Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (rok A)

                                             

 On powstał z martwych ! 

       

  I czytanie (Dz 10, 34a.37-43)

Prawdziwe orędzie paschalne wypełnione radością wydarzenia zmartwychwstania.  Piotr staje przed nami z pewnością i dumą ogłaszając prawdę o zmartwychwstaniu. Wiemy, co się działo, znamy sprawę Jezusa z Nazaretu. Jesteśmy tego wszystkiego świadkami. On żyje dla mnie, zmartwychwstały w mojej historii, nie tylko w historii Piotra, Korneliusza, Apostołów czy Żydów. Ta nowina jest dla mnie nie po to, bym ją zgłębił intelektualnie, ale bym uwierzył w obecność Zmartwychwstałego w moim życiu.

Psalm responsoryjny (Ps 118)

Kamień odrzucony staje się kamieniem węgielnym, to znaczy fundamentem budowli, którą jest wiara. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna byłaby nasza wiara, próżny stałby się wszelki trud podejmowany przeze mnie. Zmartwychwstanie wyraża wzniesiona prawica, to znaczy jest zwycięstwem czegoś we mnie, pokonaniem tego, co kazało mi odrzucać ów kamień, który stał się głowicą węgła.

II czytanie (1 Kor 5, 6b-8)

Odrobina kwasu, która zakwasza całe ciasto staje się w pełni skuteczna wówczas, gdy nie mieszamy jej ze starym kwasem, już zużytym. Przyjęcie prawdy o zmartwychwstaniu oznacza zgodę na pozbycie się czegoś, co dotąd było dla mnie częścią mnie: nawyków, przyzwyczajeń, schematów, lęków, ucieczek. Dziś Chrystus to zwycięża, dając mi nowy kwas, światłe oczy mojego serca, abym widział, jak piękny jestem, kiedy On mnie dotyka.

Ewangelia (J 20, 1-9)

Pusty grób to pierwszy znak Zmartwychwstania. Piotr i drugi uczeń (Jan) biegną, aby zobaczyć to na własne oczy. Biegną po wyjaśnienia a spotykają Tego, który jest źródłem. Biegną zalęknieni, a doświadczają radości. Biegną oddzielnie, ale nad pustym grobem stają razem. To obraz Kościoła, który odkrywa prawdę o Zmartwychwstaniu Jezusa.

                                                       ks. dr Krzysztof Siwek

Niedziela Palmowa - komentarz do czytań o.Waldemara Linke CP
II Niedziela Wielkanocna (rok A) - komentarz Miry Majdan