Niedziela, 04.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: Syr 24, 1-2.8-12
Autor Mądrości Syracha personifikuje Mądrość Bożą. Przedstawia ją jako kaznodziejkę, pielgrzyma, a nawet kapłana sprawującego swoją posługę w Świątyni Jerozolimskiej. Urzeczywistnienie Mądrości to Tora i biblijny kult świątynny. Autor księgi podkreślił ceremonie kultowe, gdyż sam uzyskał Mądrość, dzięki modlitwie w Świątyni w Jeruzalem, o czym opowiedział w rozdziale 7 swego dzieła. Tradycja chrześcijańska widziała w tym tekście zapowiedź Wcielenia Jezusa Chrystusa. Święty Jan w Prologu do swojej Ewangelii używa nawet podobnych słów pisząc o Losie. Zarówno u wnuka Syracha jak i u czwartego ewangelisty jest mowa o rozbiciu namiotu, takie bowiem jest dokładne znaczenie greckiego wyrażenia eksenosen z J 1, 14, które tradycyjnie tłumaczy się jako zamieszkało. Jak zatem zrozumieć słowa o stworzeniu Mądrości? Święty Atanazy, jeden z wielkich Ojców Kościoła, komentując podobny fragment z Księgi Przysłów, wyjaśnia że są dwie mądrości: Jedna nie stworzona, którą jest Jezus Chrystus i druga stworzona, która jest obecna w całym stworzeniu. Niestworzona Mądrość odnosi do Siebie wyrażenia mówiące o stworzonej mądrości. Konkluduje: A zatem obraz Mądrości wyciśnięty został w stworzeniach, aby świat przezeń mógł poznać Słowo, swego Stwórcę, a przez Słowo, Ojca.
Psalm responsoryjny: Ps 147,12-15.19-20
Autor Psalmu 147 pokazuje potęgę i łaskawość Boga. Potęga ta wyraża się w stworzeniu i opiece nad światem. Dla psalmisty naturalne zjawiska przyrody, takie jak śnieg i jego topnienie, są wynikiem Słów Boga, Jego Rozkazów. Hebrajskie dawar zawiera w sobie nie tylko słowo jako nośnik treści ale też łączy się z działaniem. Roman Brandstaetter, prozaik, dramaturg ale i tłumacz biblijny ukuł neologizm słowoczyn, by oddać znaczenie tego terminu. Jednocześnie podmiot liryczny wzywa Izraelitów do chwalenia Boga za Jego Łaskę Wybrania. Spośród wszystkich narodów Bóg wybrał Izraela, by był Jego Narodem Wybranym. Misją Izraela było przygotowanie świata na przyjście Mesjasza, Syna Bożego. Gdy to się stało, owo poszczególne wybranie przeszło na Kościół Chrystusowy. Dlatego też wezwania psalmisty możemy odnosić do wspólnoty Kościoła. Wyrażenie umacnia bowiem zawory bram twoich można rozumieć dosłownie, czyli że Bóg zapewnia pokój i bezpieczeństwo Królestwu Izraela, ale można je wytłumaczyć w sensie duchowym. Święty Augustyn w swoich Objaśnieniach Psalmów interpretował te słowa jako zapowiedź eschatologiczną, do czasu gdy dokona się Sąd Ostateczny i zawory bram Niebieskiego Jeruzalem zostaną zamknięte, a wspólnota zbawionych będzie cieszyła się doskonałym pokojem.
Drugie czytanie: Ef 1,3-6.15-18
Fragment Listu świętego Pawła do Efezjan jest wielkim hymnem pochwalnym apostoła do Boga Ojca, za zbawienie dokonane w Jezusie Chrystusie i poznane w Duchu Świętym. Entuzjazm chrześcijański przebija się z tego tekstu, co jest tym bardziej zaskakujące, iż został on napisany w więzieniu. Apostoł Narodów pisze że Bóg nas wybrał przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani, w Jego Synu. Znaczy to, że Bóg nas znał i chciał, zanim stworzył niebo i ziemię. Już w wieczności wiedział, jaki mam kolor oczu i jaką barwę głosu. Nie jestem przypadkiem w historii ludzkości. Moim celem jest bycie świętym, to znaczy podobnym do Boga, w miłości i łaskawości. Bóg przeznaczył mnie do tego wiedząc że dam radę, ponieważ udzielił mi koniecznej łaski do osiągnięcia tego celu. Bóg we mnie wierzy. Czy zatem ja nie mam wierzyć w siebie? Apostoł Paweł cieszył się i składał Bogu dziękczynienie za wiarę i miłość Efezjan. Nie radował się, że jemu jest dobrze, tylko że inni wzrastają duchowo. Mało tego, Apostoł Narodów nie modli się, aby adresaci jego listu wzrastali coraz bardziej i bardziej. Czy ja potrafię tak się cieszyć? Czy ja potrafię być takim troskliwym nauczycielem wiary wobec innych? Dziś jest tyle bezrozumnej zawiści, że taka postawa bezinteresownej radości nabiera wymiaru świadectwa.
