W powszechnym przekonaniu Ewangelia według Łukasza uchodzi za dzieło szczególnie poświęcone modlitwie. To prawda, ale również pierwszy ewangelista poświęca tej kwestii sporo uwagi. Tylko w Kazaniu na Górze przynajmniej już trzeci raz spotykamy się z nauką Jezusa na temat modlitwy. Formując uczestników królestwa Bożego na ziemi, Pan stara się zabezpieczyć ich stałą i żywą relację z Ojcem w niebie. Było już o szczerości modlitwy, wybrzmiała konkretna modlitwa nazywana przez nas Modlitwą Pańską, teraz mowa o wytrwałości w zwracaniu się do Boga.

Słowa Jezusa są kategoryczne, wyrażone w imperatywie: „Proście!”, „Szukajcie!”, „Stukajcie!”. Używając takiej formy, Zbawiciel pragnie pobudzić serca modlących się nie tylko do wytrwałości, ale też do gorliwości, do zapału. Wytrwałe wołanie do Boga, pełne energii i osobistego zaangażowania, odsłania wiarę człowieka. Modlitwa sporadyczna, wznoszona bez przekonania nie będzie wołaniem do Boga. Będzie to co najwyżej pewna forma pobożnościowej tradycji albo chęć uspokojenia sumienia. Z drugiej strony, tak kategorycznymi słowami Jezus pragnie zapewnić uczniów o skuteczności ich próśb kierowanych do Boga. Ojciec Niebieski nie pozostanie obojętny na tak żywą modlitwę, wysłucha jej i spełni prośby modlących się.

Przy okazji katechezy o modlitwie Pan Jezus kolejny raz akcentuje ideę Boga jako Ojca. Bóg nie jest Istotą odległą i niedostępną dla zwykłych śmiertelników. To Ojciec pragnący dobra swoich dzieci, w pełni zainteresowany ich potrzebami. Jezus odwołuje się do relacji rodzinnych na ziemi.  Wśród ludzi skłonnych do zła mogą zdarzać się nieporozumienia czy brak miłości, a mimo tego rodzice troszczą się o swoje dzieci, starając się czynić dla nich dobro. O ileż bardziej czyni tak miłosierny i święty Ojciec w niebie. W terminologii teologicznej tego rodzaju argumentacja nosi nazwę a minore ad maius ‘od mniejszego do większego’. Przykład zdarzenia czy sytuacji mniejszej wagi wskazuje na wartości wyższego rzędu.

Wierność i wytrwałość to wszystko, co człowiek może ofiarować Bogu w relacji z Nim. Dotyczy to przede wszystkim modlitwy, ale nie tylko. Wszystko inne na modlitwie, w myśl nauki św. Pawła, pochodzi od Ducha Świętego. Nie potrzeba więc, abym tak bardzo niepokoił się o estetykę mojego bycia przed Bogiem, choć ona też jest ważna. Wierność odnośnie do czasu ofiarowanego Bogu, wytrwałość i gorliwość w zanoszonych prośbach, zostaną zauważone i docenione przez Niego. Z drugiej strony, być może nauki Jezusa wyrażonej w interesującej nas perykopie nie należy ograniczać jedynie do modlitwy w ścisłym znaczeniu. Modlitwą może być też ogólnie brane życie chrześcijańskie. Wówczas zachęta Pana również tutaj znajdzie swoje przełożenie.

Panie! Wysłuchaj modlitwy nasze, a wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie!