Niedziela, 7.04.2019 r.

Pierwsze czytanie:  Iz 43, 16-21

            Bóg zapowiada nowe wyjście z niewoli. Jak niegdyś Izraelici wyszli z niewoli egipskiej, tak samo wyjdą z niewoli babilońskiej. Bóg zniszczy wszystkich wrogów Izraela, zgasi ich, jakby gasił tlący się knot. Ale dokona też rzeczy nowej – o ile podczas pierwszego wyjścia Izraelici przez czterdzieści lat tułali się po pustyni, żeby dojść do ziemi obiecanej, tak tutaj Bóg już samą pustynię zamieni w ogród, sprowadzi tam rzeki i strumienie, aby napoić swój lud. Obraz ten przywodzi na myśl ogród Eden, gdzie człowiek mógł nasycić swe pragnienie, gdzie owocami zaspokajał swój głód. Tymczasem na skutek grzechów ludzi ziemia zaczęła rodzić jedynie cierń i oset. Dlaczego Pan Bóg czyni to dla niewdzięcznych Izraelitów? Ponieważ pragnie, aby Jego imię było uwielbione między narodami. Pan Bóg podobne cuda czyni także w naszym życiu. Pragnie, abyśmy dziękowali Mu za Jego niezliczone dobrodziejstwa.

Psalm responsoryjny: Ps 126, 1b-2b. 2c-3. 4-5. 6

            Psalm 126 jest echem pierwszego czytania. Pokazuje, że zarówno w przeszłości, jak i przyszłości Pan Bóg czyni wielkie rzeczy dla swoich wybranych. Wskazuje jednak na pewien trud: „Idą i płaczą, niosąc ziarno na zasiew.” Również dla nas życie według zasad chrześcijańskich może być czasem niezmiernie trudne. „Lecz powrócą z radością, niosąc swoje snopy” – ten trud, ból i płacz będą wynagrodzone, gdyż plony będą obfite.

Drugie czytanie: Flp 3,8-14   

            Paweł naśladuje Pana nie tyle w jego radościach, ile raczej w Jego trudach. Ma świadomość, że zbawienie otrzymał za darmo. Teraz, więc pragnie doskonale naśladować Chrystusa ukrzyżowanego, aby po śmierci mieć udział w Jego zmartwychwstaniu. Tymczasem wszystkie pozostałe rzeczy, które mu nie pozwalają doskonale poznać Pana, uznaje za stratę.

Ewangelia: J 8, 1-11

            Faryzeusze stawiają Pana Jezusa w trudnej sytuacji. Jeśli powiedziałby: „nie kamienujcie jej” – sprzeciwiłby się Prawu, straciłby w oczach Żydów status proroka, który przyszedł wypełnić Prawo Mojżesza. Z kolei gdyby nakazał wykonanie wyroku, mogliby Go oskarżyć przed władzą rzymską o podżeganie do zabójstwa. Tymczasem Chrystus wydaje się nie zauważać oskarżycieli. W Prawie ten, kto przyłapał sprawcę na gorącym uczynku, był obowiązany rzucić pierwszy kamień. Starsi mieli dopilnować prawidłowego wykonania wyroku. Dlatego pierwsi zaczęli odchodzić. Jezus nie relatywizuje winy. Nie mówi do kobiety „Nic się nie stało.” Wie, że oprócz kobiety, powinno się postawić przed sądem także mężczyznę, skoro przyłapano ich na gorącym uczynku. Mówi: „Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz.” Daje kobiecie drugą szansę i zamiast skazać ją na śmierć, daje jej nowe życie.

 

Poniedziałek, 8.04.2019 r.