Ewangelia: J 1,1-18
Prolog świętego Jana jest jednym z najważniejszych tekstów Pisma Świętego. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest streszczeniem Ewangelii. Autor Ewangelii stara się przeniknąć Tajemnicę Boga Ojca w relacji do Jego Jednorodzonego Syna, którego określa słowem Logos. Zazwyczaj tłumaczy się je jako samo Słowo, jednakże ma ono głębsze znaczenie niż zwykły dźwięk. Logos to też rozum, sens, racjonalność i uporządkowanie. Logos sam jest Bogiem i doskonałym wyrażenie boga Ojca. Przypatrzmy się relacji wierzących do Chrystusa-Logosu. Ci, którzy przyjęli Słowo, otrzymali moc aby stać się Dziećmi Bożymi, którzy nie narodzili się z ciała, ani ze krwi, ani z woli męża, ale z Boga. Podobnie jak Chrystus począł się w łonie Marii Panny z Ducha Świętego, tak wierzący w Chrystusa rodzą się duchowo w Chrzcie Świętym mocą Ducha Świętego. Jesteśmy zatem podobni do naszego Zbawiciela, a dzięki łasce Ducha Parakleta uczestniczymy w naturze Bożej. Prolog podkreśla też, że ludzie mają być świadkami Logosu. Pierwszym świadkiem był św. Jan Chrzciciel, kolejnymi apostołowie. Łańcuch świadków biegnie przez dwa tysiące lat aż do nas – czytelników Ewangelii. Mamy świadczyć o Chrystusie, od którego otrzymaliśmy wszelkie łaski, z Jego niezmierzonego Bogactwa.
Poniedziałek, 05.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: 1 J 3, 11-21
Św. Jan pisze, że przykazanie miłości bliźniego było objawione ,,od początku”. W jaki sposób? Przez prawo naturalne obecne w sercu każdego człowieka. Kain znał to przykazanie, a mimo to zabił swego brata. Dlaczego? Bo była w nim mordercza zazdrość o Abla. Niejako ,,hodował” tę zazdrość, aż wydała gorzki owoc. W ten sposób ,,pochodził od Złego”, nie biologicznie, ale przez naśladownictwo czynów, bo szatan ,,zabił” łaskę w sercach Adama i Ewy również przez zazdrość. Ta historia powtarza się w życiu chrześcijan. Są nienawidzeni przez ,,świat”, czyli ludzi odrzucających Boga, którzy w ten sposób chcą znieczulić swoje sumienie. Apostoł, w duchu Kazania Pana Jezusa na Górze, określa człowieka, który nienawidzi drugiego człowieka, mianem ,,zabójcy”. Taki bowiem człowiek niszczy miłość do innej osoby, którą powinien mieć. W odpowiednich okolicznościach taka nienawiść może skutkować materialnym zabójstwem. Lek na to św. Jan widzi w bezinteresownej jałmużnie. Ona sprawia, że wychodzimy z egoizmu i dajemy kawałek siebie drugiemu. Dlatego zastanówmy się, jaka jałmużna będzie odpowiednia dla ludzi wokół na: czasami są to pieniądze, czasem lek z apteki, a czasem życzliwa rozmowa i spacer.
Psalm responsoryjny: Ps 100,2-3.4-5
Bibliści identyfikują Psalm 100 jako hymn dziękczynny śpiewany Bogu podczas wejścia pielgrzymów żydowskich do Jerozolimy i jej Świątyni. W tym kontekście zastanawiające jest wezwanie, by Boga chwaliły ,,wszystkie ziemie”. Nie jest to tylko poetyckie określenie, ale pragnienie, aby wszyscy ludzie i każdy naród poznał i czcił Jedynego Boga. Nasza chrześcijańska wiara nie może zatrzymać się na nas samych. Jesteśmy zobowiązani do misji świadczenia o Chrystusie przez nasze słowa, ale jeszcze bardziej przez czyny i postawę życiową. Pielgrzymujący lud Izraela wchodził przez bramy Jerozolimy. Chrystus Pan sam Siebie określił jako Bramę Owiec. Do Boga Ojca przychodzi się przez Niego, w mocy Ducha Świętego. Jednocześnie apostołowie i święci są bramą do Chrystusa. Przez poznanie i życie oraz zaprzyjaźnienie się z nimi, w mistycznym zjawisku świętych obcowania, możemy złączyć się z naszym Zbawicielem. Autor psalmu precyzuje, że do Miasta Świętego powinno się wchodzić z dziękczynieniem. Kolejna wskazówka w życiu duchowym. Bł. Stefan Kardynał Wyszyński mówił, że: Smutny święty, to żaden święty. Radość wypływająca z przyjaźni z Chrystusem to znak i świadectwo chrześcijańskiej wiary. Trudno wyobrazić sobie Ewangelię, Radosną Nowinę, by była Smutną Nowiną.
