Niedziela, 30.12.2018 r.

Pierwsze czytanie: 1 Sm 1, 20-22. 24-28

Dzisiejsza niedziela kieruje nasze myśli ku kwestii rodziny. Rodzina jest wspólnotą, którą łączą więzy krwi i tworzy się więź duchowa. Lekcja ze Starego Testamentu wprowadza nas w historię narodzin Samuela, późniejszego kapłana, proroka i sędziego. Jego rodzicami byli Elkana i Anna. Elkana miał dwie żony, co w tamtym okresie historii nie było niczym wyjątkowym. Z pierwszą żoną, Penimną miał dzieci, natomiast druga żona, Anna, nie obdarzyła go potomkiem. Było to dla niej źródłem nieustannego bólu i poniżenia. Świadczyło, bowiem o braku błogosławieństwa Boga Jahwe. Rodzina co roku odbywała pielgrzymkę do sanktuarium w Szilo, aby oddać pokłon i złożyć ofiarę Panu Bogu. Anna żarliwie modliła się, aby Pan wejrzał na jej pohańbienie. Znalazła łaskę u Pana i, mimo późnego wieku, poczęła dziecko. Chłopiec został nazwany imieniem Samuel i był prawdziwym darem Boga. W wieku kilku lat został zaprowadzony do świątyni w Szilo i tam ofiarowany Bogu na służbę.
Opisana historia narodzin Samuela jest pięknym przykładem dla współczesnej rodziny. Rodzina powinna tworzyć domowy Kościół, gdzie każdy ma do spełnienia rolę. Opisana historia powinna uczyć nas, jak dziękować Panu za otrzymane dary. We wszystkich trudnych sprawach możemy nasze myli kierować do Pana Boga, prosząc o pomoc. Zaś dziękczynienie za otrzymane łaski powinno stać się naszym obowiązkiem i częścią codziennej modlitwy.

Psalm responsoryjny: Ps 84, 2-3. 5-6. 9-10

Psalm jest pochwałą Boga Jahwe i wyrazem ogromnej radości z powodu zbliżającego się spotkania z Nim w Świątyni w Jerozolimie. Utwór był wykonywany w trakcie pielgrzymki do Miejsca Świętego. Był przygotowaniem i wprowadzeniem w uroczysty podniosły nastrój, zanim stopy pielgrzymów dotkną dziedzińca Świątyni, zanim wkroczą do Domu Pana, gdzie oddadzą Mu należną cześć, a za wszystkie otrzymane dary złożą dziękczynienie.

Drugie czytanie: 1 J 3, 1-2. 21-24

Fragment Pierwszego Listu Świętego Jana skupia naszą uwagę na temacie Bożej miłości. Padają niesłychanie ważne słowa o miłości Boga do człowieka i o wzajemnej miłości wszystkich dzieci Bożych. Nauka ta skierowana była do członków nowo powstałych wspólnot chrześcijańskich z terenu Azji Mniejszej w celu umocnienia w wierze oraz utrwalenia braterskich relacji między nimi. Chrześcijanie nieustannie spotykali się z wrogością ze strony pogańskich społeczności, w których żyli. Wynikało to z faktu, że poganie odrzucali wiarę w Boga Ojca, który jest Stwórcą świata. Szerzyły się poglądy gnostyckie, negujące mesjańską posługę Jezusa.
Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia dzisiaj, kiedy ludzie odchodzą od Pana Boga, postępują tak, jakby Go w ogóle nie było. Autor Listu utwierdza nas w przekonaniu o ojcowskiej miłości Stwórcy względem rodzaju ludzkiego. Naszym zadaniem jest tak żyć, aby na tę miłość zasłużyć, poprzez wierne zachowywanie Jego przykazań. Winniśmy trwać w wierze w Jezusa Chrystusa, naszego Odkupiciela i miłować się wzajemnie, realizując tym samym nowe przykazanie, które nam pozostawił, jako swój Testament. Kto je wypełnia, ten trwa w Bogu, a Bóg w nim. W sakramencie Chrztu świętego oraz Bierzmowania zostaliśmy napełnieni Duchem Świętym. Otrzymaliśmy charyzmaty takie jak: mądrość, wiedza, wiara, męstwo, bojaźń Boża. Zastanówmy się, czy potrafimy właściwie wykorzystać otrzymane dary Ducha Świętego?