Pierwsze czytanie: Dn 13, 41c-62

            Zuzanna, bohaterka dzisiejszego czytania, znajduje się w beznadziejnej sytuacji. Oto dwóch starców, sędziów Izraela, poważanych przez społeczność, oskarżyło Zuzannę o cudzołóstwo. Zuzanna nie ma możliwości obrony, bowiem w ówczesnych realiach liczono się bardziej ze zdaniem mężczyzny niż kobiety, osoby starszej niż młodszej, sędziego niż pospolitego człowieka, osoby otaczanej powszechnym szacunkiem, niż „zwykłej” żony jednego z dostojników żydowskich. Ponadto zgodne zeznania dwóch świadków znaczą więcej niż osobiste świadectwo oskarżonej. Co więcej, Zuzanna jest żoną, nie może, więc dowieść czystości swych obyczajów swoim dziewictwem. Zuzanna wykazała się odwagą męczenników, gdyż dla wierności Prawu, była gotowa cierpieć i zginąć. Oczekuje już na śmierć. Podobnie jak Chrystus, zginęłaby skazana na skutek zafałszowanego zastosowania Prawa, któremu była wierna. Woła, więc do Boga. Nie oskarża Go. Nie próbuje Mu przypisać winy za to, co się stało. Nawet nie błaga Go o zachowanie życia. Odwołuje się tylko do Bożej sprawiedliwości i wszechwiedzy. „Wiekuisty Boże, […] Ty wiesz, złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie” – woła Zuzanna. „A Pan wysłuchał jej głosu.” – jak pisze autor natchniony – „i wzbudził […] świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel”. Bóg interweniuje dopiero w ostatnim momencie, dopiero wówczas, gdy wszystko wydaje się już stracone. „Przez swoją wytrwałość ocalicie życie.” (Łk 21, 19) – powie kiedyś Pan Jezus. Zuzanna ocalała, bo wytrwała do końca w wierności Bogu i Jego Prawu.

Psalm responsoryjny: Ps 23, 1b-3a. 3b-4.5. 6

            Psalm porównuje wierzącego do owcy, której pasterzem jest Bóg. W Jego owczarni niczego nie brakuje: ani jedzenia, ani wody, ani spokoju. Nawet jeśli trzeba przejść w poszukiwaniu wody czy obfitych pastwisk przez „ciemną dolinę”, „zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.” Bóg przeprowadzi nas przez najtrudniejsze chwile naszego życia, ponieważ jest dobry dla duszy, która Go poszukuje.

 Ewangelia: J 8, 12-20

            Według żydowskiego prawa: „Każda popełniona zbrodnia musi być potwierdzona zeznaniem dwóch lub trzech świadków.” (Pwt 19, 15), dlatego Żydzi nie chcą uwierzyć świadectwu Jezusa. Tymczasem Chrystus wskazuje, że nie można Go osądzać według zasad tylko ludzkich, ponieważ przyszedł nie z tego świata i Żydzi nie wiedzą ani skąd przyszedł, ani dokąd zmierza. Poza tym świadectwo wydaje nie tylko sam Syn Boży, ale również Jego Ojciec. Każdy, kto poznał Jezusa Chrystusa nie tylko, jako człowieka, ale przede wszystkim, jako Zbawiciela zesłanego na ziemię przez Ojca widzi, że przez Niego wypowiada się sam Bóg. Dlatego Jezus mówi: „Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i mojego Ojca.”

Wtorek, 9.04.2019 r.

Pierwsze czytanie: Lb 21, 4-9

            Naród izraelski, który wyszedł wśród wielu znaków i cudów z Egiptu, stracił cierpliwość i zaczął narzekać. Chciał wrócić do Egiptu, do domu niewoli. Jest to bardzo wymowny obraz. Także wielu z nas, którzy z ogromnym zapałem rozpoczynaliśmy post, pragnie jak najszybciej wrócić do poprzedniego sposobu funkcjonowania. Tymczasem post jest okazją do zmiany naszych złych nawyków, pragnień, do zrzucenia z siebie „starego człowieka z jego uczynkami”.

„Pan zesłał na lud węże o jadzie palącym.” Bóg w ten sposób upomina Izraelitów, że nie ma powrotu do starego życia, że czeka ich śmierć, jeśli nie zechcą być wierni Bogu Jedynemu. Pan zsyłając karę, zsyła również lekarstwo: „Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy” – jak powie później prorok Ozeasz (Oz 6, 1). Można powiedzieć, że w tym obrazie widzimy historię zbawienia w pigułce: Bóg, który ukarał Izrael przez zesłanie węży, ratuje ich przez spojrzenie na miedzianego węża, podobnie jak Bóg pozwolił, aby grzeszni ludzie umierali, ratuje ich od śmierci, jeśli uwierzą w Sprawiedliwego, który umarł na krzyżu. Śmierć (ludzi) została pokonana śmiercią (Syna Bożego). „Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 26) – powie Jezus. Jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa możemy osiągnąć życie wieczne.

Psalm responsoryjny: Ps 102, 2-3a. 3cd. 16-17. 18-19. 20-21

            Fragment psalmu 102 jest wołaniem do Boga o pomoc. Autor natchniony zwraca się z ufnością do Boga w swoim utrapieniu, pomimo że nie widzi jeszcze Jego działania, wierzy, że „Pan przychyli się ku modlitwie opuszczonych.” Ci, którzy zobaczą wypełnienie Bożych obietnic w przyszłości, są zachęceni do oddania chwały Bogu.

