Komentarze do czytań – IV TYDZIEŃ ADWENTU | od 21 do 27 grudnia 2025r. – s. Anna Juźwiak AP

Dzisiejsza Liturgia Słowa

 

 

IV Niedziela Adwentu, 21.12.2025

Pierwsze czytanie: Iz 7,10-14

Dzięki słowu proroka Izajasza wchodzimy dzisiaj w dynamikę odkrywania i uczenia się odczytywania znaków Bożego działania w naszym życiu. Jest to szkoła uczenia się czytania rzeczywistości poprzez Słowo Boże, które oświetla, odkrywa inną przestrzeń, gdzie możemy zauważyć Jego obecność w nas i otaczającym świecie. Odczytany znak pozwoli naprowadzić nas do własnego wnętrza, aż do samego rdzenia naszego istnienia i wiary: do spotkania z żyjącym Bogiem.

Aby wejść na drogę odczytywania z całym Kościołem znaków czasu potrzeba nam uczyć się delikatności i wrażliwości na to wszystko, co przynosi każdy dzień. Właśnie w konkretnej rzeczywistości codzienności odczytujemy znaki Bożego działania: w spotkanych osobach, wydarzeniach, słowach. Miejscem uprzywilejowanym i bogatym w znaki jest sama liturgia Kościoła, która prowadzi nas do doświadczenia zbawiennej mocy działania Boga.

Jak poucza Izajasz, Bóg jest pierwszym, który pragnie z nami rozmawiać i objawiać się poprzez swoje znaki: „Pan sam da wam znak” (Iz 14,7). Nasza odpowiedź to czujność, by uchwycić znaczenie tych znaków, zauważyć przejścia Pana w tym, co się nam przydarza, co widzimy, słyszymy, co spotykamy, z czym się mierzymy lub czego poszukujemy.

Psalm responsoryjny: Ps 24,1b-2.3-4b.5-6

Słowa dzisiejszego psalmu prowadzą do ożywienia w sobie pragnienia Boga. W okresie Adwentu szukanie Boga łączy się z oczekiwaniem na Mesjasza, który wkrótce ukaże swoje Oblicze. Psalm wskazuje, że Ten, którego szukamy jest odwiecznym Panem, Stwórcą świata, ziemi i jego mieszkańców. Ten, kto pogłębia świadomość uznania Boga jako swego Stwórcy i wierzy w to, otrzymuje błogosławieństwo od wyczekiwanego Zbawcy, obiecanego Mesjasza Jezusa Chrystusa, dawcy życia wiecznego.

Drugie czytanie: Rz 1,1-7

Święty Paweł opisując swoją tożsamość wyznaje, że otrzymał od Chrystusa godność sługi. Podkreśla, że bycie sługą u kogoś, kto jest Panem -Kyriosem, stanowi wielki zaszczyt. Apostoł nie wybrał sobie tej godności sam, ale został do niej powołany. Dlatego jest mocno przekonany o powołaniu do bycia apostołem, posłanym do głoszenia Ewangelii o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu swojego Pana, który wyrwał człowieka z grzechu i śmierci. Dobrą nowiną o miłości Boga do człowieka apostoł Paweł niesie całym swoim życiem. Pisze o tym w dzisiejszym Liście do Rzymian, mówiąc o tajemnicy swojego wybrania. Pragnie przybyć do wspólnoty w Rzymie, do stolicy Cesarstwa udowadniając tym, że Jego Pan pragnie, aby różne narody usłyszały i uwierzyły w Ewangelię o Jezusie, Synu Bożym.

Każdy z nas jest wydzielony, odseparowany, czyli przeznaczony do życia Ewangelią Bożą, przeżywając ją na pierwszym miejscu w samym sobie. Tego uczymy się szczególnie w czasie Adwentu przygotowującym do lepszego zrozumienia i przyjęcia Wcielonego Boga w nas.

Jakie słowo Ewangelii wcielam dziś, w bezpośrednim przygotowaniu do świąt Narodzenia Syna Bożego?