Ewangelia: Łk 2, 41-52

Jesteśmy świadkami niezwykłego wydarzenia w życiu Świętej Rodziny. Dwunastoletni Jezus wspólnie z rodzicami pielgrzymuje do Jerozolimy. Zwyczaj pielgrzymowania wypływał z przepisu zawartego w Księdze Powtórzonego Prawa, gdzie zobowiązuje się mężczyznę do nawiedzenia Świątyni z okazji świąt: Przaśników, Tygodni i Namiotów. Podjęcie przez Józefa wędrówki do Miejsca Świętego wynikało z wielkiej gorliwości religijnej i podporządkowania swego życia Prawu Bożemu. W czasie podróży Rodzice tracą z oczu Jezusa i rozpoczynają gorączkowe poszukiwania wśród krewnych i znajomych, aby ostatecznie odnaleźć Syna w sytuacji i miejscu, w których raczej nie spodziewali się Go odnaleźć, a mianowicie w Świątyni, gdzie rozprawiał z uczonymi w Piśmie. Zadziwiał wszystkich swoją mądrością i znajomością Prawa. Ewangelista zwraca szczególną uwagę na ten moment w życiu Świętej Rodziny, bowiem jest on zapowiedzią przyszłej misji Jezusa. Jezus odpowiada rodzicom, że powinien być w tym, co należy do Jego Ojca. Niezwykła odpowiedź i niezwykła relacja Ojca z Synem. Pomimo to Jezus wraca z Rodzicami do Nazaretu, gdzie upłynie Mu dzieciństwo i gdzie spędzi jeszcze wiele lat, przygotowując się do przyszłej misji. Ewangelista podkreśla, że chłopiec czynił postępy w wiedzy i mądrości, pozostając w łasce u Boga i ludzi.
Opis życia Świętej Rodziny powinien być dla nas przykładem i wzorem rodziny, jako domowego Kościoła, gdzie panują: jedność, wzajemna odpowiedzialność za siebie, życie zgodne i przyjacielskie ze wszystkimi wokół oraz wypełnianie woli Boga.

Poniedziałek, 31.12. 2018 r.

Pierwsze czytanie: 1 J 2, 18-21

List Świętego Jana Apostoła skierowany był do wspólnoty chrześcijańskiej w Azji Mniejszej. Tradycja mówi nam, że adresatami Listu byli mieszkańcy Efezu, których wcześniej ewangelizował Apostoł Paweł. Okazją do napisania Listu było szerzenie nauki przez fałszywych nauczycieli. Rozpowszechniali oni fałszywą tezę na temat Jezusa Chrystusa. Święty Jan wspomina, pisząc o „wielu Antychrystach”, że stanowili oni dużą grupę. Pierwotnie sami mogli należeć do grona uczniów Apostołów, gdyż, jak jest tu wspomniane przez autora, „wyszli oni z nas, lecz niestety utracili ducha wiary”. W okresie powstania tego Listu szerzyła się błędna nauka gnostyków, negujących Wcielenie Chrystusa oraz fakt, że jest wyczekiwanym Mesjaszem. To właśnie takich fałszywych proroków nazywa się Antychrystami. Autor Listu przestrzega przed przyjęciem i propagowaniem ich nauki. Prawdziwi wyznawcy Chrystusa są, bowiem namaszczeni Duchem Świętym i posiadają prawdziwą wiedzę. Tym sposobem potrafią odróżnić i odrzucić fałszywe i błędne nauki.
Przeżywając w dniu dzisiejszym koniec roku kalendarzowego, dziękujmy za łaskę wiary, za możliwość wsłuchiwania się w nauczanie Jezusa Chrystusa. Módlmy się za wszelkich fałszywych proroków oraz ofiary ich nauk, aby mogli dostrzec swoje błędy i nawrócić się na prawdziwą wiarę.

