Niedziela, 25.09.2022 r.

 

Pierwsze czytanie: Am 6, 1a. 4-7

Utracona miara! Nadmiar przyjemności, którą człowiek wytwarza/kreuje, którą chce wycisnąć z niemalże każdej chwili życia, rzeczy, osób, z siebie samego, prowadzi do choroby zaślepienia oczu i zatwardziałości serca. Zwyczajnie traci dobrą miarę. Nadmiar i nielimitowane przyjemności dostarczane także przez media elektroniczne w dobrze znanym od wieków haśle chleba i igrzysk[1] ostatecznie rozbijają człowieka, społeczeństwo. Nie ignorujemy przy tym niedostatków ludzi ubogich. Naród Wybrany w dostępie do nadmiaru dóbr stracił widzenie w wierze Boga, swego Stwórcę. Prorok Amos, określając swoją tożsamość w chwili złośliwych ataków znaczących tego świata, powie o sobie: jestem pasterzem owiec i tym, co nacina sykomory. Znał się na hodowli zwierzęcej i roślinnej. Pasterz wie, ile i czego owce potrzebują do wzrostu, wie też, gdzie je prowadzić, aby skorzystały z pastwiska i wodopoju. Nacina się sykomory, małe owoce figowca w pewnym momencie rozwoju, aby wydawały owoc słodszy. Dzisiaj „nacina” nas słowem prorockim, tonem upomnienia: nie zapomnij o swoim Bogu-Panu. Jesteś stworzeniem i zachowaj dobrą miarę. Zapytano przed laty pewnego mężczyznę dziewięćdziesięcioletniego w dobrej zewnętrznej formie: co się przyczyniło do jego dobrostanu i długiego życia? Odpowiedział: regularna modlitwa, ciężka fizyczna praca oraz od czasu do czasu umiarkowana przyjemność.

 

Psalm responsoryjny: Ps 146(145), 6c-7.8-9a. 9b-10 (R.:por. 1b)

Kościół w podejściu duszpasterskim zajęty w głównej mierze nauczaniem, a pomijający zainteresowanie ubogimi ludźmi traci wiarygodność. Uprzywilejowane miejsce w oczach Boga zajmuje człowiek ubogi, bez podpórek egzystencjalnych w dramacie życia pośród spraw tego świata. Zainteresowanie człowiekiem cierpiącym to jest kierunek ewangeliczny, wejście w misję Jezusa: kapłańską, nauczycielską i prorocką. Samo mechaniczne czytanie Biblii na niewiele się zda, kiedy człowieka dopada depresja, ale cierpliwość, troskliwość, empatyczna obecność przy ubogim współbracie już tak.

 

Drugie czytanie: 1 Tm 6,11-16

A ty, człowiecze Boży – św. Paweł doświadczył, co to znaczy przyoblec się w Chrystusa. Ewangelia i myślenie Chrystusowe przeniknęły jego serce i myśl. W listach jego autorstwa do chrześcijan wyraźnie daje się zauważyć związek człowieka z Bogiem. Nie oddzielisz człowieka od Boga. Ten rodzaj postrzegania obecny jest w słowach kierowanych do Tymoteusza, drogiego ucznia, któremu Paweł pomógł przyoblec się w Chrystusa głosząc Tymoteuszowi dobrą nowinę. Szukamy dzisiaj człowieczeństwa, pytamy: Kimże jest człowiek?[2], chcemy uchwycić człowieka w szczęściu, do szczęścia podprowadzać. Oddzielając człowieka od Boga, nie osiągnie się tego celu.

 

Ewangelia: Łk 16, 19-31

W pysze i dobrostanie człowiek często ma wysoko uniesione oczy, a jednak nie widzi wystarczająco ostro i wyraźnie. W odwrotnym położeniu, bólu i nędzy, podnosi oczy i widzi jakby ostrzej, inaczej. Bogacz w Ewangelii nawet nie ma imienia, błyszczy przepychem – a bisior, jedna z droższych i najstarszych tkanin w kulturze śródziemnomorskiej, w świetle dnia, w jasnych promieniach słońca naprawdę ślicznie się mienił. Na pozór miał wszystko, a w rzeczywistości nie miał ani imienia, ani tożsamości, która by go integrowała wewnętrznie. Dzień w dzień świetnie się bawił. Natomiast człowiek prawy, powołany do życia przez Boga, zaproszony jest, aby dzień w dzień, z dnia na dzień kochać. Łazarz, nędzarz, nie miał zewnętrznie niczego, ale miał imię. Łazarz – gr. Lazaros, hebr. El-azar – Bóg (ws)pomógł; mój Bóg jest pomocą.