Ewangelia: Mt 1,18-24

Zaskakująca Ewangelia zapraszająca nas do głębszego wniknięcia w rzeczywistość, której stawił czoła Józef, jako człowiek sprawiedliwy. Często trudno jest wejść w historię, którą kreśli nam życie. Czasem może nie zdajemy sobie sprawy, ale swoimi wyborami piszemy historię zbawienia, tak jak św. Józef.

Życie Józefa dodaje nam odwagi by wchodzić, mimo lęku w to, co wydaje się nam w pierwszej chwili niesprawiedliwe, nielogiczne. On też w końcu musiał przyjąć zastaną rzeczywistość, która go całkowicie zaskoczyła. Medytując dzisiejsze słowo uczymy się „brać na siebie” wszystko, co wydaje nam się dziwne, trudne, odpychające.

To Józef nadaje imię dziecku, które przyjmuje w swej wybrance, Maryi. Jezus, co oznacza Bóg Zbawiający, zawsze otwiera wyjście tam, gdzie pozornie trudno je zobaczyć.

 

Poniedziałek, 22.12.2025

Pierwsze czytanie: 1Sm 1,24-28

Anna, Matka Samuela, ukazuje nam dziś postawę wdzięczności za wymodlony i otrzymany dar macierzyństwa. Prowadzi syna do domu Pana, bo wie skąd go otrzymała. Pisze o tym św. Jakub: „Każde dobro jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca” (Jk 1,17). Pan pokazał, że o niej pamięta, przeznaczył ją na matkę przyszłego proroka. Anna świętuje oddanie syna na służbę w świątyni. Gest oddania świadczy o jej wielkim sercu, pokazuje, że przeszła w życiu trudne chwile ufając Bogu, modląc się niewzruszenie i we łzach. Anna nie jest matką posesywną, ale oddaje dziecko Temu, który jest dawcą życia.

Tak bardzo potrzebujemy dziś wolnych i wdzięcznych rodziców, którzy wychowując swe dzieci mieliby dużą świadomość skąd pochodzą, do kogo tak naprawdę należą. Dar ojcostwa i macierzyństwa jest powołaniem by uczestniczyć w „stwórczym akcie Boga”. Pisze o tym Jan Paweł II w Adhortacji Apostolskiej Familiaris Consortio: ”Nową i specjalną pomoc w posłannictwie wychowawczym rodziców chrześcijańskich, wypływającym z uczestnictwa w dziele stwórczym Boga, znajdują oni w sakramencie małżeństwa, który ich konsekruje do prawdziwie chrześcijańskiego wychowania dzieci, to znaczy powołuje ich do uczestnictwa we władzy i miłości samego Boga Ojca i Chrystusa Pasterza, a także w macierzyńskiej miłości Kościoła, wzbogaca ich darami mądrości, rady, męstwa i wszystkimi innymi darami Ducha Świętego po to, ażeby pomogli dzieciom w ich ludzkim i chrześcijańskim wzrastaniu” (nr 38).

Psalm responsoryjny: 1Sm 2,1bcde.4-5.6-7

Refren psalmu i przytoczony dziś Kantyk Anny, matki Samuela wyraża radość i zachwyt nad Bożą pomocą i nad nieoczekiwanym Bożym działaniem w życiu osób. Psalmista posługuje się dwoma przeciwstawnymi sobie określeniami by pokazać Boży paradoks: „Pan daje śmierć i życie; wtrąca do otchłani i z niej wyprowadza; czyni ubogim lub bogatym; poniża i wywyższa” (por 1 Sm 2). Tylko Bóg jest zdolny do działania w historii każdego z nas, a my chcemy wierzyć, że Boże paradoksy stanowią cześć naszej pielgrzymki w wierze.

Ewangelia: Łk 1,46-56

Kontynuacją pierwszego czytania jest wyśpiewany Magnificat Maryi. Jest to radosna okazja by razem z Nią spróbować dzisiaj przyjrzeć się wielkim rzeczom, które w minionym roku uczynił mi Pan. Mogę nazwać je po imieniu i zadziwić się nad nieopisaną wiernością Boga. Jak bardzo Pan mnie zaskakuje posługując się często małym, niepozornym słowem, gestem, spotkaniem z drugim człowiekiem. Te wszystkie Boże dzieła, które dzisiaj przychodzą mi na myśl wpisują się w moją historię zbawienia, którą pisze ze mną Maryja. Uczę się od Niej zauważania, pamięci serca, rozważania i zachowywania słów i wydarzeń, które tkają moją codzienność. Z Maryją uwielbiam i błogosławię Pana!

