Komentarze do czytań – IV TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU | od 15 do 21 marca 2026r. – ks. dr Leszek Rasztawicki

Dzisiejsza Liturgia Słowa

 

 

 

 

IV Niedziela Wielkiego Postu, 15.03.2026 

Pierwsze czytanie: 1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13b

Dziś przeżywamy Czwartą Niedzielę Wielkiego Postu zwaną Niedzielą Radości. Jest to zapowiedź radości największej, gdyż zbliża się Odkupienie człowieka dokonane w Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. Bóg patrzy na nasze serce gotowe przyjąć największy dar, jakim jest Odkupienie w Jezusie.

Bóg polecił Samuelowi namaścić Dawida na króla, gdyż upodobał sobie w jego sercu. Zanim człowiek odnajdzie radość w Bogu, to Bóg sam odnajduje radość w człowieku, patrząc w jego serce gotowe przyjąć Bożą ofertę odkupienia. To Bóg pierwszy wybiera człowieka, wyrywając go z ciemności do Swej przedziwnej Światłości. Namaszcza go olejkiem radości, by ukazać piękno człowieczeństwa i jego królewską godność.

O jakże wielkie jest dzieło stworzenia człowieka, to ile większe jest dzieło Odkupienia i przywrócenia godności królewskiej. Nasza radość jest pełna tylko wtedy, gdy swe źródło ma w Bogu i prowadzi do Jego odwiecznej miłości. Czy moje serca jest jak serce Dawida, gotowe uradować się darem Bożego zbawienia?

Psalm responsoryjny: Ps 23, 1-2ab. 2c-3. 4. 5. 6

Psalm 23 należy do psalmów ufnościowych. Składa się z dwóch części. W pierwszej z nich Bóg jest przedstawiony jako Pasterz, gorliwie troszczący się o swe owieczki. Z Bogiem niczego nie braknie i to On wyprowadza z każdej trudności i opresji.

W drugiej części Bóg pełni funkcję gospodarza, który wyprawia ucztę na świętym miejscu (świątyni). Zastawia obficie stół i na oczach wrogów wywyższa, namaszczając głowę olejkiem.

Psalmista wierzy, że jego ufność Bogu przeprowadzi do przez największe trudności i zapewnia, że sam będzie przebywał w obecności Boga do kresu swego życia.

Drugie czytanie: Ef 5, 8-14

Święty Paweł w obrazie światłości i ciemności ukazuje obraz życia duchowego człowieka i sposób jego postępowania. Życie duchowe jest ściśle zjednoczone z życiem codziennym i na odwrót: „Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu”.  Ciemność odnosi się do ignorancji poznania Boga i Jego woli, czego konsekwencją jest stan duchowego i moralnego zła. Światłość przedstawia sytuację odwrotną. Jest prawdziwym poznaniem Boga, co owocuje duchowym i moralnym dobrem. Słowa „postępujcie jak dzieci światłości” są zachętą do sposobu życia i postępowania godnego dzieci Bożych.

Owocem takiego życia jest prawość i sprawiedliwość, inaczej życie w zgodzie nie tyle z samym sobą, ale życie zgodne ze standardami Bożymi. To życie człowieka, w którym słowa, czyny i intencje są spójne i skierowane jednocześnie na Boga i drugiego człowieka, innymi słowami na chwałę Boga i dobru ludzi. Jest to życie w prawdzie, a prawda Boża nas wyzwala i prowadzi drogami zbawienia. Aby realizować tę chrześcijańską drogę życia należy nieustannie badać co jest miłe w oczach Boga. Jest to chodzenie w Łasce Chrystusa, który oświecił nasze życie chwalebnym Zmartwychwstaniem.

