Niedziela, 28.04.2019 r. – Niedziela Miłosierdzia Bożego

Pierwsze czytanie: Dz 5, 12-16

Pierwsze czytanie opisuje działalność apostołów, którzy po Wniebowstąpieniu Jezusa, kontynuowali dzieło Pana, ewangelizując i uzdrawiając. Liczne cuda, których dokonywali w imię Jezusa Chrystusa, przysparzały im zwolenników i nieustannie powiększały szeregi uczniów Jezusa. Ludzie garnęli się do apostołów tak jak wcześniej do Nauczyciela, kiedy wędrował On przez Galileę, uzdrawiał i nauczał. Uzdrawiająca moc i dobro, których doświadczali Żydzi, zwracający się do nich o pomoc, sprawiała, że pragnęli poznawać naukę Jezusa, przyłączali się do młodego Kościoła i przekazywali świadectwo innym. Działalność apostołów przekonywała o wyjątkowości i niezwykłości ich misji. Świadczyła, bowiem o żywym Jezusie z Nazaretu, który, choć odszedł do domu Ojca, nadal był obecny pośród nich. My również możemy doświadczyć uzdrawiającej mocy Słowa Bożego, leczącego nasze zranienia.

„Tak właśnie Bóg przychodzi do nas – pytając, czy wciąż pragniemy uzdrowienia, czy wciąż ufamy, czy wciąż mamy wiarę. Nawet, jeśli popadliśmy w rozpacz, Bóg dokopuje się do naszej nadziei i pyta: „chciałbyś wyzdrowieć?” (James Martin SJ, Jezus, str. 319). Nic jednak nie dzieje się bez naszej woli i decyzji. Bóg wyciąga do nas rękę, lecz w naszej wolności możemy ją przyjąć lub odepchnąć. Bóg nikogo nie zmusza do nawiązania z Nim relacji. Zaprasza i czeka.

Psalm responsoryjny: Ps 118, 2-4. 22-24. 25-27a

            Dzisiejszy psalm jest dziękczynieniem wyznawcy za wyratowanie z trudnego położenia. Jest to pieśń, wzywająca do uwielbienia Boga za Jego pomoc i opiekę. Autor doświadczył cierpienia, ale Bóg wysłuchał jego modlitw i przyszedł mu z pomocą. Dramatyczna sytuacja została zażegnana, wróg został pokonany, a człowiek wierny Bogu może znowu żyć w pokoju. Drugim motywem psalmu jest kamień węgielny odrzucony przez budujących, stanowiący spoiwo budowli, bez którego nie byłaby ona ani bezpieczna ani stabilna. To on zapewnia trwałość konstrukcji. W świetle Nowego Testamentu tym kamieniem jest Jezus Chrystus dla całego świata.

Drugie czytanie: Ap 1,9-11a. 12-13. 17-19

Fragment z Księgi Apokalipsy zwraca naszą uwagę na siedem wspólnot Kościoła w Azji Mniejszej. Kierowany do nich list jest posłannictwem od Pana (zwierzchnika Kościoła), zawierającym ocenę działalności każdej ze wspólnot. Jest też swego rodzaju wyrokiem. Niektóre ze wspólnot otrzymują wyraźną naganę, inne – pochwałę za wytrwanie w wierze. To, co zostało szczególnie krytycznie ocenione to brak zapału w ewangelizowaniu pogan, wyhamowanie tempa, z jakim uczniowie Jezusa głosili Jego naukę, to również utrata miłości wzajemnej. Święty Jan przekazuje wyraźne upomnienie. Dbałość o te wspólnoty jest symbolicznym odniesieniem do całego Kościoła i troską o jego przyszłość. Wizja Syna Człowieczego, jako sędziego, jest potwierdzeniem nieustannej troski Pana o los Kościoła i to nie tylko współczesnego Janowi Ewangeliście, ale całego Kościoła aż do końca czasów po kolejne przyjście Chrystusa na ziemię.