 

Wtorek, 23.12.2025

Pierwsze czytanie: Ml 3,1-4.23-24

Prorok Malachiasz posługuje się w swoim proroctwie dotyczącym przyjścia Pana słowem „nagle”. Opisując wydarzenie przyjścia uczy nas postawy czuwania i tego, że dzisiaj jeszcze bardziej świat przyspieszył i wiele rzeczywistości staje się „nagle”. Prorokowi może jednak chodzić o naszą gotowość serca i na nieoczekiwane, wręcz całkowicie niespodziewane interwencje Boga w życie każdego z nas, całych społeczeństw. Podobnie rzeczywistość kataklizmów, wojen, przewrotów często zaskakuje i nie jesteśmy na nie przygotowani.

Oczekiwanie wiąże się z tą jedyną, nagle przychodzącą chwilą, która przerywa napięcie oczekiwania. Malachiasz mówi o oczekiwaniu i pragnieniu, które idą razem, ale na wszystkie może odpowiedzieć tylko Pan. Dalej prorok mówi o tym, że Pan przychodząc jest jak „ogień złotnika i ług farbiarzy”. Jego przyjście jasno pokazuje, że w Nim ukazują się skutki naszych codziennych wyborów dokonywanych chwila po chwili. Często dokonujemy wyborów „nagle”, ale niosą one w sobie skutki długiego przygotowania, nie są improwizowane, lecz wewnętrznie i starannie przygotowane. Oczekiwany Mesjasz przyszedł właśnie „nagle”, ale Bóg przygotowywał Jego przyjście od początku świata.

Psalm responsoryjny: Ps 25,4-5.8-9.10 i 14

Aby chodzić po ścieżkach Pana, najpierw trzeba je poznać. I właśnie taka okazuje się pierwsza prośba Psalmisty skierowaną do Boga. Za autorem psalmu spróbuję zadać sobie pytania: Co oznacza dla mnie dziś poznawać drogi Pana? Może wejść na drogę większego uświadomienia sobie tajemnicy i wagi sakramentów? Może warto znaleźć czas i przygotować się do liturgii okresu Bożego Narodzenia? Jakie słowo dotyka dziś mego serca? Na tej ostatniej prostej w przygotowaniu do świąt, pragnę być na niej z Panem, bo tylko On czyni moją drogę „pewną i pełną łaski”.

Ewangelia: Łk 1,57-66

Ewangelista Łukasz skrupulatnie opisuje nam obrzezanie Jana, wyczekiwanego syna Elżbiety i Zachariasza. Imię nadawano dziecku ósmego dnia po narodzeniu, w sposób bardzo uroczysty, z zaproszonymi gośćmi ze wspólnoty rodzinnej i sąsiedzkiej. W tradycji biblijnej i żydowskiej imię odgrywało ważną rolę. Wskazywało na tożsamość osoby i jej życiową misję. Za każdym razem, kiedy w Biblii czytamy, że Bóg objawia imię, to odczytujemy w tym wiadomość o szczególnym zamyśle Boga wybierającego daną osobę do konkretnego zadania. Czytając dzisiejszą Ewangelię możemy przypomnieć sobie rytuał nadania imienia podczas sakramentu Chrztu. To nie przypadek, że jestem wezwany po imieniu w „Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Moja tożsamość dziecka Bożego nabiera kształtów w ciągu całego życia. Jakie imię sam sobie nadaję? Jakie imię nadają mi moi znajomi? Jakim imieniem obdarował mnie sam Bóg?