Ewangelia: J 9, 1-41

Jezus przywraca wzrok niewidomemu od urodzenia. Jest to znak, że Jezus jest światłością świata i doprowadza nas do pełni światłości, czyli poznania prawdy o nas. Kościół rozpoznaje siebie w niewidomym i zostaje oświecony prawdą Syna Bożego. W człowieku toczy się nieustanne zmaganie. Z jednej strony, jak ten niewidomy przez wiarę, zostaję oświecony łaską Chrystusa do poznawania prawd Bożych, a drugiej strony, jak faryzeusze,  ma „swoją prawdę” i pozostaje w ciemności. To światło prawdy do Jezus, który przychodzi, by wyrwać nas z ciemności do przyjęcia Syna Człowieczego, który jest źródłem naszego zbawienia. Obraz przywrócenia wzroku niewidomemu jest nie tylko zwyczajnym uzdrowieniem, ale przywróceniem wzroku wiary i oświeceniem łaską Chrystusa. To Jezus jest Światłością świata. Tylko On może nas oświecić łaską prawdy.

 

Poniedziałek, 16.03.2026

Pierwsze czytanie: Iz 65, 17-21

Trzecia część Księgi proroka Izajasza (rozdz. 55-66) wprowadza w ziemską rzeczywistość czasów mesjańskich, a zarazem w przestrzeń ich wypełnienia w radości zbawionych. Jest ukazaniem triumfu Bożego miłosierdzia nad sądem dla tych, którzy w pełni zaufali swemu Stwórcy i Zbawcy.

Perspektywa nowych niebios i nowej ziemi jest zapowiedzią ostatecznego chwalebnego zwycięstwa Boga nad wszelkim cierpieniem, bólem, a nawet śmiercią. Nowe stworzenie w Bogu realizuje dynamizm nieustannego odnowienia. Nie będzie się wspominać tego co minęło w perspektywie niekończącego się stanu błogosławieństwa (szczęścia). Tylko potężny Bóg Stwórca może to wszystko uczynić. On jedynie jest źródłem radości wiecznej, której „ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9).

Świat, w którym żyjemy nieustannie próbuje nam wmówić, że musimy być „na czasie” i używać najnowszych możliwości i technologii. „Nowinki” mają zapewnić szczęście i zaspokoić nasz „głód”. Po prostu każdy z nas musi być „zaktualizowany” w światowej grze i pogoni za nowoczesnością. Niekiedy odnowienie zewnętrzne może mieć słuszne przesłanki do czynienia sobie ziemi poddanej, ale trzeba uważać, żeby nie stawało się zagrożeniem utraty celu ostatecznego. W tym kontekście dzisiejsza liturgia zaprasza nas do prawdziwego odnowienia. Jest to odnowa wewnętrzna, byśmy żyli według nakazów Bożych. Źródłem jej są życiodajne Sakramenty w Kościele. Tylko ścisła relacja z Bogiem miłosiernym przeprowadza nas bezpiecznie przez życie do wiecznej ojczyzny.

Psalm responsoryjny: Ps 30, 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b

Psalm wyraża wdzięczność i opiewa radość z przywrócenia zdrowia, a nawet ocalenia życia. Stawia cierpienie w niezwykłym świetle. Jest ono pozornym ukryciem się Boga przed człowiekiem. To tylko niewielka chwila w porównaniu do wielkości szczęścia z Bogiem w wieczności: wieczorem przychodzi płacz, a rano okrzyki radości. Zawsze jednak pozostaje tajemnicą i ma służyć objawieniu mocy Bożej. Psalmista doznaje wybawienia od Boga Wspomożyciela, dlatego śpiewa Zmieniłeś żałobę moją w taniec, zdjąłem mój wór pokutny, opasałeś mnie radością.

Chrystus, który z bólem modli się w Ogrójcu wieczorem Ojcze, oddal ode mnie ten kielich (Łk 22,42), rankiem doznaje chwały zmartwychwstania. Wszystko, choć wydaje się trudne i nie do zniesienia, jest tylko chwilą wobec wieczności.

Ewangelia: J 4, 43-54

Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego jest niezwykłą manifestacją dobroci Boga. Bóg pragnie szczęścia wszystkich swoich dzieci. Tekst jednak ukazuje coś znacznie ważniejszego. Żyć w pełni to wierzyć słowom Jezusa. Słowa Jezusa kierują na pielgrzymkę ku życiu: „idź syn twój żyje”.