Ewangelia: J 20, 19-31

            Wieczernik. To niepozorne pomieszczenie jest usytuowane w piętrowym budynku w spokojnej części Jerozolimy, zwanej Syjonem Chrześcijańskim. „Sala na górze” każdego dnia gości rzesze pielgrzymów i turystów z całego świata. Każdy z nich pragnie wejść do środka, poczuć tchnienie Ducha, który dwa tysiące lat temu spoczął na gronie uczniów Jezusa. To tutaj nasz Pan sprawował pierwszą Eucharystię i ustanowił sakrament kapłaństwa. Rozglądamy się po pustej przestrzeni, która na pierwszy rzut oka nie budzi skojarzeń biblijnych. Ogarniamy wzrokiem wnętrze i przywołujemy tekst Janowej Ewangelii. W tym miejscu narodził się Kościół i tutaj miał swoją pierwszą siedzibę. Co czuli uczniowie, skupieni tu z obawy przed Żydami, kiedy po raz pierwszy spotkali się ze zmartwychwstałym Mistrzem? Ewangelista konfrontuje ze sobą dwie postawy: uznanie Chrystusa w oparciu o czystą wiarę, nie wymagającą żadnych potwierdzeń oraz poszukiwanie prawdy na podstawie wiedzy i dowodów. Fragment dzisiejszej Ewangelii kończy błogosławieństwo Pana Jezusa: „Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli”. A zatem, ci szczęśliwi, to my!

            Panie, tchnij Twego Ducha w nasze serca, abyśmy umieli pokonać obawę przed niezrozumieniem, przed wyśmianiem, kiedy mówimy innym o Tobie. Umocnij tak, jak umocniłeś apostołów, abyśmy mogli z odwagą świadczyć o Tobie i nie cofnęli się przed żadną przeszkodą.

Poniedziałek, 29.04.2019 r.- Święto św. Katarzyny ze Sieny

Pierwsze czytanie: 1 J 1, 5-2,2

            Autor Listu wyjaśnia, na czym polega prawdziwa wiara w Boga, czym w istocie jest bycie chrześcijaninem i jak należy pojmować fakt przynależności do Chrystusa.

„Bóg jest Światłością” – to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych przymiotów Boga. Światłość jest nieodłącznie kojarzona z dobrem, zawsze ma pozytywny wydźwięk. Przebywanie w światłości jest trwaniem w bliskiej relacji z Bogiem. Każdy jest powołany do zachowywania Bożych przykazań i do życia w światłości. Wszystko, co robimy, czym żyjemy, jest przepojone Bożą obecnością i miłością. Przestrzeganie Bożego prawa, ułatwia podejmowanie decyzji i chroni przed uleganiem złym skłonnościom. Nawiązanie głębokiej relacji z Panem Bogiem sprawia, że życie staje się prostsze, a dokonywanie życiowych wyborów przychodzi z niesłychaną łatwością. Pozbawione jest, bowiem kalkulacji opłacalności podejmowanych decyzji.

            Święty Jan kieruje słowa zachęty do życia w światłości Bożej. To jest nasze powołanie i każde zbaczanie z tej drogi może nas wiele kosztować. Nikt nie jest doskonały i upadać jest rzeczą ludzką, jednak musimy mieć odwagę by przyznać się do błędu, by uznać swój upadek i zaufać miłosierdziu Pana, Światła oświetlającego naszą drogę do Boga. „Z nastaniem prawdziwego Światła rozproszyły się ciemności starodawnej nocy. Lud chrześcijański został zaproszony do udziału w bogactwach raju, a wszyscy odrodzeni mają otwarty powrót do utraconej ojczyzny, jeżeli ktoś sam nie zamknie sobie drogi, którą nawet wiara łotra potrafiła otworzyć”. (Św. Leon Wielki, papież, Kazanie 15, O męce Pańskiej, 3-4)

Psalm responsoryjny: Ps 103(102),1-2.3-4.8-9.13-14.17-18 

            Utwór jest hymnem na cześć dobrego i sprawiedliwego Boga za wszelkie dobro, jakiego człowiek doświadcza. Jest uwielbieniem Tego, który w swoim nieskończonym miłosierdziu ratuje człowieka od zguby, podtrzymuje i umacnia. Boża opieka i miłość przenikają wszystkie dni człowieka. Wszechmogący, czyniąc człowieka stroną przymierza, zobowiązał się do opieki nad nim.

