Wielka Środa, 01.04.2026 r.
Pierwsze czytanie: Iz 50,4-9a
„Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie”. Takie słowa otrzymujemy od Pana Boga w ostatni dzień naszej wielkopostnej „pustyni” – rozważań Bożego Słowa. To zdanie zaprasza do tego, aby być w kontakcie z Bożym Słowem. Dlaczego? Bo z tego słowa rodzi się wiara: „Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10,17). Te słowa dają życie wieczne: „Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6,68). Życie w oparciu o Słowo Boże – słuchanie go i wypełnianie – jest po prostu udane: „Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale” (Mt 7,24). Czy chcesz czytać, słuchać to słowo nadal? Co daje ci czytanie, słuchanie Bożego Słowa? Czy widzisz wpływ kontaktu ze słowem na twoje życie? Czy bardziej poznajesz Boga, siebie, ludzi, świat? Czy przybliżasz się do Boga?
Psalm responsoryjny: Ps 69,8-10.21-22.31.33-34
„Domieszali trucizny do mego pokarmu, a gdy byłem spragniony, poili mnie octem”. Te słowa psalmisty przypominają nam o tym, że nie wszystko i nie wszyscy, co jest/są w naszym życiu, jest dla nas dobre. Mądrość polega na tym, że wybieram to, co służy szczęściu, miłości, zbawieniu, a odrzucam to, co szczęście, miłość i zbawienie mi odbiera. Czy masz głęboką świadomość, że to od ciebie zależy, od twoich wyborów, jak wygląda, będzie wyglądało twoje życie? Czy ono będzie udane, czy też nie?
Ewangelia: Mt 26,14-25
„Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy? (…) Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę”. Trzy razy w dzisiejszej Ewangelii pojawia się słowo pascha. Co ono oznacza? Między innymi, jest nawiązaniem do wydarzenia Starego Testamentu, kiedy Izraelici, zanim zostali wyprowadzeni z niewoli, spożywali posiłek – paschę. Z tym posiłkiem wiązała się również kluczowa rola baranka, którego krew ocalała domowników od śmierci. Jezus również przechodzi paschę. On jest Barankiem, którego krew przelana na krzyżu, ocala od śmierci wiecznej, pokonuje śmierć, piekło, szatana, grzech. Sprawia, że człowiek może być rzeczywiście wolny od największej niewoli, którą jest grzech. Czy jesteś wdzięczny Bogu, za to co dla ciebie zrobił – Mękę, Śmierć, Zmartwychwstanie – i nadal robi?
Wielki Czwartek, 02.04.2026 r.
Pierwsze czytanie: Wj 12,1-8.11-14
Pierwsze czytanie opisuje jeden z ważniejszych momentów, o ile nie najważniejszy, w historii Izraela. Po ponad czterystu latach Naród Wybrany wychodzi z niewoli egipskiej. Wychodzi – będąc precyzyjnym – Bóg z tej niewoli ich wyciąga. Z tym wydarzeniem wiąże się wiele nadzwyczajnych zdarzeń. Jednym z nim jest polecenie Boga, aby krwią baranka pomazać drzwi domów – tak, aby anioł śmierci przechodzący przez Egipt nie przyniósł śmierci pierworodnych w rodzinach, których domy będą oznaczone krwią baranka.
Ten znak powinien przemówić także do nas, dzisiaj. Dlaczego? Bo tak jak krew baranka w Egipcie ocaliła od śmierci doczesnej, tak krew Jezusa – Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata (tak o Jezusie mówi Jan Chrzciciel) – ocala nas, ludzi, od śmierci wiecznej, od wiecznego potępienia.
Czy jestem wdzięczny Bogu za to, co w Jezusie Chrystusie zrobił dla mnie, za to cierpienie, za tę krew przelaną na krzyżu, dla nas i dla naszego zbawienia?
Psalm responsoryjny: Ps 116B,12-13.15-16bc.17-18
Kielich w Biblii wskazuje na los, przeznaczenie człowieka. Czasami ten los jest nam trudno przyjąć, szczególnie wtedy, „gdy jest pod górkę”. Jezus był w podobnej sytuacji, wtedy, gdy modlił się w Ogrodzie Oliwnym. Prosił Ojca, aby zabrał od Niego Kielich Męki – ale ostatecznie poddał się woli Ojca, wiedząc, że Bóg z nawet najtrudniejszej sytuacji jest w stanie go wyprowadzić.
Czy potrafię zgodzić się na to, co mnie spotyka? Czy raczej buntuję się na mój los, historię mojego życia?
