Niedziela, 17.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: 1 Sm 3, 3b-10.19
Młody Samuel jest uproszonym darem od Boga dla niepłodnej Anny. Anna pełna wdzięczności oddaje go Bogu, aby usługiwał Panu w sanktuarium pod opieką Helego. W środowisku modlitwy dokonuje się powołanie Samuela do pełnej służby Panu. Nie znaczy to, że Samuel nie służył wcześniej Panu albo służył w sposób niewłaściwy. Pragnienie i chęć trwania przy Panu Bóg dopełnia powołaniem, które stanie się namaszczeniem do konkretnej misji. Stanie się on głosem sumienia dla całego narodu izraelskiego, by rozeznawać głos Boga i Jego wolę.
Młody Samuel, choć słyszy głos Pana, nie rozumie tego, co się dzieje. Tu potrzeba doświadczonych przewodników. Z pomocą przychodzi kapłan Heli. Dopiero wtedy jest w stanie rozeznać i odpowiedzieć Bogu: mów Panie, bo sługa Twój słucha. Powołanie nie jest wyrazem pewnych odczuć czy intuicji. Jest to relacja słuchania głosu Boga, jak uczeń wobec swego nauczyciela. Służyć Bogu, to wsłuchiwać się i rozeznawać głos Pana. Nie wystarczy coś wykonywać, choćby to było dobre i szczególne, trzeba najpierw słuchać głosu Pana, by nie zatracić sensu prawdziwej służby Bogu. Pan Bóg posiada o wiele szerszą, a nawet pełną perspektywę patrzenia na dobro. Dobro Boże jest dobrem uniwersalnym i zbawczym. Dobro moje własne jest ograniczone moimi pragnieniami i intencjami, w ostateczności może okazać się brakiem dobra, czy też dobrem pozornym lub fałszywym, a nawet złem skierowanym przeciw Bogu i bliźnim. Dlatego tak ważne jest wsłuchiwanie się w głos Boga, który jest prawdziwym i czystym Dobrem.
Psalm responsoryjny: Ps 40, 2. 4a-b. 7-8a. 8b-10
Psalm 40 zapowiada gotowość do poszukiwania i pełnienia woli Boga. Psalmista wyraża wdzięczność Bogu, a jednocześnie jest przeniknięty lamentacją i błaganiem o ocalenie z trudnej sytuacji. Czytany fragment obejmuje gorącą prośbę o nowe łaski Boże i zapewnia o dyspozycyjności do wypełniania woli Bożej. Ocalenie staje się motywacją do „śpiewania nowej pieśni”. Psalmista rozeznaje głos Boga w poszukiwaniu Jego woli. Stawia wyższość pełnienia woli Bożej nad wszelkie ofiary kultyczne. Pełnienie woli Boga jest najpiękniejszą ofiarą jako owoc prawdziwej pobożności i religijności. Źródłem rozeznania woli Bożej jest prawo Boże, które mieszka w sercu Psalmisty. Odwołuje się do sprawiedliwości Bożej, której ufa bezgranicznie. Czuje się wdzięczny i zobowiązany, by głosić sprawiedliwość Boga wobec innych ludzi.
Drugie czytanie: 1 Kor 6,13c-15a. 17-20
Św. Paweł pragnie nie tylko wprowadzić ład moralny we wspólnocie korynckiej, ale nade wszystko wskazuje na Chrystusa i całkowitą jedność z Nim w sferze duchowej i ziemskiej. Korzystanie z wolności nie może przynosić szkody człowiekowi, a tym bardziej zrywać jedności z Chrystusem. Granicą chrześcijańskiej wolności jest poczucie osobistej godności chrześcijanina jako osoby wyzwolonej z więzów grzechów i przyziemnej pożądliwości. Wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre ze swej istoty i ku Bogu winno być skierowane. Ciało nie jest przeznaczone dla rozpusty, tylko dla Pana. Chrystus poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie zdobył sobie prawo nie tylko do duszy, ale również do ciała człowieka, które ma zostać uwielbione na wzór Ciała Chrystusowego, po wyzwoleniu z zepsucia i grzechu. Człowiek, żyjąc łaską Chrystusa, czyni z własnego ciała mieszkanie Boga, oddając się Bogu cały na własność, bez zastrzeżeń. Wszelkie grzechy nieczyste bezczeszczą ludzkie ciało, będące świątynią i domem Boga.