Ewangelia: J 1,43-51
W czwartej Ewangelii widać łańcuch świadków Pana Jezusa. Zbawiciel powołuje Filipa i ten z kolei przyprowadza do Niego Natanaela. Ewangelia jest głoszona przez ludzi i dzięki nim możemy poznać żywego Chrystusa. Pan Jezus zna dogłębnie Natanaela. Nikt inny wcześniej nie widział go pod drzewem figowym. Drzewo to było symbolem studiowania Biblii, owoce figowca zaś znakiem słodkich owoców tego studiowania. Figowiec był też znakiem dobrobytu czasów mesjańskich. Prorok Micheasz głosił: Nie będą się więcej zaprawiać do wojny, lecz każdy będzie siadywał pod swą winoroślą i pod swym drzewem figowym (Mi 4,3b-4a). Być może Natanel rozważał wtedy słowo Boże i rozmyślał o obiecanym Mesjaszu. Pan Jezus objawia się jako Ten, którego Natanael oczekiwał. Jednocześnie Chrystus obiecuje ujrzenie jeszcze większych rzeczy. Widok aniołów wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego może oznaczać poznanie Boskiej natury Pana Jezusa. Aniołowie bowiem służą Bogu Jedynemu. Pójście za Jezusem wiąże się zatem z podróżą wiary, od człowieczeństwa do boskości Mesjasza. Ciekawą interpretację tego ustępu podał św. Augustyn. Dla niego ci aniołowie, wstępujący i zstępujący, to wierni chrześcijanie: wstępują do Chrystusa przez modlitwę i kontemplację oraz zstępują na ziemię przez dobre uczynki.
Wtorek, 06.01.2026 r. – Uroczystość Objawienia Pańskiego
Pierwsze czytanie: Iz 60,1-6
Fragment Księgi Izajasza z dzisiejszego dnia bibliści przypisują Trito-Izajaszowi, czyli prorokowi, który działał po powrocie z niewoli babilońskiej, pod koniec VI wieku przed Chrystusem, w Ziemi Świętej. Głosił on i pisał w duchu zarówno Proto-Izajasza, czyli proroka z połowy VIII wieku przed Chrystusem jak i Deutero-Izajasza, działającego podczas niewoli babilońskiej. Nawołuje on Jerozolimę, by świeciła pośród ciemności okrywających ziemię. Co to znaczy? Wygnańcy z Judy, powróciwszy do domów, mają na nowo czcić Boga Jedynego, dziękować Mu za dar Nowego Wyjścia, odbudować Świątynię, wypełniać Prawo i w ten sposób świadczyć wobec pogan o Bogu Żywym i Prawdziwym. Podobne słowa Pan Jezus wypowiedział do swoich uczniów w Kazaniu na Górze: Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w Niebie. Dobre życie ludzi wierzących, ich radość i uwielbienie Boga za Jego Miłosierdzie są światłem dla ludzi zagubionych i niewierzących. Może być źródłem nadziei i nawrócenia. Słowa proroka o narodach, które przybywają z darami do Świętego Miasta, wypełniają się w Kościele Powszechnym. Z całego świata ludzie przyjmują chrzest i składają dar – swoje życie i dobre uczynki.
