Komentarze do czytań – II TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 12 do 18 kwietnia 2026r. – Klementyna Kot

Dzisiejsza Liturgia Słowa

 

 

II Niedziela Wielkanocna, 12.04.2026r. – Niedziela Miłosierdzia Bożego

Pierwsze czytanie: Dz 2, 42-47

Koniec drugiego rozdziału jest podsumowaniem – summarium życia Kościoła od Wniebowstąpienia Chrystusa do zesłania Ducha Świętego. Etapu, w którym Grono Dwunastu kontynuuje misję Jezusa już bez Jego fizycznej obecności. Tekst ten należy interpretować jako pewien ideał wspólnoty a nie zapis stanu rzeczywistego. Pierwszym elementem tego ideału jest dynamiczny rozwój osobowy. Słowa Piotra z wcześniejszych wersetów są mocniejsze niż znaki i cuda, które czynili. Z małej, około stuosobowej, grupki, do której zaliczymy: Dwunastu, Siedemdziesięciu dwóch i kobiety, robią się tysiące wierzących. Czym żyje ta idealna wspólnota? Autor Dziejów wskazuje na cztery elementy. Trwanie w nauce Apostołów. Nauka, po grecku didache, oznacza to, co przekazywane, wiedzę, doktrynę. Widzimy więc, że już od samego początku Kościół przekazywał treść wiary. Kolejnym elementem, wokół którego koncentruje się życie tej wspólnoty jest koinonia, czyli to, co wspólne, to, co używane przez wiele osób. Trzecim elementem jest łamanie chleba. Na Bliskim Wschodzie chleby, to codzienne pieczywo, są w formie placków lub podpłomyków, których się nie kroi ale łamie lub rwie. Ta wzmianka o łamaniu chleba nie dotyczy rozdzielania pieczywa podczas zwykłych posiłków. Ale odnosi się do sytuacji, w których Pan Jezus łamał chleb i dawał swoim uczniom. Ostatnim wymienionym elementem jest modlitwa.

Psalm responsoryjny:  Ps118, 1 i 4. 13-14. 22 i 24

Wybrane wersety z dość długiego Psalmu sto osiemnastego są syntezą relacji między Bogiem i człowiekiem. Psalmista rozpoczyna od wezwania do chwalenia Jahwe przez wszystkich ludzi. Następnie opowiada o natarczywości wrogów, którzy chcieli  zniszczyć bohatera pieśni, ale  Jahwe przyszedł mu z pomocą. W dowód wdzięczności za ocalenie psalmista wielbi Jahwe słowami Mojżesza z Księgi Wyjścia, jako swoją moc i pieśń. Kolejny werset wyraża zadziwienie, zdumienie nad sposobem działania Boga. Ktoś kto był niepotrzebny, zbędny, jak „kamień odrzucony przez budujących”, staje się kamieniem węgielnym, a więc fundamentem od którego rozpoczyna się budowlę.

Drugie czytanie: 1P 1, 3-9

Pierwszy List świętego Piotra został najprawdopodobniej napisany tuż przed śmiercią Piotra datowaną na 65 r. podczas prześladowania chrześcijan za Nerona. Adresatami są chrześcijanie nawróceni z pogaństwa. W obliczu prześladowań znaleźli się w niebezpieczeństwie porzucenia wiary chrześcijańskiej. W tych siedmiu wersetach autor wprowadza dwa tematy: odrodzenia, które rodzi żywą nadzieję niezniszczalnego dziedzictwa i powszechnego zbawienia oraz radości z doświadczeń i prób wiary.  Osią Listu i kluczem do zrozumienia życia chrześcijańskiego jest tajemnica paschalna Jezusa Chrystusa.