Ewangelia: J 1, 35-42
Fragment Ewangelii opisuje powołanie pierwszych uczniów, którzy wcześniej byli uczniami Jana Chrzciciela. Są oni pierwszymi przygotowanymi przez Jana Chrzciciela, którzy odpowiadają na jego wołanie do nawrócenia i przygotowania drogi Panu. Najpiękniejszym owocem przemiany życia jest przyjęcie Chrystusa, pójście za Nim i naśladowanie Go. Świadectwo Jana Chrzciciela wskazuje na oczekiwanego Baranka, który prawdziwie wyzwala świat z jego grzechów. Nawołuje do zrobienia rachunku sumienia i szczerej skruchy, by przyjąć dar Bożego miłosierdzia w Jezusie. Pierwsi Apostołowie, którzy pragną podążać za Jezusem, na początku swej drogi słyszą pytanie Jezusa: „Czego szukacie?”. Pytanie staje się możliwością konfrontacji z samym sobą, wejrzeniem we własne sumienie, by odkryć intencje i zamiary podążania za Jezusem. Pytanie postawione Jezusowi: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”, jest gorącym pragnieniem spotkania z Jezusem i poznania Jego nauczania. Jezus kieruje do nich zaproszenie: „Chodźcie, a zobaczycie”, by weszli w relację z Nim w pełnej wolności oraz nieustannie przebywali w Jego bliskości.
Poniedziałek, 18.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 5, 1-10
W dzisiejszym fragmencie Autor Listu do Hebrajczyków ukazuje istotne cechy kapłaństwa jako funkcji pośredniczenia pomiędzy Bogiem a ludźmi. Chrystus jest modelem Arcykapłana Nowego Przymierza, jednocześnie dopełniając kapłaństwo Starego Przymierza, zwanego Aaronowym lub lewickim. Ważne są trzy istotne cechy kapłana jako pośrednika: (1) natura ludzka, (2) przeznaczenie społeczne i (3) ustanowienie i wybranie przez Boga. Zatem kapłan z ludzi brany dla ludzi jest ustanawiany, by w ich imieniu zbliżał się do Boga, najpierw on sam, a potem innych pociągał swym świadectwem. Wzorem kapłaństwa jest Chrystus i każdy kapłan powinien naśladować i uczestniczyć w kapłaństwie Chrystusowym.
Cechą ludzką kapłaństwa w misji służenia ludziom jest współczucie jako solidarność z grzesznikami aż po oddanie życia. Nie chodzi tu o zwykłe uczucie i zezwolenie na grzechy i słabości ludzkiej natury. Współczucie sugeruje wyrozumiałość i powściągliwość od nadmiernego słusznego gniewu na ludzkie grzechy, z powodu także własnych niedoskonałości. Chrystus doświadczył ludzkiej słabości i niedoskonałości. Nie znaczy, że nimi się kierował. Wręcz przeciwnie, sam będąc bez grzechu i skazy, przyjął na siebie ludzkie grzechy i słabości, by w sobie samym zadać śmierć wrogości wobec Boga, jaką jest grzech. Dokonało się to przez posłuszeństwo Bogu aż po śmierć na Krzyżu. Zatem współczucie ludzkości polega na zadaniu śmierci grzechowi, by każdy mógł zostać wyzwolony z ciemności zła. Dokonuje się to przez ofiarę Krzyżową Chrystusa, by zmartwychwstać w Bogu do nowego życia, wolnego od ciemności grzechu i panowania zła.