 

Środa. 24.12.2025

Msza rano

Pierwsze czytanie: 2Sm 7, 1-5.8b-12.14a.16 

Wchodzimy w ostatni dzień Adwentu odczytując przesłanie proroka Natana skierowane do króla Dawida. Zapewnia On Dawida o nieprzerwanym działaniu, braniu inicjatywy i opiece Boga nad całym ludem Izraela. Chrześcijaństwo zawsze przecież głosi, że Jezus Chrystus pochodzi z rodu Dawida. To oznacza, że Wcielenie ma nieodwołalny, historyczny charakter, zapowiedziany przez proroków.

Właśnie taką aktywną obecność Pana przekazuje nam prorok Natan w słowach: „Tobie też Pan zapowiedział, że sam Pan dom ci zbuduje” (2 Sm 7,11). Chrystus Pan istotnie wyjdzie z „wnętrzności” Dawida jako jego potomek. Narodzonym nowym potomstwem zostanie utwierdzone królestwo Dawida, choć już na inny sposób: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36). Podobne słowa usłyszy od anioła Maryja: „Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1,32).

Chrystus wszedł w historię ludzkości i poszczególnego człowieka. Ucieszmy się zatem przyjęciem naszej osobistej historii. Nawet, gdy wydaje nam się ona poplątana, nielogiczna, tajemnicza czy problematyczna, to staje się historią zbawienia, historią w której na jej początku i końcu jest Bóg. Bóg jest Panem historii i dlatego tylko w Nim posiada ona swoją pewną ciągłość, gwarancję stałej, czynnej obecności Boga. On sprawia, że wszystko ma sens, On jest „Alfą i Omegą” (Ap 1,8).

Psalm Responsoryjny: Ps 89,2-3.4-5.27 i 29

Kontynuacją proroczych słów Natana jest Psalm responsoryjny wychwalający działanie Boga wobec narodu wybranego i jego króla Dawida. Słowa psalmu opowiadają o przymierzu zawartym przez Boga z Dawidem – Bożym wybrańcem, które będzie trwało na wieki. Już niedługo, bo dzisiejszej nocy, to przymierze ukaże swoje oblicze Dzieciątka – Syna Bożego. W Nim ukazała się dla nas „Łaska” (J 1,16) i dla Niego Bóg „zachowa łaskę”, z Nim będzie również „trwałe przymierze”, aż po mękę i śmierć. Następnie podźwignie swego Syna z martwych, a w Synu powstaniemy również i my, którzy zostaliśmy zanurzeni w Nim przez Chrzest.

Ewangelia: Łk 1,67-79

Ewangelista Łukasz wkłada w usta Zachariasza słowa dopełniające przygotowanie do wejścia Boga w historię świata i człowieka. Mówią one o mocy zbawczej, która będzie miała miejsce „w domu sługi Dawida” (Łk 1,69). Jak bardzo potrzebne jest nam dzisiaj zdrowe i mocne zakorzenienie w historii zbawienia świata, naszych małych ojczyzn czy naszych własnych, rodzinnych i osobistych. Poprzez wiarę dokonuje się w nas zakorzenienie w Chrystusie, Panu historii. „W Nim i w ostateczności jedynie w Nim jest nasze bezpieczeństwo” (brat Alojs, ESM Wrocław, 28.12.2019) i pokój. „Zakorzenieni w Chrystusie nie obawiamy się wielkich wstrząsów, które obecnie dotykają nasze społeczeństwo” (brat Alojs, ESM Wrocław, 28.12.2019) i Kościół. On jest z nami i „wszystko czyni nowe” (Ap 21,5). Pragnijmy w tym już świątecznym czasie coraz głębiej „zakorzenić się w wierze przyjmując miłość, jaką Bóg obdarza każdego i każdą z nas” (brat Alojs, ESM Wrocław, 28.12.2019).

