Niedziela, 17.04.2016 r. 

Pierwsze czytanie: Dz 13,14.43-52

Podczas pierwszej podróży misyjnej Paweł i Barnaba dotarli do Antiochii Pizydyjskiej. Paweł wygłosił tu mowę, której fragmenty będą czytane w tym tygodniu.  W dzisiejszym czytaniu dominują dwa zagadnienia – głoszenie Ewangelii i prześladowania. Już Jezus wiązał te tematy ze sobą, zapowiadając czekające chrześcijan przeciwności. Perykopa wprost nawiązuje do Jego słów o strząśnięciu prochu z nóg podczas wychodzenia  z miasta, w którym uczniowie Jezusa nie zostali przyjęci (por. Łk 9,5 i par). Nawiązanie do tej wypowiedzi może zaskakiwać – mimo przeciwności uczniowie nie zostali źle przyjęci przez mieszkańców, skoro „zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego”,  a „liczni, przeznaczeni do życia Bożego, uwierzyli”. Sugeruje ono, że również wtedy, gdy odnosi się niemałe sukcesy ewangelizacyjne, w głoszenie Słowa wpisane jest także odrzucenie. Narrator informuje czytelników, że uwierzyło tak wielu, jak było ustanowionych do życia wiecznego (evpi,steusan o[soi h=san tetagme,noi eivj zwh.n aivw,nion). Czasownik grecki ta,ssw, który Biblia Tysiąclecia tłumaczy jako „przeznaczyć”, wiąże się z ustanawianiem na pewien urząd (por. Rz 13,1). Nie należy w nim widzieć idei predestynacji, lecz świadectwo wiary narratora, że to sam Bóg powołał wierzących w Jezusa pogan.

 

Psalm responsoryjny: Ps 100,1-5

Dzisiejszy psalm wprowadza motywy, które będą rozwijane w drugim i trzecim czytaniu. Jego głównym tematem jest zachęta do oddawania chwały Panu. Psalm podaje dwie przyczyny, które sprawiają, że Bogu należy się chwała. Pierwszą z nich jest fakt, że to On jest Bogiem i stworzył świat, a drugą – dobro, które okazuje swojemu ludowi. Wezwanie wszystkich ziem do wysławiania Pana uzyskuje swoje spełnienie w wielkim, niepoliczalnym tłumie, stojącym przed tronem Boga w siódmym rozdziale Apokalipsy. Psalm wprowadza również motyw owiec z Bożego pastwiska, podjęty w drugim i rozwinięty w trzecim czytaniu.

 

Drugie czytanie: Ap 7,9.14b-17

Baranek otworzył już sześć pieczęci i czytelnik Apokalipsy oczekuje otwarcia ostatniej z nich. Zanim to się stanie, święty Jan przytacza dwie wizje, które są poświęcone zbawieniu. Dzisiejsze czytanie stanowi obszerny fragment drugiej z nich. Obie wizje można wyodrębnić nie tylko ze względu na pojawiającą się w Ap 7,9 formułę „potem ujrzałem”, lecz także ze względu na przedmiot – o ile w pierwszej wizji ci, którzy zostali opieczętowani przez Boga, dawali się precyzyjnie policzyć i pochodzili z narodu Izraela, o tyle teraz naszym oczom ukazuje się niepoliczalny tłum pochodzący ze wszystkich ludów. Tworzy to charakterystyczne napięcie między dwiema wizjami, które nie jest jednak sprzecznością, lecz obrazem chrześcijańskiego uniwersalizmu, wywodzącego się z wiary Izraela.

Spośród wielu pojawiających się w tym krótkim fragmencie motywów uwagę zwracają szaty. Fragment mówiący o „wybieleniu szat we krwi Baranka” z pewnością można interpretować w kontekście takich fragmentów Pisma Świętego, jak przypowieść o uczcie królewskiej, w której jeden z uczestników zostaje wyrzucony ze względu na brak stroju weselnego (por. Mt 22,1-14), i następująca wypowiedź pojawiająca się w jednej z modlitw zapisanych u Trito-Izajasza: „My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata” (Iz 64,5a). Szaty symbolizują zatem kondycję duchową tej stojącej przed Bogiem rzeszy świętych.

 