Psalm responsoryjny: Ps 72,1-2.7-8.10-13
Psalm 72 jest przypisywany Salomonowi w tym sensie, że jest jego autorstwa lub też dla niego. Być może został napisany na jego intronizację. Tradycja żydowska i chrześcijańska widziała w tym utworze Mesjasza-Króla. Tak też interpretował ten tekst św. Augustyn. Według niego Salomonem, czyli ,,mężem pokoju”, może być tylko Jezus Chrystus, który dał nam pokój pojednania z Bogiem i pokój przyszłej nieśmiertelności. Ten Ojciec Kościoła tłumaczy również, że Chrystus panuje nad ubogimi, czyli nami chrześcijanami pokornymi, którzy wiedzą, że całe ich dobro pochodzi z Łaski Bożej. Dlatego nie oczekują zbawienia od siebie tylko od Boga. Władza Mesjasza rozciągnie się od Rzeki aż po krańce ziemi, gdyż Zbawiciel otrzymał nad rzeką Jordan świadectwo Boga Ojca: Tyś jest mój Syn Umiłowany, w Tobie mam upodobanie i od tego momentu wieść o Chrystusie rozeszła się po Palestynie i później przez apostołów na cały świat. Tarszisz w starożytności identyfikowano z południową Hiszpanią, co dla Żydów znaczyło najdalszy punkt świata na zachodzie. Szeba i Saba to z kolei państwa na Półwyspie Arabskim. Z królestwa Saby przybyła królowa, by słuchać mądrości Salomona. Zatem do Jezusa Chrystusa przyjdą ludzie z całej ziemi. Trzej Mędrcy byli niejako pierwocinami tych duchowych podróżnych.
Drugie czytanie: Ef 3, 2-3a 5-6
List św. Pawła do Efezjan jest szczytem teologii Apostoła Narodów. Podejmuje w nim temat Kościoła uniwersalnego, złączonego z Chrystusem, Panem i Tym, który pojednał Niebo i Ziemię. Bóg objawił tajemnicę (po grecku mysterion), wielonarodowej Bożej Rodziny. W Starym Przymierzu Izrael cieszył się Obietnicą posiadania Ziemi Kanaan, bycia Ludem Wybranym i zapowiedzią Mesjasza. W Nowym Przymierzu Bóg wypełnia tę Obietnicę: Kanaan to życie wieczne, wybranie to godność Dziecka Bożego, a Mesjasz to Jezus Chrystus. Ewangelia jest skierowana nie tylko do Żydów ale i do pogan, czyli do każdego. Prawo zostało wypełnione, zatem nakazy kultowe i sądownicze Tory straciły znaczenie, a przykazania moralne osiągnęły doskonałość w Przykazaniu Miłości. Każdy człowiek może uwierzyć, przyjąć chrzest i złączyć się z Panem Jezusem w Kościele Świętym. Tajemnica ta była ukryta przez wieki, ale teraz jest ujawniona. Kościół Katolicki jest różnorodny, posiada różne ryty w różnych Kościołach partykularnych. Samych katolickich Kościołów wschodnich jest ponad dwadzieścia. Wszędzie jest jednak jedna wiara, jedna liturgia i władza (posługa) Ojca Świętego w Rzymie. Czy cieszę się, że jestem katolikiem, członkiem tego Kościoła z Łaski Bożej?
Ewangelia: Mt 2,1-12
Kim byli ludzie, którzy złożyli dary Dzieciątku Jezus? Tradycja określa ich mianem króli, jednak tekst biblijny nie daje ku temu podstaw. W Biblii Tysiąclecia są nazywani mędrcami. Oryginalny tekst grecki nazywa ich magami. W Piśmie Świętym to słowo może oznaczać czarownika, czyli osobę zaprzedaną złym mocom. Jednakże mag oznacza również kapłanów religii zaratustriańskiej w Persji. Byli oni astronomami, którzy badali niebo. Zaobserwowali Gwiazdę Mesjasza, zrozumieli znak i powędrowali do Judei. Być może znali proroctwa Starego Testamentu mówiące o Królu Żydowskim i związanej z Nim Gwieździe. Byliby zatem zaprzeczeniem pogan swych czasów, ponieważ z rzeczy stworzonych poznali ich Stwórcę. Stąd byli prawdziwymi mędrcami. Dlaczego Gwiazda nie zaprowadziła ich prosto do Betlejem? Gdyż Pan Bóg chciał, aby mieszkańcy Jerozolimy i król Herod usłyszeli Dobrą Nowinę o narodzinach Zbawiciela. Jednakże mieszkańcy Świętego Miasta nie odpowiadają radością ale lękiem. Boi się też Herod, myśląc że oto narodził się pretendent do jego tronu. Nie zrozumiał, kim będzie Jezus i dlatego Ewangelia stała się dla niego impulsem do zbrodni wobec dzieci betlejemskich. Bóg chce nas zbawić, ale to my musimy przyjąć i pozytywnie odpowiedzieć na zbawienie.
