Komentarze do czytań XXX Tydzień Zwykły

(26 października – 1 listopada 2014 r.)

 

Niedziela, 26.10.2014.

Pierwsze czytanie: Wj 22,20-26

To czytanie stawia nam pytanie: jak to jest z nami? Jako emigrant żądamy prawa do pracy, prawa do zasiłku, prawa do pomocy socjalnej na takich samych zasadach jak osoby zamieszkujące na stałe. U siebie potrafimy w większości złorzeczyć cudzoziemcom, że zabierają nam pracę, że zawłaszczają nasze kobiety, że nasi mężczyźni są kuszeni przez te bezwstydne nierządnice na drodze. Jaka jest zatem Twoja i moja droga do chrześcijaństwa? Nam się tylko należy, nam wszystko wolno, bo mamy wolność. Czy oddałeś kiedyś komuś jakąś rzecz, ubranie i nie chełpiłeś się tym? Ogłaszałeś całemu światu jaki jesteś super, jak kochasz innych? Czy oddałeś tę rzecz, która Ci tylko zbywała, czy naprawdę oddałeś coś co jest Ci cenne? Zabolało Cię to, jak oddawałeś coś wartościowego? Bo jeśli tak, to znaczy, że jesteś na najlepszej drodze do miłości, do bliźniego swego.

Widziałem osoby ściągające kurtkę w zimny jesienny wieczór, kurtkę bez łat, bez dziur, bez narzekania, bez pretensji i dające ją innym. Bóg naprawdę słyszy nasze modlitwy i wie, co nam jest potrzebne do wypełniania Dekalogu. Pokazuje to w swoich przykazaniach, które nie są po to by Cię straszyć, tylko są drogowskazem, byś był szczęśliwy.

Psalm responsoryjny: Ps 18,2-3a.3bc-4. 47.51ab

             I mamy od razu odpowiedź w Psalmie 18 na te wszystkie pytania, które wynikają z I czytania. Wszakże Psalm nie jest odpowiedzią na Słowo Boże, bo jest Słowem Bożym, jednak jak widać pomaga nam odpowiadać w dialogu z Najwyższym, bo On jest moją opoką i mocą, i twierdzą, i wybawicielem, i zbawicielem, i … .

Drugie czytanie: 1 Tes 1,5c-10

             Kiedyś ktoś powiesił ogromny plakat na murach remontowanego kościoła: „Ewangelizacja nie jest głównym zadaniem Kościoła …”. Reszta tego plakatu była zasłonięta przez materiały wykorzystywane do tego remontu. Wierni wręcz byli zgorszenie tym tekstem. Kiedy remont się skończył odsłonięto pozostałą część napisu: „ale jedynym zadaniem”.

Tak, to prawda – jedynym zadaniem. Mówi o tym właśnie to czytanie – a u Ciebie na jakim etapie jest remont? Odsłonięto już cały tekst? Ufam, że pokazała się w nim już miłość.

Ewangelia: Mt 22,34-40

             Dialog faryzeuszy i Jezusa toczący się w poprzednich niedzielnych perykopach osiąga tu swój punkt kulminacyjny. Jest jasne kto i co jest na pierwszym miejscu. I jest też jasne, że tą wypowiedzią Jezus nie wyrzuca Prawa.  Dekalog nadal jest aktualny. Jeśli ktoś wmówił Wam, że Miłość to uczucie, to po prostu Was nabrał. Powiem więcej  – oszukał. Miłość to nie jest uczucie. Co prawda Miłość ma wiele znaczeń, jest czymś więcej niż uczucie, bowiem uczucie mija, a Miłość nigdy nie mija. Co nie znaczy, że na przykład miłość do małżonka nie ma polegać na ciągłym zakochiwaniu się w nim. Do zakochania jeden krok, czyli jest potrzeba jego wykonania przez nas także,  potrzeba naszego wysiłku i oddania, a nie tylko brania, co też nie jest przecież łatwe. Często zdarza się tak, że wszyscy nam już przebaczyli, tylko my sami sobie nie jesteśmy w stanie wybaczyć. Kochać siebie samego, jak Bóg kocha siebie, jak jest zakochany w sobie, jak podziwia siebie non stop. Nie obwiniajmy się zatem i nie oskarżajmy siebie, za to na każdym kroku, kochajmy Boga, bliźniego i siebie, bo to daje szczęście i czyni jarzmo lekkim.