Ewangelia: J 10,27-30

Czytana dzisiaj wypowiedź Pana Jezusa stanowi fragment znacznie obszerniejszej perykopy zawierającej Jego dialog z Żydami podczas Święta Poświęcenia Świątyni (por. J 10,22-39). Samemu świętu więcej uwagi zostanie poświęcone we wtorek, gdy będzie czytany obszerniejszy fragment tej perykopy. Istnieje bezpośredni związek między rozważaną wypowiedzią Jezusa a poprzedzającą dialog perykopą J 10,1-21, w której Jezus mówi o sobie jako Dobrym Pasterzu. Dzisiejsza Ewangelia przedstawia dosyć klarowną strukturę argumentacyjną. Najpierw, w J 10,27-28, Jezus stawia tezę – owce, które idą za Nim i którym daje On życie wieczne, nie zginą na wieki i nie zostaną wyrwane z Jego ręki. Następnie podaje dwie przesłanki, które traktowane łącznie przemawiają na rzecz tej tezy: pierwsza  z nich dotyczy wielkości Boga, która przekracza wszystko i tym samym sprawia, że owce nie mogą zostać wyrwane z Jego ręki. Druga z nich dotyczy jedności Jezusa z Ojcem. Jeżeli nikt nie może wyrwać owiec z rąk Ojca i jeżeli Syn i Ojciec stanowią jedno, to te owce, które idą za Synem, nie zostaną wyrwane z Jego ręki i nie zginą na wieki. Wymowa tego fragmentu jest jednoznaczna również w swoim aspekcie negatywnym – uznanie zbawienia dokonanego przez Jezusa nie jest logicznie możliwe, gdy odrzuci się Jego Bóstwo.

 

Poniedziałek, 18.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 11,1-18

W dzisiejszym pierwszym czytaniu Piotr relacjonuje wydarzenia związane z nawróceniem Korneliusza. Analizowana perykopa powtarza zatem informacje, które czytelnik już poznał. Warto zwrócić uwagę na nieznaczną różnicę między perykopami. Podczas gdy w Dz 10,11 przedmiot opada ku ziemi, w Dz 11,5 – opada z nieba. Ten drobiazg pozwala zwrócić uwagę na literacki charakter tekstu biblijnego. Łukasz powtórzyłby wcześniejszy opis, gdyby chciał napisać wykład prawd wiary. Wyeliminowanie elementów związanych z subiektywną percepcją bohatera byłoby wówczas wskazane. Nie robi tego jednak, ponieważ chce uwypuklić to, że obecnie wypowiada się nie narrator, lecz sam bohater, z którego perspektywy przedmiot zstępował z nieba.

W relacji Piotra działalność Ducha Świętego jest wręcz namacalnie dostępna, co może zastanawiać współczesnego czytelnika. Według świętego Serafina z Sarowa niezrozumienie takich fragmentów Pisma, jak ten, „bierze się stąd, że odeszliśmy od wczesnochrześcijańskiej prostoty i pod pozorem oświecenia zaszliśmy w taką ciemność niewiedzy, że wydaje się nam niemożliwe to, co dla starożytnych było jasne”. Serafin stawia pytanie, czy namacalna dostępność Ducha Świętego w pierwotnym Kościele na pewno była czymś cudownym. Może po prostu jesteśmy wychowani w kulturze, która sprawia, że tak trudno ją dostrzec.

 

Psalm responsoryjny: Ps 42,2-3; 43,3-4

Można powiedzieć, że w psalmach tak samo często chwalony jest Bóg i wyrażane jest pragnienie bliskości z Nim. Śpiewane dzisiaj fragmenty dwóch sąsiadujących ze sobą psalmów, które często uznaje się za otwierające drugą księgę (pierwsza miałaby kończyć się podwójnym „Amen” z Ps 41,14), stanowią jeden z najpiękniejszych przykładów tęsknoty za Bogiem, jakie znamy z Biblii Hebrajskiej. Trzy śpiewane dzisiaj fragmenty są celowo zestawione tak, że w pierwszym z nich psalmista wyraża swoją tęsknotę za Bogiem,  w kolejnym prosi Go o zaspokojenie Jego potrzeby bliskości z Nim, na końcu zaś wyraża wiarę w to, że Jego prośba zostanie wysłuchana.

 

Ewangelia: J 10,1-10

Dzisiejsza Ewangelia rozwija temat, który został wprowadzony wczoraj. Jezus mówi w niej o swojej relacji do owiec. Aby ją zobrazować, posługuje się metaforą bramy. To jeden z wielu obrazów biblijnych, który nie oddziałuje na współczesną wyobraźnię z taką siłą, jak  w czasach Jezusa. Bramy, wówczas powszechne i stanowiące ważny element codziennego doświadczenia, praktycznie zniknęły z naszego życia. Nietrudno jednak zrozumieć, że wchodzenie przez bramę wiąże się z jawnością i czystością intencji, a wdzieranie się inną, niewłaściwą drogą świadczy o chęci ukrycia czegoś. Kończący dzisiejsze czytanie werset stwierdza, że Ten, który jest bramą, przyszedł po to, aby owce miały życie w obfitości – jest to, obok takich wypowiedzi Jezusa, jak słynne słowa zapisane w wersecie J 3,16 („Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”), jedno z najważniejszych określeń Jego misji pojawiających się w czwartej Ewangelii.