Drugie czytanie: 1 Kor 11,23-26
Słyszymy dzisiaj najstarszy opis ustanowienia Eucharystii. Jezus, który przez swoją krew, przez oddanie swojego ciała w ofierze krzyżowej, zawiera w imieniu ludzkości nowe przymierze z Bogiem, zerwane wcześniej przez grzech człowieka. Jezus, jedyny Sprawiedliwy, jest w stanie tego dokonać, składając doskonałą ofiarę ze swojego życia.
Jezus umożliwia nam powrót do Boga, zawsze wtedy, gdy przez grzech od Niego, od Boga, odejdziemy. Czy po grzechu jest w nas pragnienie powrotu do Boga, przez sakrament pokuty?
Ewangelia: J 13,1-15
W Ewangeliach synoptycznych (Mateusz, Marek, Łukasz) mamy opis ustanowienia Eucharystii. Tylko w Ewangelii Jana nie ma tych słów, które dzisiaj słyszymy w czasie Mszy Świętej: „Bierzcie i jedzcie…”, „Bierzcie i pijcie…”. W miejsce opisu ustanowienia Eucharystii Ewangelista Jan umieszcza opis obmycia nóg. Dlaczego?
Wyjaśnień jest wiele. Natomiast warto skupić się na tym, że gest umycia nóg w pewnym sensie jest tożsamy z Eucharystią. Dlaczego? Eucharystia jest znakiem miłości – oddanie siebie Jezusa, w całości, Bogu Ojcu i człowiekowi, który Ciało Chrystusa może przyjmować w Komunii Świętej. To znak doskonałej miłości Boga do człowieka. Gest umycia nóg, to nie tyle gest służby, ile właśnie miłości, uniżonej, pokornej. Jezus jest Sługą przez miłość. Co więcej, Jezus tym gestem daje przykład, wzór tego, że powinniśmy w tej służbie, w miłości Go naśladować. Eucharystia – dawanie życia, powinna być nie tylko jedną godziną w tygodniu, ale stylem naszego chrześcijańskiego życia.
Czy jestem człowiekiem Eucharystii? Czy potrafię dawać siebie braciom?
Wielki Piątek, 03.04.2026 r.
Pierwsze czytanie: Iz 52,13–53,12
Prorok Izajasz, nieprzypadkowo, jest nazywany piątym Ewangelistą. Jego Pieśni o Słudze Jahwe w sposób bardzo dokładny, można powiedzieć, namacalny, opisują to wszystko, co będzie działo się z Jezusem w czasie Jego męki.
Jednak czytając ten opis, umęczonego, udręczonego człowieka, i odnosząc go do Jezusa, nie chodzi w pierwszej kolejności o to, aby smucić się z powodu cierpienia Jezusa. Sam Jezus, w czasie Drogi Krzyżowej, spotykając płaczące niewiasty, odradza im ckliwe wzruszenie z powodu Jego cierpienia – zaprasza je, aby zasmuciły się z powodu ich grzechów, ich słabości.
Myśląc o Jezusie i Jego Męce, warto uświadamiać sobie przede wszystkim, z jakiego powodu Jezus cierpiał. Ta Męka to cena za grzech człowieka, cena naszego odkupienia.
Czy potrafimy w taki sposób patrzeć na mękę, cierpienie Jezusa?
Psalm responsoryjny: Ps 31,2.6.12-13.15-16.17.25
Niektórzy mówią, „jak trwoga to do Boga”. O tym mówi dzisiejszy psalm, w którym psalmista ucieka się do Boga, ufa Mu, wierzy, że w Jego ręce jest jego los, szczególnie wtedy, gdy doświadcza cierpienia.
Gdzie szukasz pomocy, gdy jest ci trudno? Czy kierujesz swoje myśli w stronę Boga? Czy wierzysz, że twoje życie jest w Jego rękach?
Drugie czytanie: Hbr 4,14-16;5,7-9
Autor Listu do Hebrajczyków zwraca uwagę, że Jezus jest Bogiem bardzo ludzkim. Dlaczego? Bo w swoim ziemskim życiu doświadczył tego wszystkiego, czego doświadcza każdy człowiek. Dzielił z ludzkością jej los, od pięknych, wspaniałych momentów, pełnych miłości, dobra, szczęścia, aż po te trudne chwile, opuszczenia, niezrozumienia, bólu, cierpienia, śmierci.
Czy wierzysz w takiego Boga – który naprawdę jest Bogiem bardzo bliskim?