W głębszym zrozumieniu Słowa Bożego na dziś pomoże nam zaproponowana aklamacja wykonana przed Ewangelią: Jezus Chrystus, będąc bogatym dla nas, stał się ubogim, aby nas ubóstwem swoim ubogacić (zob. 2 Kor 8,9). Bogacz z ewangelii nie zachował miary sprawiedliwości, nie zauważył nędzarza, patrzenie z góry wyeliminowało współczucie, minimum, które nakłada na nas człowieczeństwo, to jest podzielenie się z ubogim, przekazanie części dóbr, aby ubogi mógł przeżyć. Jezus idzie dalej, czyni krok ku człowiekowi, staje obok ubogiego, staje się ubogim. Wielu kobietom i mężczyznom udało się stać się ubogim z ubogimi: św. Brat Albert Chmielowski, Matka Teresa z Kalkuty, Damian De Veuster i wielu innych.

 

 

Poniedziałek, 26.09.2022 r.

 

Pierwsze czytanie: Hi 1, 6-22

Zaczynamy od dzisiaj lekturę przekrojową Księgi Hioba w cyklu powszednim liturgii mszalnej. Jak w zwięzłym opisie bibliograficznym w formie słów kluczy pojawiają się tutaj tematy podstawowe w historii zbawienia i życia człowieka: Bóg, człowiek, szatan, cierpienie duchowe, psychiczne, fizyczne, sytuacje graniczne w doświadczeniu ludzkim, sprawiedliwość, grzech, bogobojność, odpowiedź na trudne wyzwania.

Spośród bogactwa licznych tematów dzisiejszego fragmentu zwróćmy uwagę na jeden: spotkanie człowieka z Bogiem. Jest w ludzkim sercu podstawowe pragnienie spotkania z Bogiem. Kiedy synowie ludzcy udawali się na spotkanie, poszedł i szatan razem z nimi. Rozumne stworzenie chce mieć komunię z Bogiem, szuka bliskości z Nim pozytywnie przez szukanie lub negatywnie przez zaprzeczenie, ten charakterystyczny krzyk obojętności lub pewnych form negacji istnienia Stwórcy. Kiedy człowiek już się zdecyduje na spotkanie, które realizuje się w drodze, dołączy tutaj inne stworzenie, które wcześniej powiedziało Bogu – NIE – szatan. To jest też nasza osobista historia – decydujesz się, odkryjesz, że Bóg Cię pociąga, zbliży się do nas szatan, jakiś opór zła. Księgi mądrościowe nazwą to doświadczenie również tak: Synu, jeśli chcesz służyć Panu, przygotuj swą duszę na utrapienia. Z pragnieniem kontaktu ze Stwórcą wiąże się również pytanie o przyczynę dobra i zła w życiu. Skąd dobro, skąd zło? – człowiek częściej pyta, skąd zło niż skąd dobro. Dobro rodzi dobro, w dobrem człowiek się rozwija, w dobru Hiob wzrastał i tego nic nie może zanegować nawet osobowy byt, jakim jest szatan.

 

Psalm responsoryjny: Ps 17(16), 1bcd. 2-3. 6-7 

Mowa wypływa z ducha człowieka. Mowa bez ducha jest skostniałą konstrukcją. Podczas modlitwy człowiek nie tylko wyraża siebie, ale też mówi do Boga. Mówienie do Boga w klimacie modlitwy to szukanie zrozumienia, to próba odpowiedzenia na wezwanie Boże, ale też wielkie pragnienie, by być usłyszanym i zrozumianym. Człowiecze wierzący, który szukasz zrozumienia i wysłuchania przez Boga, do modlitewnej gorliwości dodaj także chęć usłyszenia Stwórcy, staraj się zrozumieć Boga, Jego słowa adresowane do Ciebie.