Psalm responsoryjny: Ps 96, 1-2. 11-12. 13

Przeżywamy dziś kolejny dzień oktawy Bożego Narodzenia. Jest to czas radości z przyjścia Syna Bożego na Ziemię. Słowa psalmu responsoryjnego emanują radością. Za refrenem powtarzamy, więc: „Niebo i ziemia niechaj się radują” z narodzenia Jezusa, który jest Zbawcą świata. Psalm nawiązuje jednocześnie do Paruzji – powtórnego przyjścia Pana na ziemię. Będzie on sędzią sprawiedliwym, osądzi każdego według swojej prawdy. Co jest tą prawdą? To postępowanie zgodne z Bożymi przykazaniami. Pan osądzi nas za to, jak realizowaliśmy Jego przykazanie miłości Boga i bliźniego na ziemi.

Ewangelia: J 1, 1-18

Rozważamy słowa Prologu z Ewangelii Świętego Jana. Zwróćmy uwagę na początek Prologu i Księgi Rodzaju. Księga Rodzaju zaczyna się od słów: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”, zaś pierwsze słowa Prologu to: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.” To podobieństwo jest zamierzone. W Księdze Rodzaju mamy, bowiem hymn na cześć Boga, zaś w Prologu Ewangelii Janowej – hymn na cześć Słowa, zwanego po grecku Logosem. Wcielone Słowo pozostaje w niezwykłej relacji z Bogiem Ojcem. Prolog opisuje w innej formie literackiej historię narodzin oraz początku działalności Syna Bożego. Przyrównany jest On do Światłości, której ciemności nie ogarniają. Ciemnościami są siły zła i wszystko, co sprzeciwia się zbawczej działalności Słowa. Ewangelia Janowa nie opisuje okresu dziecięctwa Jezusa, lecz skupia się na Jego publicznej działalności. Tekst Prologu jest niezwykle poetycki. Jezus przyszedł do swego narodu, lecz ten Go nie przyjął. Jakże bolesne i przykre to słowa. Wszystkim, którzy Go przyjęli, Słowo dało moc, aby stali się dziećmi Bożymi. Jak człowiek przyjął swego Zbawiciela? Skazał Go na ukrzyżowanie.
Jak pięknie przyjęcie Syna Bożego przedstawia nasza kolęda: „ A Słowo Ciałem się stało i zamieszkało między nami.”Wzbudźmy w sobie refleksję nad tym, jak my sami przyjmujemy ”Słowo.” Czy pamiętamy, że Bóg rodzi się podczas każdej Eucharystii? Dziękujmy też dzisiaj naszemu Panu za przeżyty rok, z wiarą i ufnością wkraczając w kolejny, prosząc, aby nam błogosławił.

Wtorek, 1.01.2019 r.

 

Pierwsze czytanie: Lb 6, 22-27

Zakończenie Oktawy Bożego Narodzenia to zarazem początek nowego roku. Zwykle jest to dla nas czas podsumowań, oceny mijającego roku i snucia planów na najbliższą przyszłość. Zadajemy sobie pytanie, co przyniesie rozpoczynający się rok i jak nam się powiedzie. Nachodzą nas refleksje na temat upływu czasu, przeżytych lat, osiągnięć. W niepamięć odchodzi to, co było złe. Pragniemy, jedynie, aby nadchodzący czas był szczęśliwy. W dzisiejszej liturgii padają słowa pięknego błogosławieństwa. W czasach Starego Testamentu błogosławieństwa udzielali kapłani. Czynili to również królowie, jak przykładowo Dawid czy Salomon. Wypowiadane słowa: „Niech Cię Pan błogosławi” oznaczają obdarzenie nas mocą i siłą. Słowa: „Niech Cię Pan strzeże” oznaczają ochronę przed nieszczęściem i chorobą. Dalsze wezwania wypowiadane przez kapłana, mówią o otrzymywaniu łaski, pokoju i życzliwości od Pana.