Urzędnik królewski w obietnicy słowu Boga jest ojcem zaufania, podobnie jak pierwszy ojciec wiary, Abraham. Dzięki wierze jednego i drugiego ich potomstwo otrzymuje życie. Jezus daje życie każdemu wierzącemu w Niego. Kto wierzy Jezusowi ma w sobie życie i nie umrze na wieki. Rzeczywistość umierania staje się drogą życia w Bogu, jeżeli naszą odpowiedzią w jej obliczu jest wiara. Jest to wiara w Boga,  który przeprowadza nas z umierania do życia.

 

Wtorek, 17.03.2026

Pierwsze czytanie: Ez 47, 1-9. 12

Prorok Ezechiel w wizji wody wypływającej w świątyni wprowadza w tajemnicę Boga, Jego obfitości daru miłosierdzia i ocalenia ludzkości. Świątynia jest szczególnym i uprzywilejowanym miejscem obecności Boga. Wizję można podzielić na cztery sekcje, które ukazują działanie łaski Bożej. W pierwszej woda wypływa ze świątyni, a więc jej źródłem jest sam Bóg (Ez 47, 1-2). W drugiej opisuje wielkość rzeki (Ez 47, 3-5), co nawiązuje do ogromu łask. W trzeciej podkreśla samowystarczalność i potęgę wód, które przedstawiają nieograniczone działanie Boga (Ez 47, 6-8). W czwartej jest podkreślona uzdrawiająca moc rzeki, która zamienia pustynię w ogród (Ez 47, 9-12). Taki jest Bóg, który nas uzdrawia w sposób darmowy i pragnie nas przeprowadzić przez oczyszczające działanie łaski, którego obrazem jest dzisiejsza symbolika wody, wypływającej ze świątyni.

Wielki Post jest czasem pustyni, czyli doświadczeniem własnej „pustki”. Może się ona wyrażać w różny sposób, w samotności, zmaganiu, a nawet bezsilności. Obraz pustyni przynosi również na myśl brak wody, co potęguje chęć zaspokojenia najbardziej podstawowej potrzeby życiowej. Trud pustyni i niedostatek wody uczą zrozumieć, jak niezbędnym, a często niedocenionym jest ona darem. Podobnie czas Wielkiego Postu zaprasza nas do dostrzeżenia konieczności i pragnienia wody żywej, którą jest sam Bóg. Otrzymujemy Go w sposób darmowy, wystarczy tylko całym sercem zapragnąć. Bóg przeprowadzi nas przez pustynię codziennych braków i jak dobry Pasterz doprowadzi nad wody, gdzie będziemy mogli odpocząć, by wyruszyć w dalszą drogę.

Psalm responsoryjny: Ps 46, 2-3. 5-6. 8-9

Psalm 46 należy do gatunku hymnicznego i posiada elementy ufnościowe. Autor uczy o obowiązku wielbienia Boga, Władcy Syjonu, który ubogaca łaskami całe Miasto Święte, Jeruzalem. W pierwszej części Psalmista zachęca do wychwalania Boga jako miejsca ucieczki i ratunku. W drugiej części wielbi Boga za Jego obecność w świętym mieście Jeruzalem. Wszystko ma skłaniać do uwielbienia Jahwe jako najwyższego Boga, któremu jedynie należy się cześć i chwała.

Ewangelia: J 5, 1-3a. 5-16

Temat uzdrowienia jest kontynuowany przy sadzawce Betesda. Ewangelia ukazuje scenę uzdrowienia człowieka sparaliżowanego od 38 lat. Można powiedzieć, że jest to pół życia w ciągłej nadziei na jakiś cud. Chromy jest symbolem całej ludzkości, która leży w niemocy, bez ożywczego działania Boga. Źródłem tej niemocy jest grzech, choć niesprecyzowany, ale jasno zadeklarowany. Uzdrowienie jest uwolnieniem od paraliżu zła i grzechu. Po uzdrowieniu nawiązuje się dyskusja nad prawem, kiedy wolno uzdrawiać, w jakim czasie i w jaki sposób? Wydaje się to być bezsensowne, kiedy człowiek potrzebuje pomocy, a prawo zabrania tego udzielić. Ta jałowa dyskusja zaślepia niektórych i prowadzi do oddania się w niewolę prawa, zapominając, że prawo nie uzdrawia. Jest ono jednak konieczne, by pokazać dobro i potępić zło, ale nigdy nie może sprawić, że ktoś odzyska zdrowie. To czyni jedynie Bóg, który uwalnia nas od jarzma grzechu i sam jako baranek ofiarny wydaje samego siebie za przestępstwa świata.