Ewangelia: Mt 11, 25-30

             Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od dziękczynnych słów Jezusa za ludzi, którzy prostym otwartym sercem przyjmują Słowo Boże, nie opierając się na sile własnego rozumu, lecz na wierze i zaufaniu Panu. Do tych ludzi należą prości, ubodzy pasterze, wypasający stada nieopodal stajenki betlejemskiej. Są nimi świadkowie rozmnożenia chleba i ryb nad Jeziorem Galilejskim, Samarytanka, która spotkała Pana przy studni, łotr, będący towarzyszem Chrystusowej męki na krzyżu, wyznający swą wiarę w Odkupiciela. Uczeni w Piśmie, członkowie Sanhedrynu – wszyscy oni pomimo studiowania Pisma przez całe swoje życie, nie poznali w Jezusie wyczekiwanego Mesjasza. Wolą Ojca było, aby orędzie Syna trafiło do najprostszych serc. Wiara, która wypełnia serce człowieka, wiara w Boga Stwórcę i Jego Syna – Odkupiciela rodzaju ludzkiego, nie potrzebuje naukowych dowodów i potwierdzeń. Pasterze z Betlejem, trędowaci, kalecy, ubodzy i chorzy, odrzuceni przez społeczność, w której żyli – oto wybrańcy Boga. Ci, jako pierwsi przyjęli Słowo i Bożą obietnicę zbawienia.

            Druga część Ewangelii odsłania wrażliwość Odkupiciela na ludzki los i udrękę. Pan zaprasza do siebie wszystkich doświadczonych przez życie, stawiając siebie, jako przykład do naśladowania. Jego Prawo jest wymagające i zobowiązujące dla tych, którzy go przestrzegają, lecz trwała i głęboka relacja z Jezusem pomaga w pokonywaniu przeciwności. „Niech, więc krzyż nie będzie radością dla ciebie jedynie w chwilach pokoju. Zaufaj mu również w chwilach prześladowań. Nie chciej być przyjacielem Jezusa jedynie w czasie pokoju, a wrogiem w chwilach walki. (…) Jezus został ukrzyżowany dla ciebie – On, który nigdy nie popełnił grzechu. A ty nie masz być krzyżowany za Tego, który dla ciebie zawisł na drzewie? Nie ty ofiarowujesz dar, albowiem pierwszy otrzymałeś. Odwdzięczasz się jedynie i oddajesz dług Temu, kto za ciebie został ukrzyżowany na Golgocie” (św. Cyryl Jerozolimski, biskup, Katecheza 13)

Wtorek, 30.04.2019 r. – Uroczystość św. Wojciecha

Pierwsze czytanie: Dz 1, 3-8

            Po Zmartwychwstaniu Chrystus przez czterdzieści kolejnych dni ukazywał się uczniom i przygotowywał ich na wielkie dzieło ewangelizacji świata. Apostołowie stali się ogniwem, łączącym Zmartwychwstałego z całą ludzkością. Jeszcze niedawno byli towarzyszami Nauczyciela. Wspólnie z Nim wędrowali po Galilei, byli świadkami cudów, słuchali o potrzebie przygotowania się na nadejście królestwa Bożego, a oto teraz sami mieli głosić Dobrą Nowinę.  Pan nie pozostawił ich, jednak, samych sobie. Zapowiedział, że ześle Ducha Świętego, który ich umocni. Pan przedstawia uczniom istotę ich posłannictwa: staną się Jego świadkami aż po krańce ziemi. Niezwykle wymagające i odpowiedzialne zadanie postawił przed nimi. Zgodnie ze słowami Pana Jerozolima miała być miejscem, w którym spełni się obietnica zesłania na nich Ducha Świętego oraz rozpocznie się misja ewangelizacyjna, która ogarnie cały świat. Dwunastu przekaże Ewangelię swoim uczniom, Kościół będzie wzrastać, rozwijać się, a jego członkowie poniosą Dobrą Nowinę w kolejne wieki kolejnym pokoleniom.

            Przyjmując sakrament chrztu świętego, zostaliśmy włączeni do grona uczniów Chrystusa i potwierdziliśmy to szczególne wybranie w sakramencie bierzmowania, kiedy przyjęliśmy dary Ducha Świętego. Starajmy się tak żyć, aby udowodnić, że zasługujemy na miano ucznia Chrystusa.

 

Psalm responsoryjny: Ps 126(125),1-2ab.2cd-3.4-5.6

          

           Dzisiejszy psalm to utwór lamentacyjny, przywołujący na pamięć ocalenie, którego naród izraelski doznał w przeszłości z rąk Boga Jahwe. Długa niewola babilońska dobiegła końca i Izraelici mogli wrócić do domów, do Jerozolimy. Odzyskanie wolności przywróciło wszystkim radość i chęć do życia. Obecna dramatyczna sytuacja wywołuje wspomnienia tamtego cudownego ocalenia. Autor zanosi żarliwą modlitwę z prośbą o ponowną pomoc. Psalm przenika ogromna wiara i nadzieja, że poprzednie ocalenie i akt miłosierdzia Boga Stwórcy nie był jedyny i że Pan przyjdzie z pomocą swoim wyznawcom, jeśli tylko taka będzie Jego wola.