Oczekujemy, że zawsze i we wszystkim, co będziemy napotykać na naszej drodze życia, Pan Bóg będzie nam błogosławił. Warto, zatem z takim wezwaniem rozpocząć Nowy Rok, patrząc z miłością i życzliwością w nadchodzącą przyszłość i tak żyć, aby móc zasłużyć na Boże wsparcie i opiekę. Warto zwrócić się do naszego Pana z ufną, osobistą modlitwą o błogosławieństwo na kolejny rok naszego ziemskiego pielgrzymowania.

Psalm responsoryjny: Ps 67, 2-3. 5. 8

Psalm responsoryjny nawiązuje w swej treści do pierwszego czytania. Głosi o niezgłębionym Miłosierdziu Bożym. Jest modlitwą o Boże błogosławieństwo i dziękczynieniem za dotychczasową opiekę. Pan jest Bogiem sprawiedliwym. Kieruje losem każdego narodu. Bogu należy się respekt i cześć.

Drugie czytanie: Ga 4, 4-7

Galacja to kraina leżąca w Azji Mniejszej. Nazwa pochodziła od osiedlonych na jej terenie osadników z Galii. Święty Paweł podczas swojej Pierwszej Podróży Misyjnej założył na tych terenach wspólnoty chrześcijańskie. Po tym, jak udał się w dalszą drogę misyjną, do Galacji przybyli nowi nauczyciele. Nakazywali oni powrót do starego prawa i przepisów ludu Izraela. Nawoływali tym samym do nakazu poddania się obrzezaniu. Apostoł Paweł odrzucał te twierdzenia.

W słowach dzisiejszej Lekcji Święty Paweł poucza, iż Pan Bóg sam wybrał czas, gdy zesłał swego Syna dla odkupienia wszystkich ludzi. Jego przyjście na Świat zerwało ze starym prawem, które z uwagi na wielką ilość nakazów i zakazów czyniły z ludzi niewolników, całkowicie poddanych literze prawa. Apostoł naucza, iż przez swoje przyjście na świat, Chrystus stał się naszym Bratem. Tym samym staliśmy się Bożymi dziećmi. Możemy, więc zwracać się do Pana Boga „Abba”, czyli „Tatusiu”. Możliwość zwracania się do Boga w tak osobisty sposób wskazuje, jak wyjątkowa jest to relacja i jak bezpiecznie czujemy się w Jego bliskości. To On wyciąga do nas pomocną dłoń zawsze, kiedy potrzebujemy wsparcia.

Pomyślmy, jakimi jesteśmy synami Boga? Czy pozwalamy, aby nami kierował, udzielał wskazówek, czy też może samodzielnie chcemy budować swój własny świat, bez Jego Ojcowskiej opieki, w którym to my ustalamy reguły i prawa?

Ewangelia: Łk 2, 16-21

W pierwszy dzień Nowego Roku rozważamy tajemnicę Macierzyństwa Matki Bożej. Pierwszymi, którzy złożyli pokłon i oddali cześć Narodzonemu i Jego Matce, byli okolicznie pasterze, wypasający w pobliżu owce. Świetlisty Anioł najpierw im ogłosił, że narodził się Boży Syn. Prości pasterze zostali wybrani, aby jako pierwsi poznali Tajemnicę Wcielenia. Bóg nie wybrał tego, co wielkie i wspaniałe w oczach świata, lecz to, co proste, skromne i ubogie, pokazując tym samym, że właśnie ci ludzie, stojący na najniższym szczeblu drabiny społecznej, są szczególnie bliscy Jego Sercu.

W dzisiejszej liturgii wspominamy również obrzęd obrzezania, czyli przyjęcia dziecka żydowskiego do wspólnoty wyznawców Boga Jahwe oraz obrzęd nadania imienia. Obrzezanie jest niezwykle istotnym aspektem tożsamości narodu izraelskiego, widzialnym znakiem przynależności do narodu wybranego przez Jahwe. Patriarcha Abraham otrzymał nakaz, aby każdy chłopiec był poddany temu zabiegowi. Tej tradycji pozostali także wierni Rodzice Jezusa.