 

Środa, 18.03.2026

Pierwsze czytanie: Iz 49, 8-15

Prorok Izajasz kieruje do ludu słowa nadziei i zachęty: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. Łaska nie jest czymś spontanicznym i chaotycznym, ale z góry zaplanowanym i przygotowanym zbawczym działaniem samego Boga. Na to ożywcze działanie trzeba się przygotować. W jaki sposób?  Nie lękać się, tylko wyjść z miejsca swego „zasiedzenia”. Nie żyć jakoby Bóg o nas zapomniał i nami się nie interesował. A Zły podpowiada, że „musisz sobie sam radzić i jesteś zdany na samego siebie”. Bóg nigdy o nas nie zapomina. Pragnie, abyśmy wyruszyli z drogę ku życiu łaską, pozostawiając stare, złe nawyki i przyzwyczajenia. Przyjdzie taki dzień, że nasze prośby będą wysłuchane. Bóg jednak wcześniej pragnie przygotować nasze serca, aby wejść w nową rzeczywistość, w której On sam ukaże nowe spojrzenie na stare rzeczy i nabiorą one nowego sensu w Nim i przez Niego. Jest to działanie łaski.

Wielki Post jest czasem szczególnej łaski. Nie chodzi tu o czas w sensie chronologicznym, który przemija. Jest to czas określony i wyznaczony przez Boga, który staje się wydarzeniem zbawczym. Ci, którzy idą drogą sprawiedliwości zostają w niej jeszcze bardziej ugruntowani, a nawracający się grzesznicy otrzymują odpuszczenie grzechów. Wielki Post jest zatem wyznaczonym czasem działania łaski, obejmujących sprawiedliwych i grzeszników. Bóg nie pragnie nas dzielić na lepszych i gorszych, ale nawracać i umacniać. Udziela potrzebnych łask w konkretnym czasie, zgodnie ze stanem ducha i powołania. Jest przecież kochającym Ojcem wszystkich dzieci i dobrze wie, jakie najlepsze lekarstwo (łaskę) udzielić swoim dzieciom w danej chwili.

Psalm responsoryjny: Ps 145, 8-9. 13cd-14. 17-18

Psalm 145 jest hymnem na cześć Jahwe – Króla. Poucza, że Boga jako Króla powinno wielbić wszelkie stworzenie. Jest On Królem potężnym, a zarazem pełnym łaski i miłosierdzia. Nie jest Królem ograniczonym ani czasem, ani przestrzenią. Jest Królem łaskawym i miłosiernym dla wszystkich potrzebujących Jego dobroci i ratunku. Można zatem uznać Psalm za zachętę budowania Królestwa Bożego już tutaj na ziemi w sposób duchowy oddając cześć i chwałę Bogu.

Ewangelia: J 5, 17-30

Jezus objawia siebie jako Syna w relacji do Ojca. Ta relacja jest otwartą przestrzenią dla każdego, kto uznaje Syna Bożego i słucha Jego słowa. W ten sposób każdy uświadamia sobie relację synowską z Bogiem Ojcem i poznaje swą tożsamość, kim dla niego jest Bóg i kim on sam jest w Bogu. Niepoznanie i nieprzyjęcie tego podstawowego objawienia blokują człowieka na działanie łaski, a nawet mogą stawać u początków wszelkiego zła. Człowiek bez ojca i matki, bez domu traci sens. Trudno budować życie bez ziemskiego fundamentu. W Chrystusie okrywany prawdę fundamentalną, że jesteśmy dziećmi Boga. Przyjęcie tej prawdy otwiera nowe perspektywy i nadaje sens życiu. Bóg nas wszystkich usynowił w Chrystusie. Bez Chrystusa jesteśmy tylko wyznawcami Boga, ale nie Jego synami. Święty Paweł wyjaśnia tajemnicę usynowienia, że jeżeli jesteśmy synami, to i współdziedzicami królestwa Bożego (Rz 8, 17).