 

Ewangelia: Łk 9, 46-50

Ewangelista Łukasz jest przenikliwym teologiem wnętrza ludzkiego, potrafi obserwować serca człowieka, tę cząstkę człowieczeństwa, która szuka porozumienia, dialogu z Bogiem, z inną, głębszą rzeczywistością. Ona, Maryja, rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie (od Anioła Gabriela), potem Maryja zachowywała wszystkie te słowa w swoim sercu; pewien Samarytanin, wzruszył się głęboko ujrzawszy pobitego człowieka. Potrafi też uchwycić myśl, która nachodzi apostołów Jezusa. Dzisiaj przyszła do nich i ta: kto z nich jest największy? Czasami nachodzą nas różne myśli, wiele z nich ignorujemy, spychamy w tył głowy. Żyjąc uważnie, mamy szanse usłyszeć głębszą odpowiedź. Jezus, znając serca apostołów, ich wnętrza, odpowiada na nawiedzające ich pytania. Pod warstwą pytań, które nas nawiedzają, ukryte są nasze pragnienia, postawy. Kto jest największy? Jak trudno nam czasami uznać czyjś status społeczny, pozycję w pracy, ale też jak trudno jest nam przyjąć, że u Boga wielkim jest to, co pokorne np. w postawie ofiarnej, cichej służby. Pedro Aruppe TJ w Japonii współpracując z jezuitami pochodzącymi z 30 krajów, potrafił służyć w sposób ukryty najmłodszym braciom, wykonując prace służebne np. czyszcząc im pod osłoną nocy buty w szatni, a później sprawował funkcję generała zakonu. Dzisiaj jest kandydatem na ołtarze.

 

 

Wtorek, 27.09.2022 r.- wspomnienie św. Wincentego à Paulo, prezbitera

 

Pierwsze czytanie: Hi 3,1-3. 11-17. 20-23

Po stracie majątku, synów, córek i zdrowia Hiob utracił principia życiowe, wszystkie ludzkie nadzieje. Jego solowy głos bólu zbiera wszystkie anonimowe wołania ludzkości w chwilach bolesnego kryzysu. Dwie rzeczy w dzisiejszym słowie Bożym udaje się zauważyć. Pierwsza rzecz, to Hiob jest autentyczny do szpiku kości. Człowiek w bólu, znalazłszy się w sytuacji granicznej, jest prawdziwy/szczery w wyrażaniu wszystkiego, co mu w duszy gra. Druga rzecz, Hiob nie uznaje siebie za monopolistę na prawdę, nie wypowiada trudnych spraw w tonacji prawdy absolutnej. W ostatnim zdaniu pozostawia okno, przez które może przebić się mały promyk nadziei. Człowiek swej drogi jest nieświadomy, Bóg ją przed nim zakrył. Człowiek, który przez dziesięciolecia życia na tej ziemi nabył mądrości, powie od czasu do czasu: gdybym wiedział, co mnie spotka, nie dałbym rady. Dzięki temu, że rzeczy były odkrywane przede mną powoli, kadr po kadrze lub też będąc stawiany przed faktem dokonanym, podjąłem wyzwania życiowe. Bóg zakrywa przed nami drogi, pokazuje to, co służy dobru człowieka. Tekst ten otwiera przed nami Bożą perspektywę, rzeczywistość do Niego należy. Wszystkie nasze domniemane pewniki mogą się zachwiać, stracić równowagę i osunąć się w nicość, ostatecznie pozostaje Bóg.

 

Psalm responsoryjny: Ps 88(87), 2-3.4-5. 6.7-8

Wersety psalmu są kontynuacją trudnego tematu pierwszego czytania. Psalmista zwraca się do Boga w doświadczeniu cierpienia, bólu, niezrozumienia swego losu. Ta pieśń może płynąć z ust każdego człowieka, gdyż cierpienie wcześniej czy później nawiedzi i nas. Psalmista w granicznym doświadczeniu podtrzymuje kontakt ze Stwórcą, wołając do Niego.