Chrześcijanie łączą nadanie imienia z sakramentem Chrztu świętego w kościele. Jest to jednak odmienna ceremonia. Obrzezanie jest zewnętrznym znakiem Przymierza Narodu Wybranego z Bogiem. Chrzest, natomiast, jest znakiem łaski, jaką otrzymujemy od Boga, wprowadzeniem człowieka do wspólnoty chrześcijańskiej, wyznającej wiarę w Jezusa Chrystua, Syna Bożego i naszego Zbawiciela. Podczas obrzędu stajemy się nowym człowiekiem. Sakrament Chrztu obmywa nas z grzechu pierworodnego, stajemy się stworzeniem odrodzonym przez moc Ducha Świętego.

Uroczystość nadania imienia może skłonić nas do refleksji nad własnym chrztem.  Czy wiemy, kiedy i gdzie zostaliśmy przyjęci do Kościoła Katolickiego? Może warto udać się do tego kościoła, do „mojej chrzcielnicy”, aby pokłonić się temu miejscu, jak przed laty uczynił to Ojciec Święty Jan Paweł II.

Środa, 2.01.2019 r.

 

Pierwsze czytanie: 1 J 2, 22-28

Dzisiejsze czytanie Świętego Jana jest kontynuacją wskazań sprzed dwóch dni Apostoł informuje nas, iż nauczyciele, którzy zaprzeczają temu, że Jezus jest Chrystusem i Mesjaszem, są kłamcami i fałszerzami wiary. Nazywa ich wprost fałszywymi prorokami – Antychrystami. Oni to, bowiem odrzucając wiarę w Ojca i Syna, wprowadzają zamęt w życie młodych wspólnot chrześcijańskich. Wspólnoty te codziennie borykały się z wieloma problemami, związanymi z egzystencją pośród pogańskiej społeczności. Jeśli jeszcze dodatkowo były poddawane indoktrynacji od wewnątrz, groziło to rozłamem i rodziło niepotrzebne zamieszanie i wątpliwości. Apostoł wzywa do właściwego rozeznawania głoszonej nauki i do wiary w obecność Ducha Świętego. Nakazuje zachować wszystko, co zostało przekazane przez właściwych nauczycieli, wiedząc, że ten depozyt wiary wyposaży gminy chrześcijańskie i wszystkich wiernych w siłę i moc. Dzięki wierze w Ojca i Syna zyskają życie wieczne. Do umocnienia wiary potrzebne jest przyjęcie darów Ducha Świętego.     Dzięki przestrzeganiu nauczania Jezusa Chrystusa my również będziemy zaliczeni w poczet Jego uczniów w dniu, w którym powtórnie przyjdzie w chwale. Taką obietnicę zostawił nam Jezus, a On nigdy nie cofa raz danego słowa.

           

Psalm responsoryjny: Ps 98, 1bcde. 2-3b. 3c-4

Wciąż trwamy w radosnej atmosferze Świąt Wcielenia Syna Bożego. Psalmista poucza nas, że cała Ziemia zobaczyła swego Boga i Zbawcę. Należy wychwalać Pana, cieszyć się i weselić, że przyszedł na świat, jako człowiek, aby podnieść rangę naszego człowieczeństwa i zbawić nas od śmierci wiecznej.

Ewangelia: J 1, 19-28

Fragment Ewangelii jest opisem świadectwa o Jezusie, złożonego przez Jana Chrzciciela faryzeuszom. Jako ostatni prorok Starego Testamentu zapowiadał przyjście Mesjasza oczekiwanego przez naród żydowski i nawoływał do właściwego przygotowania się na ten dzień. Zgromadził wokół siebie uczniów. Jego nauka i wezwania do pokuty rozchodziły się po całej Judei. Z tego powodu Żydzi przysyłali do niego kapłanów i lewitów, aby ustalić, kim właściwie jest Jan Chrzciciel. Wyjaśniał im, że nie jest Mesjaszem, lecz że jedynie za prorokiem Izajaszem zapowiada nadejście Mesjasza. Sam siebie określał, jako skromnego herolda, który nie jest nawet godzien rozwiązać Mu rzemyka u nóg. Jan Chrzciciel był człowiekiem niezwykle odważnym. Nie bał się wygłaszać niepopularne sądy i opinie, ostrej krytyce poddawać panujące rządy i obyczaje. Obnażał grzech i wzywał do nawrócenia.