 

Czwartek, 25.12.2025 – Uroczystość Narodzenia Pańskiego     

Pasterka

Pierwsze czytanie: Iz 9,1-3.5-6

W tę noc Narodzenia Pańskiego prorok Izajasz przygotował nam obraz ludu kroczącego w ciemności do światła i radości. Ciemność jest symbolem smutku i paraliżu ducha. Dlatego tak bardzo, wręcz instynktownie szukamy światła. Rzeczywiście, kiedy idziemy w długiej, nocnej wędrówce i doświadczamy zmęczenia, nawet malutka iskierka światła, jakaś gwiazda lub rogalik srebrnego księżyca, dają potrzebne i na tyle wystarczające światło, by nie zgubić drogi i poczuć się bardziej pewnie. Podobne jest doświadczenie jazdy w tunelu, gdy na jego końcu widzimy wreszcie światło, dodaje nam otuchy, nakreśla kierunek wyjścia oraz nadzieję, że niedługo z niego wyjedziemy.

Duchowe doświadczenie wędrówki ludzkości ku światłu, które dzisiaj przybiera postać Dziecięcia opisał w swojej modlitwie kard. Newman: „Prowadź mnie, Światło, swą błogą opieką, Światło odwieczne! Noc mroczna, dom mój tak bardzo daleko, Więc Ty mnie prowadź. Nie proszę rajów odległych widoku, Wystarczy promyczek dla jednego kroku” (J.H. Newman, Rozmyślania i modlitwy, tłum. Z. Kubiak, Warszawa 1972, s. 5).

Oczekiwanie na światło prawdziwe spełniło się dzisiaj. Przychodzi do nas Dziecię Jezus jako Przedziwny Doradca, Bóg mocny, Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju. Przyjmijmy Go z radością i otwartym sercem.

Psalm responsoryjny: Ps 96,1-2a.2b-3.11-12.13

W słowach wyśpiewanego psalmu wyczuwamy eksplozję radości i zachwytu nad okazaną przez Boga mocą, która dzisiaj wiąże się z przyjęciem ludzkiego ciała przez Syna Bożego. Refrenem psalmu chcemy dziękować Bogu za Jego wkroczenie w historię ludzkości i w nasze życie. Radość z działania Pana, z dokonywanych przez Niego cudów jest głoszona całej naturze: niebiosom, ziemi, trawie, drzewom klaszczącym na cześć Pana. Chrystus Pan poprzez swoje wejście w świat ucieszył całą naturę, a swoim Zmartwychwstaniem potwierdził triumf życia i wiecznej radości.

Drugie czytanie: Tt 2,11-14

Jakiż paradoks pokazuje nam w tę noc Święty Paweł w Liście do swego ucznia Tytusa! Niewidzialna łaska zostaje pokazana oczom ludzi i całego świata. Chrystus Pan ukazał się, przyszedł na świat, aby w swoim Ciele pokonać grzech i śmierć, dobrowolnie przyjmując na siebie śmierć na krzyżu. Przesłanie płynące ze słów Apostoła mówi, że ukazanie łaski czyli miłości Boga kochającego człowieka „do końca” (J 13,1), staje się centrum wiary chrześcijańskiej, która zmienia świat. Łaska Boga pokazuje, że „Człowiek nie może żyć bez miłości” (Encyklika Jana Pawła II, RH nr 10). Dopiero Chrystus, który pokazał się światu „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi” (Encyklika Jana Pawła II, RH 10). W taki sposób każdy umiłowany uczeń przyjmując odkupienie, miłość Boga do człowieka, pozwala się oczyścić wyrzekając się bezbożności, czyli życia według własnego planu i zachcianek. Paweł zachęca nas do podjęcia decyzji, byśmy w powołaniu do tak wielkiej godności, wielkości, w docenieniu wartości człowieka, mogli żyć na świecie „rozumnie, sprawiedliwie i pobożnie” oraz „spełniać dobre uczynki”. Właśnie taki sposób życia zapewnia o towarzyszącej nam „błogosławionej nadziei”, aktywnie podtrzymującej nasze codzienne kroki.