 

Czwartek, 19.03.2026 – Uroczystość Św. Józefa, Oblubieńca NMP

Pierwsze czytanie: 2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16

Proroctwo Natana zapowiada, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego. Królestwo Dawida jest obrazem poszukiwania woli Boga w codziennej egzystencji. Dawid popełniał błędy, a nawet schodził z drogi Bożych przykazań, popadając w ciężkie grzechy. Jednak największą cnotą Dawida była świadomość jego słabości i szczery powrót do Boga, aby pokutować i zadośćuczynić za popełnione zło. Dlatego z jego potomstwa narodzi się Król – Mesjasz, gdyż on nie tyle okazał się wierny Bogu, co świadomy swej niedoskonałości i potrzeby Boga w swoich słabościach. Z Bogiem wszystko da się naprawić i ułożyć w sposób właściwy.

W ten obraz życia króla Dawida wpisuję się Król – Mesjasz, który odnowi relację z Bogiem, wprowadzając prawdziwe i wieczne królowanie Boga nad światem. Mesjasz, który nie popełnił żadnego zła i grzechu będzie cierpiał za grzeszników i złoczyńców. Sprawiedliwy poniesie karę za niesprawiedliwych, dlatego wprowadzi i umocni królowanie Boga w sensie uniwersalnym, ogarniając wszystkie ludy i narody, „a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Psalm responsoryjny: Ps 89, 2-3. 4-5.27 i 29

Psalm 89 ma charakter Mesjański. Poucza Izraela, a zwłaszcza króla z dynastii Dawida, że nigdy nie powinien wątpić w spełnienie Bożych obietnic. Bóg jest wszechmocny i łaskawy dla wszystkich ludzi, a szczególnie dla Narodu Wybranego, przez który pragnie się objawić światu. Dopiero w Nowym Testamencie doczekał się realizacji w Jezusie, Synu Dawida, który wypełnił Boże obietnice. Jego nauczanie, Męka, Śmierć Krzyżowa i Zmartwychwstanie jest uwielbieniem Boga i wypełnieniem wszystkich Bożych obietnic. Jezus, Nowy Dawid jest pierworodnym wobec stworzenia i zjednoczony w pełni z Boską naturą. To Jezus jest Królem całej ziemi. W Nim spełniają się mesjańskie proroctwa Starego Testamentu.

Drugie czytanie: Rz 4,13. 16-18. 22

Święty Paweł skupia się na obietnicy, którą Bóg dał Abrahamowi i jego potomstwu. Ta obietnica nie jest związana z przynależnością do szczególnego rodu czy dziedzictwa ani z ambicjami terytorialnymi.  Posiada wymiar ściśle duchowy. Jest ona związana z wiarą Abrahama i ufnością, jaką pokłada w Bogu. W ten sposób obietnica rozciąga się na cały świat, na wszystkich, którzy uczestniczą w wierze Abrahama.

Jaka jest wiara Abrahama? Święty Paweł podkreśla szczególnie jej jedną cnotę, jaką jest nadzieja, gdyż „wbrew nadziei uwierzył nadziei”. Pokładał nadzieję w czymś, co z ludzkiej perspektywy jest niemożliwe i wydaję się beznadziejnym oczekiwaniem. Abraham i Sara aż do tej pory nie doczekali się potomstwa i byli już za starzy w realizacji planu poczęcia dziecka. Sytuacja staję się więc beznadziejna. Jednak Abraham „nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej”. Bóg policzył mu to za największą zasługę, cnotę wiary i nadziei Abrahama. Owocem tej niezachwianej wiary jest syn obietnicy Izaak, który jest obrazem dogłębnej ufności podkładanej w Bogu. Dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Ewangelia: Łk 2, 41-51a 

Zagubienie i odnalezienie Jezusa to obraz naszego nieustannego poszukiwania Boga i Jego woli. W dzisiejszej perykopie ma kilka etapów. Pierwsze poszukiwanie wśród znajomych i krewnych. Nie możemy pojąć tajemnicy Boga tylko w środowisku, w którym żyjemy, nawet wśród najbliższych. Nie jest w drodze z tymi, którzy się oddalają od świątyni. Trzeba zatem zmienić kierunek i powrócić do miejsca, gdzie pozostał. Zagubiony Jezus zostaje odnaleziony w świątyni, czyli w chwale Boga. Jezus jest zatem żywym Słowem Boga i odpowiedzą na wszystkie pytania.