Zastanówmy się, czy czasem my sami nie udajemy kogoś innego, niż jesteśmy w rzeczywistości. Czy nie postępujemy czasem w sposób, który zapewni nam poklask i uznanie innych ludzi? Czy potrafimy należycie wypełniać swoje zadania w domu, pracy, szkole i traktować je, jako naszą misję do wypełnienia względem innych ludzi, dla ich dobra?

Czwartek, 3.01.2019 r.

 

Pierwsze czytanie: 1 J 2, 29-3,6

Dzisiejszy fragment Pierwszego Listu Świętego Jana opowiada o relacjach pomiędzy Panem Bogiem a Jego wyznawcami. Bóg jest sprawiedliwy, skoro zaś człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, to nasze wnętrze, nasza postawa powinny być odbiciem Boga w nas. Gdy nasze postępowanie jest sprawiedliwe, oznacza to, że pochodzi od Pana. On nas kocha, ponieważ jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Nie wszyscy ludzie poznali Boga. Wielu Go poznało, lecz nie przyjęło. Pan Bóg, nasz Ojciec, jest nieustannie odrzucany przez świat. Jako Jego wyznawcy powinniśmy w Nim jedynie pokładać nadzieję. Nasze życie upływa pod Jego ojcowską opieką. Bóg jest Miłością i Dobrocią. Wszelkie nasze dobre działanie pochodzi od Niego. Sprzyja nam i pomaga osiągnąć cel naszego działania, gdy jest on zgodny z Jego wolą. Naszym celem, celem naszego życia na ziemi, jest uświęcanie się, abyśmy byli święci tak jak sam Bóg. Popełniając grzech, dopuszczamy się bezprawia. Nie postępujemy zgodnie z wolą Boga. Jezus przyszedł na ten świat, aby zgładzić grzech i wyzwolić człowieka do życia w prawdzie i wolności. Umiejmy tak postępować w życiu, aby nasz Niebieski Ojciec zawsze był z nas dumny, abyśmy nigdy Go nie zawiedli.

Psalm responsoryjny: Ps 98, 1bcde. 3c-4. 5-6             

Pozostając w radosnym okresie Bożego Narodzenia, cieszymy się z narodzin Syna Bożego, oczekiwanego Mesjasza i naszego Odkupiciela. Według nieco już zapomnianej tradycji wieczory od Bożego Narodzenia do końca oktawy nazywano Świętymi Wieczorami, natomiast te od Nowego Roku do Trzech Króli zwano Szczodrymi Wieczorami. Nie wykonywano wówczas prac, a jedynie spędzano czas na spotkaniach towarzyskich, podczas których wspólnie śpiewano kolędy. Było to piękne wspólnotowe trwanie w radości, o jakiej słyszymy w słowach psalmu.

Ewangelia: J 1, 29-34

Fragment dzisiejszej Ewangelii Świętego Jana jest kontynuacją perykopy z dnia wczorajszego. Jan Chrzciciel, głoszący płomienne słowa o nawróceniu, spotyka Jezusa i daje o Nim świadectwo mówiąc, że jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata. Tego Baranka możemy utożsamiać z barankiem paschalnym, którego spożywali izraelici przed wyjściem z niewoli w Egipcie. Krew starotestamentalnego baranka na drzwiach ich domów ochroniła naród izraelski przed karzącą ręką Anioła Śmierci. Wyznanie Jana Chrzciciela, który Jezusa nazywa Barankiem Bożym, jest uznaniem w Nim Zbawcy. W wodach Jordanu, podczas Chrztu Jezusa, następuje objawienie Syna Boga Najwyższego, który został napełniony Duchem Świętym. Jan chrzcił wodą, natomiast Jezus będzie odtąd chrzcił Duchem Świętym. Chrzest przyjęty z rąk Jana nad Jordanem inauguruje publiczną działalność Jezusa Chrystusa pośród Narodu Wybranego.