Psalm responsoryjny: Ps 110, 1b-2. 3-4
Ideą przewodnią Psalmu 110 jest zapowiedź, że Mesjasz zjednoczy funkcje Króla i Kapłana. Godność królewska cieszyła się wielkim zainteresowaniem w Biblii, szczególnie w tekstach mesjańskich. Otrzymała ona syntezę teologiczną obu tych wymiarów w rozważanym psalmie. Psalm kreśli nową perspektywę Mesjasza, który jednocześnie jest Królem i Kapłanem. Nie chodzi tylko o czysto ludzką uzurpację władzy zarówno religijno-duchowej jak i polityczno-społecznej. Psalm wyraża tęsknotę za Mesjaszem, który w sposób idealny, a raczej zgodny w wolą Bożą, ukaże jedność i wzajemne oddziaływanie obu tych funkcji. W ten sposób przypomni, że wszystko pochodzi od Boga i ma prowadzić do Boga, zarówno perspektywa religijna jak i społeczna. Mesjasz wszystko przekaże Bogu, aby Bóg był uwielbiony we wszystkich i całym stworzeniu.
Ewangelia: Mk 2, 18-22
Uczeń Jezusa jest zjednoczony z Nim jak oblubienica z oblubieńcem. Jeżeli Pan Młody jest z nami, to dlaczego mielibyśmy pościć? Jednak nie chodzi o zwykłe uczestniczenie w uczcie, ale nawiązanie relacji oblubieńczej. Jest to uczta weselna, w której dokonują się zaślubiny Boga z Jego umiłowanym ludem. Grzesznicy rozumieją, jak wielka jest miłość Boga do nich i odpowiadają wdzięcznie i z miłością. Natomiast ci, którzy uważają się za sprawiedliwych, nie potrzebują Boga, a więc odrzucają zaproszenie na ucztę radości. Pycha przeszkadza im w otwarciu się na prawdziwą radość i szczęście w Bogu. Nic nie rozumieją! Kiedy Pan zaprasza ich na ucztę radości i przebaczenia, to oni wybierają drogę postu i umartwień. Jakże to dziwne dla nas, że „niewłaściwy post” może stać się odrzuceniem łaski Jezusa i nierozpoznaniem przychodzącego Pana. Przecież Bóg nas zaprasza, aby się z nami zjednoczyć. Ta uczta jest zapowiedzią wiecznej uczty miłości i szczęścia w Bogu. Kto ją rozpoznaje na ziemi, będzie uczestniczył i w niebie. Każda uroczystość niedzielna i świąteczna jest niezwykłą okazją, by jednoczyć się z naszym Oblubieńcem i Odkupicielem w tajemnicy Eucharystii.
Wtorek, 19.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 6, 10-20
Ton dzisiejszego słowa w Liście do Hebrajczyków wyraża głębię i moc nadziei. Nadziei, jako zachęty do pełnej gotowości i gorliwości o zachowanie dziedzictwa, jakim jest zbawienie. Dziedzictwo to zatem obejmuje rzeczy przyszłe i wieczne. Nie znaczy, że mamy zapominać albo odrzucać dziedzictwo ziemskie. Wręcz przeciwnie, poprzez aktywną służbę, uczynki miłosierdzia mamy budować i przemieniać to ziemskie dziedzictwo, oczekując jednocześnie dziedzictwa nieprzemijającego i wiecznego w Bogu. Jest to przyczynek również do wiecznej nagrody, udzielonej wytrwałym, którą noszą w sobie jako zadatek nieśmiertelności, opartej na trwałej i niezachwianej nadziei w Boże obietnice. Nadzieję trzeba doskonalić do końca aż do dnia ostatecznego.
