Niedziela, 8.07.2018 r.

Pierwsze  czytanie: Ez 2,2-5

Ezechiel (hebr. Jechezeel – Bóg mocny, Bóg czyni mocnym) należy do tzw. grupy proroków większych. Pochodził z rodu kapłańskiego i pełnił urząd kapłana, o czym świadczy język kapłański księgi. Razem z królem Jechoniaszem został deportowany do Babilonii. Sytuacja Izraela na wygnaniu była trudna, bowiem był to czas niewoli. Problemem było dochowanie wierności Bogu i Przymierzu. W tej sytuacji Bóg zleca Ezechielowi misję przekazywania Swego słowa ludowi, który – jak czytamy – jest zatwardziały w swoim nieposłuszeństwie wobec Boga, nie otwiera swego serca na Boże przesłanie, co więcej, będzie się sprzeciwiał Bożemu posłańcowi i będzie go traktował jak śmiertelnego wroga. Mimo takiej sytuacji, takiej postawy prorok Ezechiel jest zobowiązany do głoszenia Bożego orędzia i nawoływania Izraela do przyjęcia go oraz do wierności Bogu i Jego przymierzu. Przyjęcie Bożego orędzia jest warunkiem nie tylko uzdrowienia serca, ale także drogą do zachowania duchowej tożsamości i jedności z Bogiem. Misja Ezechiela jest wielkim świadectwem miłości Boga oraz tego, jak bardzo Bogu zależy na człowieku i jego zbawieniu. Od nas jednak zależy, czy to orędzie przyjmiemy. Jak jest w moim życiu?

 

Psalm responsoryjny: Ps 123, 1-2a.2bcd. 3-4

Psalm 123 to pieśń, modlitwa ufności, w której psalmista modli się za swoich rodaków doznających pogardy od wrogów. Autor psalmu zasmucony trudną sytuacją narodu nie ulega pesymizmowi, ale wierzy w łaskawość Boga.

 

Drugie czytanie: 2 Kor12,7-10

W tym fragmencie Drugiego Listu do Koryntian apostoł mówi o swoich duchowych zmaganiach, które prowadzą do uznania Bożej mocy. Wysłannicy szatana to prawdopodobnie przeciwnicy przepowiadania apostoła. Mimo trudnej sytuacji Paweł nie zraża się trudnościami, które stają się dla  niego powodem do pokładania nadziei w Bogu i Jego łaskawości.

 

Ewangelia: Mk 6, 1-6

Fragment dzisiejszej Ewangelii ukazuje nam odrzucenie Jezusa przez mieszkańców Nazaretu, przez swoich, gdzie się wychował. Dostrzegli  oni mądrość Jezusa, Jego żywą relację z Bogiem, rozpoznali w Nim proroka, a mimo to nie otworzyli się na Jego nauczanie. Nie przyjęli Go jako proroka.  Jezus podsumował ich zachowanie słowami dobrze znanego w tamtym czasie w Palestynie przysłowia o lekceważeniu proroka w swojej ojczyźnie. Niewiara i niechęć to główne postawy „Nazaretu”. Jaka jest moja postawa? Czy przyjmuję łaskę wiary?

Poniedziałek, 9.07.2018 r.

Pierwsze czytanie: Oz 2, 16.17b-18.21-22

Ozeasz został  powołany na proroka za czasów panowania króla Jeroboama II, który zapewnił państwu dobrobyt i rozkwit. Niestety, był to też okres, kiedy Izrael zupełnie odwrócił się od kultu jedynego i prawdziwego Boga. Wyblakło wspomnienie Boga, który wyprowadził lud wybrany silną ręka z niewoli egipskiej. Kult obcych bogów, a zwłaszcza kult Baala, był wspierany przez władców Królestwa Izraela. W tej trudnej sytuacji upadku religijno-moralnego Izraela działalność proroka skupiała się na piętnowaniu dawnej i obecnej niewierności wobec Boga i wskazywaniu na Jego przebaczającą miłość. Sam Ozeasz był postacią kontrowersyjną. Ożenił się bowiem z prostytutką Gomer, którą nakazał mu poślubić Bóg. Po zawarciu małżeństwa Gomer urodziła syna imieniem Jizreel. Nie była jednak przykładną matką, żoną i  wróciła do swego dawnego życia. Podobnie jest z Izraelem, którego Bóg wybrał, pokochał. Niestety, Izrael zachowywał się jak Gomer. Odchodził od swej miłości – od jedynego i prawdziwego Boga, i oddawał swe serce obcym bożkom. Dlatego Bóg – Mąż, wzywa swą oblubienicę – Izrael, do powrotu. Małżeństwo Ozeasza obrazuje miłość Boga wobec niewiernego ludu Izraela. Bóg kocha Izraela mimo jego licznych zdrad, nie czeka aż zrozumie on swoją winę i wyrazi skruchę, wystarczy Mu, aby powrócił do Niego.