Ewangelia: J 8, 21-30

            Żydzi dobrze zrozumieli, że Jezus mówił im o swoim odejściu. Nie pojęli jednak zamiarów Bożych, nie przyjęli do swego serca prawdy, że tylko wiara w Syna Bożego może ocalić człowieka od śmierci wiecznej. Dlatego Jezus ostrzega: „Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach waszych.” Zapowiada też swoją śmierć zaznaczając, że wówczas zobaczą Jego jedność z Ojcem.

Środa, 10.04.2019 r.

Pierwsze czytanie: Dn 3, 14-20. 91-92. 95

            Trzej młodzieńcy są gotowi na śmierć. Nie liczą na cud, chociaż wiedzą, że Bóg może tego dokonać. Jednak są zdecydowani i bezkompromisowi: nie będą oddawać czci złotemu posągowi. Wiedzą, że wobec Boga najwyższego, prawdziwego, wszechmogącego byłaby to niesłychana zniewaga. Wolą oddać życie, niż je zachować, klękając bałwochwalczo przed kawałkiem metalu. Bóg ujmuje się za uciśnionymi. Wysyła im anioła, który ich strzeże tak, że ogień nie wyrządza im krzywdy. Ilekroć człowiek oddaje się całkowicie w ręce Boga, z duszą i ciałem i jest nawet gotów dla niego oddać własne życie, doznaje Bożej pomocy. Jak mówi Pan Jezus: „Z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.” (Łk 21, 17-19) W tym fragmencie ma miejsce jeszcze jeden cud: nagle król, który w Persji przez całe otoczenie był traktowany jak bóg, sam wyznaje wiarę w Boga. Nawet on wyznaje, że musi być prawdziwy Bóg, który potrafi ocalić z rozpalonego pieca. Bóg daje ludziom nadprzyrodzone znaki, kiedy nie wierzą w Niego. Cudem jest tu przekroczenie praw natury, ale jeszcze większym jest przemiana ludzkiego serca.

Psalm responsoryjny: Dn 3, 52. 53-54. 55-56

            Dzisiejszy fragment to pieśń, którą młodzieńcy pośród ognia śpiewają ku czci Boga, dziękując Mu za ocalenie i wybawienie od śmierci. Młodzieńcy wychwalają Boże Imię, królewskość, władzę nad istotami niebieskimi. Bóg, który jest tak potężny, bez problemu wyrwał ich z rozpalonego pieca.

Ewangelia: J 8, 31-42

            Nie wystarczy wierzyć, że Bóg jest, że istnieje. Z wiarą muszą łączyć się uczynki. Jezus podkreśla to mówiąc, że tylko ten może poznać prawdę, kto będzie wypełniał Jego naukę. Prawda, której człowiek doświadcza, wyzwala. Żydzi oburzyli się. Myśleli, bowiem, że Chrystus sugeruje, iż są niewolnikami jakiegoś ziemskiego władcy. Tymczasem On mówił o niewoli grzechu, która jest czymś dużo gorszym, bo nie zniewala ciała, lecz ducha człowieka. Dopiero człowiek wolny od grzechu może poznać Boga.

Czwartek, 11.04.2019 r.

Pierwsze czytanie: Rdz 17, 3-9

            Pan Bóg zawiera przymierze z Abramem. Abram staje się w ten sposób niejako nowym człowiekiem, dlatego Bóg zmienia mu imię na Abraham, co znaczy: „ojciec mnóstwa”. Składa mu niezwykłą obietnicę, że stanie się ojcem wielu narodów, że od niego pochodzić będą królowie i liczne narody oraz otrzyma w posiadanie kraj Kanaan. W zamian Bóg oczekuje tylko jednego: że Abraham i jego potomstwo zachowają Boże przymierze, że będą Mu wierni. Wiemy, że Bóg swoją obietnicę wypełnił: Abram jest uważany nie tylko za ojca Żydów, ale również Arabów i Edomitów. Od niego pochodzili królowie Judy, Izraela, Edomu, w tym król Dawid a także nasz Pan – Jezus Chrystus. Co więcej, jak pisze święty Paweł, Abraham przez wiarę „stał się ojcem wszystkich tych, którzy nie mając obrzezania, wierzą.” (Rz 4, 11) Wszyscy,  którzy wyznają wiarę Abrahama, są jego dziećmi. (por. Rz 4, 16) Widać, zatem, że hojność Pana Boga przewyższyła nawet najśmielsze oczekiwania Patriarchy. Bóg prosi tylko o jedno: zachowajcie przymierze ze Mną. Bądźcie wierni.