Poniedziałek, 27.10.2014.

Pierwsze czytanie: Ef 4,32-5,8

       Święty to nie jest ktoś, kto nigdy nie grzeszył. Święci są z krwi i kości, jak Ty i ja. Dlatego jest tak bardzo ważne, byś dążył do świętości. Jeden z łotrów ukrzyżowany wraz z Jezusem po Jego prawicy został w dniu swojej śmierci świętym. Prawdopodobnie miał na imię Dyzma. Ten, który pewnie rabował, mordował, i można by tu mnożyć Jego złe czyny –  złoczyńca, został w ostatnich chwilach swego życia świętym. Bóg powiedział do Niego osobiście, że jeszcze dziś będzie w niebie. Tym samy Bóg mówi dziś nam – będziesz w niebie, bo dziś to słowo jest nadal aktualne. Dobry łotr dla nas jest świętym, co brzmi jak paradoks. Wiemy jednak, że nim nie jest, bo tylko Bóg może dokonać takiego cudu w naszym życiu. Jeśli ten kielich, którym jest każdy z nas potrafi napełniać się łaską po same brzegi, (im większy kielich, tym więcej Bóg może do niego wlać), to potrafi on czynić dobro, być miłosiernym i ustawicznie przebaczać nawet wrogowi. Ten kielich jest miły Bogu. Bóg cieszy się tym w swej prostocie i martwi, gdy zawartość kielicha jest trucizną dla swych bliskich. Nie gorszy się tym, że jesteśmy chciwi i nieczyści, kocha nas nadal, takimi jakimi jesteśmy i daje kolejne szanse, choć przeważnie nie według naszych planów.

Psalm responsoryjny: Ps 1,1-2.3.4.6

       Żona ma być poddana mężowi w Panu. Jeśli mąż namawia ją do prostytucji, by miał na alkohol, to ma Go słuchać? Ten Psalm to wyjaśnia. Ślepe posłuszeństwo niesie za sobą ogromne skutki i spustoszenie. Zachęcam zatem do modlitwy, do rozmowy  z Bogiem codziennie, minimum 20 minut. On i ja – sam na sam. Kłóć się z NIM i słuchaj. Czasem wystarczy tylko Szema Israel. Słuchaj Izraelu.

Ewangelia: Łk 13,10-17

       Ile razy jesteśmy oburzeni tym, że nasz sąsiad ma lepiej, bo pracował w niedzielę,  w święta, na nieczystości się dorobił i pewnie nie był  dziś w Kościele tak jak ja, etc. Po pierwsze skąd wiemy, że pracował dla zarobku? A może ratował po prostu innym życie albo wypełniał służbę publiczną. Przełożony synagogi oskarża Jezusa i może to nas wręcz bulwersować. Jak on mógł, pytamy sami siebie i wydajemy wyroki w dyskusji w katolickiej wspólnocie. A czy my nie oskarżamy Jezusa w naszych narzekaniach, pretensjach? Wręcz Go winimy za nasze życie. Wtedy zapewne jesteśmy w ciemności i nie widzimy wschodu Światłości.

 

Wtorek, 28.10.2014, święto Apostołów Szymona i Judy Tadeusza

Pierwsze czytanie: Ef 2,19-22

       Szymon i Juda Tadeusz. Apostołowie tacy jak Ty i ja. I tak jak my zostali posłani by głosić słowo Boże, by głosić Słowo – Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego. Tym samym nieświadomość pogan została zniweczona właśnie przez misterium Jezusa Chrystusa i staliśmy się Jego uczniami. Skoro jesteśmy Jego uczniami to znaczy, że jesteśmy odbiorcami koniecznych łask prowadzących ku świętości, by być złączonymi z Głową Kościoła – Jezusem Chrystusem. Zatem budujemy swój dom na fundamentach nauczania i świadectwa proroków i apostołów. Nasz dom jest apostolski, eklezjologiczny (kościelny), który budujemy wspólnie. Ta wspólnota jest niezniszczalna, bo zapewnia w niej stabilność i życie sam Jezus Chrystus. Możemy mieć problemy w budowaniu kościoła jako budynku i budowania Kościoła jako wspólnoty, tu na ziemi, bo jesteśmy bowiem tylko ludźmi. Te trudności jednak możliwe są do pokonania w samym Chrystusie – który niweczy wrogość i rozłam. Jako nawrócone owce jesteśmy świątynią Ducha Świętego, Świątynią Bożą. Jak Maryja jest Arką Przymierza, która nosiła w sobie Boga-człowieka, my także jesteśmy taką arką, domem Boga. Mieszka w nas Bóg – Trójca Święta – nie pojedyncze osoby Boskie. Czy słyszymy Boga w pełni, całym sobą, czy tylko przez ledwo uchylone serce, zależy w dużej mierze od nas samych.

Psalm responsoryjny: Ps 19,2-3.4-5

       Razem z Kościołem w niebie głosimy chwałę Boga. Codziennie dziękujmy za rosę, za deszcz, za zapach łąk, za słońce, za  to co mamy. Może już dość pretensji – chwalmy Jego sprawiedliwość bo tylko ona jest niepodważalna.

Ewangelia: Łk 6,12-19

       Jezus dokonuje wyboru dwunastu spośród swoich uczniów na znak dwunastu pokoleń Izraela. Nazywa ich apostołami. Już wiadomo, że i my jesteśmy też Jego apostołami, którzy Go słuchają i znajdują uzdrowienie w Jego Mocy. Bowiem nie ma dla Boga rzeczy niemożliwych. Mateusz, który był lekarzem pokazuje Jezusa właśnie jako lekarza, uzdrowiciela. Tu nie ma kolejek jakie funduje nam NFZ. Ten lekarz jest na wyciągniecie ręki. Zachęca Cię, byś przylgnął do Niego swoją wiarą, swoim zaufaniem. On Cię uleczy.

Środa, 29.10.2014.

Pierwsze czytanie: Ef 6,1-9

       „Nie rusz tego, nie rusz tamtego, zostaw to, zajmij się sobą, bądź grzeczny, słuchaj Bozi, bo inaczej to Cię Bozia ukarze”. Czy taki jest dziś stereotyp rodzica, nauczyciela, katechety? I czynimy tak dla naszego świętego spokoju. Bo jesteśmy zmęczeni, mamy prawo do odpoczynku, nam się należy. A kto powiedział, że mamy zapewniony ten święty spokój raz na zawsze? Kto nam ręczył, że nasze życie będzie tylko słodkie i bez problemów? Kto nas oszukuje? Bóg?

Dlaczego wręcz straszymy naszych podopiecznych? Niestety straszymy bezpodstawnie Bogiem, który nas kocha. Taka jest nasza jakość wiedzy. Mamy być tylko idealni, bezgrzeszni, posłuszni, bo pożałujemy. Jak można się kogoś bać, kto Cię kocha? Jak można straszyć kimś, kogo się kocha?

Tylko te wymagania od pracodawców, tylko to właśnie straszenie, że jak nie Ty, to inny przyjdzie z chęcią do pracy. Inni mają być idealni, bezpretensjonalni, ślepo posłuszni. I tak przenosimy to na własny dom. W pracy udajemy pokornych, a w domu wyżywamy się na bliskich.

Bóg jest miłością, a nie żadnym straszydłem i nikogo nie straszy, bo jest Bogiem, bo umarł za Ciebie i za mnie. Za nasze, jeszcze nawet nie popełnione grzechy.

 A my potrafimy umierać za  żonę i dzieci, za najbliższych, za przyjaciół, za pracowników, za parafię, nie wspominając już o wrogach?

Psalm responsoryjny: Ps 145,10-14

       Jest tylko jedno wspaniałe Królestwo. Jest tylko jeden wierny, który nigdy Cię nie oszukał i nie oszuka. To ten, który zawsze chce Cię podnieść, obmyć z Twojej nędzy

i zaschniętego błota grzechów. Jest tylko jeden, wierny Ci do końca.

 Ewangelia: Łk 13,22-30

       Życie jest piękne i proste. To my je komplikujemy. To prawda, że na piekło trzeba bardzo sobie zasłużyć.  A na zbawienie … ? Zbawienie jest łaską. Łaskę otrzymujemy za darmo. Zatem można powiedzieć, że zbawienie też jest darmowe. Na łaskę nie mamy możliwości zasłużyć swoimi najlepszymi uczynkami. To moc Boga. Nie znaczy to, że zbawienie jest jakimś automatem. Do tego potrzeba naszej otwartości, naszego zaufania, naszej chęci.

Wyobraźmy sobie pięknie udekorowany Stół. Bóg go nam zastawia. Na środku stołu znajduje się pyszny i słodki Tort –  można spokojnie powiedzieć – wręcz Boski. Jest On za darmo. Wystarczy przysiąść się do tego Stołu i  sięgnąć po Niego.

Czwartek, 30.10.2014.

Pierwsze czytanie: Ef 6, 10-20

       Władza zawsze pochodzi od Boga, bo Bóg wie, jak z tego wyprowadzić dobro. Władcy natomiast nie zawsze są Bogu przychylni. Szatan, który został strącony przez archanioła Michała z nieba jeszcze rządzi tym naszym światem, choć wie, że i tak przegra.  A czy Ty i ja wierzymy, że Szatan przegrał w śmierci Jezusa i ostatecznie też przegra wytoczoną walkę Bogu? Jeśli jesteśmy świadkami czynów niegodziwych, nie możemy być biernymi. Chrześcijanin nie może być bierny. Walczy ze złem. Nie niszczy człowieka. Jego mieczem jest modlitwa, Jego tarczą szczerość – nie kłamstwo. Otwierając się na Słowo Boże dostaje moc, którą jedynie jest w stanie pokonać zło.

A kuszenie? Pokusy są potrzebne, bo to nie Bóg nas sprawdza tylko ukazuje nam nasze słabości. Błogosławiona wina. Bóg powierza nam tylko takie zadania, które jesteśmy w stanie wypełnić – oczywiście  wyłącznie z Jego wsparciem i Jego mocą.

Przyjrzyjmy się pewnym stereotypom.     Przyszły mąż myśli – jest wspaniała, piękna, cudowna, niech się tylko nie zmienia po ślubie…a Ona – Ona się zmienia. Przyszła żona myśli – jaki przystojniak, wrażliwy, prawdziwy dżentelmen, męski – ale ja go zmienię w pewnych kwestiach – a On się nie zmienia.

       I tak się często dzieje, gdyż uważamy, że to my sami z siebie jesteśmy w stanie się zmienić. Jednakże tylko Bóg jest w nas w stanie zmienić cokolwiek, przy naszym otwartym sercu.

Psalm responsoryjny: Ps 144, 1a.2abc.9-10

       Jak już wspomniałem – naszą opoką, tarczą, warownią niepokonaną jest Bóg. Tylko pod Jego skrzydłami jesteśmy bezpieczni jak kurczaki pod kwoką.

Ewangelia: Łk 13,31-35

            „ … jak swoje pisklęta pod skrzydła” – kontynuujemy ten temat – nierozumne pisklaki, kierujące się instynktem, wiedzą, gdzie się schować i robią to. My wiemy, gdzie jest nasza Matka – i na tym często kończy się nasze rozsądne postępowanie, bo wiemy niestety lepiej. Hesed i Rahamin – to słowa opisujące miłosierdzie Boga. Ojcostwo i macierzyństwo. Hesed to łaska jaką dostajemy, to wierność, na podstawie której Bóg posyła swojego wcielonego Syna – męka, śmierć i zmartwychwstanie, i wniebowstąpienie jako przypieczętowanie tej wierności. To też bycie konsekwentnym w stosunku do swoich dzieci – człowiek grzesząc traci życie, odrywa się od Boga, zatem ponosi tego konsekwencje – każe się sam, a pokutę wyznacza Bóg.Rahamin to element miłości macierzyńskiej. Jest On jak łono matki. Jest tam bezpiecznie, ciepło, przytulnie. Matka jest wyrozumiała, kobieca – chodzi za swoim dzieckiem tuląc go do piersi i kocha bezwarunkowo wybaczając Jego nieposłuszeństwa. To jest to ciepło – ognisko domowe.Połączenie ojcostwa i macierzyństwa jest idealne nie tylko dla celów wychowania i dydaktyki. Zaburzenie tego połączenia prowadzić może do zuchwałego grzeszenia przez nas, bo może w nas pojawić się myśl – że i tak Bóg wybaczy, nawet jak tego nie chcę.

W Bogu właśnie istnieje idealne połączenie hesed i rahamin.

Piątek, 3.10.2014.

Pierwsze czytanie: Flp 1,1-11

            Koniec świata łatwo przewidzieć, kiedy się wydarzy, bo rozpoznamy zbliżający się koniec po znakach go zapowiadających. I tak już dzieję się ponad dwa tysiące lat.  A końca świata póki co nie widać. Już pierwsi chrześcijanie żyli końcem świata – bo jak im zapowiedziano – za waszego życia przyjdzie już Królestwo Boże. No i fakt  – przyszło – tyle, że daty końca świata nadal nie widać.Niebo i piekło nie są czymś wirtualnym tylko rzeczywistością, realnością – przecież już tu na ziemi sami często powtarzamy – czuję się jak w niebie albo … ale dzisiaj w pracy było piekło. To nie jest przecież fikcja. Na pewno koniec świata nie nastąpi wtedy, kiedy się tego spodziewamy, więc wszystkie daty, które wyznaczają ludzie na pewno nie będą wypełnione końcem. Niektórzy mówią, że koniec świata nastąpi wtedy, gdy Izrael – naród wybrany jakby nie było – uzna Jezusa Chrystusa za Mesjasza, za Zbawiciela, za Boga. Jeśli tak, to wtedy też raczej nastąpi Paruzja – Powtórne Przyjście Jezusa na Ziemię.

… a póki co  – bliski jest koniec świata – więc już dziś przebaczajmy, komu mamy przebaczyć, przepraszajmy, kogo mamy przeprosić, dziękujmy, komu mamy podziękować. Dziś to jutro, tyle, że jutro.

Psalm responsoryjny: Ps 111,1-2.3-4.5-6

            Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. To proste wyrażenie zawiera w sobie całą prawdę o stworzeniu: Bóg stworzył wszystko, co istnieje. Ta prawda wypełnia całą Biblię. Można by postawić tu hipotezę, że reszta to interpretacja tego pierwszego zdania, natchniona przez Ducha Świętego. Pięcioksiąg –  mało by zrozumieć, Stary Testament już więcej i  jeszcze za mało by pojąć o co tu chodzi, Nowy Testament już prawie – a i tak trzeba wyjaśniać. Człowiek tego jednego prostego zdania, nie jest w stanie, bez dalszych wyjaśnień, nadal do końca pojąć. Może mu się udać ewentualnie wpadać w zachwyt tym Stworzeniem i dlatego powtarza sobie wciąż: Wielkie są dzieła Pana, zgłębiać je mają wszyscy, którzy je miłują.