Podobnie jest z nami. Bóg czeka na nasz powrót. Czy porzucę drogę Gomer i wejdę na drogę   prawdziwej miłości?

 

Psalm responsoryjny: Ps 145,2-3.4-5.6-7.8-9

Psalm jest radosnym oddaniem chwały Bogu, który wysławiany jest jako pełen miłości i czuły władca, troszczący się o swoje stworzenia. Dzięki tej obecności i miłości Boga człowiek nie jest osamotniony i staje się uczestnikiem dzieła potężnego i kochającego Boga, który panuje w swym królestwie, królestwie opartym na miłości, dobroci, sprawiedliwości i łasce.

 

Ewangelia: Mt 9,18-26

Fragment dzisiejszej Ewangelii pokazuje nam, że Jezus posiada władzę nad prawami natury i chorobą. Wydaje się tylko, że władza wymyka Mu się z rąk, kiedy ktoś przychodzi do Niego z ogromną wiarą i dotyka się chociażby Jego szat. Wtedy  mimowolnie uzdrawia, tak jak uzdrowił kobietę cierpiącą na krwotok, bo był „bezbronny” wobec jej wiary. Cud uzdrowienia, cud wskrzeszenia wymaga, tylko i aż, wiary proszącego o pomoc. Bóg może zmienić bieg życia człowieka, który oczekuje z wiarą na Jego działanie z mocą.

Wtorek, 10.07.2018 r.

Pierwsze czytanie: Oz 8,4-7.11-13  

Kontynuujemy lekturę Księgi proroka Ozeasza. Widzimy, jak prorok Ozeasz podejmuje ostrą walkę z bałwochwalstwem. Kult niewidzialnego i jedynego Boga stawał się dla wielu Izraelitów mniej atrakcyjny niż kult obcych bożków, zrobionych przez człowieka i wyobrażających jego pragnienia. Bałwochwalstwo dawało złudne zadowolenie i rodziło słuszny gniew Boga. Ten grzech Izraela i gniew Boga nie zdarzyły się po raz pierwszy. Wystarczy sięgnąć do Księgi Wyjścia i wspomnieć zachowanie ludu, który na pustyni uczynił sobie złotego cielca, oczekując na powrót Mojżesza. Wtedy doskwierał im głód, niepewność, lęk, zmęczenie, kilka wieków później przyczyną ich upadku był dobrobyt. Izraelici zapomnieli o Bogu, Jego woli, odstąpili od przykazań i zlekceważyli Przymierze z Nim. Sami odłączyli się od Bożej miłości, co skutkowało coraz większą rozpustą, anarchią, wojnami domowymi, skrytobójstwami i nieuchronnie zbliżającą się klęską, czyli nową niewolą, tym razem asyryjską. Ozeasz bardzo dobrze znał historię narodu wybranego, wypowiadane przez niego groźby nie były czczymi pogróżkami, lecz prawdziwą zapowiedzią upadku, prawdziwym głosem Boga. Z nieposłuszeństwa Bogu Przymierza, urządzania sobie życia według własnych planów, płynęły nieszczęścia dotykające nie tylko poszczególnych ludzi, lecz cały naród.

Pokusa bałwochwalstwa pojawia się ciągle w życiu człowieka, choć przybiera różne formy. Materializm w relacji z Bogiem może zastąpić spotkanie osoby człowieka z Osobą Boga.

 

Psalm responsoryjny: Ps 115,3-4.5-6.7ab.8.9-10

Bóg działa. Nasz Bóg jest Bogiem czynu. Jest wszechmocny. Swoimi czynami pokazuje nam, że jest nie tylko w niebie, ale także z nami na ziemi. Ciągle daje nam łaskę i jest wierny w swojej łaskawości.

 

Ewangelia: Mt 9,32-38

W tym fragmencie Ewangelii znajdujemy opowiadanie o uzdrowieniu opętanego przez ducha niemego. Wyrzucenie złego ducha i w konsekwencji odzyskanie mowy przez uzdrowionego z jednej strony budzi podziw, a z drugiej strony zazdrość i nienawiść uczestników „zajścia”. Jezus naucza i leczy wszystkie choroby pomimo oskarżeń i przeciwności. Widząc tłumy, które przychodziły do Niego z swoimi problemami, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce bez pasterza. Stąd Jezus zaleca prosić Boga o pasterzy, dzięki którym owce nie zginą.