Psalm responsoryjny: Ps 105, 4-5. 6-7. 8-9

            Bóg jest wierny. Jego obietnice się nie przedawniają. To człowiek o nich zapomina i je lekceważy, tymczasem Pan je wypełnia. Psalmista zachęca do ufności Bożym obietnicom, w których Bóg zobowiązał się chronić Izraelitów od wszelkich nieszczęść, jeśli tylko wytrwają w wierności Bożym przykazaniom.

Ewangelia: J 8, 51-59

            W tym fragmencie Jezus bardzo wyraźnie mówi, że wiara w Niego daje życie wieczne. Żydzi słusznie rozumieli, że Jezus mówi o sobie, jako o kimś większym od patriarchów, jako równym Bogu, dlatego porywają kamienie, aby Go zabić, gdyż żaden człowiek (według nich) nie może być równy Bogu. Zresztą słowa „Ja jestem” są greckim odpowiednikiem hebrajskiego imienia Boga „Jahwe”. Słowa te Jezus odnosi do siebie. Słusznie, więc Żydzi rozumieli, że  przedstawia się im, jako Bóg, którego znali do tej pory jedynie z kart Starego Testamentu.

Sobota, 13.04.2019 r.

Pierwsze czytanie: Ez 37, 21-28

            Izraelici byli już w starożytności kilkakrotnie przesiedlani. Jak mówi Pismo Święte, było to konsekwencją ich grzechów, bałwochwalstwa, niewierności Bożemu Przymierzu. Tymczasem prorok Ezechiel zapowiada, że Pan odpuści im wszystkie grzechy, których się dopuścili, zniweczy także skutki tych grzechów, co znaczy, że pozwoli im wrócić do kraju, który nie będzie tym samym krajem wstrząsanym bałwochwalstwem królów, intrygami politycznymi i wojnami między Judą a Izraelem, lecz będzie to kraj wierny Prawu Boga. Będzie zarządzany przez jednego króla, Dawida, na zawsze, w miejscu, które Pan obiecał dać Jakubowi. Ponadto Pan obiecuje zawrzeć z Izraelitami wieczne przymierze pokoju, będzie zawsze przebywał ze swoim ludem. Chociaż w Starym Przymierzu Bóg jest Bogiem tylko dla Izraelitów, to jest wyraźnie powiedziane, że nawet poganie Go poznają. To proroctwo wypełniło się pierwszy raz w Jezusie Chrystusie, który przyszedł, aby być „Bogiem z nami”, rozpowszechnić królestwo Boże na ziemi. Z drugiej strony to proroctwo dopełni się dopiero na końcu świata, kiedy wszyscy zbawieni będą tworzyć królestwo niebieskie pod przewodnictwem Chrystusa Króla.

Psalm responsoryjny: Jr 31, 10. 11-12b. 13

            Dzisiejszy fragment psalmu to proroctwo Jeremiasza, które zapowiada powrót z niewoli babilońskiej. Wskazuje, że Bóg nie tylko zgromadzi Izraela, ale także da mu powody do radości: uwolni z niewoli oraz obdarzy obfitym błogosławieństwem.

Ewangelia: J 11, 45-57

            Żydzi, pomimo tego, że widzieli znaki mesjańskie, które czynił Chrystus, postanowili Go zabić. Bali się, że Jezus zmieniając zwyczaje, sprowokuje Rzymian, którzy zniszczą Izrael. Tymczasem historia potoczyła się dokładnie odwrotnie. Z Jerozolimy nie został kamień na kamieniu. Była to kara Boża za to, że Izraelici nie rozpoznali w osobie Jezusa Mesjasza i zabili Go. W 70 roku zniszczeniu uległo nie tylko samo miasto, lecz przede wszystkim świątynia a wraz z nią kult Pierwszego Przymierza.

Komentarze do czytań liturgicznych - IV tydzień Wielkiego Postu | od 31 marca do 6 kwietnia 2019 r. - dr Joanna Jaromin
Komentarze do czytań - Wielki Tydzień | od 14 do 20 kwietnia 2019 r. - dr hab. Marek Kita