Niedziela, 13.05.2018 r., uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Pierwsze czytanie: Dz 1, 1-11

Dzisiejsze pierwsze czytanie to sam początek Dziejów Apostolskich, drugiej części dzieła przypisywanego św. Łukaszowi (Łk-Dz). Łukasz, według tradycji, był jednym z pierwszych uczniów wywodzących się z pogan, prawdopodobnie pochodził z Antiochii nad Orontesem. Obie części swego dzieła Łukasz dedykuje „szlachetnemu Teofilowi”, aby się przekonał o całkowitej „solidności” prawd wiary, którą otrzymał (zob. Łk 1, 3-4). Łukasz obie części zaopatrzył we „Wstępy”, przypominające początki pism historyków greckich. Zaraz potem w Dziejach Łukasz zamieścił streszczenie (tzw. konkatenacja, przypomnienie) zasadniczych punktów części pierwszej dzieła, a więc czynów i nauki Jezusa, zacytował obietnicę zesłania Ducha Świętego. Wyposażeni w Jego moc uczniowie pójdą jako świadkowie „aż po krańce ziemi”. Perykopę zamyka opis wstąpienia Jezusa do nieba (wzmianka o wniebowstąpieniu zamyka trzecią ewangelię). Na dwa szczegóły należy zwrócić uwagę w tym pierwszym czytaniu: że ostatnie polecenia Jezus przekazuje uczniom „podczas wspólnego posiłku” (gr. spożywania soli = przyjazne przebywanie przy stole!), przez co rozumie się powszechnie Eucharystię oraz że powrót Jezusa będzie miał miejsce w taki sam sposób, w jaki do nieba odszedł. Tę Jego paruzję zapowiadają dwaj aniołowie, świadkowie z nieba, ubrani w białe szaty (symbol zmartwychwstania).

 

Psalm responsoryjny: Ps 47, 2-3. 6-7. 8-9

Tekst przytoczonego psalmu responsoryjnego należy do grupy sześciu hymnów o królowaniu Jahwe. Psalm ten powstał być może z okazji święta wstąpienia Boga na tron, które mogło nawiązywać – jak chcą niektórzy egzegeci skandynawscy – do dorocznego święta w Mezopotamii, wszak w Izraelu miało ono charakter pamiątki „jednorazowego objęcia władzy nad światem” przez Jahwe. Psalmista wzywa, aby radość z racji tego wydarzenia narody wyrażały klaskaniem w dłonie, wykrzykiwaniem na cześć Boga, śpiewem psalmów i hymnów. Nagromadzenie synonimów z kategorii świętowania, jak radość, śpiew, taniec to odwieczne próby wyrażenia wobec Boga, Króla całej ziemi, który zasiada na swym świętym tronie, hołdu, oddania, uwielbienia i wdzięczności. Tylko On, Jahwe, jest Panem Najwyższym, Królem nad całą ziemią. Jemu jednemu się należą te oznaki czci i adoracji.

 

Drugie czytanie: Ef. 1, 17-23

Drugie czytanie pochodzi z Listu do Efezjan, jednego z czterech Listów więziennych. List do Efezjan, jakkolwiek nosi cechy pisma okólnego, poruszającego problemy dotyczące natury Kościoła (eklezjologia), nie pomija zagadnień parenetycznych (wiara w życiu codziennym). Po wstępnym błogosławieństwie (hebr. berakha, Ef 1, 3-14), autor przytacza modlitwę dziękczynną i prośbę w intencji adresatów. Należy podkreślić o jakie dary chodzi: o światło pomagające poznać tajemnice wiary i głębsze poznanie Boga, ogrom Jego mocy, „nadzieję powołania”, bogactwo chwały. Nie ma tu nawiązania do gnostycyzmu, który w „poznaniu”, „wiedzy” upatrywał cel zabiegów o samozbawienie. Idąc dalej św. Paweł daje upust zachwytowi nad wyniesieniem Chrystusa u boku Ojca, z tytułu wskrzeszenia Go z martwych, posadzenia po prawicy Boga, wywyższenia ponad „żywioły niebieskie” (echo wierzeń żydowskich) i ponad wszelkie „imię”, wzywane nie tylko „w tym wieku, ale i przyszłym”. Wywyższenie Chrystusa to jedna strona dzieła Ojca. Drugą jest poddanie wszystkiego pod Jego stopy (zob. Ps 110) i ustanowienie Go Głową Kościoła. Paweł sięga po genialną metaforę, określając Kościół jako „Ciało” Chrystusa. Chrystus jest w jego oczach „Pełnią” wypełniającą wszystko na wszelki sposób, inaczej mówiąc – nadaje sens całemu stworzeniu.

 

Aklamacja: Mt 28, 19. 20

Aklamacja przytacza nakaz Jezusa z Ewangelii według św. Mateusza, że apostołowie mają iść i „czynić uczniami” (oryg. grecki!) wszystkie narody, bez różnicy na rasę, płeć, kondycję społeczną. Mają też pamiętać, że Pan im będzie towarzyszył do końca świata, co okaże się szczególnie cenne w czasach przeciwności i prześladowań.

