UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

Pan i Ożywiciel

I czytanie (Dz 2,1-11)

Jeżeli zaczniemy zaznaczać na mapie krainy, które wymienia Łukasz, to zauważymy bardzo ciekawe itinerarium, przebiegające ze wschodu na zachód. Ludzie zamieszkujący tereny od Iranu aż po Algierię – a więc reprezentujący różne kultury, a przede wszystkim języki – bez problemu rozumieli pierwszą homilię Kościoła. Jaka jest tajemnica tej sprawności językowej? Apostołowie, zgodnie z obietnicą Jezusa, otrzymali Ducha. On ożywił ich serca miłością, a ta jest językiem Boga, który w ten właśnie sposób przemawia do każdego z nas. Miłość sprawiła wzajemne zrozumienie i jednocześnie budujący zachwyt. Brakło jej podczas budowy wieży Babel (nota bene budowali ją mieszkańcy Mezopotamii), co przyniosło narastające podziały. Teraz miłość jest rozlana w naszych sercach przez Ducha Bożego – „Światłość ze Wschodu”.

 

Psalm (Ps 104, 1ab.24ac.29bc-30.31.34)

Nie do przecenienia są słowa wypowiedziane 35 lat temu przez św. Jana Pawła II, słowa, które my dziś powtarzamy jako naszą modlitewną odpowiedź. Echo papieskich słów wciąż rozchodzi się w naszej Ojczyźnie. Potrzeba jednak nie tylko pamięci, ale także codziennego uobecniania, czyli życia według Ducha. Już Psalmista miał świadomość, że gdy Bóg odbierze oddech, czyli Ducha (w języku hebrajskim jest to jedno słowo), wszystko marnieje i umiera. Duch przynosi moc ożywiającą, czyli obdarza prawdziwym życiem. Na tym właśnie polega ta upragniona odnowa. „Niech Pan się raduje z dzieł swoich” – z nas odrodzonych w Duchu.

 

II czytanie (1Kor 12,3b-7.12-13)

Łukasz w pierwszym czytaniu ukazał początki jednoczenia się rozproszonej                 i różnorodnej ludzkości w jeden lud Boży. Paweł Apostoł rozwija tę myśl, mówiąc o różnych darach i posługach w Kościele sprawowanych zgodnie ku chwale Bożej. W jednym i drugim przypadku sprawcą owej jednoczącej zgodności jest Duch Święty. On jest źródłem jedności. Przykład ludzkiego ciała jest tu bardzo wymowny. Pozbawione jakiejkolwiek części staje się ułomne, a odcięta kończyna jest bezużyteczna. Dla prawidłowego funkcjonowania ciała, którym jest Kościół potrzeba ożywiających i jednoczących darów Ducha Świętego. Apostoł przypomina, że „wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem”. Postępujmy według Ducha!

Ewangelia (J 20,19-23)

Wyciągnięta dłoń Jezusa w stronę Apostołów w geście, który Jan nazywa tchnięciem, przypomina dzieło stwórcze Boga. On tchnął tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Rdz 2,7). Teraz Jezus odnawia to dzieło, udzielając nowego Tchnienia – Ducha Świętego. Owoc tego Daru jest nieporównywalnie większy od tego, co człowiek otrzymał na początku. Tchnienie w rajskim ogrodzie wyprowadziło go z niebytu do istnienia. Jezusowy dar z Wieczernika wyprowadza ludzkość ze śmierci duchowej (wiecznego potępienia) do życia dziecka Bożego. Dokonuje się to przez odpuszczenie grzechów. Duch Święty oczyszcza nieustannie ożywczym tchnieniem to, co grzeszne, i rozpala nasze serca ogniem swej miłości.

ks. Mariusz Szmajdziński

VII Niedziela Wielkanocna (rok A) - Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
XI Niedziela Zwykła (rok A) Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - ks. Krzysztof Siwek