Drugie czytanie: Flp 1, 20c-30

            Tekst jednego z najbardziej osobistych listów Pawła apostoła, któremu wspólnota chrześcijan w Filippi była szczególnie bliska, przepełniony jest miłością do Chrystusa i pewnością właściwie dokonanego wyboru życiowego. Paweł kieruje te słowa do młodego Kościoła w celu podtrzymania na duchu wobec różnorakich ataków ze strony pogan. Wybrzmiewa tu głębokie przekonanie apostoła o jedynym słusznym wyborze, jakiego można dokonać w życiu – o wyborze Chrystusa na Pana i Zbawiciela. List zawiera bardzo osobiste wyznania o konieczności podjęcia pokornej służby dla Pana, o podporządkowaniu swego życia Chrystusowi, postawienia Go ponad całym życiem doczesnym, wszystkimi sprawami, aż do całkowitego zatracenia się w miłości do Zbawiciela, graniczącego z wyniszczeniem siebie. Konieczne jest pełniejsze poznanie Chrystusa i upodobnienie swojego życia do Jego. Z tym wiąże się, zatem, dobrowolne przyjęcie cierpienia. Piękne słowa: „Dla mnie, bowiem życie to Chrystus, a śmierć to zysk” powinny być życiowym mottem, przyświecającym każdemu z nas, którzy jesteśmy Jego uczniami.

Ewangelia: J 12, 24-26

            Dzisiejsza ewangelia jest nauką o podążaniu śladami Pana Jezusa, o podejmowaniu wyzwań, jakie stawia przed nami. Ewangelista przywołuje słowa Chrystusa, porównującego wiarę do ziarna pszenicznego, które w odpowiednim czasie wschodzi i przynosi kilkakrotnie większy plon. Niczym jest doczesność z jej sprawami i problemami oraz lękiem o życie wobec tego, co czeka tych, którzy podejmą trud naśladowania Pana i przyjęcia Jego nauki. Wszelkie zabiegi i starania, jakie czynimy, aby trwać w doczesności, chwytanie się życia za wszelką cenę, dążenie, by uczynić je wygodniejszym i lżejszym, są niczym wobec nagrody, jaka czeka tych, którzy pójdą za Chrystusem i będą Go wiernie naśladować.

„Jeżeli więc będziemy kroczyć drogą przykazań, nie wstydząc się wyznawać tego wszystkiego, co On uczynił dla naszego zbawienia w poniżeniu przyjętego ciała, wówczas i my także zostaniemy podniesieni do uczestnictwa w Jego chwale, gdyż z całą oczywistością spełni się to, co zapowiedział: „Do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. (Św. Leon Wielki, papież, Kazanie 15, O męce Pańskiej, 3-4)

Środa, 01.05.2019 r.

Pierwsze czytanie: Dz 5, 17-26

             Dokonywanie uzdrowień w imieniu i mocą Jezusa Chrystusa przyciągało do apostołów rzesze ludzi. Szybko rozeszła się wieść o ich działalności. Nie pozostało to bez reakcji kapłanów świątynnych, zaniepokojonych doniesieniami o ludziach, którym przypisywano niezwykłą moc, pochodzącą od Boga. Próba zamknięcia ust apostołom, zastraszenia i zmuszenia do zmiany postępowania, stanowi początek walki z rodzącym się Kościołem. Tak jak w przypadku krytyki działalności Jezusa, pojawia się szemranie, przypisywanie złych intencji, mowa nienawiści. Dobre czyny, które są nieodłączną częścią nauczania apostołów, są źle interpretowane. Misyjna działalność uczniów Jezusa spotyka się z niezrozumieniem ze strony środowiska kapłańskiego, w wyniku czego apostołowie zostają wtrąceni do więzienia. Od początku nie była to łatwa droga i kiedy patrzymy na historię Kościoła z perspektywy dwóch tysiącleci, zdajemy sobie sprawę, że walka trwa nieprzerwanie i wydaje się nie mieć końca. Stawka jest wysoka, motywy są te same, zmieniają się jedynie środki i hasła, pod którymi jest ona prowadzona.