 

Ewangelia: Mk 16, 15-20

Zakończenie drugiej ewangelii zawiera uniwersalny program Kościoła – głosić Dobrą Nowinę wszelkiemu stworzeniu. Myśli Zakończenia są utkane z materiałów znanych z pozostałych ewangelii (Mt Łk J). Rozpoznajemy tu echo nauki pierwotnego Kościoła. Wiersze te zostały dołączone z aprobatą Kościoła (= jest więc tekstem natchnionym!), w czasach, kiedy jeszcze formował się tekst Ewangelii. W przeciwieństwie do okresu sprzed męki, kiedy Jezus nie pozwalał uczniom iść do pogan, lecz tylko do „zagubionych owiec z Izraela” (Mt 10, 5; por. 15, 24), teraz powierza im misję głoszenia Dobrej Nowiny „wszystkim narodom” (zob. Mt 28, 19). Ten uniwersalizm, akcentowany od początku w środowisku chrześcijan pochodzących z pogaństwa, w Zakończeniu Marka został powiązany z tradycją stanowiącą zrąb nauczania Jezusa, ale i rozwiniętego w środowisku palestyńskim w oparciu o doświadczenie pierwszych pokoleń wierzących (chrzest, sąd, znaki, nawiązanie do proroków). Po przekazaniu ostatniego pouczenia, Jezus podkreśla następstwa przyjęcia (uwierzenie) lub odrzucenia (niewiara) Jego zbawczego orędzia, osobistej odpowiedzialności za wybór każdego, do kogo ono dociera. W ślad za Ewangelią Łukasza Zakończenie mówi o „wzięciu” Jezusa do nieba i że „zasiadł po prawicy Boga” (zob. Łk 24, 50-53), że jako Syn dzieli z Ojcem naturę, jedność i chwałę. Te prawdy wiary Kościoła dopełnia stwierdzenie o charakterze historycznym, że apostołowie, posłuszni temu nakazowi, szli i głosili Ewangelię wszędzie, że Pan ich wspierał i potwierdzał prawdę ich nauczania znakami. Dzisiaj Kościół czyni to samo, co czynił Jezus za swego życia na ziemi.

 

Poniedziałek, 14.05.2018 r., św. Macieja Apostoła

Pierwsze czytanie: Dz 1,15-17.20-26

Pierwsze czytanie przywołuje historię Kościoła z jego „embrionalnego etapu” – wspólnoty jerozolimskiej „zamkniętej” w Wieczerniku. Wydarzenie, które dzisiaj Dzieje przytaczają, stanowi poniekąd „kod DNA” instytucjonalnej strony Kościoła. Kościół, o ile ma trwać, musi uzupełniać gremium apostolskie, dołączając osoby odpowiednie do sprawowania danego urzędu. Musi to być ktoś, kto od czasu Jana Chrzciciela do wzięcia Chrystusa do nieba towarzyszył Mu i Jedenastu, i był świadkiem Jego zmartwychwstania! Dokładniej mówiąc – należał do wspólnoty „Dwunastu” (Mk 3, 14; Mt 10, 1-4; Łk 6, 13), otrzymał od Mistrza formację („był z Nim”) i widział znaki świadczące o zmartwychwstaniu Chrystusa (pusty grób i chrystofanie). Kryteria te stanowią o solidności wiary, którą Kościół przekazuje przez Apostołów. Po tragicznej śmierci Judasza, kanoniczna liczba Apostołów została dopełniona wyborem Macieja. Był jednym z dwóch kandydatów, którzy spełniali owe kryteria. Św. Jan Chryzostom, autor komentarza na temat wyboru Macieja, podkreśla, że była to inicjatywa Piotra, pierwszego wśród Jedenastu, docenia jego roztropność, szacunek i delikatność propozycji, jak rozwiązać kwestię sukcesji apostolskiej, pozostawiając Duchowi Świętemu „wolną rękę” w inicjatywach Kościoła. Podkreślmy na koniec wzruszającą modlitwę zebranych na tym pierwszym „konsystorzu” Apostołów, gdzie miał być wskazany kandydat. Pan, do którego się zwracają, jest nazwany greckim tytułem kardiognostes = „znawca serca” (zob. Dz 15, 8). Dzieje Kościoła, ale i historia powszechna pokazują, że wyboru na urzędy ostatecznie dokonuje Bóg, Reżyser historii, zaś swoje decyzje objawia zwykle za pomocą zbiegu okoliczności. Nie można wszak wykluczyć, że czasem się tylko zgadza na ludzkie wybory, aby wyszły na jaw „zamysły serc wielu”.

lub

Dz 19, 1-8

Zasadniczą część trzeciej podróży zajął św. Pawłowi pobyt w Efezie. Nie danym mu było działać podczas drugiej podróży w stolicy rzymskiej prowincji Azji (zob. 16, 6). Do Efezu Paweł przybył z Koryntu, gdzie działalność ewangelizacyjną rozwinął też niejaki Apollos. Dzieje Apostolskie przedstawiają go jako pochodzącego z Aleksandrii „Żyda, człowieka uczonego i znającego świetnie Pisma” (Dz 18, 24). Wprawdzie „znał drogę Pańską, i nauczał dokładnie tego, co odnosiło się do Jezusa”, dowodził też w oparciu o Pisma, że Jezus „jest Mesjaszem”, to wykształcenie religijne Apollosa musiało nie być pełne, skoro „znał tylko chrzest Janowy”. Uczniowie w Efezie też znali tylko chrzest Janowy. Nie wiedzieli nic o Duchu Świętym. Paweł przeto uzupełnił katechezę Apollosa. Kiedy uczniowie przyjęli chrzest w imię Jezusa i Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali, jak apostołowie w Wieczerniku w pierwszą Pięćdziesiątnicę po zmartwychwstaniu Chrystusa. Pierwszych bierzmowanych w Efezie też było dwunastu mężczyzn. Podobieństwa między wydarzeniami z życia Kościoła w Jerozolimie i wydarzeniami w późniejszych dziejach wspólnot chrześcijańskich, powstałych w środowisku pogańskim, potwierdzają, że Ewangelia jest przeznaczona i dla Żydów, i dla pogan. Wszyscy ludzie są objęci zbawczym planem Boga i przeznaczeni do życia wiecznego.

