Spotykamy się z kolejną wypowiedzią Jezusa, którą ewangelista Mateusz wkomponował w strukturę Kazania na Górze. Logion ten, usytuowany pomiędzy dwoma wypowiedziami na temat dóbr materialnych (Mt 6,19-21 i 6,24), z jednej strony może sprawiać wrażenie, że w swoich słowach Jezus nawiązuje do niewłaściwej relacji człowieka względem dóbr tego świata, które zanieczyszczają jego wnętrze, z drugiej jednak strony nie wydaje się, aby nasz Pan właśnie to miał na myśli. Należy raczej przyznać, że perykopa ta nie wiąże się szczególnie z kontekstem. Wypowiedź Jezusa, choć bardzo krótka, obfituje w terminy o bogatej symbolice biblijnej: oko, lampa, światłość, ciemność. Każde z tych haseł zasługuje na oddzielny komentarz.

Termin oko bardzo często występuje w Piśmie Świętym, ponad osiemset razy. Oko symbolizuje wszechwiedzę Boga. Pan spoglądający na ziemię posiada siedem oczu (zob. Za 4,10; por. Hbr 4,13; Ap 5,6). „Obserwują one wszystkie ludzkie drogi, śledzą najskrytsze zakamarki” (Syr 23,19). W wizji Ezechiela niebieskie istoty mają pełno oczu na całym ciele (zob. Ez 10, 12). Symbolika oka posłużyła także autorowi biblijnemu dla wyrażenia relacji Boga do swego ludu, którego „otaczał troskliwą opieką i strzegł jak źrenicy oka” (Pwt 32,10). W Nowym Testamencie oczy wskazują na duchową postawę człowieka i ten aspekt ma na uwadze Jezus w interesującej nas wypowiedzi.

Również lampa jest pojęciem często występującym w Biblii. Jej synonimem jest świecznik. Symboliczne znaczenie lampy ściśle łączy się z symboliką światła. W znaczeniu metaforycznym lampą jest sam Bóg. Wdzięczny Bogu Dawid modli się: „Ty, Panie, jesteś moją lampą, Pan rozjaśnia me ciemności” (2 Sm 22,29). Zgaszenie lampy oznacza powrót do ciemności, odejście od Boga, co równa się zagładzie człowieka. W przypowieściach Jezusa lampa wyraża miłość Boga nieustannie poszukującego człowieka (Łk 15,8-10), jak również czuwanie i gotowość na przyjście Pana (Mt 25,1-13).

Jeszcze większy ładunek symboliki posiada termin światłość, jako całkowite przeciwstawienie ciemności, zarówno w codziennej realności, jak i na poziomie metaforycznym. Światło jest warunkiem życia, ciemność natomiast symbolizuje śmierć. Te dwie przeciwstawne wartości rozdzielił sam Bóg już na samym początku, kiedy stwarzał świat (zob. Rdz 1,4). Działanie Boga, Jego miłosierdzie, objawiają się w światłości. Dla człowieka biblijnego światłość wiąże się ze szczęściem i dobrobytem. Także wspaniałość czasów zbawienia przedstawiana jest za pomocą metafory światła. W orędziu proroków Chrystus jest światłem pełnym mocy. Święty Paweł nazywa „dziećmi światłości” wierzących w Chrystusa (1 Tes 5,5), natomiast św. Jan mówi o wierności Jemu, jako o „chodzeniu w światłości” (1 J 1,7). Życie uczniów Jezusa ma być światłością, która świeci przed ludźmi (zob. Mt 5,16).

Jezus po mistrzowsku posługuje się wspomnianymi symbolami, zestawia je ze sobą, aby przekazać w inny sposób prawdy trudne albo niemożliwe do wyrażenia. Poruszanie się w obszarze symboli nigdy nie było Mu obce. W Jego wypowiedzi spojrzenie i oko odzwierciedlają metaforycznie duchową postawę człowieka. Serce człowieka, jego sumienie świadczą o jego wartości. Dobry człowiek cieszy się jasnym wnętrzem i odwrotnie – wnętrze człowieka zaprzedanego złu spowija mrok. Postrzeganie świata, w ogóle udział w codziennym życiu stwarza, napełnia człowieka, jego myśli, świadomość, wartościowanie. Jeżeli więc ktoś pozwala się karmić jedynie grzesznemu światu, jeżeli nie szuka dobra wokół siebie i wreszcie, jeżeli nie trwa w Bogu, Źródle Światła, to – według słów Jezusa – światłość w nim jest ciemnością i może to być wielka ciemność. Na innym miejscu Jezus powie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12).

Oświeć nas, Panie, światłem Twojej prawdy, napełnij światłem miłości. Amen.