Ewangelia: J 20, 19-31

Scena rozgrywa się w Jerozolimie, ale bez dokładnego wskazania miejsca. Tradycja utożsamia je z Wieczernikiem, miejscem w którym została ustanowiona Eucharystia i w którym uczniowie byli zgromadzeni przed zesłaniem Ducha Świętego. W Wybranym fragmencie Ewangelii Jana widzimy raczej gromadę wystraszonych uczniów niż Kościół. Nie znamy ich liczby ani imion. W ten sposób ewangelista sugeruje, że taki stan dotyczy uczniów Jezusa wszystkich czasów. Dopiero wiara paschalna umożliwia przejście ze strachu w obliczu świata do radości i pokoju w  spotkaniu Pana. Jezus przychodzi do uczniów „mimo drzwi zamkniętych” i pokazuje im swoje rany. Ten gest oznacza objawienie tożsamości Zmartwychwstałego z Ukrzyżowanym. Poznanie tajemnicy Jezusa Chrystusa, tego, co o sobie mówi, a przede wszystkim tajemnicy wyrażonej w śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu jest możliwe tylko przez wiarę. Uczniowie, którzy mieli szansę widzieć, rozmawiać, wspólnie żyć z Jezusem w czasie Jego ziemskiej misji, też mieli tę samą trudność. Ale pomimo naszego niedowiarstwa, słabości i lęku Jezus przekazuje swoje posłannictwo uczniom, które polega na realizacji Jego planu zbawienia w stosunku do wszystkich ludzi.

Poniedziałek, 13.04.2026r.

Pierwsze czytanie: Dz 4, 23-31

Dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne? Jest pytaniem aktualnym dla apostołów wszystkich czasów, od starożytności po czasy współczesne. Apostołowie modlą się słowami psalmu drugiego, którym dzisiaj modli się również cały Kościół. Tajemnica Trójcy Świętej przekracza możliwości poznawcze ludzkiego rozumu. Cud, chociaż widoczny, również jest podważany, nie przyjmowany jako dzieło Boga. Cud może w nas wywołać efekt „wow!”. Ale sam zachwyt niczego nie zmienia. „Wow” jest nieskończenie pojemne, możemy tam zmieścić wszystko, co chcemy i w ten sposób wewnętrznie przymknąć oczy na  złe rzeczy, które robimy i jacy jesteśmy. Musimy na siebie spojrzeć z zewnątrz, a najlepiej zobaczyć siebie w oczach Boga, miłującego człowieka aż do szaleństwa krzyża. Wydarzenia, które bezpośrednio poprzedzają modlitwę związane są z pierwszym cudem, których dokonali Apostołowie Piotr i Jan przy Bramie Pięknej.  Uzdrowienie mocą Chrystusa było znakiem Jego działania. W konsekwencji narazili się starszyźnie żydowskiej, która miała swój rozum, i wiedziała lepiej, jaki jest Bóg i jaki ma być Mesjasz. Aby świat przestał knuć, potrzebna jest przemiana serca, ale ona  dokonuje się wtedy, kiedy to, czym się zachwycimy, spróbujemy zinterpretować w świetle zmartwychwstałego Chrystusa.

Psalm responsoryjny:  Ps 2, 1-2. 4-5. 7-8

Pierwsze dwa psalmy stanowią wprowadzenie do całego Psałterza. Podejmują ważne tematy, które będą rozwijane w kolejnych utworach. Tematem kluczowym Psalmu drugiego jest królestwo. W Piśmie Świętym oznacza ono panowanie Boga w każdej sferze ludzkiego życia, a ci, którzy sprzeciwiają się Bogu, burzą porządek na ziemi. Od czasu niewoli babilońskiej psalm wyraża nadzieję na przyjście Mesjasza, która się wypełniła w Chrystusie Synu Bożym, który od Ojca otrzymał godność królewską i władzę sądzenia.