 

Psalm responsoryjny: Ps 68, 2-3. 4-5ac. 6-7ab

Wykorzystany do śpiewu responsoryjnego dzisiaj, jutro i pojutrze Ps 68, idąc w ślad za poezją kananejską, a nawet mezpopotamską, wykorzystuje ich słownictwo i obrazy, aby oddać Bogu Izraela chwałę, wywyższyć Jego potęgę wobec wrogów, podkreślić radość, jakiej jest źródłem dla sprawiedliwych i jak troszczy się o biednych, sieroty i wdowy. Bóg, który „dosiada obłoków” zniża się do mieszkańców Ziemi, aby przyjść im z pomocą, podczas gdy grzesznicy giną jak wosk przy ogniu.

 

Aklamacja: Kol 3, 1

Tekst Aklamacji z Listu do Kolosan wzywa, aby chrześcijanie, skoro razem z Chrystusem powstali z martwych, szukali tego, co w górze, gdzie Chrystus zasiada po prawicy Boga. Chodzi o to, żeby podczas ziemskiego życia kierowali wzrok ku wiecznemu przeznaczeniu, gdzie przebywa ich Zbawca, i gdzie jest ich prawdziwa ojczyzna (Flp 3, 20).

 

Ewangelia: J 16, 29-33

Dzisiejsza Ewangelia stanowi zakończenie Mowy Jezusa, wygłoszonej podczas wieczerzy poprzedzającej Jego aresztowanie i mękę. Po wysłuchaniu słów Jezusa, uczniowie mają wrażenie, że tym razem mówił im całkiem otwarcie, nie w przypowieściach. To ich przekonało, że „wszystko wie” i teraz wierzą, że „od Boga wyszedł”. Przedwczesne było jednak to ich przekonanie o wierze. Jezus uprzedza ich, że nadeszła godzina próby, że oni się rozproszą i zostawią Go samego. Dla uczniów ta godzina to podwójna próba: próba ich wiary i więzi wspólnoty. Kiedy powstanie z martwych będzie musiał podjąć na nowo dzieło budzenia ich wiary i odbudowywania wspólnoty. Jezus nie czuje się opuszczony, jest z Nim Jego Ojciec. Gdy chodzi o uczniów, wszystko, co im powiedział, miało służyć „pokojowi w Nim”, czyli całkowitego zawierzenia. Wprawdzie przyjdą dni ucisku, lecz nie powinni się lękać, bo Jezus „zwyciężył świat”. Świat w czwartej ewangelii ma specyficzne znaczenie. Nie chodzi o ten stworzony, ale o system wartości, zależności i władzy wrogi Bogu. Niemożliwe jest należeć do Boga i do świata. Również wierzyć można tylko jednemu albo drugiemu. Zwycięstwo Jezusa nad światem polega na przekonaniu mieszkańców Ziemi, że tylko Bóg, Jego Ojciec, zasługuje na wiarę. Tę prawdę potwierdza On ofiarą z własnego życia. Przyszedł przecież „dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37), to znaczy pomóc człowiekowi uwierzyć, że jest tylko JEDEN prawdziwy i godny wiary Bóg, który jest „miłością” (1 J 4, 8. 16). Tylko On jest godny wiary!

 

Wtorek, 15.05.2018 r.

Pierwsze czytanie: Dz 20, 17-27

Przemówienie św. Pawła w Milecie zostało podzielone na dwie części. Część drugą usłyszymy jutro. Dzisiaj Apostoł Narodów mówi o sobie i swojej misji. Kończy właśnie trzecią podróż apostolską i zdąża do Jerozolimy na Święto Pięćdziesiątnicy. Aby zyskać na czasie, spotkanie ze starszymi Kościoła Azji wyznaczył w Milecie. Paweł czuje potrzebę wypowiedzenia duszpasterskiego testamentu. Stąd rodzaj rachunku sumienia i sprawozdanie z powierzonego mandatu. Przemówienie, mimo niewielkich rozmiarów (18 wierszy, 294 słowa wg BT5), wyróżnia się wysokim kunsztem literackim. Ze słów Pawła tchnie niezwykłe napięcie duchowe. Wie, że zbliża się kres jego działalności, a nawet życia. Po przemówieniu pada na kolana i modli się, obecni zaś wybuchają wielkim płaczem. Pierwszą część przemówienia Paweł kończy zapewnieniem, że już go nie zobaczą. Przeszłość apostoła narodów w Efezie była powszechnie znana. Jego pobyt w mieście bogini Diany i działalność promieniująca na prowincję niosły podziw i umacniały w wierze. A przyszłość? Duch Święty przynaglał go, aby spieszył do Jerozolimy. Wiedząc, że czekają go tam „więzy i utrapienia”, wyznaje, że nie zależy mu na życiu, ale na daniu świadectwa o Ewangelii łaski Bożej (zob. Flp 1, 21-24). Zapewnia nadto, że nie jest „winien niczyjej krwi”, to znaczy nie ma nikogo na sumieniu, bo nie uchylał się przed głoszeniem całej woli Bożej. To podkreślenie integralności przekazywanej nauki Chrystusa wybrzmiewa jakoś szczególnie aktualnie dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z coraz większym naciskiem ze strony pewnych środowisk, aby Ewangelię „uwspółcześniać”, aby ją dostosowywać do warunków obecnych czasów. Podobne tendencje – jak widać – istniały już za czasów Pawła. On jednak im nie ulegał, nie stosował tanich zabiegów kosztem prawdy.