Środa, 07.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: 1 J 3, 22 – 4, 6
Św. Jan obiecuje adresatom listu, że O co prosić będziemy, otrzymamy od Niego [tzn. Boga], jednakże obwarowuje to warunkiem: jeżeli zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Z doświadczenia wiemy, że nie wszystkie nasze modlitwy są wysłuchiwane przez Boga. Jednakże te słowa Pisma Świętego dają nam nadzieję, że będziemy prosić tylko o to, co jest zgodne z Wolą Bożą, jeżeli będziemy pełnili Boże Przykazanie, które Apostoł streszcza następująco: wierzyć w Jezusa Chrystusa, Syna Boga Jednorodzonego i miłować się wzajemnie tak, jak On nas umiłował. Św. Jan realistycznie ostrzega też wierzących, że nie wszystkie duchy pochodzą od Boga. Znaczy to, że niektóre myśli i słowa mogą pochodzić od szatana. Należy zatem je rozeznawać. Św. Ignacy z Loyoli dał szereg reguł rozeznawania duchowego. Jednym z nich jest wierność nauce Kościoła. Treść niezgodna z tą nauką nie pochodzi od Boga. W wewnętrznych odczuciach założyciel Jezuitów radzi patrzeć na swoje emocje: utrapienia i pocieszenia oraz konfrontować je z ich źródłami. Jaka myśl daje mi długotrwałą pociechę, jaka krótkotrwałą, jaka daje długotrwały smutek, jaka krótkotrwały? Ważne jest także rozeznawanie z doświadczonym kierownikiem duchowym, a wszystko w Kościele i w ramach Kościoła.
Psalm responsoryjny: Ps 2,7-8.10-11
Bibliści określają Psalm 2 jako utwór intronizacyjny królów z dynastii Dawida. Wyrażenie zatem: Jesteś Synem moim, Ja dziś zrodziłem Ciebie oznaczałoby historycznie, iż od momentu namaszczenia na władcę dana osoba wchodzi w intymną więź z Bogiem i ma udział w Jego królewskiej władzy. Jednakże tradycja chrześcijańska już od czasów apostołów i pism Nowego Testamentu widziała w tym psalmie proroctwo o Jezusie Chrystusie. Dziś, w którym Bóg rodzi Syna jest w najgłębszym sensie Bożym DZIŚ-WIECZNOŚCIĄ, w której Ojciec OD WIEKÓW rodzi Syna, a Syn i Ojciec OD WIEKÓW tchną Ducha Świętego. W Trójcy Świętej nie ma wcześniej, ani później. Jest tylko TERAZ. Dzieje Apostolskie widzą też w tych słowach proroctwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, które wypełniło Obietnice dane ojcom Ludu Wybranego (zobacz Dz 13,33). Autor psalmu zwraca się do władców ziemskich, by służyli Panu z bojaźnią. Kim są królowie ziemscy? To ludzie pyszni, mający duże mniemanie o sobie. Lekiem na ich pychę jest służba Bogu przez pełnienie Jego przykazań, zwłaszcza przykazania miłości. Jak można całować stopy Pana? Przez szacunek dla nauczycieli i głosicieli Ewangelii, o których prorok Izajasz pisał: O, jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny (Iz 52, 7).
Ewangelia: Mt 4,12-17.23-25
Pan Jezus w Ewangelii wg św. Mateusza zaczął nauczać, gdy św. Jan Chrzciciel został uwięziony przez Heroda Antypasa. Nie jest to historycznie ścisłe, gdyż wiemy z Ewangelii wg. św. Jana, że Pan Jezus działał przez pewien czas równolegle ze swym Poprzednikiem. Jednak pierwszy Ewangelista chciał w ten sposób podkreślić, że Stare Prawo ustępuje Nowemu Prawu Chrystusa, a Obietnice dane Ludowi Izraelskiemu wypełniają się. Dlaczego Nasz Zbawca wybiera Galileę? Nie była to kraina wyłącznie żydowska. Mieszkali tam też poganie, zwłaszcza w Dekapolu. Tutaj znów Ewangelista pokazuje uniwersalizm zbawienia. Mesjasz przychodzi do wszystkich: Żydów i pogan. Nikogo nie wyklucza. Chce wszystkich przywieść do nawrócenia. Dlatego też do Pana Jezusa przychodzą tłumy i z Jerozolimy (Żydzi) i z Zajordania (nie-Żydzi). W podanym fragmencie pojawia się ustęp z Izajasza 8,23b-9, 1. Prorok wspomina uprowadzenie ludności Izraela z Galilei podczas najazdu asyryjskiego w 734 roku przed Chrystusem. Zapowiada jednak, że ta ziemia zostanie przez Boga okryta chwałą. 730 lat oczekiwania! Często nam się zdaje, że Pan zwleka. My byśmy szybciej zadziałali. Bóg jednak wie i widzi więcej. On wie najlepiej kiedy i w jakich okolicznościach interweniować. Dajmy Bogu być Bogiem.