Ewangelia: J 18,1–19,42
Dzisiejsza Ewangelia to opis Męki Jezusa według świętego Jana. Chyba najlepszym komentarzem do tego tekstu jest sam tekst. Jego powolna, uważa lektura, pozwala najlepiej oddać to, co niesie ze sobą to zbawcze wydarzenie. Przeczytać tę Ewangelię, skupiając się przede wszystkim na Nim – na Jezusie. Od momentu przygotowania Ostatniej Wieczerzy, przez dylematy i dramaty Apostołów – Piotra, Judasza, pozostałych – sąd, Piłat, odrzucenie przez ludzi i decyzja o ukrzyżowaniu. Warto znaleźć dzisiaj kilka minut, aby zatrzymać się nad tym Słowem – Ono samo do nas przemawia, bez dodatkowych komentarzy.
Wielka Sobota, 04.04.20256 r.
Czytanie (Ciemna Jutrznia – Wielka Sobota): Oz 6,1-2
Fragment proroka Izajasza, który Kościół daje nam do słuchania w czasie porannej modlitwy Jutrznią, to zapowiedź dzieła, które dokona się w życiu Jezusa. Jego męka, śmierć i jednocześnie – zapowiedź powrotu do życia, życia wiecznego. Ale to nie wszystko. Bo musimy mieć świadomość, że to, co dokonało się w życiu Zbawiciela, dzięki wierze może dokonywać się również w naszym życiu. To przechodzenie ze śmierci do życia, z niewoli do wolności, z grzechu do miłości – to wszystko, dzięki Jezusowi i Jego łasce, może stawać się naszym udziałem. I na tym w rzeczywistości polega doświadczenie Paschy Jezusa.
Czy masz takie doświadczenie w swoim życiu wiary, kiedy Bóg przeprowadza Cię, z duchowej śmierci do życia w obfitości, w pełni łaski z Jezusem?
Pierwsze czytanie: Rdz 1,1–2,2
Początek Biblii – opis stworzenia świata, który ma uświadomić nam jedną z fundamentalnych prawd naszej wiary. To Bóg jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniami, jako ludzie. Dobrze jest, jeśli nie chcemy zamieniać się z Bogiem miejscami, „bawić się” w Boga, przyjmować jego prerogatyw, bo jesteśmy zbyt słabi, krusi, aby tę rolę Boga przejmować. Czy jako stworzenie uznaję, dzięki wierze, swoją zależność, „zdrową podległość” wobec Stwórcy?
Psalm responsoryjny: Ps 104, 1-2a.5-6.10 i 12.13-14b.24 i 35c
Cały stworzony świat jest pieśnią pochwaloną na cześć Boga Stwórcy. Co więcej, jak mówi Księga Mądrości czy Apostoł Paweł – z piękna stworzonego świata możemy poznawać Stwórcę. Dar, jakim jest świat, może w sposób naturalny odnosić nas do Dawcy – Boga. Czy patrząc na stworzony świat, podziwiając Go, moje myśli biegną w stronę Stwórcy – Boga?
Drugie czytanie: Rdz 22,1-18
Historia Abrahama i Izaaka jest jedną wielką próbą. Próbą miłości, a dokładnie próbą hierarchii miłości. Abraham w tym wydarzeniu ma odpowiedzieć sobie na pytanie, kto jest dla niego najważniejszy – umiłowany, upragniony, wyczekiwany syn, czy Bóg, bez którego ani jego samego, ani syna na tym świecie by nie było. Czy coś lub ktoś jest dla mnie dzisiaj ważniejsze niż Bóg?
Psalm responsoryjny: Ps 16, 5 i 8.9-10.11
Bóg chce wskazywać człowiekowi ścieżkę życia. Przez słowo, przykazania, natchnienia, Bóg może stać się dla każdego i każdej z nas przewodnikiem po codziennych kolejach losu. Ważne pytanie – czy chcemy dać się Bogu prowadzić?
Trzecie czytanie: Wj 14,15–15,1a
Bóg wielokrotnie i na różne sposoby objawia się człowiekowi – także przez wydarzenia. Z pewnością jednym z takich momentów było przejście Izraelitów przez Morze Czerwone. Z jednej strony – głębia wód. Z drugiej – Egipcjanie, którzy zdecydowanie nie mieli dobrych zamiarów. W sytuacji bez wyjścia, to sam Bóg staje się wyjściem. Czy w sytuacjach granicznych potrafisz zaufać Panu?
Psalm responsoryjny: Wj 15, 1b-2c.3-4.5-6.17-18
Dziękczynienie Bogu jest kluczową postawą człowieka wiary. Ono zbliża nas do Boga i przede wszystkim, pozwala nam nazwać Boże działanie. Wskazać konkretny moment przyjścia Boga do nas. Czy potrafisz dziękować za konkretne sprawy w swoim życiu?