Panie, daj nam pasterzy według serca Twego!

Środa, 11.07.2018 r.

Pierwsze czytanie: Prz 2,1-9

Nie po raz pierwszy  słowa Pisma Świętego wzywają do posłuszeństwa Bogu, do zaufania Jego mądrości, dzięki czemu zdobywa się bojaźń Pańską. A jest ona najczęściej początkiem głębokiej wiary w Boga, wyrażającej się niezmiennym szacunkiem człowieka wobec Stwórcy. Nieustannym konfrontowaniem swojej woli z wolą Pana, rozważaniem Jego nauki, przykazań i co najważniejsze, wypełnianiem ich w codziennym życiu z miłości do Niego,a nie z lęku przed Jego karą. Mądrość, którą Bóg chce się dzielić z człowiekiem, chroni człowieka przed licznymi zagrożeniami i przed tym największym zagrożeniem, którym jest oddzielenie od miłości Boga spowodowane grzechem, co może prowadzić nawet do utraty życia wiecznego. Człowiek podążający za wskazaniami Boga żyje w obecności Najwyższego, doświadcza Jego opieki oraz błogosławieństwa. Codziennie zawierza się Bogu i podejmując różne decyzje, drobne albo poważne, potwierdza wybór Bożych wskazań. Pozwala, aby Bóg prowadził, ponieważ przekonał się, że jest On jedynym niezawodnym przewodnikiem i nauczycielem życia. Człowiek, który zrozumiał, że mądrość Boża jest cenniejsza niż wszystkie ziemskie bogactwa, troszczy się tylko o to, by tę relację z Bogiem umacniać, oddając Mu każdego dnia należną cześć i chwałę.

Księga Przysłów jest szczególną księgą Starego Testamentu, powinni do niej zaglądać rodzice, nauczyciele, wychowawcy i… młodzież, szukająca dróg do szczęścia. Nie trzeba siedzieć nad nią godzinami, wystarczy raz w tygodniu przeczytać dosłownie kilka wersetów,  aby zastanowić się, czy zabiegając o szczęśliwe życie, rzeczywiście dokonujemy właściwych wyborów.

 

Psalm responsoryjny: Ps 34,2-3.4.6.9.12.14-15

W pierwszym  czytaniu to mędrzec zachęcał do poznania bojaźni Bożej, wyliczając przy tym łaski, jakimi Bóg obdarzy człowieka żyjącego według niej. Teraz zaś psalmista, który podążył tą drogą, daje świadectwo o łaskach otrzymanych od Pana. Jego radosne wyznanie połączone z uwielbieniem Boga jest skierowane do wspólnoty, aby i jej członkowie „skosztowali i zobaczyli, jak dobry jest Pan”. Oprócz pouczeń, zachęty do wspólnego oddawania chwały Bogu, psalmista  wskazuje bezpośrednio na Najwyższego, bo tylko w Jego obecności człowiek odzyskuje radość i świętość.

 

Ewangelia: Mt 19,27-29

Czy w kontekście pierwszego czytania i psalmu może nas dziwić pytanie Piotra? Może. Ułomność natury ludzkiej w spotkaniu z Bogiem-Człowiekiem, Jezusem Chrystusem, daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie. A Jezus wykorzystał pytanie Piotra, aby przypomnieć zapowiedzi proroków o odnowie w czasach  mesjańskich, o nowej ziemi, nowym niebie, nowym ludzie Bożym, którego On będzie królem. Tak wiele wydarzyło się w tak krótkim czasie w życiu apostołów, i w historii zbawienia, że zapomnieli oni o nauczaniu proroków i pogubili się w swoich priorytetach. Najważniejsze wydarzenia są wciąż przed nimi. Dopiero gdy wypełnią się wszystkie proroctwa o Mesjaszu, zaczną rozumieć i docenią obietnicę życia wiecznego z Jezusem.

Czwartek, 12.07.2018 r.