 

Ewangelia: Łk 9, 51-56

Nasz Bóg nie jest Bogiem przemocy. Jest tym, który nawiedza swój lud, aby go zbawić. Człowiek tracący cierpliwość względem świata i swego bliźniego chce zadziałać środkami przemocy. W Jezusie nie ma przemocy. On jest Bogiem pokoju. W lipcu bieżącego roku papież Franciszek odbył podróż apostolską do Kanady. Była to pielgrzymka w formie pokutnej. Podczas spotkania z autochtonami powiedział m.in.: Nie można głosić Boga w sposób, który jest sprzeczny z Bogiem. A jednak, ileż razy działo się tak w historii[3]. Przemoc wszelkiego typu, ukryta pod pozorami pobożności, jest sprzeczna z Bogiem, z Ewangelią Jezusa Chrystusa. Chęć niszczenia człowieka jest niezgodna z zamysłem Stwórcy.

 

 

Środa, 28.09.2022 r.- wspomnienie św. Wacława, męczennika

 

Pierwsze czytanie: Hi 9, 1-12. 14-16

Byt kształtuje świadomość. Człowiek postrzega świat przez warunkujące okoliczności osobistego poznawania. Hiob pogrążony w cierpieniu nie utracił zdolności słuchania przyjaciół, którzy przychodzą do niego. Choć rady znajomych przybyłych do człowieka w cierpieniu można oddać przysłowiem: nie zrozumie syty głodnego, to ów mąż cierpienia potrafi prowadzić rozmowę z otoczeniem, z tymi, którzy mają zupełnie inny pogląd na zaistniałą sytuację. Doświadczany bólem wypowie prawdę ponadczasową: Bogiem nie można, nie da się manipulować nawet doświadczywszy niewyobrażalnego dramatu. Jak człowiek może być przed Bogiem prawy? Gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc. W głębszym poznawaniu rzeczywistości wokół nas może pomóc postawa zasłuchania, ciszy wypełnionej nadzieją oczekiwania i zaufania. Cisza nie musi być tępa, nasączona napięciem, przeciwnie, może być ukierunkowana ku Tajemnicy Boga i życia człowieka. Ciemne momenty życia, niezrozumiałego i niezawinionego cierpienia mogą nam uświadamiać, że mniejsze jest poznanie Boga przez człowieka niż Jego znajomość. W trudzie przerastającym niejednokrotnie nasze możliwości całą troskę warto powierzyć Bogu. Adolfo Nicolas, zmarły przed ponad dwoma laty generał jezuitów i wieloletni misjonarz na Dalekim Wschodzie, wracając w podeszłym wieku z Rzymu do Azji (na Filipiny i do Japonii), zapytany, jakiej wskazówki udzieliłby ludziom wracającym po latach do modlitwy lub odkrywającym jej znaczenie, powiedział: Po pierwsze, aby zamilkli.

 

Psalm responsoryjny: Ps 88(87), 10b-11. 12-13. 14-15

Kompozycje psalmów są oddaniem w słowach głębokich stanów wewnętrznych człowieka. Nieliczne są miejsca i sytuacje w świecie, gdzie człowiek staje w prawdzie sam przed sobą i drugą osobą. Modlitwa wyrażana słowami psalmów jest takim miejscem, gdzie człowiek ma szansę stanąć w maksymalnej szczerości przed sobą i Bogiem. Dzisiejszy psalm jest zwróceniem się i wołaniem do Boga, z intencją, aby dotarły do Niego słowa człowieka z głębokości serca. Kiedy uroki zwyczajnego życia opadną niczym zasłony, a przeżycia nie dają żadnego lub prawie żadnego pocieszenia, człowiek woła ku Bogu, ku Temu, od którego pochodzi. Stworzenie nie może funkcjonować w oddzieleniu od swego źródła, zatem każdego dnia nasze serce zwraca się ku Bogu.

 

Ewangelia: Łk 9, 57-62

Historyczne chodzenie Jezusa po ziemi i Jego styl życia powodowały, że świadkowie nie mogli pozostawać obojętni wobec Niego. Wielu Nim wzgardziło, zanegowało Jego tożsamość i misję, czego kulminacyjnym momentem było ukrzyżowanie. Niektórzy jednak, dotknięci postawą Pana, chcą iść za Nim. Jezus oczekuje nie tyle deklaracji słownych pod wpływem chwilowego zachwytu, ile czeka na zdecydowane opowiedzenie się za Nim. We wspólnej drodze z Nim potrzebny jest radykalizm. Kiedy Pan woła, nie należy się ociągać, zwlekać, odkładać na inny czas i okazję wyruszenia w drogę. Jeden z katolickich misjonarzy, powracający z pracy w Afryce na emeryturę do swojej ojczyzny, wyznał: Przez całe życie wołałem do Jezusa: Oto ja, poślij mnie. Panie, poślij mnie tam, gdzie Ty jesteś. Czasy współczesne w naszej kulturze charakteryzują się zmiennością chwili i niezdecydowaniem w radykalnych wyborach ewangelicznych. Możemy dzisiaj pokornie prosić Jezusa, abyśmy pośród zmienności świata wznieśli nasze serca tam, gdzie są prawdziwe radości[4] i wartości, opowiadając się jednocześnie w sposób zdecydowany za życiem według zasad Ewangelii.