 

Psalm responsoryjny: Ps 68,10-11. 20-21

Deszcz dla ziemi jest błogosławieństwem. Tak zawsze był postrzegany, zwłaszcza w sferach o klimacie suchym. Nic dziwnego, że już w pierwotnych formach religijności był kojarzony z przychylnością bogów. Nie jest tajemnicą, że wiele psalmów zdradza ślady naśladownictwa poezji Kananejczyków. Psalm 68, z którego pochodzą strofy dzisiejszego psalmu responsoryjnego, jest klasycznym przykładem uświęcenia, nie „ubóstwienia” przyrody pozostającej na służbie Boga-Stwórcy, przez którą obdarza On mieszkańców Ziemi swymi dobrodziejstwami.

 

Aklamacja: J 14, 16

Jezus zapewnia, że wstawi się u Ojca, aby dał uczniom „innego Pocieszyciela”, który zostanie z nimi na zawsze. Miejsce Jezusa, który odchodzi do Ojca, zajmie Duch Jezusa, który będzie ożywiał wspólnotę Kościoła, uobecniając w niej dzieła dokonane przez Jezusa, sprawiając, że co uczynił niegdyś Jezus za ziemskiego życia, staje się równie realne dzisiaj.

 

Ewangelia: J 17, 1-11a

Wysłuchaliśmy pierwszej części „Modlitwy arcykapłańskiej” Jezusa. Zamyka ona dość długie przemówienie wygłoszone podczas pożegnalnej wieczerzy z uczniami. Jak sam wyznał, chciał tę wieczerzę z nimi spożyć, zanim będzie cierpiał. Jezus wykorzystuje porę wspólnego posiłku z uczniami, a więc klimat pewnej intymności, aby w ich obecności zdać Ojcu sprawę z wypełnienia na świecie misji, która właśnie dobiega kresu. W modlitwie arcykapłańskiej Jezusa rozpoznajemy myśli i słowa występujące w „Ojcze nasz”. To, czym Jezus zawsze żył i co znalazło się w Modlitwie Pańskiej jako wzorze modlitwy dla nas, pojawia się teraz podczas Ostatniej Wieczerzy w Jego osobistej modlitwie do Ojca!

Czas Ostatniej Wieczerzy i męki Jezus nazywa „godziną”. To godzina szczególna w historii stworzenia, godzina odkupienia. Dla niej Jezus przyszedł i jej oczekiwał, aż nadejdzie. Objawia nam też inne znaczenia owej „godziny”, to czas wyznaczony przez Ojca, aby Syn dał świadectwo o Jego miłości do świata. Bóg nie chce, aby świat zginął, ale aby dostąpił zbawienia; że jest to również godzina „chwały” i Ojca, i Syna. Polega ona na tym, że Syn daje życie wieczne wszystkim, których dał Mu Ojciec. Życie wieczne z kolei polega na poznaniu „jedynego prawdziwego Boga” oraz posłanego przezeń Jezusa Chrystusa. „Znać” u św. Jana, w ślad za prorokami (Oz Jr Iz), przekracza granice naturalnego poznania, oznacza relację miłości, przymierza, jest to doświadczenie na wskroś duchowe. Jezus modli się, aby Ojciec otoczył Go chwałą, jaką się cieszył, zanim jako Słowo „stał się ciałem”. Jezus ponadto podkreśla z naciskiem wspólnotę wszystkiego z Ojcem, nie tylko wspólną chwałę, ale i innych ludzi, szczególnie uczniów, którzy zostają na świecie, podczas gdy On „idzie do Ojca”.

 

Środa, 16.05.2018 r., św. Andrzeja Boboli

Pierwsze czytanie: Ap 12, 10-12a

Apokalipsa jest ostatnim z pism Nowego Testamentu. Jej szczególny charakter uderza od pierwszej strony. Zostało w niej zapisane spojrzenie natchnionego autora niejako „z góry”. To medytacja nad historią, nad tym co było, co się dzieje i co jeszcze nastąpi, w niebie, na ziemi i w szeolu. Spojrzenie proroka oświeconego światłem Boga – Reżysera dziejów, „Tego, Który Był, Który Jest i Który Przychodzi”. Jan, autor Księgi, dał tym samym świadectwo tajemnicy, o której sens od wieków pyta człowiek. Składają się na nią wydarzenia świata, Kościoła, poszczególnych osób. Wizja z dwunastego rozdziału Apokalipsy (Ap 12), zdaje się być centralnym obrazem Księgi i całej historii. Autor widzi Niewiastę „obleczoną w słońce”, jej „dziecię”, ścigane przez Smoka i „porwane do Boga”, zastępy zbawionych i aniołów w niebie. Widzi sprzymierzeńców szatana, który dniem i nocą oskarża „naszych braci”, widzi Jerozolimę ziemską i niebieską, a także „Babilon” – stolicę wrogów Chrystusa, i „morze ognia” – królestwo „śmierci drugiej”. Cokolwiek by powiedzieć o Apokalipsie, skierowana do poddanych „próbom” świadków Sędziego i Pana „siedmiu Kościołów”, niesie pocieszenie i pewność zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa – „Baranka zabitego i żyjącego na wieki wieków”. Apokalipsa zamyka Nowy Testament, ale i Objawienie. Umacnia prześladowanych i świadków zabijanych dla prawdy, jak Antypas, albo dzisiejszy Patron św. Andrzej Bobola. Stąd kończący to pierwsze czytanie apel z liturgii niebiańskiej, fragment jednego z licznych hymnów w tej Księdze: „Radujcie się, niebiosa oraz ich mieszkańcy”!