Pierwsze czytanie:  Oz 11,1.3-4.8c.9

Dzisiejsze czytanie mówi nam o miłości Boga do człowieka, do narodu wybranego. Bóg ukochał naród żydowski już wtedy, gdy przebywał on w niewoli egipskiej. Z kart Biblii dowiadujemy się, jak Bóg kierowany miłością do swego narodu wyprowadza go z Egiptu i prowadzi do Ziemi Obiecanej.  Bóg, jak matka, bierze w ramiona i przytula, karmi. Mimo to Izrael nie zawsze odpowiada na tę miłość, co sprawia ogromny ból Bogu, który nie chce, aby zapłonął Jego gniew przeciw ukochanemu narodowi. Bóg jest więc jak kochająca matka, która nigdy nie męczy się przekraczaniem samej siebie w okazywaniu miłości, troski i gotowości przyjścia z pomocą swemu dziecku. Miłość sprawia, że  Bóg chce dać i ocalić życie, na którym Mu tak bardzo zależy.

W Księdze Ozeasza Bóg przedstawiony jest jako mąż, jako oblubieniec, jako wychowawca i pedagog, a także jako Ten, który darzy swój lud wręcz macierzyńskimi uczuciami. Nie znajdziemy w żadnej innej księdze Starego Testamentu tak wzruszającego i bardzo bliskiego ludzkiemu doświadczeniu  obrazu miłości Boga do człowieka. Bóg, mówiąc przez usta proroka Ozeasza, odsłania swoje prawdziwe oblicze, istotę bóstwa, a jest nią szalona, niepohamowana i ocalająca miłość ludu wybranego. Bóg Starego Testamentu, jak dobry nauczyciel, sięgał po różne metody, aby wpoić człowiekowi zasadę wierności, najważniejszą w utrzymaniu z Nim relacji.

 

Psalm responsoryjny: Ps 80,2ac.3b.15-16

Psalm 80 to modlitwa prośby o Bożą interwencję i okazanie łaski narodowi wybranemu będącemu w niebezpieczeństwie. Niech te słowa także staną się naszą modlitwą i zaproszeniem Boga do naszej codzienności.

 

Ewangelia: Mt 10,7-15

Jezus posyła swoich apostołów z misją przepowiadania królestwa Niebiańskiego. Wraz z przepowiadaniem królestwa apostołowie mają uzdrawiać chorych, wypędzać złe duchy, wskrzeszać umarłych… Oczywiście są to znaki Bożej obecności i mocy z heroldami Dobrej Nowiny. Jednocześnie Jezus przestrzega przed miłością  bogactwa. Odwraca ono bowiem uwagę od Boga, popycha do wielu grzechów przeciw miłości bliźniego. Uczeń Chrystusa całą ufność powinien pokładać w Bogu i pamiętać, że wszystko, co posiada, za darmo od Niego otrzymał, aby pozyskiwać nowych mieszkańców  królestwa Niebiańskiego.

Piątek, 13.07.2018 r.

Pierwsze czytanie: Oz 14,2-10

W tym fragmencie Księgi Ozeasza Bóg wzywa do nawrócenia, do wejścia na właściwa drogę. Bóg chce przyjąć niewiernego Izraela, nie pognębia go, ale daje mu obietnicę uzdrowienia i nowej miłości. Bóg chce być Panem całego życia. Taka jest Jego miłość. Naturalnie Bóg nazywa rzeczy po imieniu: nieprawość jest nieprawością, grzech grzechem. Uznanie faktu grzechu nie powinno budzić strachu zamykającego na Boga. Bóg pragnie nawrócenia człowieka. Ma litość dla sieroty. To wreszcie Bóg uzdrawiający z niewierności i miłujący z całego serca. Bóg staje się rosą ożywczą, cieniem, w którym znajdzie ulgę Izrael.

Trudno powiedzieć, czy to żarliwe wezwanie proroka do nawrócenia jest zapowiedzią Nowego Przymierza (por. 2,20), czy raczej odnowieniem tego, które było już zawarte na Synaju. Jozue po wkroczeniu do Ziemi Obiecanej zorganizował przypomnienie pierwszego Przymierza, aby w ten sposób podkreślić jego znaczenie i włączyć w nie tych Izraelitów, którzy go nie znali. Ozeasz na pewno nadaje Przymierzu nowe rysy, akcentuje w nim miłość, miłosierdzie, wierność. Przestrzeganie przepisów Prawa jest ważne, ale  ważniejsza jest postawa serca człowieka. Sednem Przymierza ma być jedność człowieka z Bogiem, z tym jedynym, prawdziwym Dawcą życia w obfitości.

 

Psalm responsoryjny: Ps 51,3-4.8-9.12-14.17

Psalm 51 to jeden z najpiękniejszych i chyba najczęściej odmawianych psalmów  pokutnych. Pokorna modlitwa psalmisty wzywającego litości Boga i prośba o uwolnienie z przewiny oraz o dar nowego serca i nowego ducha wyraża szczerą skruchę winowajcy i pragnienie powrotu do życia w jedności z Bogiem.  