Ewangelia: Łk 2,1-14

Jak ważne jest znać konkretną sytuację społeczną i polityczną, aby umieć w niej żyć jako chrześcijanin. Podobnie było z Maryją i Józefem, którzy jako obywatele Cesarstwa Rzymskiego poszli wypełnić nakaz spisu ludności. Poszli do miasta Dawida, do Betlejem (Dom Chleba). Postawa tych dwojga ludzi uczy nas mądrego przyjmowania rzeczywistości taką, jaką jest. Tajemnica Wcielenia, czyli narodzenia Jezusa w ludzkim ciele uwidocznia postawę Boga, który dostosowuje się do warunków bytowania człowieka. Jezus Chrystus przyjął na siebie rzeczywistość ciała, ludzkich rodziców, wszystkich okoliczności narodzin, złożonej sytuacji politycznej narodu żydowskiego swoich czasów. Narodzenie Syna Bożego uczy nas nadawania sensu codziennemu życiu, wszystkiemu co nas spotyka, abyśmy zobaczyli i uwierzyli, że Jezus Chrystus przeżył ludzkie życie wskazując na cel, na życie wieczne w Ojcu. Dwie złączone rzeczywistości: życie na ziemi i niebo scala śpiew aniołów wielbiących Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał” (Łk 1,14).

Msza w dzień

Pierwsze czytanie: Iz 52,7-10

Izajasz zaprasza nas dzisiaj do zachwytu nad słowami: „O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny” (Iz 52,7). Mimo wojny, przemocy, korupcji, niesprawiedliwości, świat dziś wyczekuje i pragnie piękna oraz wdzięku tych wszystkich osób, które przynoszą swoim słowem, postawą, wyborami, upragniony pokój. Narodzony Syn Boży, Książe Pokoju przynosi pokój w pełni. Pokój oznacza nie tyle brak wojny, co dar Boga jako pełnia szczęścia i Jego błogosławieństwa zarówno teraz jak i w wieczności. Chrystus przyszedł na świat, by w swoim Ciele doświadczyć męki i śmierci, by przywrócić nam harmonię i pokój jakim cieszyli się pierwsi ludzie w raju przed grzechem i odrzuceniem Boga. Potrzebujemy dziś radosnej nowiny, by na nowo usłyszeć i uwierzyć, że Bóg zapewnia nas o swej wiernej miłości. Nie zawahał się przecież oddać w nasze ręce swego Syna. W Nim, w Chrystusie Dziecięciu uczymy się żyć pokojem, nieść go i budować wokół nas i w nas. Chrześcijanin, który mimo trudu, sprzeciwu i obojętności świata z wdziękiem niesie pokój w sobie i we własnym środowisku, przynosi zawsze nowe narodzenie Pokoju. „O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju!”.

Psalm responsoryjny: Ps 98,1bcde.2-3b.3c-4.5-6

Psalm na Uroczystość Bożego Narodzenia śpiewany jest również w Okresie Wielkanocnym. Liturgia pomaga nam zatem wyśpiewać radość z Wcielenia Syna Bożego przychodzącego by ponieść mękę i śmierć, a następnie Zmartwychwstać.

Owocem Wcielenia Jezusa Chrystusa, jego kulminacyjnym wydarzeniem stała się tajemnica Paschy. Zbawienie człowieka jest przekazywane przez Kościół ludziom wszystkich pokoleń. Prawda o Wcieleniu Chrystusa połączona z wiarą paschalną pozwalają nam lepiej zrozumieć wartość, znaczenie słabości i śmiertelności naszego ciała. Z psalmistą chcemy z radości śpiewać, cieszyć się i grać.

Drugie czytanie: Hbr 1,1-6

Autor listu do Hebrajczyków naprowadza nas na skupienie się i uchwycenie sposobu w jaki Bóg przemówił do ludzkości. Pisze autor listu: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych przez proroków” (Hbr 1,1). Nadszedł jednak dzień, że Bóg przemówił do nas przez Syna. Dalej autor natchniony wyjaśnia kim jest Boży Syn, podkreślając Jego istotę jedności z Ojcem. Kontemplując dziś Narodzenie Syna z Ojca oraz ich jedność, ucieszmy się naszym Bożym dziecięctwem, naszym „narodzeniem się z Boga” (por. J 1,13). Nowonarodzony Jezus pokazał nam Ojca w każdym momencie swojego życia: objawił Go nam, pokazał nam jak się do Niego odnosił, w jaki sposób się zachowywał, jak z Nim rozmawiał. On żył życiem Syna, dziecka. Jezus bardziej niż Mistrzem działającym cuda i tym wszystkim, co możemy o Nim powiedzieć, był Synem i przyjął postawę synowską, Nasze nowe narodzenie i poznanie Ojca dzięki Synowi otrzymaliśmy w Sakramencie Chrztu Świętego. Nie jesteśmy odtąd sierotami, mamy Boga, którego możemy nazywać Ojcem i wołać: „Abba Ojcze” (Rz 8,15). Z radością dziękujmy za dar narodzin dla życia wiecznego w miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Ewangelia: J 1,1-18