lub

Dz 20, 28-38

Druga część mowy Pawła w Milecie posiada wymowę o wiele bardziej dramatyczną niż pierwsza. Centralną myśl tej drugiej części przemówienia Pawła stanowią słowa wyznania: „teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski, władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi.” Stanowią one łącznik pomiędzy przypomnieniem jego troski o Kościoły i przyszłych zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych. Najpierw Paweł skupia się na sytuacji Kościoła, jego pasterzy, niebezpieczeństwach grożących wierzącym. Mówi o „wilkach” i rozdarciach spowodowanych herezjami. Przewidywał, że Kościół, podobnie jak jego Założyciel, będzie znakiem sprzeciwu (zob. Łk 2, 34), miał świadomość, jak łatwo dochodzi do podziałów we wspólnocie na skutek ambicji, niezrozumień, braku dobrej woli (zob. 1 Kor 1, 10nn). Tym bolesnym realiom Paweł przeciwstawia wskazania jak realizować program duszpasterski, zaleca czuwanie, przytacza własny przykład: modlitwa, napominanie wśród łez, ale też przykład bezinteresowności, utrzymanie z pracy własnych rąk, dzielenie się tym, co kto ma i wspomaganie potrzebujących. Mowę Pawła zamyka cytat logionu Jezusa, którego nie zapisały ewangelie, a który trafnie podsumowuje Pawłowe posługiwanie: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”.

 

Psalm responsoryjny: Ps 68, 29-30. 33-35b-36bc

Dalszy fragment Psalmu 68, wychwalającego Boga na niebiosach, wzywa „królestwa ziemi” do śpiewu, do gry na instrumentach na Jego cześć, bo On użył swojej potęgi na rzecz swego ludu. Izrael się cieszy, że majestat Boga jest nad Izraelem, i Jego potęga w niebiosach, która objawia się w odgłosach gromu i wichru. Tę Jego potęgę i majestat przesłaniają i odsłaniają zarazem obłoki. Takiego Boga na wysokościach, Pana zastępów, czci, adoruje i lęka się Izrael.

 

Aklamacja: J 17, 17

Jezus przywołuje źródło swojego stwierdzenia, że Jego słowo jest prawdą. Źródłem tym jest Psalm 119, 142 (zob. w. 160). Cechą istotną prawdy jest jej oczywistość, niezmienność. Dlatego na Jego słowie, które trwa na wieki, opiera się wierność przymierzu i przysiędze danej Abrahamowi i Dawidowi i ufność Izraela, że nie będzie zawiedziony. Zawsze można się do Niego zwrócić po łaskę, przebaczenie i błogosławieństwo.

 

Ewangelia: J 17, 11b-19

Dzisiejsza Ewangelia stanowi centralną część modlitwy arcykapłańskiej Jezusa (J 17). Modlitwa Jezusa tchnie głębokim wzruszeniem. Już wcześniej doznał głębokiego wzruszenia (J 13, 21). To pożegnalna wieczerza z wybranymi uczniami! Stąd i wątki, które porusza w modlitwie są niezmiernie doniosłe. Najpierw uderza bezgraniczne zawierzenie Ojcu, a następnie serdeczność wobec uczniów, stąd główną treść stanowią inwokacje wstawiennicze w ich intencji. Jezus prosi Ojca, aby zachował uczniów „od złego” i „uświęcił w prawdzie”. Wie, jaka przyszłość czeka Jego samego i idących za Nim. Zapewnia Ojca, że od chwili powołania otaczał ich opieką, strzegł, dzięki czemu nikt z nich nie zginął z wyjątkiem „syna zatracenia”. Teraz, kiedy ma odejść z tego świata, prosi Ojca, aby zachował uczniów w swoim imieniu; bo jak i Jezus, nie są ze świata. Wreszcie prosi, aby Ojciec uświęcił ich w prawdzie. O Słowie i Prawdzie wiemy z ust Jezusa, że są z Nim tożsame. Prosi, aby uczniowie byli uświęceni w prawdzie, czyli w Nim. Uświęceni to znaczy upodobnieni do Jezusa. Zachowanie uczniów w imieniu Ojca znaczy też, aby stanowili jedność podobną do jedności Ojca i Syna. Jezus mógłby zabrać uczniów ze sobą i w ten sposób ustrzec od wpływu świata, ale wybiera inne rozwiązanie – prosi Ojca, aby On ich ustrzegł od świata. Świat jest zaborczy, nie toleruje obecności Boga. Przeto Bóg musi interweniować w obronie tych, którzy są Jego. Są potrzebni, aby podobnie jak Jezus dawać świadectwo prawdzie tak, jak On świadectwo złożył w godzinie swojej śmierci. Pan dla nich się poświęca, oddaje swoje życie za nich, aby należeli do Boga, byli własnością Boga.