Wzorem tej wielkiej nadziei jest przykład Abrahama, ojca wielkiego zawierzenia Bogu. On uwierzył Bogu wbrew nadziei i uznał, że Bóg jest godzien wszelkiego zaufania. Ta nadzieja wyrażała przyszłe szczęście, które będzie okupione drogą przejścia przez wiele prób i ciemności. Poręka Boga jest niezawodna jako źródło niezachwianej nadziei. Jest to obietnica poparta przysięgą na Niego samego. W starożytności znany był zwyczaj odwoływania się do kogoś wyższego w momencie zawierania obustronnej umowy. Tutaj Bóg powołuje się na samego siebie. Ta gwarancja Boża jest kotwicą duszy jako wyraz bezpiecznej i silnej nadziei. Kotwica nie pozostaje zarzucona na morzu ludzkich spraw i zmagań, by tylko przetrwać nawałnice. Jest zakotwiczona o wiele dalej i głębiej, bo w samym Bogu i Jego obietnicy. Chrystus zarzucił kotwicę zbawienia na drugi brzeg, za zasłonę przybytku ziemskiego, przerywając zasłonę śmierci i grzechu poprzez zmartwychwstanie i powrót do domu Ojca.
Psalm responsoryjny: Ps 111, 1b-2. 4-5. 9 i 10c
Psalm ma charakter hymniczny uwielbienia Boga po wszystkie czasy, „a Jego chwała będzie trwać na wieki”. Psalm jest wyrazem świadectwa i zaproszeniem innych do wspólnego wychwalania Boga. Psalmista najpierw zachęca samego siebie do oddawania chwały Bogu wobec zgromadzenia sprawiedliwych. Zgromadzenie sprawiedliwych to liturgia wierzących w świątyni Pańskiej. Psalmista pragnie wychwalać wielkie dzieła Pańskie, które są godne rozważenia dla wszystkich kroczących drogą sprawiedliwości. Działanie Boga jest nacechowane Jego wspaniałością i majestatem. A szczególnie wyraża się w sprawiedliwości Bożej jako świadczenie dobra swojemu ludowi. Sprawiedliwość Boża jest obecna w całej historii Izraela, a szczególnym miejscem dziękczynienia i uwielbienia Boga jest kult publiczny, sprawowany w Świątyni, jako wyraz publicznego świadectwa i wspólnotowego wychwalania Boga.
Ewangelia: Mk 2, 23-28
Jezus jest Panem szabatu. Szabat od początku był dniem Pańskim. Jest to dar Boga dla człowieka, który znajduje prawdziwy odpoczynek w Bogu. Największym darem szabatu jest sam Bóg. Nie trzeba zatem szukać większych i innych darów. Jezus, przechodząc przez dojrzałe pola pszenicy, daje uczniom do spożywania z ich owoców. Ten dar Boga to nie tylko zaspokojenie podstawowej potrzeby człowieka, jaką jest głód. Pan Jezus wprowadza uczniów w prawdziwy dar, jakim jest On sam. To Jezus ofiaruje siebie samego jako pokarm z najczystszej pszenicy, jaką jest Jego miłość. Przyjęcie daru Jezusowego jest najpełniejszą drogą, która zaspokoi głód naszej duszy i ciała. Nie chodzi zatem o czysto fizyczne spojrzenie na szabat, szukając jedynie odpoczynku i zaspokojenia naszych materialnych potrzeb. Szabat ma nam uświadomić, że wszystko jest darem Boga, a największym jest Syn Boży, ofiarowany nam na zbawienie.
Środa, 20.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 7, 1-3. 15-17
Autor Listu do Hebrajczyków kreśli istotę kapłaństwa Chrystusowego. Kapłaństwo Starego Przymierza ma charakter przemijający, choć odnosi się do Boga i swe pochodzenie ma w Bogu. Ma więc funkcję pomocniczą, by doprowadzić do Boga i przekazać wszystko Bogu. Nie mogli tego dokonać kapłani lewiccy z powodu ich niedoskonałości i grzeszności. Zatem Autor Listu wprowadza nową tajemniczą postać kapłana z czasów Abrahama. Jest nim kapłan Melchizedek, a zarazem król Szalemu. Imię jego przedstawia Króla sprawiedliwości i Króla pokoju. Są to dwa tytuły chrystologiczne, które zapowiadali prorocy, mówiąc o przyszłym Mesjaszu. Te przymioty w aspekcie Chrystusa podejmują również Apostołowie, nazywając Chrystusa naszym Pokojem i Sprawiedliwością.