 

 

Czwartek, 29.09.2022 r.- święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

 

Pierwsze czytanie: Ap 12, 7-12a

Apokalipsa to księga z wyraźnym rysem nadziei dla prześladowanych chrześcijan i odbiciem niebiańskiej liturgii sytuującej Boga w centrum stworzenia. Czytamy dzisiaj fragment Apokalipsy wraz z całym Kościołem podczas liturgicznego święta trzech Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała. Jednakże w tym tekście pojawia się tylko postać Michała Archanioła. Michał należy do grona tych stworzeń, które szybko orientują się w buncie niektórych aniołów przeciwko Stwórcy. On pozostaje wierny Bogu we wszystkim, wierny według znaczenia swego imienia: Któż jak Bóg[5]. Księga Objawienia św. Jana wyraźnie kreśli przekonanie, że w niebie przy Bogu nic, co ma znamiona zła, grzechu nie ostoi się, zostanie strącone, odrzucone. Tekst objawiony wzywa nas do zdecydowanej wierności Bogu, wyrażającej się w odrzucaniu, strącaniu w naszym życiu, myślach, słowach i uczynkach wszystkiego, co ma choćby pozory zła. Liturgia ziemska, mszalna jest odzwierciedleniem liturgii niebiańskiej, Bożej w wieczności. Podczas każdej Eucharystii na początku we wspólnocie ludu Bożego podejmujemy akt pokuty, który zmierza do uznania prawdy o naszej grzeszności, ale też jest odrzucaniem grzechu. Święci Archaniołowie pomagają nam w trwaniu przy Bogu. Dzisiejsze pierwsze czytanie jest aktualne w kontekście kultury masowej, codziennej, która zaciera granice dobra i zła, rezygnując z wysiłku rozróżnienia kąkolu od pszenicy. Relatywizm w codziennym życiu oddala nas od prawd obiektywnych, co wskazuje na ignorowanie Boga.

 

Psalm responsoryjny: Ps 138(137), 1b-2a. 2b-3. 4-5

Pieśń psalmiczna kontynuuje tematykę pierwszego czytania. Jest to motyw liturgiczny poszerzony o eucharystyczne rozumienie. Eucharystia znaczy dziękczynienie, w Psalmie 138 autor sławi Pana z całym zaangażowaniem i chwali Go w obecności aniołów. Motyw liturgiczny, co do uczestników i miejsca, rozwijany jest sukcesywnie w kolejnych wersetach. Psalm dzisiejszy zapowiada w sposób profetyczny, że przyjdzie taki czas, dzień, kiedy całe stworzenie uzna Boga za jedyny fundament rzeczywistości, życia i harmonijne piękno stworzenia w komunii ze Stwórcą. Śpiewanie psalmów w Kościele przywołuje i ukierunkowuje nas na Boga.

 

Ewangelia: J 1, 47-51

Ewangelia czytana w święto trzech archaniołów nabiera kolejnego głębokiego znaczenia. Choć wydarzenie opisane przez Jana jest historyczne, to ma także znaczenie duchowe. Jezus, widząc zbliżającego się Natanaela, powie o nim: To prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. O aniołach wiernych Bogu zwykle mówi się jako o duchach czystych. W nich nie ma światłocienia, który chce ukryć coś przed Stwórcą. Ich wierność jest niepodważalna. Szczerość i oddanie to ich cecha. Jezus w Natanaelu dostrzega prawdziwość. Jako ludzie dzisiejszej epoki, w wielu dziedzinach żyjemy w dwuznacznościach, pozorujemy wiele aspektów życia. A jednak pociąga nas autentyczność i prawość. Rozum ludzki, chcąc osiągnąć cele, manipuluje i oszukuje, serce przeciwnie – jest autentyczne. Starożytni Egipcjanie stosujący praktykę mumifikacji ciała ludzkiego wydobywali z czaszki mózg, często natomiast zachowywali serce. Serce ludzkie może być autentyczne i bez podstępu, jeśli przylgnie do Boga i Jego słowa.