 

Czwartek, 17.05.2018 r.

Pierwsze czytanie: Dz 22, 30; 23, 6-11

Po pojmaniu Pawła pod pretekstem, że wprowadził poganina do części placu świątynnego zastrzeżonej dla Żydów (Dz 22, 28), oraz interwencji eskorty rzymskiej straży, by uchronić go przed linczem, dowódca (trybun) zezwolił Pawłowi zabrać głos w swojej obronie. Autor Dziejów z właściwą sobie finezją, nie pozbawioną ironii, ukazuje scenę kłótni faryzeuszy i saduceuszy, spowodowanej przyznaniem się Pawła do stronnictwa tych pierwszych, i że spodziewa się zmartwychwstania umarłych, które odrzucali saduceusze (23, 8). Paweł z pewnością miał na myśli powstanie z martwych Jezusa. Autor Dziejów chciał przez to ukazać, jak powstaje rozdarcie w łonie judaizmu, tylko dlatego, że wielu odrzuca Jezusa jako Mesjasza, Odkupiciela i Syna Bożego. Znamienna jest też uwaga zamieszczona na zakończenie tej perykopy: ukazanie się Pana Pawłowi w nocnym widzeniu. Umacniając go, Pan powiedział, że jak dawał świadectwo w Jerozolimie, tak trzeba, aby dał świadectwo także w Rzymie. Dalszy bieg wypadków w jego życiu będzie się rozwijał w tym kierunku. Tym samym oba te miasta staną się punktami granicznymi ewangelizacyjnej działalności Pawła. Zapowiadają też przeniesienie centrum chrześcijaństwa do stolicy imperium rzymskiego. Kiedy przybędzie tam Piotr, obaj, ponosząc męczeńską śmierć, dadzą świadectwo wiary, dzięki któremu Kościół otrzyma w Rzymie fundament swej doczesnej obecności. Jerozolima w historii zbawienia była dla Kościoła punktem wyjścia, Rzym punktem docelowym.

 

Psalm responsoryjny: Ps 16, 1-2a i 5. 7-8. 9-10. 11

Psalm ten należy do grupy zwanej „Psalmami ufności jednostki”, w tym przypadku człowieka dotkniętego jakimś życiowym doświadczeniem (choroba, cierpienie), który dzięki wierze zdobywa się na wyznanie budującej ufności, tak że „nic nim nie zachwieje”. Jego Bóg jest Panem, „dziedzictwem i przeznaczeniem”, jako Goel zabezpiecza los swego sługi. „Dziedzictwo” nawiązuje w tym Psalmie do podziału Ziemi Obiecanej pomiędzy pokolenia, przy czym należy pamiętać, że pokolenie Lewiego, nie otrzymało działu ziemi, bo jego dziedzictwem miał być sam Jahwe. Instytucja ta służyła jako przypomnienie dla wszystkich pokoleń, że i one są Jego dziedzictwem, reprezentowanym przez pokolenie oddelegowane do służby Bożej ex professo (zob. Lb 18, 20). Owa niezachwiana ufność jest z kolei źródłem radości i poczucia bezpieczeństwa tak dalece, że Psalmista jest pewien, iż Bóg nie pozostawi jego duszy w krainie zmarłych (Szeol) i nie dopuści, aby pozostał w grobie. Piotr w Dziejach przytoczy ten tekst (w. 10) jako „dowód z Pisma” na zmartwychwstanie Jezusa.

 

Aklamacja: J 17, 21

Aklamacja przywołuje fragment modlitwy Jezusa o jedność, której idealnym wzorcem jest wspólnota Ojca i Syna i która to jedność ma przekonać świat do wiary, że istotnie Ojciec posłał na świat swego Syna w Jezusie.

 

Ewangelia: J 17, 20-26

W tej ostatniej części modlitwy arcykapłańskiej Jezus kieruje wzrok ku przyszłości, ku tym, którzy dzięki posłudze słowa uczniów uwierzą w Niego (wątek „przyszłości” pojawi się ponownie, prawem inkluzji, na zakończenie tej części perykopy, zob. w. 26). Wyczuwalne crescendo napięcia i wzruszenia w całej modlitwie w tej trzeciej części sięga zenitu. Trudno w wypowiedzi Jezusa o łańcuch logicznego wynikania. Czytelnik i słuchacz mają przed sobą spiętrzenie myśli i pragnień, którymi Jezus się dzieli z zasłuchanymi i przejętymi Jego wynurzeniem uczniami. Teraz, na koniec, prosi jeszcze raz Ojca przede wszystkim o łaskę jedności dla swoich wyznawców. Według Niego jedność pełni podwójną rolę: jest dowodem dla świata, że Ojciec Go posłał i że Jezus umiłował uczniów jak Ojciec Jego jeszcze przed założeniem świata. Jedność, o którą prosi Ojca, nie opiera się na prawie tłumu, lecz ma wzór w jedności Ojca i Syna. O takiej jedności Jezus mówił już wcześniej (zob. J 10). Jej spoiwem jest chwała, którą przekazał uczniom, a także zapewnienie, że będzie objawiał im i wyznawcom imię Ojca, czyli Kim Bóg jest w swej istocie i tajemnicy, po to, aby miłość, którą Ojciec umiłował Syna, była w nich i On sam, Jezus, również w nich.

 

Piątek, 18.05.2018 r.

Pierwsze czytanie: Dz 25, 13-21

Słowo Boże zamieszczone w dzisiejszym pierwszym czytaniu ukazuje św. Pawła w innej scenerii, w innym otoczeniu. Apostoł jest przetrzymywany w więzieniu w Cezarei Nadmorskiej. Od dwóch lat nic się nie dzieje, jego sytuacja jest w zawieszeniu. Nastąpiła zmiana, kiedy z wizytą kurtuazyjną przybył do Cezarei król Agryppa, wnuk Heroda Wielkiego, ze swoją siostrą, Bereniką. Przy tej okazji prokurator Festus, najwyższy przedstawiciel rzymskich władz okupacyjnych w Palestynie, przedstawił gościom sprawę Pawła, podobnie jak ponad ćwierć wieku wcześniej Piłat ojcu Agryppy, Antypasowi, posłał kurtuazyjnie Chrystusa podczas procesu (zob. Łk 23, 6-12). Festus, nie zgodził się na żądanie władz żydowskich, domagających się skazania Pawła na śmierć, gdyż – jak podkreśla niejeden raz autor Dziejów – Rzymianie, kierując się praworządnością, nie skazują nikogo na śmierć bez procesu. Kiedy pojawili się oskarżyciele, Festus uznał ich zarzuty przeciw Pawłowi za niewystarczające do wydania wyroku skazującego. Jednocześnie wyjaśnił swoim gościom, dlaczego przetrzymywał Pawła w więzieniu: ponieważ ten odmówił ponownego stawienia się przed Sanhedrynem (obawiał się zamachu na swoje życie) i ponieważ odwołał się do trybunału Cezara. Festus czekał teraz na statek płynący do Rzymu, aby odesłać tam Pawła pod eskortą. Łukasz, w dwudziestym siódmym rozdziale Dziejów, opisuje w stylu iście homeryckim podróż więzienną, bogatą w przygody jakże podobne do przygód Odyseusza.

 

Psalm responsoryjny: Ps 103, 1-2. 11-12. 19-20ab

Psalm 103 to klasyczny hymn dziękczynny, który w całej swej rozciągłości podejmuje motyw wdzięczności Bogu, do czego autor najpierw wzywa własną „duszę”, a na koniec „zastępy” (sebaoth) Pana i „mocarzy” pełniących Jego rozkazy. W centrum zamieszczonego wyboru cytatów autor wynosi „łaskę Pana dla Jego czcicieli” oraz „odsunięcie win” od swego narodu. Będący przedmiotem chwalby psalmisty Bóg ma tron utwierdzony na niebiosach, a Jego panowanie rozciąga się na cały wszechświat. Słuchając tego psalmu, nie można oprzeć się jego pięknu, tekst tchnie głęboką wiarą i pobożnością, kunszt poetycki zmaga się w nim o lepsze z siłą świadectwa jego autora.

 

Aklamacja: J 14, 26

Zadaniem powierzonym Duchowi, którego Jezus pośle uczniom „od Ojca”, będzie nauczenie ich treści przekazywanych im podczas Jego ziemskiego życia, a także przypomnienie tego, co im powiedział. Czasy Kościoła, to czasy Jezusa działającego przez Ducha, którego otrzymał od Ojca i którego przekazał im, aby byli odtąd uczniami Ducha, jak dotąd byli uczniami Jezusa za Jego ziemskiego życia.

 

Ewangelia: J 21, 15-19

Dzisiejsza Ewangelia należy nie tylko do najbardziej znanych fragmentów Nowego Testamentu, ale jest też chyba najbardziej poruszająca. Po cudownym i bogatym połowie ryb (153 duże sztuki), po spożyciu porannego posiłku przygotowanego przez Jezusa umęczonym nocną pracą uczniom, Nauczyciel przeprowadza Piotrowi swego rodzaju „rachunek sumienia”. Pyta Piotra aż trzykrotnie, czy Go kocha! Duże znaczenie w tym niezwykłym dialogu ma w oryginale greckim gra synonimów: „miłować”, „paść”, „owce”, „baranki”, czego nie sposób oddać w tłumaczeniach. Przy trzecim pytaniu, którego sens może lepiej oddać nieco opisowe: „Czy gotów jesteś być Mi przyjacielem na dobre i na złe?” Piotr, słysząc po raz trzeci to pytanie, zasmucił się. Pewnie wspomniał – jak chce wielu egzegetów – że podczas przesłuchania przed Sanhedrynem trzy razy zaparł się Jezusa (J 18, 17-27). Polecenie, aby „pasł” „owce” i „baranki” odczytuje się jako mandat prymatu, władzy nauczycielskiej i pasterskiej Piotra i następców na jego biskupiej stolicy. Była nią najpierw Antiochia, a potem Rzym, gdzie Piotr poniósł męczeńską śmierć. Taką przyszłość zapowiedział Piotrowi Jezus właśnie wtedy nad Jeziorem Galilejskim, kiedy po raz trzeci ukazał się swoim uczniom. „Pójdź za Mną” oznacza definitywne powołanie Piotra na drogę za Jezusem aż do końca.

 

Sobota, 19.05.2018 r.