Kapłaństwo Melchizedeka jest kapłaństwem wiecznym. Jest to zapowiedź kapłaństwa Chrystusowego, w wymiarze uniwersalnym i wiecznym. Kapłaństwo lewickie Starego Przymierza okazało się niedoskonałym, choć wypełniało funkcję przyprowadzenia i jednania ludu z Bogiem. To dopiero kapłaństwo Chrystusa jest wieczne i trwałe. Ma pełną władzę i moc przekazania nas Bogu na wieczność. Jest również nieustannym wstawianiem się i orędowaniem Chrystusa u Boga za nami. Chrystus jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka, a Melchizedek jest typem przyszłego i wiecznego kapłaństwa Chrystusa. Eucharystia jest drogą uczestniczenia w wiecznym kapłaństwie Chrystusa: „To jest nowe i wieczne przymierze”.
Psalm responsoryjny: Ps 110, 1b-2. 3-4
Psalm 110 należy do gatunku Psalmów Mesjańskich. W sposób proroczy nawiązuje do Mesjasza z rodu Dawida. Posiada też charakter intronizacji na tron Mesjasza – Króla. Zatem również można go zaliczyć do gatunku Psalmów Królewskich. Może stanowić nawiązanie do proroctwa Natana wypowiedzianego wobec króla Dawida: „utwierdzę tron jego królestwa na wieki (…), będę mu Ojcem, a On będzie mi Synem” (por. 2 Sm 7, 13-14). Mesjasz stanie się dziedzicem obietnic mesjańskich, jakie otrzymał król Dawid. W Izraelu sam Jahwe jest Królem, a Mesjasz – Jego namiestnikiem na ziemi, wybrany i namaszczony przez Boga. Mesjasz nie tylko będzie pełnił funkcje sprawiedliwego Sługi – Króla, ale również posłannictwo Sługi – Kapłana na wzór Melchizedeka, kapłana i króla Szalemu (czyli Jeruzalem). Psalm 110 w sposób proroczy ukazuje Jezusa, zapowiadanego Mesjasza, jako Króla Wszechświata i Najwyższego Kapłana w niebiańskim Jeruzalem.
Ewangelia: Mk 3, 1-6
W kolejny szabat Jezus uzdrawia człowieka z uschłą ręką. Nakazuje mu wyciągnąć chorą rękę, by przyjął Boży dar. Ręka jest symbolem działania i tworzenia. Jeżeli pozostaje „uschłą”, zamyka się na Boży dar i nie jest gotowa, by dzielić się z innymi i okazywać Bożą dobroć. Można rządzić twardą ręką, by szerzyć ucisk, podejrzenie, zazdrość i terror. Pan Jezus pragnie oczyścić nasze ręce, by były gotowe działać dla dobra Bożego. Dzielić się z innymi dobrami, które otrzymujemy dzięki dobroci Boga. Ręka ma stawać się symbolem Bożego błogosławieństwa. Najpierw trzeba ją otworzyć przed Bogiem, aby ją uzdrowił i napełnił. Pan Jezus stawia uzdrowionego człowieka w centrum zgromadzenia w synagodze, by stał się obrazem dobroci Boga. Spotkanie z Bogiem we wspólnocie ma nas uzdalniać do służby innym, a nie zamykania ręki przed naszymi siostrami i braćmi.