Ewangelia: J 3, 1-8

Nikodem, żydowski dostojnik, a więc osoba obdarzona autorytetem religijnym, przychodzi do Jezusa, aby zrozumieć Jego nauczanie. Scena rozgrywa się w nocy, ponieważ ewangelista Jan często wykorzystuje symbolikę nocy i ciemności na oznaczenie zła, fałszu i niewiedzy. Nikodem reprezentuje środowisko rabiniczne, które uznało boskie pochodzenie misji Jezusa ze względu na czynione przez Niego znaki, ale mimo swojej pewnej otwartości, trudno mu było zrozumieć słowa Jezusa. Ewangelista chce przez to pokazać, że sama wiara jest niewystarczająca. Konieczny jest jej dalszy rozwój zainicjowany chrztem z wody i Ducha Świętego. Dialog między Nikodemem a Jezusem jest prowadzony na dwóch poziomach. Nikodem nie potrafi wyjść poza ludzki, cielesny wymiar wiary, który jest mocno zakorzeniony w rytuałach żydowskich. Natomiast odpowiedzi Jezusa mają, po pierwsze charakter uniwersalny, a po drugie znaczenie duchowe.  Dla współcześnie żyjących chrześcijan może to być przestrogą przed redukowaniem życia duchowego do procesów psychicznych i nadmiernego skupieniu się na ciele. To spotkanie z Bogiem w Duchu Świętym w głębi naszej duszy daje prawdziwą wolność, która jest jak wiatr, który wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.

 

Wtorek, 14.04.2026r.

Pierwsze czytanie: Dz 4, 32-37

Świadectwo Apostołów o Chrystusie zmartwychwstałym było fundamentem duchowego i społecznego życia wierzących. W dzisiejszej perykopie Łukasz rozwija summarium z końca rozdziału drugiego w kwestii wspólnoty materialnej Kościoła. Podkreśla, że duchowa jedność powinna skutkować wspólnotą majątkową. W ten sposób Ewangelista wyjaśnia, na jakiej podstawie dobra bogatych stają się udziałem biednych oraz ilustruje przykładem Barnaby, który dzieli się własnymi dobrami. Podczas lektury tego fragmentu Dziejów może się zrodzić błędne przekonanie, że Łukasz pokazuje chrześcijańską komunę. Ludzi, którzy razem mieszkają i nikt nie posiada żadnej własności. Znane są zarówno wspólnoty helleńskie próbujące realizować taki ideał życia, jak i  żydowskie np. wspólnota z Qumran. Jednak w przypadku pierwszych wspólnot chrześcijańskich pokazanie  ich jako prawdziwych przyjaciół, pośród których panowała prawdziwa jedność i autentyczna miłość miało nieść teologiczne przesłanie. Łukasz chce wykazać, że właśnie wierzący w Jezusa Chrystusa wypełniają starotestamentalne proroctwa, zapowiadające, że w czasach ostatecznych nastanie nowy lud Boży, mający nowe serce i nowego ducha.

Psalm responsoryjny: Ps 93, 1. 2 i 5

Psalmista wyraża uwielbienie Boga za Jego królewskie panowanie od wieków. Jahwe nie tylko jest Królem, ale działa w majestacie i z mocą. Władza Boga jest powszechna i  trwała. Jego „tron jest niewzruszony”, silniejszy niż wszystkie inne moce. Psalmista stwierdza, że wszystko, co mówi Bóg, jest godne wiary. Bóg nie ma ust i nie słyszymy dźwięku Jego słów. Ale wszystko, co możemy w naturalny sposób dostrzec jako dobre, piękne i uporządkowane, jest znakiem Bożej obecności. Podobnie świątynia jako dom Pański ma być godna swego Gospodarza. Liturgia Kościoła tą pieśnią sławi królestwo Chrystusa, a Kościół jest święty, ponieważ został odkupiony krwią Chrystusa przelaną na krzyżu.

Ewangelia: J 3, 7b-15

Działanie Ducha Świętego wymyka się spod kontroli człowieka, ale widać Jego dzieło w osobach, które wierzą. Pierwszym znakiem, który świadczy o nowym, duchowym życiu człowieka jest zdolność do rozumienia sensu duchowego nauczania Jezusa. Jezus nazywa Nikodema nauczycielem Izraela. To określenie w Ewangelii Jana ma pozytywny wydźwięk, ponieważ odnosi się do ludu wybranego, „reszty”, której będzie objawiony Mesjasz w Jezusie pod warunkiem, że zostanie przyjęte Jego świadectwo. Symeon z Ewangelii Łukasza, który w Dziecięciu przyniesionym do świątyni zobaczył Zbawiciela, należy właśnie do „reszty” Izraela.