W Uroczystość Bożego Narodzenia Kościół podsuwa nam przepiękne słowa z Ewangelii Jana, który pisze o Słowie przychodzącym na ten świat. Tak bardzo tęsknimy za widzeniem Boga, a to uczucie podkreśla realny trud wiary: nie możemy zobaczyć Boga. Przeżywając dzisiejszą liturgię, słyszymy radosne słowa, że oto Boga w końcu widzimy, a pokazuje nam Go Nowonarodzony Chrystus, który od wieczności jest w łonie Boga Ojca i zna Go. W innym fragmencie Ewangelii Jana usłyszymy słowa: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,9). Chrześcijaństwo jest wielkim darem przekraczającym nasze oczekiwania i marzenia o Bogu. Bóg chrześcijan przybiera ludzką postać, ludzką twarz, pracuje własnym rękami, żyje w rodzinie, tłumaczy Kim jest Jego prawdziwy Ojciec. Narodzony Mistrz poucza nas, jak żyć. On jest Drogą po której możemy pójść z odwagą ufnego dziecka. On będąc Słowem, jako Życie i Prawda nadał naszemu życiu sens i pokazał cel. Uznanie Boga w Dziecięciu jest dla nas dzisiaj łaską wiary. Ewangeliczne zdanie: „Słowo stało się Ciałem” dobrze tłumaczy dokument Soboru Dei Verbum mówiący o tym, że Bóg „w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół” (DV 2). Bóg urzeczywistnia swój plan objawienia siebie przez czyny i słowa wewnętrznie z sobą powiązane (DV 2).

 

Piątek, 26.12.2025 – święto św. Szczepana, pierwszego męczennika

Pierwsze czytanie: Dz 6,8-10;7,54-60

Radykalizm chrześcijaństwa, jego odmienność od świata i innych religii widać od pierwszych chwil narodzenia się Kościoła, po męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Istnieje jakiś paradoks polegający na tym, że świat nie rozumie, nie przyjmuje Chrystusa, a osoby o zatwardziałym sercu i umyśle są zamknięci na prawdę. Ludzie władzy, powiązani politycznie i ekonomicznie zabili Chrystusa. Podobnie zrobili z dzisiejszym męczennikiem, Szczepanem. Autor Dziejów opisuje, że im bardziej Szczepan zwraca się do swojego Pana, tym gwałtowniejsza jest reakcja przeciwników: zatykają sobie uszy i zgrzytają zębami z wściekłości. Świętość, przykład dobra razi innych w oczy, wzbudza w nich reakcję agresji, pałają żądzą zabicia, usunięcia ze świata człowieka dobrego i modlącego się. Oślepienie zabijających Szczepana zmusza mnie do zastanowienia się nad życiem i zadania sobie pytania: Czy nie oślepia mnie jakieś małe na pierwszy rzut oka zło, któremu pozwalam rosnąć i które wzbudza we mnie pragnie by w myślach zniszczyć drugiego człowieka?

Zło czynione razem z innymi osobami przynosi niebezpieczne skutki. Widzimy to w działalności przestępców zorganizowanych w intrenecie czy w innych przestrzeniach społecznych. Módlmy się o odwagę stawianiu czoła złu.