Piątek, 4.01.2019 r.

 

Pierwsze czytanie: 1 J 3, 7-10

W dzisiejszej Lekcji Jana Apostoła autor zwraca się do członków wspólnoty chrześcijańskiej w taki sposób, jakby byli jego dziećmi. Ponawia wezwania, aby nie ulegała ona obcym wpływom i fałszywym nauczycielom. W tych słowach wyraża się troska o jej stabilność a nawet przetrwanie.  Obcy i fałszywi nauczyciele są wysłannikami szatana. Jest on ojcem wszelkiego grzechu, a jego celem jest nieustająca walka z prawymi ludźmi. Każdy zaś, kto przyjmuje naukę Pana, jest człowiekiem prawym, stosującym właściwe normy życia. Jezus Chrystus objawił się światu, aby zniszczyć panoszące się w świecie zło. Dzieci światłości to te, które przyjmują wiarę w Boga, dzieci ciemności zaś postępują według woli szatana. Jak możemy rozpoznać te dwie, tak odmienne grupy ludzi? Po uczynkach. Kto postępuje sprawiedliwie, szanuje bliźniego swego i jest prawdziwym dzieckiem Boga. Określenie „dziecko” należy tu pojmować szerzej, jako wspólnotę.

Dzisiaj obchodzimy Pierwszy Piątek miesiąca, który jest dniem naszego osobistego Sakramentu Pokuty i bardzo szczególnego spotkania z Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Skłaniać to może nas do zastanowienia się, czy zawsze kroczymy drogą sprawiedliwości i bojaźni Pańskiej, czy nie staramy się szukać w życiu dróg na skróty, omijając Boże „znaki drogowe”.

 

Psalm responsoryjny: Ps 98, 1bcde. 7-8. 9

Psalmista poucza nas, abyśmy radośnie wyśpiewywali Panu Bogu dziękczynienie za to, że zesłał nam Zbawiciela. Z przyjścia Pana radują się wszystkie moce natury. Cała Ziemia wyśpiewuje hymn radości ku Jego czci.

Ewangelia: J 1, 35-42

Działalność Jana Chrzciciela przysparzała mu wielu sympatyków i przyciągała do niego uczniów. Spotkanie Jezusa i Jana nad Jordanem jest przełomem w życiu wielu ludzi: samego Jana Chrzciciela, ale również jego uczniów. Dzisiejsza perykopa opisuje moment powołania pierwszych uczniów Chrystusa. Jednym z nich jest rybak Andrzej, pochodzący z Betsaidy. Andrzej staje się narzędziem w ręku Pana i przyprowadza do Jezusa swego brata, Szymona. Jezus dokonuje symbolicznej zmiany imienia Szymona na Kefas, czyli Piotr, czyli Skała. Ta zmiana ma dla Piotra olbrzymie znaczenie. Jest wskazaniem zadania, osobistej misji w przyszłym Kościele Chrystusa. Zostaje mu powierzona misja budowy i utrwalenia młodego Kościoła. Odtąd Piotr nie będzie już zwykłym rybakiem z Galilei, lecz fundamentem, kamieniem węgielnym pod przyszłą budowlę, jaką stanie się wspólnota chrześcijańska.

W świetle odczytanej Ewangelii rodzi się pytanie, czy my, tak jak Andrzej, brat Szymona Piotra, umiemy mówić o Chrystusie i zachęcać innych do poznania Go i przyjęcia do swego życia, czy może Dobrą Nowinę zachowujemy tylko dla siebie. Czy potrafimy mówić odważnie bez wstydu o swojej wierze, czy raczej wolimy, żeby to inni dawali świadectwo przynależności do Chrystusa, a my pozostajemy z boku?

Co by było, jak potoczyłyby się losy uczniów, gdyby Andrzej nie przyprowadził Szymona Piotra do Chrystusa?

Sobota, 5.01.2019 r.