„(…)powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.”  Jezus rozpoczyna zdanie, mówiąc od siebie, po czym dość nieoczekiwanie przechodzi na liczbę mnogą. Kim są ci, o których Jezus mówi „my”. To Duch Święty i uczniowie podejmują świadectwo Jezusa i kontynuują w świecie. Dalsze wersety to monolog Jezusa, którego treść stanowi istotę świadectwa chrześcijańskiego. W Jezusie z Nazaretu dokonuje się objawienie Boga. Przychodząc z nieba ma boską moc, ale żyjąc po ludzku można Go było dotykać, słuchać, widzieć. W Nim jest niebo otwarte dla człowieka.

 

Środa, 15.04.2026r.

Pierwsze czytane: Dz 5, 17-26

Saduceusze to obok faryzeuszy i esseńczyków najważniejsze ugrupowanie polityczne i religijne istniejące od II w przed Chrystusem. Członkami stronnictwa saduceuszów była elita społeczna: kapłani, kupcy i arystokracja, którzy byli otwarci na kulturę helleńską. Mieli realny wpływ na politykę i życie religijne narodu. Pod względem religijnym od pozostałych ugrupowań odróżniało saduceuszy rozumienie Boga i Objawienia. Józef Flawiusz,  żydowski historyk z I w po Chrystusie, porównuje poglądy saduceuszy do epikureizmu, co oznaczało praktyczny ateizm. Jedyną regułą ich wiary i moralności stanowiły przepisy Tory. Ponieważ nie uznawali tradycji ustnej, dosłownie interpretowali przepisy Mojżeszowe. Wierzyli, że Bóg jest w świątyni, ale nie interesuje się czynami ludzkimi. To człowiek jest w pełni odpowiedzialny za swoje życie. Negowali życie po śmierci, ponieważ uważali, że dusza ginie wraz z ciałem. W konsekwencji odrzucali naukę o zmartwychwstaniu. Te kilka zdań przedstawiających saduceuszy pozwala lepiej zrozumieć ich reakcje na głoszone przez Apostołów świadectwo o Chrystusie i strach, jaki wywołała cudowna interwencja Boga w celu ich uwolnienia z więzienia.

Psalm responsoryjny: Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9

Psalm jest pieśnią dziękczynną. Autor, opisując własne doświadczenie opieki ze strony Boga, zachęca, by u Pana szukać schronienia i pomocy. Jest to przypomnienie, że prawdziwego szczęścia należy szukać w relacji z Bogiem. Przyjemności i spełnianie marzeń ludzkich jest ważne i cenne, ale one są ulotne. Nie zaspokajają na długo. „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka.”

Ewangelia: J 3, 16-21

Ewangelista kontynuuje naukę o Chrystusie. Bóg oddał swego Syna, aby zbawił świat. Co znaczy, że zbawienie jest dane wszystkim. Chrystus dokonał tego dzieła całym swoim życiem, od wcielenia przez śmierć krzyżową i zmartwychwstanie. Człowiek musi jednak aktywnie odpowiedzieć na ofiarowane zbawienie. Bóg daje człowiekowi wolność nawet za cenę odrzucenia. Nie wymusza miłości. Jan jednak wyraźnie daje do zrozumienia, że odpowiedzialność za stan duchowy ponosi indywidualnie każdy sam za siebie. Nie da się wierzyć za kogoś. Człowiek, podejmując decyzję wiary lub niewiary w Chrystusa, poddaje się pod sąd niosący duchowe życie lub śmierć. Wyznanie wiary lub jego brak jest odpowiedzią człowieka na dar Bożej miłości w osobie Syna. Jest to jednocześnie moment sądu. Dostępujemy zbawienia lub potępienia. W Ewangelii Jana akcent pada na „już” jesteśmy zbawieni. Życie wieczne, które jest warunkiem zbawienia rozpoczyna się wraz z chrztem już teraz, w sercu każdego wierzącego i będzie kontynuowane po jego biologicznej śmierci.