Czwartek, 08.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: 1 J 4, 7-10
Święty Jan pisze, że każdy kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Te wyrażenia narodzić się i znać w języku biblijnym mają głębsze znaczenie niż w codziennym użyciu. Narodzić się u św. Jana ma silny związek z sakramentem Chrztu Świętego. Sam Pan Jezus w czwartej ewangelii mówi: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i Ducha, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Miłość chrześcijańska jest zatem wynikiem duchowego narodzenia oraz działania Ducha Świętego w człowieku wierzącym. Znać Boga to nie wiedzieć, że Bóg istnieje, ale być z Nim w intymnej, głębokiej relacji. Bóg jest miłością – te słowa wyrażają w pięknym skrócie naukę chrześcijańską o Bogu Prawdziwym. Bóg jest bowiem Ojcem i Synem i Duchem Świętym. Trzy Osoby, Jeden Bóg. On nie istnieje poza RELACJĄ OSÓB. Gdy Apostoł pisze miłość, używa słowa agape, a to znaczy Bożą Miłość, bezinteresowną, dającą się w ofierze. Najwyższym wyrazem takiej miłości jest Ofiara Krzyżowa Chrystusa za grzeszników. To darmowe wybawienie dla tych, którzy sami sobie nie mogą pomóc. Rozważając Mękę Pana Jezusa możemy poznać Miłość i nauczyć się Jej. Nasz Zbawca przekazał tę prawdę w rozmowie ze św. Faustyną Kowalską: Pół godziny medytacji o Mej Męce więcej znaczy niż cały rok biczowania się do krwi.
Psalm responsoryjny: Ps 72,1-4.7-8
Psalmista posługuje się poetyckimi metaforami pokazującymi panowanie Króla-Mesjasza: Niech góry przyniosą pokój ludowi, a wzgórza sprawiedliwość. Dosłownie czytając ten tekst, możemy dość do wniosku, że całe stworzenie, nie tylko ludzie, będzie korzystać ze zbawienia Chrystusa. Potwierdza to Drugi List św. Piotra, gdzie czytamy: Oczekujemy, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkać sprawiedliwość. Jest jednak też sens duchowy Pisma Świętego. Wróćmy znów do św. Augustyna. Zauważa on, że góry są wyższe od wzgórz. Symbolicznie zatem pierwsze to ci, którzy w Kościele postąpili w świętości i którzy potrafią nauczać innych oraz dawać dobry przykład do naśladowania. Wzgórza to początkujący w życiu duchowym. Oni mogą uczyć się od doskonalszych. Ważne jest, by pierwsi przynieśli pokój, a drudzy sprawiedliwość. Co to znaczy? By doskonalsi nie wpadli w pychę i nie chcieli panować nad początkującymi, a ci ostatni, by nie przedkładali swoich mistrzów ponad Chrystusa, każdy bowiem człowiek jest ułomny. Biskup Hippony konkluduje: Oto jest sprawiedliwość: nie stawiać sług wyżej od Pana, ani nawet zrównać ich (…) nie oczekiwać pomocy od gór, ale od Pana, który stworzył niebo i ziemię. Wszystko to dokonuje się w wierności Kościołowi.
Ewangelia: Mk 6,34-44
Święty Hieronim, książę egzegetów, napisał, że w Biblii jest tyle tajemnic, ile słów. Miał na myśli, że pod osłoną historii i znaków kryje się duchowe znaczenie. Ojcowie Kościoła byli w tym mistrzami. Przyjrzyjmy się ich interpretacji dzisiejszej Ewangelii. Pan Jezus lituje się na głodnymi ludźmi, gdyż Ten, który przyjął człowieczeństwo, wie co to jest głód (św. Grzegorz z Nazjanzu). Rozdziela pięć chlebów i dwie ryby, to znaczy otwiera umysły ludzi, aby poznali co napisane jest o Nim w Prawie, u Proroków i w Psalmach (św. Beda Czcigodny). Każe tłumowi rozsiąść się po stu i po pięćdziesięciu, gdyż sto jest liczbą Bożej jedności, a pięćdziesiąt pokuty, zatem człowiek przychodzący do Chrystusa potrzebuje wiary i pokory (to zauważył Orygenes). Nasz Pan przed dokonaniem cudu złożył dziękczynienie, ponieważ chciał pokazać ludziom radość z tego, że nasycili się Jego nauką (znów św. Beda).W końcu Św. Efrem Syryjczyk medytował, że Pan, jako Stwórca świata, dokonał rozmnożenia chleba, co w warunkach naturalnych i przy pracy ludzkiej wymaga dziesięciu miesięcy (dojrzewania zbóż, żniw, młócki i wypieku). Pięknie skomentował, że szept Jego warg jak deszcz osiadł na chlebie, a tchnienie Jego ust zastąpiło słońce.
Piątek, 09.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: 1 J 4, 11-18
Święty Jan zdumiewa się wielkością Miłości Bożej do ludzi. Wie też, że człowiek nie może odpowiedzieć równie wielką miłością. Jednakże wyprowadza stąd wniosek, że możemy kochać siebie nawzajem. Brzmi tu echo słów Pana Jezusa z czwartej ewangelii: Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem” i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem (J 13,13-15). Apostoł zauważa, że Nikt nigdy Boga nie oglądał, bo nie można go zobaczyć ludzkim okiem, ale można Go ujrzeć duchowym wzrokiem serca. Sam Pan w Kazaniu na Górze oznajmił: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5, 8). Zatem to duchowe serce musi być oczyszczone z grzechu, a znakiem tego oczyszczenia jest miłowanie bliźnich. Św. Jan pisze o doskonałości w miłości. Co to oznacza? Że miłość jest doskonała, gdy kocha się nie ze względu na nagrodę, czy karę lecz dla Boga samego. Słowa: tak, jak On jest [w niebie], i my jesteśmy na tym świecie wydają się tajemnicze. Można je interpretować tak: Tak jak Bóg kocha nas w niebie i my Go kochamy na tym świecie i dlatego nie boimy się stanąć przed Jego obliczem w dniu śmierci.
Psalm responsoryjny: Ps 72,1-2.10-13
Na czym ma polegać sprawiedliwa władza i sąd Mesjasza-Króla? Św. Atanazy Aleksandryjski podaje wyjaśnienie, że sąd odbył się nad władzą szatana nad ludźmi, jak określił to sam Chrystus: Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony (J 12,31). Pan Jezus osądza nas jako godnych miłości i przebacza nam grzechy. Taki sąd jest dzisiaj. Jednakże przyjdzie dzień Sądu Ostatecznego, kiedy wszyscy ludzie przyjdą przed Oblicze Boga-Człowieka i zostanie ujawniona ich postawa wobec Zbawienia w Chrystusie: przyjęcie lub odrzucenie. Wtedy dokona się podział OSTATECZNY na zbawionych i potępionych, co tak sugestywnie Pan przedstawił w przypowieściach z Ewangelii według św. Mateusza, w rozdziale 25. Mesjasz wyzwala biedaka, który Go wzywa, a nędzarza ratuje od śmierci. Owym biedakiem i nędzarzem jest cały rodzaj ludzki, pozbawiony łaski i pogrążony w grzechu pierworodnym. Św. Robert Bellarmin, wielki teologii jezuicki z XVII wieku, pięknie skomentował ten fragment, że Chrystus przez Odkupienie darował ludzkości dług grzechu pierworodnego oraz odsetki wszystkich grzechów, jakie zostały popełnione w historii, w ten sposób ratując wszystkich biednych dłużników z rąk wierzyciela-szatana.
Ewangelia: Mk 6,45-52
Dlaczego Pan Jezus odprawia tłum i przynagla uczniów, by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg? Pan Jezus nie chce wykorzystać swojej popularności, by ogłosić się królem, mimo iż tłum by z radością i entuzjazmem to zrobił. Nasz Zbawiciel wie jednak, że Jego misja wiedzie przez Krzyż i Zmartwychwstanie. Apostołów natomiast posyła przez jezioro, gdyż chce, aby przeżyli doświadczenie burzy, swojej bezradności i nauczyli się w Nim szukać ratunku. Ojcowie Pustyni słusznie zauważyli w jednym ze swoich apoftegmatów, że nikt nie może wejść do Królestwa Bożego, kto nie został poddany doświadczeniu. Tym można również tłumaczyć zachowanie się Naszego Pana, który chciał minąć apostołów, czyli pójść po jeziorze, ale w innym kierunku niż łódź. Nielogiczne? Znowu ujawnia się wychowawcza metoda Jezusa, który chciał, aby Jego uczniowie zawołali, a On mógł odpowiedzieć: Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się! Apostołowie nauczyli się bojaźni Bożej, czyli lęku by nie stracić swojego Mistrza. Obraz łodzi zbudowanej z drewna św. Augustyn interpretuje jako zapowiedź Krzyża, również zbudowanego z drewna, dzięki któremu Pan, krocząc przez morze tego świata, doprowadza wiernych do Królestwa Niebieskiego.
Sobota, 10.01.2026 r.