Sam Jezus stawia pytanie „dlaczego mnie szukaliście?” Nie jest to nagana, tylko zaproszenie do wejścia w tajemnicę Jezusa. Motywacja poszukiwania Jezusa jest ukierunkowana na tajemnicę Ojca. Zatem centrum naszego poszukiwania jest także odnalezienie woli Boga Ojca i pogłębienie z Nim relacji w Jezusie.

 

Piątek, 20.03.2026

Pierwsze czytanie: Mdr 2, 1a. 12-22

Zła w świecie nie można całkowicie wyeliminować. Tam, gdzie jest mądrość, tam też będzie i głupota. Tam, gdzie jest sprawiedliwość, tam też będzie i grzech. Naszą drogą jest droga Bożej sprawiedliwości, a nade wszystko dawanie świadectwa o Jego dobroci. Wiara nie może być czysto teoretyczna. Sprawdza się w chwilach próby. W jaki sposób okażemy wierność Bogu, gdy zewsząd nastawać będą przeciwnicy Boga? Kluczem na to wszystko jest zaufanie Bogu i świadomość nagrody wiecznej. Bo przecież wiara to oczekiwanie życia z Bogiem w wieczności. Wiara w wieczność objawia się w chwilach próby, w naszych decyzjach i świadectwie. Księga Mądrości przypomina nam tę podstawową prawdę, bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. (Mdr 2, 23). Zatem trzeba mieć świadomość, że nie każdy wierzy w życie wiecznie i żyje przesadnie w kategoriach doczesności. Prośmy Boga, aby odnowił w nas głębokie poczucie bycia świadkami nieśmiertelności i głoszenia tej prawdy całą mocą.

Podążanie drogą sprawiedliwości Bożej jest wielką radością, ale często spotyka się z silną opozycją ze strony świata. W jaki sposób wytrzymać ten złośliwy opór, a nawet natręctwo ze strony przeciwników Boga? Na pewno nie można ulec panice i zastraszeniu. Powierzanie całego osądu Bogu jest najpewniejszą naszą obroną. Wołanie o wybawienie od przeciwników jest odpowiednią modlitwą do Boga. Bóg na pewno przeprowadzi nas skutecznie przez trudności i wysłucha naszej modlitwy. Jezus przypomina nam o tym: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10, 28).

Psalm responsoryjny: Ps 34, 17-18. 19-20. 21 i 23

Psalm 34 ma charakter dziękczynny. Psalmista opowiada o swoich osobistych przeżyciach i wybawieniu z niedoli. Jest to okazją do dania świadectwa, a przede wszystkim publicznego uwielbienia Boga. Podziękowanie za ocalenie i świadectwo wobec innych mają ten sam cel, którym jest pouczenie słuchających, że jedyną pewną drogą do spokojnego życia na ziemi jest służba Bogu i szukanie u Niego ukojenia i pocieszenia we wszelkich niedolach i trudnościach.

Ewangelia: J 7, 1-2. 10. 25-30

Jeżeli prześladowali Jezusa, to i nas będą prześladować. Tę prawdę objawia uczniom Pan Jezus. Sam również ukazuje w jaki sposób mamy zachować się wobec tak silnej opozycji. Niekiedy trzeba ratować się ucieczką, inny, razem omijać pewne regiony. Atmosfera wydaje się być nie do zniesienia. Zagrożenie utraty życia może paraliżować działanie. Jezus nie szuka prowokacji, ale konsekwentnie przekazuje orędzie Bożej prawdy. Znajduje się w świątyni i tam naucza otwarcie. Świątynia jest miejscem szczególnej proklamacji Słowa Bożego. Bóg nie pozwoli, by Jego Słowo zostało „unicestwione” przez świat. Nie posyła też Słowa kary i gniewu, ale miłosierdzia i sprawiedliwości. Bóg ochrania swych wysłanników i cieszy się z ich wierności i odwagi. Nikt nie ma władzy nad Słowem Boga i nie może Go na zawsze „uśmiercić”. Z naszej strony, jeżeli przyjmujemy to Słowo to obfituje w nas życiem. A z drugiej strony, jeśli Je odrzucamy w swej wolności, to sami siebie skazujemy na unicestwienie. Bóg nie podlega prawom śmierci i ufających Jego Słowu zaprasza to tej błogosławionej rzeczywistości.