Dzisiejsza sytuacja Kościoła powszechnego powinna być dla nas motywacją do zwiększenia wysiłków i do pełniejszego zaangażowania się w obronę nauki Chrystusa. Jesteśmy Jego uczniami i z tego powodu zawsze powinna towarzyszyć nam pewność, że w żadnych okolicznościach Pan nas nie opuści, tak jak nie opuścił w więzieniu apostołów.

Psalm responsoryjny: Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9

            Autor dziękuje Panu Bogu za ratunek i opiekę. Wzywa do wspólnego uwielbienia. Radość i wdzięczność przenika cały utwór. Jest jego motywem przewodnim. Autor wyśpiewuje Bogu hymn wdzięczności i uwielbienia. Bóg nie odwrócił się od swego wyznawcy, lecz okazał swą łaskę i hojność. Podźwignął go z trudnego położenia, uwolnił od cierpienia i umocnił. Nie pozostał obojętny na jego prośby. Na myśl przychodzą słowa: „Jeśli Bóg jest z nami, któż przeciwko nam?”

Ewangelia: J 3, 16-21

            Na przestrzeni całej historii zbawienia Bóg miał nieskończenie wiele powodów, aby zesłać na człowieka karę za łamanie przymierza, za odstępstwa od wiary w Niego, za wszelkie niegodziwości, jakich się człowiek dopuszczał. A mimo to, z miłości do człowieka wydał na męczeńską śmierć swego jedynego Syna, aby grzeszną, niewdzięczną ludzkość odkupić. Jezus przyszedł na ziemię w ludzkiej postaci, zrodzony w warunkach najbardziej ubogich z możliwych, w osobie niewinnego dziecka bez jakichkolwiek atrybutów władzy i mocy. „Taki był Boży plan zbawienia, że człowiek miał być uświęcony przez wejście Boga w ludzką rzeczywistość, by On sam nas wybawił, mocą swoją pokonując tego, który nami władał, i za pośrednictwem Syna znów nas doprowadził do siebie. A Syn czyni to ku chwale Ojca, któremu, jak to widać, jest we wszystkim posłuszny”. (św. Grzegorz z Nazjanzu, biskup, Kazanie 45)

Boży Syn, nauczający o potrzebie miłości do Stwórcy i do siebie nawzajem, został odrzucony przez uczonych w Piśmie. W Człowieku, niosącym przesłanie pokoju i miłości, Żydzi nie rozpoznali swego Mesjasza. Odrzucili Tego, który zapowiadał Królestwo Boże. Mieli wybór. My również go mamy i to od nas zależy, czy wybierzemy życie w Światłości, czy będziemy się przed Nią ukrywać i udawać, że sami wiemy, co jest dla nas dobre.

Czwartek, 02.05.2019 r.

Pierwsze czytanie: Dz 5, 27-33

            Surowo zabroniliśmy wam nauczać w to imię. O czyje imię chodzi? Czyje imię jest tak potężne, że budzi grozę, a może również wyrzuty sumienia kapłanów świątynnych? Uczniowie nie cofają się przed atakiem Wysokiej Rady. Umocnieni przez Ducha Świętego odważnie świadczą o Chrystusie. Potwierdzają wypełnienie się starotestamentalnych proroctw o nadejściu oczekiwanego Mesjasza i Jego wywyższenie na krzyżu. Wzywają do wsłuchiwania się w słowo Boga i do postępowania zgodnie z Jego wolą.

Po dwóch tysiącach lat od sceny opisywanej przez Łukasza ewangelistę na dźwięk tego Imienia zginają się kolana wyznawców cieśli z Nazaretu. Mocą tego Imienia dokonują się uzdrowienia fizyczne i duchowe. Imię to jest codziennie obecne na ustach każdego chrześcijanina rozpoczynającego i kończącego swój dzień.