 

Pierwsze czytanie: 1 J 3, 11-21

Dzisiejszy fragment Listu Świętego Jana przypomina nam o przykazaniu Jezusa: „Daję Wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja Was umiłowałem”. Miłość bliźniego jest przeciwieństwem nienawiści. Nienawiść przyrównana zostaje do zabójstwa. To właśnie z tego powodu Kain zabił swego brata.  Współczesny, krzykliwy świat niszczy tych, których czyny są sprawiedliwe. Znacznie częściej i chętniej w mediach eksponuje się zło niż dobro. Dokąd zmierza świat, który zamiast miłości bliźniego szerzy kult jednostki, kult nienawiści do słabych i bezbronnych? Dokąd zmierza świat, który zabija dzieci nienarodzone, a walczy o prawo do życia dla zwierząt?

Jezus oddał za nas na Krzyżu swoje życie, aby z nas uczynić swych braci i przyjaciół. Bóg Ojciec pokazał, jak wiele jest w stanie dać człowiekowi, aby uwolnić go od śmierci wiecznej.Obchodzimy dziś Pierwszą Sobotę miesiąca, kiedy w sposób szczególny zwracamy się w stronę Niepokalanego Serca Matki Bożej, Tej, która jako pierwsza pokazała, jak należy przyjąć nowe życie, z jaką wiarą i ufnością złożyć swój los w ręce Boga Najwyższego.

Zastanówmy się, czy potrafimy otworzyć swoje serca na potrzeby bliźnich, czy jesteśmy wrażliwi na krzywdę innych ludzi. Działajmy czynem, a nie tylko słowem. Troszczmy się każdego dnia o to, aby nasza wiara była żywa. To, bowiem, jak traktujemy innych, słabszych, bezbronnych, jest prawdziwym odbiciem oblicza Boga w nas.

Psalm responsoryjny: Ps 100, 2-3. 4-5

Pan jest naszym Stwórcą i Bogiem, my zaś jesteśmy Jego własnością. Ufamy Mu, jak owce swemu pasterzowi. Chwalimy i błogosławimy Pana za Jego dobrodziejstwa oraz wszelkie łaski, jakich nam udziela.

Ewangelia: J 1, 43-51

Ewangelista opisuje kolejne powołania uczniów. Powstaje grono wyznawców i najbliższych współpracowników, którzy odtąd będą towarzyszyli Jezusowi w Jego wędrówce po rodzinnej Galilei i uczestniczyli w Jego życiu. Po Andrzeju i Szymonie Piotrze do grona uczniów dołączają Filip i Natanael. Jezus obiecuje uczniom, że poznają nowe, niezwykłe rzeczy. Muszą uwierzyć i zrozumieć, że to w Nim wypełniły się przepowiednie starotestamentalnych proroków, zapowiadające nadejście Mesjasza. Muszą się jeszcze wiele nauczyć. Jest ich na razie tylko czterech. Wkrótce jednak dołączą nowi uczniowie. Będą stanowić zaczyn, z którego powstanie potężna armia uczniów Chrystusa i ogarnie swym zasięgiem cały świat.

Według starej, zanikającej już tradycji, dzisiejszy wieczór jest przedostatnim z tak zwanych Szczodrych Wieczorów. Dawniej obdarowywano się z tej okazji drobnymi datkami na pamiątkę darów złożonych przez Trzech Króli. Jutro w wielu miastach odbędą się tradycyjne Orszaki Trzech Króli. Warto dołączyć się do tej uroczystości, dając tym samym świadectwo naszej wiary. Tradycyjnie zbierane będą datki, przeznaczone na stypendia dla niezamożnej młodzieży. Potraktujmy tę inicjatywę, jako nasz osobisty dar dla Dzieciątka na wzór darów, jakie złożyli maleńkiemu Jezusowi Trzej Królowie.

Komentarze do czytań - IV Tydzień Adwentu i Narodzenie Pańskie | od 23 do 29 grudnia 2018 r. - s. Elżbieta Zakrzewska
Komentarze do czytań liturgicznych - II tydzień po Narodzeniu Pańskim | od 6 do 12 stycznia 2019 r. - Anna Wasilewska