Pierwsze czytanie: Dz 28, 16-20. 30-31

Pierwsze czytanie pochodzi z ostatniego fragmentu Dziejów Apostolskich. Mówi o dwuletnim pobycie św. Pawła w Rzymie, jego spotkaniach ze starszyzną żydowską, postawie apostoła, lojalności wobec własnego narodu. Ponieważ przywódcy Żydów w Palestynie sprzeciwiali się jego uwolnieniu, Paweł – nie mając innego wyjścia – odwołał się do Cezara, ale nie po to – jak zaznacza z naciskiem – aby oskarżać swój naród. Wyjaśnia też, jak rozumie swoje uwięzienie, a mianowicie: że kajdany dźwiga „dla nadziei Izraela”. Warto chwilę się zastanowić nad tym szczegółem. Motyw kajdan, więzów występuje w pismach prorockich Starego Testamentu i w Listach więziennych św. Pawła. Kajdany były jednym z narzędzi prześladowania wyznawców prawdziwego Boga i Jego Syna, Chrystusa (Hbr 11, 36). Były symbolem szczególnego udręczenia pozbawionego wolności człowieka w oczekiwaniu na wykonanie wyroku (Rzymianie nie znali kary więzienia!).

 

Psalm responsoryjny: Ps 11, 4. 5. 7

Jednym z największych pragnień człowieka, jak świadczą o tym teksty biblijne, jest ujrzeć oblicze Boże (Wj 33, 18; Ps 42, 3; 63, 3). Chociaż jest powiedziane, że Boga nikt nigdy nie widział (zob. J 1, 18), i zobaczyć nie może (Wj 19, 21; 33, 20), to czyż nie po to właśnie Izraelici odbywali trzy razy do roku pielgrzymkę do Jerozolimy na święta: Paschy, Pięćdziesiątnicy i Namiotów, aby stanąć przed Jego obliczem? Bóg stał się „widzialny” w swoim Synu, Słowie wcielonym. Dlatego Jezus może zapewnić swoich wyznawców: „Kto Mnie widzi, widzi i Ojca” (J 12, 45; 14, 9). Kontemplacja Boga jest źródłem szczęścia ludzi bogobojnych, sprawiedliwych, żyjących według Jego przykazań. Ona też będzie istotą owej visio beatifica, której dostąpią zbawieni.

 

Aklamacja: J 16, 7. 13

Aklamacja przywołuje zapewnienie Jezusa z Jego mowy pożegnalnej o posłaniu uczniom, a przez nich Kościołowi, Ducha prawdy, którego zadaniem według pedagogii Jezusa będzie doprowadzić uczniów „do całej prawdy”. Tą „pełnią prawdy” jest pełnia Objawienia, czyli poznanie Boga w Jego istocie, którą jest miłość.

 

Ewangelia: J 21, 20-25

Dzisiejsza Ewangelia stanowi końcowy opis trzeciego ukazania się Jezusa po zmartwychwstaniu, a zarazem zakończenie czwartej ewangelii. Dotyczy ona proroctwa związanego z „umiłowanym uczniem”, którego przyszłością jest zainteresowany Piotr. To zainteresowanie staje się zrozumiałe, gdyż widzimy ich razem w czasie procesu Jezusa (J 18, 15n), przy pustym grobie (J 20, 2n), uzdrowieniu paralityka przy Bramie Pięknej (Dz 3, 1n), wreszcie w Samarii (Dz 8, 14n). Ale jak rozumieć słowa Jezusa: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną.”? Mamy tu przykład ludzkiej ciekawości, ale i przejaw więzi, jakie łączą ludzi dzielących ten sam los, te same ideały, biorących udział w tych samych wydarzeniach. W wypowiedzi Jezusa jawi się też – co nie jest mniej znamienne – podkreślenie potrzeby uważnego słuchania i właściwego rozumienia usłyszanej myśli: „Jezus nie powiedział, że nie umrze, lecz «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?». Wiadomo, jak wiele nieporozumień pojawia się przy okazji chociażby wywiadów z głośnymi nazwiskami, ludźmi interesów, nie wyłączając przedstawicieli Kościoła. Dezinformacja to potężna broń mająca razić przeciwnika, bazuje na niedopowiedzianym, opacznie zrozumianym komunikacie, w rezultacie sieje zamęt, dezorientuje, podkopuje zaufanie. Wypowiedź Chrystusa można zrozumieć i tak: Umiłowany uczeń został „zostawiony”, aby „dać świadectwo prawdzie”. Jemu też tradycja przypisuje formę pisemną czwartej ewangelii. Ten sam wątek świadectwa, na którym opiera się nasza wiara, pojawił się w Pierwszym Zakończeniu czwartej ewangelii (zob. J 20, 30-31). Tam autor natchniony zaznacza, że istnieje jeszcze tak wiele innych dzieł, których dokonał Jezus, że gdyby chcieć je spisać, biblioteki świata nie pomieściłyby ksiąg, które by trzeba było zredagować. Nie jest to przesada właściwa bliskowschodniej mentalności, lecz realna konstatacja: wystarczy pomyśleć, że na przestrzeni wieków nie powstało więcej tekstów niż mówiące o „znakach” i słowach Jezusa.

Komentarze do czytań - VI tydzień wielkanocny | od 6 do 12 maja 2018 r. - ks. Krzysztof Wojtynia
Komentarze do czytań – VII tydzień zwykły | od 20 do 26 maja 2018 r. - Barbara Gańczyk