Nieustraszona, nieugięta postawa uczniów Jezusa jest dla nas wzorem do naśladowania. Nigdy i za żadną cenę nie wolno nam wyprzeć się przynależności do Chrystusa. Zostaliśmy przez Niego wybrani i powołani do dawania świadectwa. „Jezus wielokrotnie mówi: „Nie lękajcie się!”. Chyba właśnie przed lękiem przestrzega nas najczęściej. (…) „Nie lękaj się niepewności” – mógłby brzmieć równie krzepiący przekaz od Boga. Możemy brać przykład z Maryi i Józefa, którzy mieli prawo być dwojgiem najbardziej zaniepokojonych i zdezorientowanych ludzi w historii, stojąc przed wyjątkowo skomplikowanym zadaniem, ale zrobili to, o co prosił ich Bóg. Maryja i Józef robią trzy proste, ale istotne rzeczy: słuchają, ufają i kochają. (James Martin, Jezus, str. 80-81)

 

Psalm responsoryjny: Ps 34, 2.9. 17-18. 19-20           

            W kolejnym dniu rozważamy psalm 34, będący dziękczynieniem za okazaną pomoc i opiekę Pana Boga. Autor wzywa do pełnego zaufania Bogu i Stwórcy, który nigdy nie pozostawia wzywającego bez pomocy. Pan nie zawiedzie pokładanej w Nim nadziei. Wysłuchuje wzywających Go, przynosi ukojenie w bólu. Jest Bogiem sprawiedliwym, uwalniającym z ucisku, wydającym sprawiedliwe wyroki.

Ewangelia: J 3, 31-36

            Słowom z dzisiejszej ewangelii trudno jednoznacznie przypisać autorstwo. Prawdopodobnym autorem jest święty Jan Ewangelista, który opisuje Boskie pochodzenie Jezusa, charakter Jego misji, cel, w jakim został posłany na ziemię. Jako towarzysz i uczeń, był świadkiem działalności Jezusa, przez co może potwierdzić nadprzyrodzoność Jego czynów i wyjątkową relację z Ojcem. Autor pragnie wzbudzić w odbiorcach głęboką wiarę w Jezusa Chrystusa. Jak sam pisze: „Te natomiast spisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, oraz abyście wierząc, mieli życie w Jego imię”(20,31).

Wiara w zmartwychwstałego Jezusa prowadzi do życia wiecznego u Jego boku. Człowiek niewierzący jest zawieszony w próżni. Nie wie, skąd pochodzi i dokąd zmierza. Jest pozbawiony nadziei. Cuda Jezusa, opisywane przez ewangelistę, są potwierdzeniem Jego Boskiego pochodzenia (z wysoka) i misji, jaką ma do wypełnienia. Został posłany przez Ojca dla zbawienia człowieka. Znaki, dokonywane przez Jezusa, nie zostały jednak przez Żydów przyjęte, a Jego orędzie miłości i pokoju odrzucono.

Piątek, 03.05.2019 r.- Uroczystość NMP Królowej Polski

Pierwsze czytanie: Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab

            „W Apokalipsie świętego Jana, Miriam (…) nie jest już dziewczyną z Nazaretu i Matką Pana, lecz wcieleniem prawdziwego Izraela, w którym lud Boży Starego i Nowego Przymierza (to znaczy Izraela i Kościoła) stają się jednością. Jako taka staje się apokaliptycznym „znakiem na niebie”. (Michael Hesemann, Miriam z Nazaretu, str. 406-407)

            W dniu dzisiejszym w szczególny sposób oddajemy cześć Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, która z wysokości tronu na Jasnej Górze roztacza opiekę nad całym narodem. Pamiętamy o Niej w naszych modlitwach codziennych i w pieśniach, powierzamy nasze problemy i za Jej wstawiennictwem wypraszamy łaski u Jej umiłowanego Syna, a naszego Brata. Jej dziękujemy za wszelkie doświadczane dobro.

Mijały wieki, zmieniały się systemy polityczne, lecz jedno pozostawało niezmienne: nieprzemijające oddanie i wiara, że Czarna Madonna z Jasnej Góry nigdy nie odwróci swojego oblicza od naszej ojczyzny.

            Uważana za najstarszą z modlitw maryjnych, powstała najprawdopodobniej w pierwszej połowie III w. n.e. modlitwa Pod Twoją obronę, jest wyrazem ogromnej czci i zaufania, jakimi darzyli Matkę Boga wcześni chrześcijanie. „ (…) Jednego byli zawsze pewni, że Matka Boża nigdy ich nie opuści. Miriam stała się Marią, Maria stała się Maryją – Matką Boga – naszą matką. I będzie nią na zawsze.” (Michael Hesemann, Miriam z Nazaretu, str. 411). Dla Polaków, jest nie tylko Matką, ale także Królową. W tym szczególnym dniu, kiedy wyrażamy Jej swoją miłość i oddanie, powtórzmy za świętym Janem Pawłem II: Totus Tuus, Maryjo.