Czwarte czytanie: Iz 54,4a.5-14
Idea przymierza w Biblii – umowa między Bogiem a człowiekiem, narodem, wspólnotą. Jednak ta umowa nie jest typową zależnością. Ponieważ jedna strona – Bóg – zawsze temu przymierzu jest wierny, nawet wtedy, gdy brakuje wierności po stronie człowieka. Czy postawa Boga wobec ciebie jest dla ciebie szkołą wierności, mimo wszystko?
Psalm responsoryjny: Ps 30, 2 i 4.5-6.11-12a i 13b
Łaska Boga trwa przez całe życie. Ona podtrzymuje cały świat, podtrzymuje życie człowieka, sprawia, że człowiek staje się zdolny do miłości. Łaska – darmowy dar Boga, który można tylko przyjąć. O co ostatnio prosiłeś Pana Boga?
Piąte czytanie: Iz 55,1-11
Róże przymierza zawierał Bóg z ludźmi na przestrzeni wieków. Ale to ostateczne, wieczne i trwałe przymierze zostanie zawarte przez Jezusa Chrystusa, który w imieniu całej ludzkości stanie jako jedyny sprawiedliwy, czysty Baranek, w pełni uczciwy, oddając się w doskonałej ofierze Bogu. Tym samym, obie strony przymierza stają się doskonałe. Czy patrząc na doskonały wzór Jezusa, potrafię uznać swoją niedoskonałość?
Psalm responsoryjny: Iz 12, 2.3 i 4bcd.5-6
Dzieła Boga należy ogłaszać. Czy Bóg tego potrzebuje? Niekoniecznie. Ale jest to ważne dla „pokoleń”, aby każdy mógł o Bogu i jego dziełach usłyszeć. Czy stajesz się świadkiem żyjącego i działającego Boga?
Szóste czytanie: Ba 3,9-15.32–4,4
Bóg daje przykazania, które niosą ze sobą mądrość. Nie są one ciężarem, ale drogowskazem ku celowi, jakim jest niebo, zbawienie wieczne. Czy potrafisz w taki sposób patrzeć na przykazania i na ich mądrość?
Psalm responsoryjny: Ps 19, 8-9.10-11
Psalmista wychwala Boże Prawo, które jest cenniejsze nad złoto. Mimo że to Prawo jest tylko narzędziem, w nim zawarta jest Boża Mądrość, zdolna człowieka prowadzić przez codzienność życia. Z którymi z przykazań masz największą trudność, aby je zachować? Dlaczego akurat z tymi?
Siódme czytanie: Ez 36,16-17a.18-28
Bóg obiecuje człowiekowi nowe serce. To dar Boga. Człowiek sam z siebie nie jest zdolny do przemiany swojego serca. Ale z Bogiem – to jest możliwe. Czy współpracujesz z Bogiem, chcąc się nawrócić, czy polegasz tylko na swoich siłach?
Psalm responsoryjny: Ps 42,2-3.5; Ps 43, 3.4
Pragnienie Boga, które nosimy w sobie, tutaj na ziemi, nigdy nie będzie w pełni zaspokojone. To może prowadzić nas to nieustannego napełniania się Bożą łaską, ale także kierunkować nas na wieczność, gdzie w pełni, twarzą w twarz, będziemy oglądać Boże oblicze. Czy zdarza ci się myśleć o wieczności?
Ósme czytanie: Rz 6,3-11
Chrzest – zanurzenie w mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana. Jak te słowa rozumieć? Czy są dla ciebie tylko pustym sloganem, powtarzanym w kościołach całego świata? Czy szukasz w tych słowach głębi? Dać się przeniknąć przez Paschę Jezusa – być w pełni zanurzonym w Jego doświadczenie. Te dni, które przeżywamy, są najlepszą do tego okazją, aby zgłębiać tę prawdę wiary – dzielić z Jezusem całe swoje życie.
Psalm responsoryjny: Ps 118, 1b-2.16-17.22-23
Sługa Boży, ks. Franciszek Blachnicki mówił: „Piękny jest człowiek, który potrafi dziękować”. Piękny – czyli taki, który łączy w sobie prawdę i dobro. Wobec Paschy Pana – pozostaje tylko dziękczynienie i uwielbienie, chociaż i to nie wyrazi daru, jaki ofiaruje Jezus.
Ewangelia: Mt 28,1-10
Grób Jezusa jest dla nas ważny nie dlatego, że Jezus tam leżał. Grób Jezusa jest dla nas ważny dlatego, że jest pusty. Bo On – Jezus – żyje, jest i działa, tu i teraz. A więc, jako chrześcijanie, nie pozostaje nam nic innego – tylko tego Jezusa żyjącego po prostu szukać.