Czwartek, 21.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 7,25 – 8,6
Autor Listu do Hebrajczyków przedstawia wyższość kapłaństwa Chrystusowego nad kapłaństwem lewickim Starego Przymierza. W Starym Przymierzu była konieczność przechodzenia i dziedziczenia kapłaństwa wskutek nieubłaganego prawa śmierci. Chrystus posiada kapłaństwo nieprzemijające nie tylko na podstawie transcendencji Syna Bożego, ale wypracowane poprzez chwalebne wywyższenie natury ludzkiej poprzez ofiarę Krzyżową, doskonałą i pełną. Pośrednictwo Chrystusa nie kończy się wraz ze śmiercią na Krzyżu, ale ofiara Krzyża trwa wiecznie i ma moc zbawić wszystkich, którzy się do niego zbliżają. Na ziemi była to pokorna modlitwa Sługi, a w niebie jest pełnym mocy wstawiennictwem po prawicy Ojca. To nam wyjaśnia perspektywę ziemsko-niebiańską Eucharystii. Tu na ziemi wyraża pełną miłości służbę, a zarazem ofiarę i cierpienie, a w niebie wywyższenie i radość nieprzemijającą.
Całe sedno wywodu stanowi punkt ofiary jako nieodłącznej od kapłaństwa. Potrzebna była materia i obraz ofiary przedstawianej Bogu. Wszystko to dokonywało się w świątyni zbudowanej rękami ludzkimi. Chrystus zaś wszedł do świątyni, niezbudowanej rękami ludzkimi, lecz wiecznej i trwałej. Ta prawda często nas zaskakuje, kiedy zwykliśmy ograniczać wartość ofiary do Golgoty i śmierci na Krzyżu. Ta ofiara przekracza tylko ziemskie rozumienie Eucharystii, wkraczając w wymiar niebiański.
Psalm responsoryjny: Ps 40, 7-8a. 8b-10. 17
Źródłem refleksji Psalmu 40 jest bogate doświadczenie Psalmisty, który wielokrotnie doznał opieki Boga. Wyznaje, że Prawo Boże zawsze przechowywał w swoim sercu. Stało się Ono mocą do pokonania wielu trudności życiowych. Pragnie zatem głosić i wychwalać Bożą dobroć i Opatrzność wobec wielkiego zgromadzenia. Jednocześnie dalej prosi Boga, aby Jego łaskawość i miłosierdzie zawsze go strzegły przed niebezpieczeństwami. Modlitwa Psalmisty ma skłonić innych do powierzenia swej drogi Panu, który nigdy nas nie opuszcza i ratuje w każdej potrzebie. O, jakże wielkie korzyści płyną dla nas, kiedy tylko pokładamy ufność w Panu i pełnimy Jego świętą wolę!
Ewangelia: Mk 3, 7-12
Jezus kieruje prośbę do uczniów, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Nie chodzi tylko, by zapewnić bezpieczeństwo Jezusowi i umożliwić głoszenie nauki. Jezus prosi tych, którzy są już blisko Niego, aby przygotowywali niewielką przestrzeń dla innych, a szczególnie potrzebujących uzdrowienia. Powstaje ta niewielka przestrzeń między Jezusem w łódce (symbol Kościoła), a „napierającym tłumem”. Kościół nie tworzy się z „masy” tłumu, ale z osobistego i indywidualnego spotkania z Jezusem. Uczniowie zarządzają wszystkim, aby pomóc jednostkom z tłumu wejść w przestrzeń przed Jezusa. Uczniowie, jako najbliżsi współpracownicy Jezusa, są szafarzami Jego łaski i miłosierdzia. I nas zaprasza Jezus, byśmy stawali się Jego najbliższymi współpracownikami. Czyni to w tym celu, byśmy innym umożliwiali osobiste spotkanie z Nim. Posyłając na świat uczniów, Jezus mówi: idźcie i nauczajcie (dosł. czyńcie uczniów) wszystkie narody (Mt 28, 19).