Psalm responsoryjny: Jdt 13, 18bcda. 19-20          

            Autor księgi jest niewątpliwie wyznawcą religii monoteistycznej. Bóg Izraela jest Bogiem Najwyższym, Stwórcą nieba i ziemi. Jest Bogiem sprawiedliwym, nie znoszącym pychy, której przykładem jest wódz asyryjski, Holofernes. Ideałem wierności Prawu Bożemu jest żydowska wdowa o imieniu Judyta, której heroiczny czyn otworzył Izraelitom drogę do zwycięstwa nad nieprzyjacielem. Jahwe roztacza szczególną opiekę nad tymi, którzy dochowują Mu wierności i nigdy się Go nie zaprą, nad tymi, którzy pozostają wierni zawartemu przymierzu. Słaba niewiasta okazuje się być przykładem wytrwałej wiary i pełnego zaufania pokładanego w Bogu Jedynym.

Drugie czytanie: Kol 1, 12-16

            List świętego Pawła skierowany jest nie tylko do chrześcijan w Kolosach, lecz do całej wspólnoty Kościoła. Apostoł uznał za konieczne położyć kres przenikaniu obcych wpływów do nauki Chrystusa i udzielić wskazówek, jak wytrwać w autentycznej wierze i dawać odpór błędnemu nauczaniu. Za najważniejsze Paweł przyjął przedstawienie wysokiej godności Jezusa jako Syna Bożego, który powołał Kościół i nakazał kontynuować Jego dzieło. Ofiara, którą poniósł Chrystus, uświęciła Kościół i jego członków. Prymat Chrystusa, zatem, jest niepodważalny. Nic nie może być dodane ani usunięte. Umiłowany Syn Boga dokonał odkupienia całej ludzkości zgodnie z wolą swego Ojca. Jest zapowiadanym Mesjaszem, posłanym na ziemię z miłości Boga do stworzenia. Należy dążyć do ciągłego pogłębiania wiary i poznawania tajemnicy Bożej Miłości, która objawiła się w Jedynym Synu Boga.

Ewangelia: J 19, 25-27

            Padają jedne z ostatnich słów Jezusa na krzyżu. Boży Syn kieruje je do swojej Matki i umiłowanego ucznia. Odchodząc do Ojca, nie zapomina o tych, których pozostawia na ziemi. Wie, że obojgu potrzebne jest wsparcie i aby zapobiec przeżywaniu wewnętrznego bólu w poczuciu pustki i osamotnieniu, przekazuje ich sobie pod wzajemną opiekę. Jak niezwykły jest ten gest Syna, kiedy w niewyobrażalnym cierpieniu, w agonii swoje myśli kieruje w stronę najbliższych Mu ludzi, troszcząc się o ich przyszłość.

            W Jerozolimie, w Bazylice Grobu Bożego na Golgocie znajduje się kaplica z Ołtarzem Ukrzyżowania, nad którym opiekę sprawuje kościół greko-katolicki. Tuż za ołtarzem, pod którym widnieje otwór, gdzie osadzony był krzyż Zbawiciela, znajdują się naturalnej wielkości postaci Chrystusa na krzyżu, Jego Matki i świętego Jana. Matka Boga i umiłowany uczeń wpatrują się w Tego, który przed chwilą skierował do nich te słowa. Wzniesione w górę oczy, wzrok spoczywający na Bożym Synu, rozpiętym na krzyżu. Postaci zastygły w bezruchu. Scena pełna ufności i miłości, na widok której milkną wszelkie rozmowy. Pielgrzym, zbliżający się do ołtarza, wpatruje się w tę scenę jak zahipnotyzowany. Oto, bowiem wąskimi schodami wspiął się na Golgotę, zbliżył do krzyża Odkupiciela i ma szansę, by stojąc na tym niewielkim skrawku ziemi, na którym dokonało się zbawienie człowieka, być z Bogiem twarzą w Twarz i tak jak umiłowany uczeń usłyszeć: Oto Matka twoja.

Sobota, 04.05.2019 r.