 

Czwartek, 16.04.2026r.

Pierwsze czytanie: Dz 5, 27-33

Tytuł Zbawiciel – po grecku soter  – w odniesieniu do Jezusa, w Dziejach Apostolskich pojawia się tutaj po raz pierwszy. W dziele Łukaszowym tytuł ten występuje jeszcze cztery razy i we wszystkich tych tekstach nawiązuje do starotestamentalnego znaczenia tego określenia. Soter był tytułem Boga, który wybawiał człowieka lub naród wybrany od zła i nieszczęścia doczesnego. Przykładem takiego zbawczego działania jest wybawienie z niewoli egipskiej, opieka w czasie wędrówki przez pustynię czy obrona narodu wybranego za pośrednictwem charyzmatycznych sędziów. Jednak prorocy i psalmiści zauważyli, że gorszym nieszczęściem dla człowieka są zagrożenia duchowe spowodowane grzechami. Głosili Boga, który jest Zbawicielem i wybawia od cierpień duchowych. Jezus posłany przez Ojca wypełnia to dzieło zbawcze do końca a wywyższenie na krzyżu i zmartwychwstanie ukazały tę prawdę w pełni.

Tekst Dziejów ukazuje, że apostołowie mają głosić prawdę o Zbawicielu bez względu na konsekwencje. Szczególną rolę w tej misji pełni Duch Święty, który działa w apostołach. Obdarza ich wewnętrzną pewnością, że Jezus jest posłanym przez Boga Mesjaszem i Zbawicielem, obdarza odwagą i mocą oraz sprawia, że ich wypowiedzi poruszają serca słuchaczy.

Psalm responsoryjny: Ps 34, 2 i 9. 17-18. 19-20

Wiara w dobroć i opiekę Boga nie pozbawia automatycznie kłopotów, problemów i cierpienia. Życie człowieka, którego kręgosłupem jest wiara, zajmuje rozległą i bogatą przestrzeń. Rozciąga się między głową, która spostrzega, doświadcza i organizuje życiowe problemy i radości, a głębią serca, w której przebywa z Bogiem. Im bardziej kruszymy wewnętrzny mur, który budujemy z cegieł egoizmu, pychy czy lęku, tym mocniejsza staje się wiara, która pozwala Bogu działać w naszych sercach.

Ewangelia: J 3, 31-36

Rysem charakterystycznym stylu pisarskiego Ewangelisty Jana jest powracanie do tego samego tematu, ale za każdym razem w trochę inny sposób, z innej perspektywy. Słowa dzisiejszej Ewangelii są komentarzem do sytuacji wcześniejszej, w której uczniowie Jana Chrzciciela skarżą się, że Jezus zdobywa coraz większą popularność i wszyscy przechodzą do Niego, aby zostać ochrzczonym. Uczniowie oceniają skuteczność nauczania w liczbie wyznawców.  Ewangelista ponownie wraca do posłannictwa Jezusa i Jego świadectwa znajomości Boga, aby skierować apel do wszystkich, by słuchali Jezusa i przyjęli Jego świadectwo. Nowością w czwartej Ewangelii jest pojawienie się wzmianki o relacji miłości, jaka łączy Ojca z Synem. Jest to związek jedyny w swoim rodzaju, ponieważ Jezus jest Jedynym Synem, któremu Bóg powierzył wszystko i który ma pełnię Ducha.

Pytanie o naszą wiarę jest także pytaniem o naszą egzystencję, o nasze życie. Życie zakłada rozwój i płodność, rozumianą jako zdolność do tworzenia dobra, miłości i piękna, a więc, wykraczającą poza biologiczne rodzicielstwo. Wiara w Chrystusa ukierunkowuje aktywność życiową poza siebie, ku Bogu, aby otwierać się na Jego wolę i w Nim odnajdywać sens, nadzieję i miłość oraz ku drugiemu człowiekowi, by służyć mu wszystkim, co posiadamy.