 

 

Piątek, 30.09.2022 r.- wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła

 

Pierwsze czytanie: Hi 38,1.12-21; 40,3-5

Bóg jako tajemnica – Hiob przyłożył rękę do ust. Nie ulega naporowi silnych emocji, wewnętrznego wielokierunkowego napięcia, nie oskarża Boga, nie decyduje się na powierzchowny werdykt, ocenę sytuacji – uczy nas mądrego i głębokiego myślenia o Bogu. Są w tych słowach piękne, głębokie i mądre zdania teologiczne, stricte teologiczne – uczą nas mądrze o Bogu. Hiob nie przypisał zła Bogu, a teraz palec przykładając do ust milczy przed obliczem Tajemnicy. Może już dość powszechnej i powierzchownej mowy/paplaniny o cierpieniu, o krzyżu życia, o Bogu, ale też o stworzeniu zwanym człowiekiem. Hiob należy do grona ludzi zdolnych do dialogu, on dialoguje z Bogiem, nie wygłasza wyłącznie długich monologów. Jest zdolny do słuchania. Gest przyłożenia palca do ust wyraża gotowość przyjęcia odpowiedzi od Boga. Dzisiaj wspominamy św. Hieronima, starożytnego biblistę, tłumacza Pisma Świętego. Zanim zaczął przekładać Biblię na język łaciński, wpierw nauczył się słuchać Słowa Bożego.

 

Psalm responsoryjny: Ps 139(138), 1b-3. 7-8. 9-10. 13-14b

W pierwszym czytaniu Bóg stawia Hiobowi pytania, które dotyczą natury stworzenia a zarazem fenomenu życia. Teraz, w psalmie człowiek oddaje chwałę Stwórcy, uwielbiając Go w darze życia. O ile stworzenie rozumne nie przeniknie Boga i Jego zamysłów, o tyle Bóg – przeciwnie – zna człowieka na wskroś: Przenikasz i znasz mnie, Panie, Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję. Człowiek w oddzieleniu od Boga traci życie. Chwaląc Boga w zachwycie i uniesieniu, wzmacnia swoją tożsamość, ma szansę odkryć, kim sam jest.

 

Ewangelia: Łk 10, 13-16

Struktury zła w mieście budują się latami, narastają powoli. Wydaje się czasami, że małe wykroczenia moralne nikomu nie powinny szkodzić. A tymczasem Tyr i Sydon doprowadziły się do zapomnienia o Bogu, odrzucały Stwórcę, tworząc kulturę destrukcji. Dzisiaj Jezus na przykładzie tych miast uzmysławia nam, że i inne miasta mogą wejść na ścieżkę zła w sposób pozornie niewinny, tak jak Kafarnaum. Każda społeczność ludzka – osada – wioska – miasto, mogą dojść do stanu zła, przelewając gorycz gniewu Bożego. Jezus każdego z nas wzywa do porzucenia grzechu i nawrócenia.

 

 

Sobota, 01.10.2022 r.- wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i doktora Kościoła

 

Pierwsze czytanie: Hi 42, 1-3.5-6.12-17

Do tej pory znałem Ciebie ze słyszenia, teraz ujrzałem, jaki jesteś.