Ewangelia: Łk 14,1-6

            Jezus pytając Uczonych w Prawie, czy wolno uzdrawiać w szabat, po prostu zamyka im usta. Mówi się, że nie ma głupich pytań – oto jest dowód na to, że są.  Chrześcijanin nie kieruje się wyłącznie literą Prawa, nie jest Go w stanie wypełnić. Jest tylko Jeden, co wypełnił Prawo i Proroków nie znosząc ani jednej joty Prawa.

Sobota, 1.11.2014, uroczystość Wszystkich Świętych

Pierwsze czytanie: Ap 7,2-4.9-14

            Uroczystość wszystkich świętych jest radością dla tych, co są tu na ziemi i dla tych, co w niebie, bowiem wszyscy powołani jesteśmy do świętości, wszyscy jesteśmy ludem świętym. Jednoczą się żywi i umarli – żyjący na ziemi i w niebie, których pielgrzymka ziemska już się skończyła i mogą obcować w domu Pana. Wszyscy jesteśmy obmyci krwią Baranka, dostaliśmy zbawienie za darmo, czy skorzystaliśmy z tego? Cały czas jest nadzieja. Przyobleczono nas w białe szaty już na chrzcie. Zanurzyliśmy się wtedy w śmierć Chrystusa,  w Jego kapłaństwo, proroctwo i królestwo. Wszyscy jesteśmy kapłanami w Jezusie, Jego Prorokami i zasiadamy na królewskim tronie, gdy spożywamy Słowo dane przez Niego. Ty i ja jesteśmy królem.

Kapłaństwo powszechne dotyczy wszystkich ochrzczonych, wszystkich dzieci Bożych. Kiedy narodziłeś się dla nieba? Pamiętasz datę swojego chrztu? Swoich chrzestnych – pomagali Ci w wierze?

Jest tylko jeden Kapłan, Arcykapłan, jeden Nauczyciel, jeden Pan, jeden Mistrz. Kapłaństwo hierarchiczne i powszechne ma udział w kapłaństwie Chrystusa.

Świętych obcowanie – codziennie to powtarzamy, a czy w to wierzymy? … że dziś dla nas wszystkich śpiewają aniołowie, grają na cymbałach i harfach, że w niebie jest jedna wielka feta, wydarzenie, można powiedzieć, nie z tej ziemi.

Psalm responsoryjny: Ps 24,1-2.3-4ab.5-6

            Naszym celem jest wejście na święta górę Paschy, górę Pana. Tam jest to szczęście, które nas zbawia, które daje nam wolność i bezpieczeństwo. To tam otrzymamy zapłatę, bo szukaliśmy Pana.

Ewangelia: Mt 5,1-12a

         Błogosławieni ubodzy w duchu. Ileż my tych błogosławieństw odrzucaliśmy, buntowaliśmy się, mieliśmy je gdzieś, bo grzech nas cieszył. Nie dawał jednak życia. Separował nas od Wiecznego. Ile razy byliśmy umarli?Tylko Bóg jest w stanie to policzyć, jak nasze włosy na głowie. Cierpieć – dlaczego? – Bóg jest zły bo daje cierpienie – to kłamstwo jest pierwotne i zakorzenione w złu. … bo czy to Bóg spowodował wybuch wojen? Czy to Bóg mordował i morduje niewinnych.  Bóg dopuszcza zło tylko dlatego, żeby wydobyć z niego dobro. A my  – doświadczyliśmy tylu wojen i dlaczego wciąż jesteśmy tak głupi by tego doświadczać?

                                                                                                                       Mariusz Frączek

Komentarze do czytań XXIX Tydzień Zwykły (19 – 25 października 2014 r.) - ks. dr Adam Dynak
Komentarze do czytań XXXI Tydzień Zwykły (02 - 08 listopada 2014) - ks. Karol Oparcik