V Niedziela Wielkanocna (rok A)

Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem    

I czytanie (Dz 6, 1-7)

Wspólnota uczniów dojrzewa w swojej posłudze wobec braci. Apostołowie rozeznają, że w ich codziennej posłudze nie mogą zaniedbywać przepowiadania Słowo Boga. Ale także ważną troską staje się chleb powszedni dla tych, którzy Słowa słuchają. Ich postawa przywołuje Jezusa, który karmiąc Słowem nie zapominał o codziennych potrzebach owiec Mu powierzonych.  Wspólnota uczy się rozpoznawać potrzeby ludzi, które otwierają ją na charyzmaty.

Psalm responsoryjny (Ps 33,1-2.4-5.18-19)   

    Oczy Pana są skierowane na tych, którzy są bogobojni, mają w sobie bojaźń Boga, to znaczy pozostają w stałej z Nim relacji. To pełne otwarcie pozwala zobaczyć to wszystko, co w sobie nosimy i w pełni oddać się Bogu. To stanowi pełną radość życia człowieka.

II czytanie (1P 2,4-9)      

   Piotr  poucza swoich braci o tym kim są i odkrywa wobec nich niezwykłą perspektywę życia: ogłaszać chwalebne dzieła potęgi Tego, który z ciemności wezwał mnie do prawdziwego światła. To staje się moim udziałem wówczas, gdy opieram się o prawdziwą skałę i buduję swoje życie na jedynym i prawdziwym kamieniu węgielnym, którym jest Zmartwychwstały Chrystus, który przeszedł ze śmierci do życia i teraz umacnia swoich braci.

Ewangelia (J 14, 1-12)            

   Powracamy do Wieczernika, aby usłyszeć od Jezusa zaproszenie do usunięcia wszelkiego lęku, który zabiera nam odwagę wchodzenia na drogą Jezusa. To On jest Droga, Prawdą i Życiem. On staje się alternatywą dla lęku, który nas paraliżuje i odbiera życie w pełnej wolności. Jezus prowadzi nas do Ojca, to znaczy daje nam perspektywę nowego stworzenia wyzwolonego z lęku i niewiary. Bliskość Ojca rodzi nas na nowo do życia całkowicie i bezwarunkowo oddanego Jemu. Bóg sam wystarczy. Nie muszę się lękać, bo On jest zawsze ze mną.

                                                                              ks. Krzysztof Siwek

IV Niedziela Wielkanocna (rok A) - komentarz o. Waldemara Linke CP
VI Niedziela Wielkanocna (rok A) - komentarz ks. Mariusz Szmajdziński