Piątek, 22.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 8, 6-13
Autor Listu do Hebrajczyków podkreśla, że kult sprawowany przez kapłanów świątyni stanowi pewien zarys rzeczywistości niebiańskiej. Autor czerpie argumentację z Pięcioksięgu Mojżesza, gdzie Bóg nakazuje wykonać przedmioty kultu według wzoru, „jaki ukazano mu na górze” (Wj 25,40). Ten nakaz powtórzy się w opisie budowania świątyni dla Pana. Judaizm często snuł pewne spekulacje na temat idealnego sanktuarium niebiańskiego, którego doskonałym wzorem ma być świątynia jerozolimska. W ten sposób ziemska świątynia nabierała niezwykłej powagi i znaczenia.
Autor Listu pragnie ukazać wyższość kapłaństwa Chrystusowego nad świątynią, nie tylko z tego powodu, że swe źródło czerpie ze sfer niebiańskich, ale przede wszystkim oparte jest na lepszym i nowym przymierzu oraz na lepszych obietnicach. Nie chodzi o to, że coś jest lepsze w sensie nowoczesności i aktualności, ale Autor zwraca uwagę, że kapłaństwo Chrystusa ma charakter pełnego i ostatecznego wypełnienia w Nim. W ten sposób Chrystus jest jedynym i wiecznym Arcykapłanem i tylko Jemu ten tytuł przynależy. Pośrednictwo Chrystusa jako Arcykapłana dopełnia obietnic Starego Przymierza. Prawo Boże zostaje zapisane w sercach ludzkich. Tworzy się nowa więź przymierza Boga z odnowionym ludem. Ta więź i przymierze mają charakter powszechny. Powszechna również będzie znajomość i poznanie Boga.
Psalm responsoryjny: Ps 85, 8 i 10. 11-12. 13-14
Psalm 85 ma charakter lamentacji narodu podczas wygnania i niewoli. Centralne miejsce zajmuje oczekiwanie na Mesjasza, w którym wypełniają się obietnice Boże. Psalmista kieruje usilną prośbę do Boga, by nie tylko przebaczył grzechy, ale nade wszystko całkowicie odnowił Izraela. Lud zatem oczekuje na zbawienie i łaskawość Bożą. Obrazem wybawienia jest powrót z kraju wygnania do ojczyzny, ziemi patriarchów i przodków Izraela. Psalmista występuje jako prorok, pocieszając lud, że zbawienie jest bardzo blisko. Chwała Boża na nowo zamieszka w kraju, po powrocie z niewoli. Wraz z chwałą Boga zakróluje miłosierdzie, wierność, sprawiedliwość i pokój. W Psalmie 85 zawarta jest nauka o wędrówce ludu wierzącego do pełnego wypełnienia Bożych obietnic. Powrót do Ziemi Obiecanej jest tylko pewnym etapem w drodze do Ojczyzny Wiecznej.
Ewangelia: Mk 3, 13-19
Pan Jezus ustanawia kolegium Apostołów, na których następnie zbuduje swój Kościół. Wybiera tych, których chce. Zawsze inicjatywa stoi po stronie Boga. Z naszej strony zaproszenie trzeba rozpoznać i z radością odpowiedzieć na głos Pana. Jezus wyraźnie kreśli cel powołania. Pierwszą rzeczą jest nieustanne towarzyszenie Jezusowi. Następnie gotowość, by Mistrz mógł posyłać z misją głoszenia nauki. Udziela przy tym potrzebnych władz. Apostołowie mają ratować ludzi od wpływu złych duchów. Jest to egzorcyzmowanie świata, by mógł rozpoznać i przyjąć Boga. Dokonuje się to, jeżeli w pełni trwamy przy Jezusie. To On wypełnia misję. My, z naszej strony, towarzyszymy Jemu, poświęcając swój czas, życie i zdolności. Zatem powołanie nie jest własną drogą. Jest to zawsze droga Jezusa, na której my towarzyszymy Jemu i wypełniamy Jego dzieła.
Sobota, 23.01.2021 r.