 

Piątek, 17.04.2026r.

Pierwsze czytanie: Dz 5, 34-42

Gamaliel, faryzeusz należący do Sanhedrynu, był wybitnym znawcą i nauczycielem Prawa. Cieszył się dużym autorytetem wśród członków Rady, skoro mógł kazać wyprowadzić Apostołów, a potem przekonać Sanhedryn od odstąpienia od zabicia uczniów Jezusa. Według tradycji rabinicznych był wnukiem Hilela, słynącego ze swej tolerancji i złagodzonej interpretacji Prawa. Po śmierci dziadka przejął kierownictwo akademii talmudycznej i był kontynuatorem jego myśli.

Mowa Gamaliela w Sanhedrynie jest istotna nie tylko ze względu na uratowanie życia Apostołom, ale przede wszystkim na ustanowienie zasady, zgodnie z którą pochodzenie danej wspólnoty od Boga można poznać po tym, czy nadal trwa po śmierci założyciela. Gamaliel nie tworzy tej zasady sam, ale wzoruje się na regule podanej w Księdze Powtórzonego Prawa dotyczącej proroków. To, czy prorok przemawiał w imieniu Boga czy własnym, można było poznać po skutkach, jakie wywierało jego słowo.  Apostołowie wierzyli w zmartwychwstanie Chrystusa, wiara ich umacniała i uzdalniała do głoszenia Chrystusa bez względu na konsekwencje.

Psalm responsoryjny: Ps 27, 1. 4. 13-14

Naturalna obserwacja przyrody wystarcza do stwierdzenia, że bez światła nie ma życia. W ciemności każdy dźwięk czy ledwo rysujący się kształt rozbudza wyobraźnię i wyzwala czający się strach. Stąd chętnie w psalmach stosowano metaforę światła w odniesieniu do Boga. W słowach „Pan jest światłem i zbawieniem moim,” psalmista wyraża wiarę, że Bóg  jest jego życiem. W pełni Mu zaufał. Jednak wiara i zaufanie nie jest aktem jednorazowym. Wymagają ciągłego podtrzymywania, podsycania, by nie zgasły. Właśnie o to prosi psalmista. By żadne okoliczności zewnętrzne lub przeżycia wewnętrzne nie przeszkodziło mu spotykać Boga. Taka modlitwa jest aktem zaufania. Jednak aby zaufać, potrzeba odwagi, ponieważ powierzając siebie Bogu, tracimy kontrolę nad własnym życiem.

Ewangelia: J 6, 1-15

Opowiadanie o nakarmieniu rzesz przychodzących do Jezusa jest bardzo złożone pod względem symbolicznym. Wymaga gruntownej znajomości Starego Testamentu i zwyczajów związanych z obchodzeniem żydowskich świąt. W tym krótkim komentarzu nie ma możliwości przedstawienia całego bogactwa treści zawartego w tym fragmencie Ewangelii. Te kilka zdań wyjaśnienia niech stanowi zachętę do pogłębiania znajomości całej Biblii.

Czas Paschy to dla pobożnego Żyda czas pielgrzymowania do świątyni w Jerozolimie. Ewangelista pokazuje, że znaki, jakie czynił Jezus, uzdrawiając chorych, spowodowały, że ten wielki strumień pielgrzymów się podzielił. Część ludzi zamiast do Jerozolimy udała się za Jezusem do Galilei nad jezioro. Umiejscowienie sceny na wzgórzu nie jest przypadkowym tłem. Autor nawiązuje do starotestamentalnej symboliki góry, która była miejscem objawienia się Boga. Góra w Galilei, na której Jezus zasiada, to miejsce prawdziwej świątyni. I odwołując się do Księgi Barucha, i zawartej tam obietnicy złożonej przez Boga narodowi wybranemu, przypomina, że jest to miejsce, w którym objawia się Bóg jako Żywiciel Izraela.