Hiob w ranach życiowych doświadczeń, po utracie majątku, dzieci i zdrowia, trawiony cierpieniem wypowiada zdania ponadczasowe, metafizyczne. Znałem Boga ze słyszenia – to jest położenie człowieka za doczesnych dni. Znamy Boga ze słyszenia, ponieważ było nam głoszone Słowo Boże. Przyjdzie jednak chwila po przekroczeniu bramy życia i śmierci, kiedy wszyscy według swojej kolejności znajdziemy się w rękach miłującego Stwórcy i zobaczymy Boga twarzą w twarz, zaczniemy permanentnie poznawać Stwórcę wszystkiego. Po swoim bolesnym doświadczeniu Hiob otrzymuje potomstwo: 7 synów i 3 córki, to jest pomnożenie i obfitość życia. Imię ostatniej córki znaczy: Róg z kremem do powiek. Krem do powiek ma za zadanie podkreślić oko i poprawić widzenie. Jak ważne jest oko, widzenie świata i życia w optyce wiary. Hiob widzi człowieka nie tylko horyzontalnie do granicy śmierci, ale też wertykalnie w odniesieniu do Boga i wieczności. Jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami z daleka od Pana, głównie o Nim słyszymy, ale nie widzimy wyraźnie. Człowiek/pielgrzym na tej ziemi nie wie z absolutną pewnością, co spotka go w drodze. Dlatego, że usłyszał i uwierzył, wyruszył do celu. Hiob należy do szerszego grona świętych osób, tak jak Dobry Łotr, które w tajemnicy cierpienia poznały prawdę życia w Bogu, otrzymały inne widzenie.

 

Psalm responsoryjny: Ps 119(118), 66 i 71. 75 i 95. 125 i 130

Psalmista złożył całą nadzieję w Panu. Oddaje się w pokornej i żarliwej modlitwie pod kuratelę Boga. Swemu Stwórcy oddaje słuszność, uznaje sprawiedliwość nakazów i praw pochodzących od Niego.  Słowa natchnionego  autora odsłaniają przed nami dynamikę wzrostu i rozwoju w wierze: jeśli dasz się prowadzić Bogu, przyjmiesz wszystkie Jego wyroki, dostąpisz oświecenia i poznania Pana Boga. Słowa refrenu dzisiejszego psalmu mogą stawać się wtedy doświadczeniem – sługa ma szansę zobaczyć pogodne oblicze Stwórcy.

 

Ewangelia: Łk 10, 17-24

Znaczna część naszej relacji z Bogiem zależy i warunkowana jest przez człowieka obok nas. Jezus posyła do ludzi z misją o Bogu swoich uczniów, którzy dzielą się następnie radością z wykonywanego zadania. Jezus jednak odkrywa przed nimi głębszy powód do wesela: wasze imiona są zapisane w niebie. Dzisiaj wspominamy św. Teresę z Lisieux – patronkę misji. Należy ona do ewangelicznych ludzi o prostym, sercu, którym Bóg objawił coś więcej, gdyż kanałem poznania o decydującym znaczeniu była tutaj łaska od Boga i miłująca odpowiedź karmelitanki z Francji.

Zachowała się korespondencja św. Teresy z Maurycym – prezbiterem, który przygotowywał się do misji katolickich w Afryce. Teresa, pisząc ostatni list przed śmiercią do duchowego brata, z siłą przekonania, złotymi literami (dosłownie)[6] napisała:  Jakże mogłabym obawiać się Boga, który dla mnie stał się tak mały… kocham Go!… bo jest wyłącznie miłością i miłosierdziem.

Ewangeliczna prosta niewiasta poznała i ujrzała przez wiarę rzeczy zakryte przed człowiekiem, który w miejsce prawdziwych wartości stawia tak wiele iluzyjnych pragnień.

 

 

[1] Wytwory rozbudowanego przemysłu rozrywkowego; zob. T. Halik. Popołudnie chrześcijaństwa. WAM 2022:167.

[2] Zob. Papieska Komisja Biblijna. Czym jest człowiek?” (Ps 8,5). Zarys antropologii biblijnej. Kielce 2020.

[3] Przemówienie wygłoszone 25 lipca 2022 r. podczas spotkania z członkami wspólnoty parafialnej w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Edmonton

[4] Zob. Kolekta mszalna XXI Niedziela Zwykła.

[5] Michał – Któż jak Bóg; Gabriel – Bóg jest mocą; Rafał – Bóg leczy. Wszystkie imiona mają związek z Bogiem, oddają powiązanie z Bogiem i wierność Bogu.

[6] http://www.tau.broszkowscy.com/kl_teresa.htm (dostęp 23.08.2022)

 

Komentarze do czytań – XXV TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 18 do 24 września 2022 r. - o. Terencjan Krawiec OFM
Komentarze do czytań – XXVII TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 2 do 8 października 2022 r. - ks. Błażej Węgrzyn