Pierwsze czytanie: Hbr 9, 1-3. 11-14
W dzisiejszym fragmencie Listu do Hebrajczyków Autor opisuje skutki ofiary Chrystusa. Porównuje ją do obrazu ofiar Starego Przymierza. Tam mnogość krwawych ofiar z cielców i różnego rodzaju innych zwierząt oczyszczała z win ludzkich. Było to zaledwie zapowiedzią doskonałej i jedynej ofiary Chrystusa, który swoją krwawą ofiarą zastąpił i udoskonalił wszystkie ofiary Starego Przymierza. Już nie ma konieczności ich składania. Chrystus sam stał się ofiarą na ołtarzu Krzyża, składając Bogu samego siebie jako najwyższy i jedyny Arcykapłan dóbr przyszłych.
Chrystus udoskonala i dopełnia ofiary Starego Przymierza. Odkupienie w Starym Testamencie miało często skutki doczesne i mogło być rozumiane jako czasowe uwolnienie czy wyzwolenie. Natomiast ofiara Chrystusa ma wymiar wieczny i trwały. Posiada więc skutki nieprzemijające, poprzez Jego Mękę i Śmierć, a dopełnione przez Zmartwychwstanie. Innym ważnym aspektem ofiary Chrystusa było odkupienie całego człowieka w sposób duchowy i cielesny. Ofiary Starego Przymierza miały charakter rytualny przez składanie zwierząt w celu osiągnięcia oczyszczenia cielesnego. Ofiara Chrystusa ma jeszcze inny wymiar – jako wyzwolenie człowieka, by w sposób wewnętrzny uformować w nim prawe sumienie. Czystość rytualna pozwalała na uczestniczenie w życiu doczesnym. Natomiast Chrystusowa zbliża nas do źródła życia wiecznego, które ukryte jest w Bogu.
Psalm responsoryjny: Ps 47, 2-3. 6-7. 8-9
Psalm 47 ma charakter hymnu, opiewającego królewskość Boga. Wzywa do uwielbienia Boga – Króla. Bóg jest Panem całej historii, Królem nad całą ziemią i panuje nad wszystkimi narodami. Jest to zapowiedź powszechnego panowania Boga nad całą ziemią. W ten sposób urzeczywistnia się obietnica dana Abrahamowi o błogosławieństwie wszystkich narodów. Nastanie jedna owczarnia i jeden Pasterz. Wszyscy staną się ludem Boga Abrahama i będą śpiewać psalm Bogu – Królowi. Psalm jest zapowiedzią realizacji królestwa Bożego, które głosi Chrystus i posyła Apostołów, aby nieśli orędzie królestwa niebieskiego aż na krańce świata. Wszyscy są wezwani i zaproszeni, aby uznać Boga jako Króla świata i jednomyślnie śpiewać hymn Jego chwały.
Ewangelia: Mk 3, 20-21
Jezus powraca „do domu”. Do jakiego domu? Powrót „do domu” następuje po wyborze Dwunastu Apostołów w poprzedzającym fragmencie. Oni również najpierw są posłani „do domów”, by tam zanieść orędzie Chrystusowe. Tłum gromadzi się na zewnątrz, a uczniowie z Jezusem nie mają czasu nawet się posilić. Ma to również charakter symboliczny, gdyż pokarmem Jezusa jest wypełnianie woli Boga. Pojawiają się też bliscy, którzy są zatroskani o Jezusa, sądząc, że odszedł od zmysłów. Ciekawe, że poprzedni fragment kończy się wyborem Judasza i stwierdzeniem, że stał się zdrajcą. Judasz podobnie uważał, że Jezus „odchodzi od zmysłów” i nie spełnia Jego oczekiwań. Zamiast dbać o siebie i swoje interesy, naraża się innym, wykazując im grzech i kłamstwo. Istnieje zawsze pokusa traktowania Jezusa w sposób przedmiotowy, do swoich celów i planów. Taka pokusa kończy się często tragedią, jak historia Judasza. To nie Jezus odchodzi od zmysłów, a raczej my odchodzimy od zmysłów, próbując manipulować Jezusem do własnych celów, zamiast w pokorze naśladować Jego miłość i dobroć.