 

Ewangelia:  Mt 10,16-23

Jezus zapowiada prześladowania swoich uczniów. Nie może być inaczej. Mistrza prześladowano – prześladować będą także i uczniów. Słowa Jezusa nie są łatwe, dobitnie potwierdzają proroctwa o losie Mesjasza, o Jego misji i jej owocach. Zapewne budzą one lęk wśród apostołów lub nawet chęć opuszczenia Mistrza. Apostołowie nie odchodzą, może liczą,  że to nigdy nie nastąpi. Przecież tyle razy byli już świadkami cudów dokonanych przez Jezusa. A On traktuje swoich uczniów bardzo poważnie, nie ukrywa przed nimi ani swojej tożsamości ani prawdy o przeciwnościach, o drodze, na którą musi wejść każdy Jego uczeń. Kto wytrwa prześladowania – zostanie zbawiony.

Sobota, 14.07.2018 r.

Pierwsze czytanie: Iz 6,1-8   

Święty, Święty, Święty Pan, Bóg zastępów. Taki jest Bóg Izraela, Bóg działający i niedotykalny, z  dystansu objawił się Mojżeszowi na górze Synaj. Święty Pan, Bóg zastępów. Jego świętość jest poza wszelką dostępną człowiekowi możliwością poznania i pojmowania, nie można jej skopiować ani z czymkolwiek porównać. Jego świętość jest obrażana przez zło powszechnie obecne w ludzie, który On sobie wybrał na szczególną własność. Potrójne qadosz wyraża najwyższy poziom świętości, nieporównywalną intensywność Jego świętości. On jest Święty, jedyny i nie ma Mu równych, bo On jest Stwórcą wszystkiego.

Powołanie Izajasza na proroka jest jednym z najbardziej niezwykłych i dynamicznych obrazów Starego Testamentu. Wszystko wydarzyło się tak niespodziewanie, że Izajasz nie mógł się do tego przygotować. Wydaje się, że jest zaskoczony nie tylko wizją Świętości Boga, lecz i sposobem wybrania go na proroka. Przerażony spodziewa się śmierci, bo przecież nikt nie może widzieć Boga, a on nie zdążył zakryć twarzy. Dopiero kiedy jeden z Serafinów dotknął jego ust rozżarzonym węglem wziętym z ołtarza, przemienia się jego serca, jego wina została zmazana, więc bez wahania odpowiada: „Oto jestem! Poślij mnie”.

Izajasz przez czterdzieści lat był prorokiem i cokolwiek głosił, zawsze był w tym obecny wątek świętości Boga, który przychodzi do swojego ludu z oczyszczeniem, by mógł on dostrzec Jego świętość.

 

Psalm responsoryjny: Ps 93,1-2.5

Psalm 93 jest pieśnią pochwalną na cześć Boga Króla. Uwielbienie Boga jako Króla całej ziemi, Jego potęgi oraz stałości panowania nad światem jest dla psalmisty naturalnym wyrazem zaufania do Stwórcy. Dzieła Boga świadczą o Jego wierności, zasługują na wiarę ludu, z którym On związał się przymierzem i niezmiennie je wypełnia.

 

Ewangelia: Mt 10,24-33

Dzisiejszej perykopa to dalszy ciąg mowy misyjnej Jezusa, który przekonuje uczniów, że  to Jego osoba jest źródłem i fundamentem ich misji. Być uczniem Jezusa, to dzielić Jego losi tak jak On  poddać się prowadzeniu Boga Ojca,  bezgranicznie zaufać w Jego opiekę i wyzwolić się z lęku przed utratą życia, bo groźniejsza dla człowieka jest utrata duszy, a nie mają do niej dostępu złoczyńcy – przeciwnicy Boga. Uczniowie, tak jak ich Nauczyciel, wezwani są do publicznego głoszenia królestwa Bożego, a dokładniej tego, czego On ich nauczał na osobności. Jezus zaś podkreśla, że Jego misja oparta jest na wyjątkowej, jedynej i niepowtarzalnej więzi z Ojcem, który przebywa w niebie. Silna więź z Jezusem otwiera uczniom drogę do Jego Ojca w niebie.

Zaparcie się Jezusa w codziennym życiu – spowoduje, że On nie przyzna się do nas przed Ojcem.

Komentarze do czytań - XIII Tydzień Zwykły | od 1 do 7 lipca 2018 r. - dr hab. Marek Kita