Psalm responsoryjny: Ps 31,3c-4.6 i 8ab.16-17

W największej trwodze, a nawet podczas wizyty u dentysty, trzymamy się mocno fotela, potrzebujemy się czegoś przytrzymać, by wytrzymać ból. To doświadczenie z codzienności możemy przenieść na sferę ducha, o której mówi dzisiejszy psalm. Potrzebujemy Boga jako skały i schronienia, warowni, twierdzy. Wszystkie tego rodzaju budowle należą do budownictwa obronnego, są bardzo dobrze skonstruowane, o szerokich murach osadzonych na skale. Psalmista chce nam pomóc wypowiedzieć nasze codzienne „Amen”. W różnych przeciwnościach życia, to „Amen” oznacza właśnie coś stałego, niewzruszonego, bo opartego jedynie na Bogu.

Ewangelia: Mt 10,17-22

Chrześcijanie od początku istnienia Kościoła są znakiem sprzeciwu. Tym bardziej nie dziwmy się, że stają się tą rzeczywistością dzisiaj i w naszym kraju. Postawa jasnego opowiedzenia się za Chrystusem, bycie mężnym i odważnym są dzisiaj bardzo potrzebne. Chrześcijanin miałki i bez wyrazu, nie będzie przedmiotem drwin i różnego rodzaju nagonek czy agresji, gdyż nie stanowi zagrożenia. Bycie dzisiaj świadkiem w pracy, na uczelni, we własnym środowisku kosztuje. Taka jest cena „drogiej łaski”, którą obdarzył nas Pan, kiedy narodziliśmy się w Nim we Chrzcie Świętym.

 

Sobota, 27.12.2025 – święto św. Jana Apostoła i Ewangelisty

Pierwsze czytanie: 1J 1,1-4

Autor listu zaskakuje nas używaniem słów opisujących funkcjonowanie zmysłów: słuchu, wzroku i dotyku. Wcielenie Chrystusa pokazuje nam jedną z najpiękniejszych twarzy chrześcijaństwa: cały człowiek odnajdzie się w całym Chrystusie. Zmysły ciała prowadzą nas do odkrywania wewnętrznych zmysłów: słuchania słowa Bożego, widzenia oczami serca, dotykania i smakowania Ciała Pańskiego w Komunii Świętej.

Jan zaprasza nas do odkrywania ważności zmysłów. Obserwujemy dziś przecież dehumanizujące zjawisko utraty zmysłów. Dostrzegamy także wewnętrzne sprzeczności: „Mamy oczy pełne obrazów, a stajemy się coraz bardziej krótkowzroczni, zewsząd otaczają nas dźwięki, a już niczego nie słyszymy” (P. Segueri, Avvenire, 18.XI. 2009, s.2)

Apostoł zaprasza byśmy nie byli nieczuli/niewrażliwi, ale byśmy zadbali o istotną część naszego człowieczeństwa: wrażliwość. Zostaliśmy wyposażeni w zmysły, aby wzmocnić ducha, są one przecież jakby pomostem pomiędzy nami a światem. Bez zmysłów pozostalibyśmy zamknięci w sobie. Uczmy się dzięki nim relacji z sobą, z innymi i z samym Bogiem. Zmysły są wsparciem dla naszego serca.

Psalm responsoryjny: Ps 97,1-2.5-6.11-12

Za każdym razem, kiedy zachwycamy się wschodem słońca – jutrzenką, wpadamy w zachwyt widząc jak to przepiękne światło szybko oświetla horyzont, jak kolory różu przepływają w kolory złota, a na końcu ukazuje się w swym majestacie słońce, rażące nasze oczy. Wstawanie słońca można porównać do wersetu dzisiejszego psalmu, który mówi, że „światło wschodzi dla sprawiedliwego”. Trwając w oktawie Bożego Narodzenia kontemplujemy narodziny prawdziwego światła w nas samych: Jezusa Chrystusa.

Ewangelia: J 20,2-8

Święto Jana Apostoła i Ewangelisty przypomina nam o energii i witalności miłości. Uczeń, który kochał Jezusa jak sprinter biegł do grobu, aby przekonać się o prawdziwości słów wypowiedzianych przez Marię Magdalenę. Czy potrafimy biec jak św. Jan? Czy nasz bieg w świecie, który przyspieszył, jest tym prawdziwym maratonem do prawdziwego życia? Jan Apostoł uczy nas ustawiać priorytety, uczy jak ważne jest reagować na to, co najważniejsze.