Pierwsze czytanie: 1 J 4, 19 – 5, 4
Miłość Boga, gdy jest przyjęta przez człowieka, czyni go pięknym i kochającym. Taka osoba kocha Boga i drugiego człowieka, ponieważ człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,27). Jeśli zatem ktoś nie kocha bliźniego, to jego miłość do Boga jest niedoskonała lub nie ma jej wcale. Taka osoba musi przejść nawrócenie, czyli zmianę myślenia. Święty Jan określa przykazanie miłości mianem łatwego. Czy tak jest w istocie? Jest ono łatwe, gdy działa w nas Duch Święty, który jest osobową Miłością Ojca i Syna w Trójcy Świętej. On sprawia, że możemy kochać nawet naszych nieprzyjaciół. W Krzyżakach Henryka Sienkiewicza jest piękna scena, gdy oślepiony i okaleczony Jurand ze Spychowa ma okazję zemścić się na Zygfrydzie de Löwe, który go zranił. Wszyscy inni myśleli, że zabije go mieczem Misericordia, on jednak rozciął mu więzy i puścił go wolno. Miecz zemsty stał się mieczem prawdziwego Miłosierdzia. Tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. Ona sprawia, że możemy przebaczać winowajcom, pokonywać pokusy i cierpieć stratę na tym świecie, ufając w nagrodę Boga w przyszłym świecie, którą będzie On Sam. Jego widok bez materialnej zasłony nasyci doskonale nasz umysł i doskonale rozpali nasze serca.
Psalm responsoryjny: Ps 72,1-2.14-15.17
Znowu wracamy do medytacji nad Psalmem 72. Dotychczas patrzyliśmy na niego w wymiarze alegorycznym, duchowym. Spójrzmy teraz na sens dosłowny. W Psałterzu Hebrajskim jest to ostatni psalm przypisywany królowi Dawidowi. Wyrażenie Salomonowi w tytule można interpretować bowiem jako Dla Salomona. Wtedy ten utwór byłby modlitwą odchodzącego Dawida do Boga, aby obdarzył jego syna sprawiedliwością i miłosierdziem w przyszłych rządach. Protoplasta Dynastii Dawidowej nie prosi o sławę ani o bogactwo dla niego, tylko o SPRAWIEDLIWOŚĆ. Sam Salomon dobrze zrozumiał tę lekcję swego ojca, bo gdy Bóg zaoferował mu, że spełni jego życzenie, ten poprosił o mądre serce (dosłownie w tekście hebrajskim serce słuchające), by mógł roztropnie rozstrzygać sprawy sądowe. Najwyższy spełnił jego prośbę i dlatego ten król Izraela był znany z mądrości. Nawet w naszym języku ukuto sformułowanie salomonowy wyrok na oznaczenie zdroworozsądkowej decyzji. Ten psalm pokazuje głębokie znaczenie władzy: jest ona służbą, zwłaszcza wobec najsłabszych, bezbronnych i pokrzywdzonych. Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, Prawdziwy Dawid i Salomon, dał doskonały przykład tej władzy umywając uczniom nogi. Prawdziwa władza jest zatem służbą.
Ewangelia: Łk 4,14-22a
Mieszkańcy Nazaretu powinni się cieszyć. Po tylu wiekach oczekiwania Mesjasz przyszedł! Nie trzeba Go szukać, On jest w ich synagodze, a Jego słowa są pełne łaski i wdzięku (greckie słowo charis użyte na określenie słów Jezusa oznacza zarówno łaskę jak i wdzięk/piękno). Jednakże rodacy Naszego Zbawiciela powątpiewają o Nim: Czy nie jest to syn Józefa?, czyli: On jest jednym z nas, jest taki zwyczajny. Czy On jest Mesjaszem? Owo powątpiewanie słychać i dziś wobec Kościoła Świętego: Skoro jest to Kościół Chrystusowy, to niech dokona spektakularnych rzeczy, niech zniszczy zło i zaradzi biedzie na całym świecie. To, co Kościół przekazuje, jest duchowe i ukryte: Dobra Nowina o Zbawicielu i łaska Sakramentów. Nie jest to widowiskowe, ale przemieniające serce. Kościół nie tworzy raju na ziemi, ale wiedzie do Raju w Chrystusie. W czytanym ustępie z Proroka Izajasza Pan Jezus dokonuje ważnego pominięcia. Czyta o roku łaski Pańskiej, ale nie mówi o dniu pomsty naszego Boga. Teraz jest Czas Łaski, Nawrócenia i Przebaczenia dla każdego. Przyjdzie jednak Dzień Sądu Ostatecznego, kiedy każdy rozliczy się przed Chrystusem-Sędzią. Pan Jezus trafnie to wyjaśnił siostrze Faustynie: Kto nie chce przejść przez Bramę Mego Miłosierdzia, będzie musiał przejść przez Bramę Mej Sprawiedliwości.