Pierwsze czytanie: Dz 6, 1-7

            Tekst o ustanowieniu siedmiu diakonów, porusza istotną kwestię organizacji wspólnot chrześcijańskich. Wspólnota parafialna, czy modlitewna, skupiająca ludzi z różnymi umiejętnościami, funkcjonuje dzięki sprawnemu zarządzaniu przez przełożonych. Ważne, aby każdy wykonywał w niej to, do czego został powołany, po wcześniejszym rozeznaniu przez przełożonych. Dzięki temu może się rozwijać i przynosić wspaniałe owoce. Tak rozpoczynała się działalność pierwszych wspólnot chrześcijańskich, tak jest obecnie. Aby apostołowie mogli poświęcić się działalności misyjnej i ewangelizacyjnej, należało powołać odpowiedzialnych za posługę przy stołach, którzy otoczą opieką wdowy, pozbawione źródła utrzymania oraz zajmą się sprawami organizacyjnymi, zapewniającymi wspólnocie spokojne, stabilne funkcjonowanie.

            O podobnym podziale zadań mówi już Stary Testament w Księdze Wyjścia. W związku z ogromem problemów, jakie niosło codzienne wędrowne życie narodu izraelskiego, pojawiły się pierwsze trudności ze sprawowaniem przez Mojżesza funkcji sędziego i rozpatrywaniem wszystkich spornych spraw. Za namową teścia Mojżesz powołał wtedy do pełnienia tej funkcji przełożonych, którzy mieli rozpatrywać sprawy mniejszej wagi, a tylko ważniejsze przekazywać jemu.

             W przypadku wyboru Siedmiu niezwykle istotny jest fakt, że dokonano go w oparciu o zwołane przez apostołów zgromadzenie, które wspólnie zdecydowało, co jest dla młodego Kościoła najlepsze. Od początku dokładano starań, aby wspólnota chrześcijan we własnym gronie rozwiązywała problemy i dbała o własny rozwój.

           

Psalm responsoryjny: Ps 33, 1-2. 4-5. 18-19

             Bóg Jahwe jest Stwórcą i Panem całego stworzenia. Już z tego tylko powodu należna Mu jest nasza cześć i chwała. Powołał do istnienia wszystko, co żyje. Autor wychwala takie atrybuty Boga jak prawo i sprawiedliwość. Wszyscy, którzy przestrzegają Jego ustaw, mogą liczyć na Jego pomoc i opiekę. Wybrzmiewa zachęta do uwielbienia Stwórcy za wsparcie, którego udziela wszystkim dochowującym wierności Jego Prawu.

Ewangelia: J 6, 16-21

            Niezwykłe wrażenia wywołuje wśród pielgrzymów rejs statkiem po Jeziorze Galilejskim. Arabska załoga próbuje wzbudzić entuzjazm tekstami o chodzeniu po wodzie i poszukuje chętnych do podjęcia takiej próby. Nie przykuwa to jednak na długo uwagi pielgrzymów, bowiem atmosfera wesołości szybko ustępuje miejsca modlitewnemu skupieniu i medytacji. Wpatrzeni w szmaragdową toń jeziora, w gładką taflę wody, nie potrafimy wyobrazić sobie grozy szalejącej tu burzy. Okolica jest spokojna. Z jednej strony oczy cieszy widok wypalonych słońcem rdzawych Wzgórz Golan, z drugiej zaś soczysta zieleń nadbrzeżnej równiny Ginossar. Rozważamy tekst o burzy i wyobrażamy sobie przerażone twarze uczniów Jezusa. Byli Jego towarzyszami, znali Go, a mimo to trudno było im uwierzyć w to, co zobaczyli. Jego słowa „Nie lękajcie się” będą odtąd wybrzmiewać przez całe ich życie. Pan wzywa do zaufania Mu bezwarunkowo, do odrzucenia wszelkich uprzedzeń i wątpliwości. Porzuć czysto ludzkie pojmowanie Sacrum i spróbuj dostrzec to, co Boskie oczami swego serca. Wniknij w głąb swej duszy, zaufaj Panu, a On cię podtrzyma. To przesłanie „Nie lękajcie się” ponowił na początku swego pontyfikatu święty Jan Paweł II. Podążajmy za Chrystusem bez obawy, że zatoniemy w falach życia i nierzadko dramatycznej i przykrej rzeczywistości.

Komentarze do czytań - I tydzień wielkanocny | od 21 do 27 kwietnia 2019 r. - ks. Błażej Węgrzyn
Komentarze do czytań - III Tydzień Wielkanocny | od 5 do 11 maja 2019 r. - o. dr hab. Waldemar Linke CP