 

Sobota, 18.04.2026r.

Pierwsze czytanie: Dz 6, 1-7

Z początkiem szóstego rozdziału Dziejów zaczynamy poznawać tę pierwszą wspólnotę Kościoła z innej strony. Nie jest to wspólnota idealna, jak by wynikało z pierwszych stron Księgi. Widzimy Hellenistów i Hebrajczyków, a więc ludzi z różnych kręgów kulturowych, różnie ukształtowanych, mówiących różnymi językami. Jedność wspólnoty jest raczej postulatem niż codzienną praktyką. W sposób naturalny pojawiają się podziały i wynikające z nich konflikty. Łukasz wykorzystuje tę sytuację, aby na tym tle pokazać kształtowanie się nowej instytucji w Kościele. Tą instytucją jest Kolegium Siedmiu. Diakonoi czyli słudzy. Diakoneo po grecku oznacza wykonywać jakąś posługę, najczęściej w domu. Więc diakonoi to jest zwykle służba domowa. Niekiedy w przenośni używa się tego terminu w stosunku do służby na rzecz dobra wspólnego. Jednak nie widzimy tego Kolegium jako „obsługujących stoły”, i jedynie Szczepan oraz Filip odegrają znaczącą rolę w Dziejach. Będą przedstawiani jako „słudzy słowa”, jako przemawiający z „mocą”, czyli dokonujący cudów tak jak Dwunastu. Widzimy więc zmianę, jaka zachodzi w Kościele i że ta wspólnota stała się różnorodna. W tym kontekście zauważmy również, że zaczynają się nawracać kapłani.

Psalm responsoryjny: Ps 33, 1-2. 4-5. 18-19

Psalm jest hymnem na cześć Boga. Rozpoczyna się podobnie jak ostatni werset Psalmu poprzedniego, trzydziestego drugiego, czyli wezwaniem sprawiedliwych i prawych do radosnego oddawania czci Jahwe. Dlaczego? Ponieważ Bóg daje się poznać. A to, co mówi, jest prawdą. Potwierdzenie tych słów znajdziemy w Księdze Izajasza: „ Ja jestem Pan, który mówi to, co słuszne, oznajmia to, co godziwe”, czy w Powtórzonego Prawa: „ On Bogiem wiernym, a nie zwodniczym”. Bóg „widzi” tych, co się Go boją. A więc tych wszystkich, którzy uznają bożą sprawiedliwość i prawo oraz liczą na dobroć  Boga. Ocalenie od śmierci jest lub powinno być kwestią zasadniczą dla każdego człowieka, który chce, aby jego życie było sensowne i spełnione.

Ewangelia: J 6, 16-21

Pod względem literackim przedstawiony fragment Ewangelii jest epifanią. W judaizmie i chrześcijaństwie epifanią określa się uchwytną ingerencję osobowego Boga w historię świata. W Starym Testamencie ukazaniu Boga często towarzyszą zjawiska nadzwyczajne, takie jak ogień, wichura czy burza. Ewangelia Jana ma taki charakter epifanijny, ponieważ objawia Jezusa jako wcielone Słowo Boże, ale rzadko sięga do ukazywania nadzwyczajnych zjawisk. Do wyjątku należą dwa teksty, zresztą ściśle ze sobą połączone. Pierwszy to fragment Ewangelii o Jezusie kroczącym po jeziorze oraz drugi, w którym Jezus po zmartwychwstaniu ukazuje się  uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim. Po rozmnożeniu chleba Jezus wraca na górę, a uczniowie schodzą nad jezioro. W ten symboliczny sposób jest pokazany dystans, jaki istnieje między Jezusem i uczniami. Ten dystans to nie odległość mierzona w metrach, ale to, kim On jest. Kroczący po jeziorze Jezus ma pokazać uczniom, że ma władzę uspokoić fale oraz panuje nad ciemnościami. Jego władza pochodzi z Jego boskiej tożsamości. „Ja jestem”.