 

Sobota, 21.03.2026

Pierwsze czytanie: Jr 11, 18-20

Sens ofiary w Starym Testamencie nie tylko ukazuje się w samym akcie zabijania i składania w ofierze zwierząt. Najbardziej rozwinięty jest obraz baranka niewinnego jako ofiary ocalenia. Prześladowanie proroków jest porównywane do „rzezi niewinnego baranka”. Ich życie wydawane jest na śmierć z powodu Imienia Bożego i prawdy, którą oznajmiają w imieniu Boga. Stąd skarga Jeremiasza jest uzasadniona, a nade wszystko staje się modlitwą zawierzenia i oddania pod Boża opiekę. Słowo prawdy, które wytrwale głosi to miła Bogu ofiara. Jego poświęcenie Bogu objawia się z całą mocą w pokorze, czystości i niewinności. Taka jest strategia głoszenia prawdy o Bogu. Nie siłą i przemocą, ale pokorą i wiernością.

Zostaliśmy odkupieni drogocenną krwią Chrystusa jako baranka niepokalanego i bez skazy. Jest to prawda centralna naszej wiary. Ofiarowanie baranka bez skazy wielokrotnie pojawia się na kartach Biblii. Począwszy od ofiary Abrahama, przez baranka paschalnego, aż do ofiary krzyżowej na Golgocie. W Starym Testamencie ofiarowana Krew niewinnego baranka stopniowo prowadzi do pełni sensu odkupieńczego, aż do ofiary drogocennej krwi Chrystusa. Obraz baranka niepokalanego jest drogą zwycięstwa. Choć po ludzku baranek jest prowadzony na rzeź to jednak ofiara miłości przynosi oczyszczenie i uzdrowienie. Kto przyjmuję pokorę i czystość Baranka, ten zostaje uświęcony i ma z Nim współudział.

Psalm responsoryjny: Ps 7, 2-3. 9bc-10. 11-12

Psalm 7 jest lamentacją, pełną ufności Bogu. Modlący się jest prześladowany przez wrogów i zwraca się do Boga o pomoc. Powołuje się na swoją niewinność i wierność Bogu. Wypowiada szereg próśb o pomoc i sprawiedliwy osąd. Błaga Boga, aby się zjawił jako sprawiedliwy Sędzia i dokonał sądu nad światem. Ufa, że Bóg ukaże niewinność modlącego się i obdarzy go łaską i zmiłowaniem. Bóg objawi się jako Sędzia sprawiedliwy i będzie ratunkiem dla wszystkich niesprawiedliwie uciśnionych. Ostatecznie zwycięża Boża sprawiedliwość.

Ewangelia: J 7, 40-53

Siódmy rozdział Ewangelii św. Jana jest niezwykle dramatyczny. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus nie mówi ani słowa. Wcześniej przekazał słowa od Boga, ale współcześni Jemu ich nie przyjęli. Teraz krytykują i osądzają Jezusa. W wyniku czego powstaje między nimi rozdwojenie. Ewangelista używa słowa greckiego – schizma. Oznacza ono rozłam. Podłożem schizmy nie jest jawna chęć popełnienia grzechu, ale próba forsowania własnej prawdy. Ta podjęta własna droga to często ucieczka przed nieradzeniem sobie z rzekomo złym środowiskiem albo światem. Prawda Boża zastąpiona zostaje własną „prawdą”, że to my samy damy radę naprawić świat, pomijając Boże zbawienie. Niestety, opiera się to często na ludzkim rozsądku i fałszywym obrazie Boga. Zamiast prawdy Zły daje nam kłamstwo, jakoby to wszystko od nas tylko zależało. Duma kieruje sercem. Zamyka nas na prawdę o Bogu i nas samych. Jest to największy dramat ludzki!