Przypowieść to podstawowa forma nauczania Jezusa u synoptyków. Warto zauważyć, że wraz z Królestwem Bożym, czyli podstawowym tematem Jego nauczania w Ewangeliach synoptycznych, który u świętego Jana pojawia się jedynie dwukrotnie (J 3,3.5), w czwartej Ewangelii znikają także przypowieści. Jedyną wypowiedzią Jezusa, którą można uznać za przypowieść, jest właśnie dzisiejszy tekst o bramie. Ewangelista określa tę wypowiedź terminem paroimi,a, który nie pojawia się u synoptyków, lecz powraca w szesnastym rozdziale Ewangelii świętego Jana, w wypowiedzi, w której można usłyszeć pewne echo znanych słów Jezusa z Ewangelii synoptycznych: „Mówiłem wam o tych sprawach  w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu” (J 16,25). Zwraca uwagę fakt, że te słowa podsumowują publiczne nauczanie Jezusa w tej Ewangelii, która w pierwszych dwunastu rozdziałach, relacjonujących publiczne nauczanie Jezusa, zawiera tylko jedną wypowiedź gatunkowo zbliżoną do przypowieści. J 16,25 to jeden z tych fragmentów, w których sam tekst domaga się od czytelnika wykroczenia poza jego sztywne ramy, ku integralnej percepcji życia i nauczania Jezusa, u której podstaw znajdują się wszystkie cztery Ewangelie czytane razem.

 

Wtorek, 19.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 11,19-26

Antiochia Syryjska należała do największych miast ówczesnego świata. Szczyt swojej potęgi przeżywała w czasach Seleucydów, z którymi wiążą się jej początki – Seleukos Nikator po przegranej bitwie pod Ipsos w 301 roku przed Chrystusem postanowił wybudować nową stolicę w dolinie Orontesu. Dzisiejsze czytanie opowiada o tym, jak chrześcijaństwo dotarło do tego miasta. Otwarcie Kościoła na pogan dokonało się równolegle w Cezarei, gdzie Piotr ochrzcił Korneliusza, oraz w Antiochii, gdzie dotarła grupa chrześcijan, którzy po śmierci Szczepana, około 34 roku opuścili Judeę z powodu prześladowań. Przenikanie chrześcijaństwa w świat grecki nie zostało zatem zaplanowane, lecz nastąpiło samorzutnie, co uwypukla działanie Ducha Świętego.

Omawiana perykopa to jeden z punktów zwrotnych w narracji Dziejów Apostolskich. Na scenę wydarzeń powraca Szaweł, który od trzynastego rozdziału stanie się głównym bohaterem księgi. Nie znamy przyczyn, które sprawiły, że Barnaba właśnie jego wybrał na swego towarzysza w pracy ewangelizacyjnej. Nie ulega natomiast wątpliwości, że powrót Szawła powinien zaskoczyć czytelnika. Ci, za sprawą których chrześcijaństwo dotarło do Antiochii, znali go aż za dobrze – to on pilnował szat oprawców Szczepana. Praca Szawła  w Antiochii świadczy o sile Słowa, likwidującego istniejące różnice.

 

Psalem responsoryjny: Ps 87,1-7

Dzisiejszy psalm jest hymnem na cześć Syjonu. Subtelnie łączy on pierwsze czytanie z Ewangelią. Ze względu na obecny w drugiej Jego części akcent uniwersalistyczny jest związany z tematem pierwszego czytania, opowiadającego o tym, jak uczniowie, którzy rozproszyli się po męczeńskiej śmierci św. Szczepana, zaczęli głosić Słowo Boże poganom  w Antiochii Syryjskiej. Z czytaną dzisiaj Ewangelią wiąże go temat Świątyni – rozmowa, która została w niej zrelacjonowana, odbyła się podczas Święta Poświęcenia Świątyni.

 

Ewangelia: J 10,22-30

Dzisiejsza Ewangelia pozwala rozważyć kontekst wypowiedzi Jezusa, która była czytana w ostatnią niedzielę. Wyznanie „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, stanowiące jeden  z kulminacyjnych momentów objawienia Bóstwa Jezusa w czwartej Ewangelii, zostało wygłoszone podczas Święta Poświęcenia Świątyni, które ustanowił Juda Machabeusz w 165 roku przed Chrystusem na pamiątkę rekonsekracji Świątyni Jerozolimskiej, sprofanowanej wcześniej przez Antiocha IV Epifanesa, władcę z dynastii Seleucydów. Żydzi do dzisiaj obchodzą to święto, popularnie nazywane Chanuką, w miesiącu Kislew, czyli na przełomie listopada i grudnia.

Adwersarze Jezusa zapytali Go, czy jest On Mesjaszem, w odpowiedzi zaś uzyskali coś znacznie więcej – deklarację jedności Syna Bożego z Ojcem. Tego nie mogli się spodziewać, dlatego do pewnego stopnia nie dziwi ich impulsywna reakcja, wyrażająca się w chęci natychmiastowego wymierzenia Jezusowi kary śmierci (por. J 10,31). Wyznanie Jezusa nie jest jednak czymś nadmiarowym, dodatkowym, lecz jest w logiczny sposób związane  z treścią samego pytania. Pan Jezus, wychodząc od pytania Żydów, zwrócił ich uwagę, że Jego zbawcza relacja z owcami jest i musi być zakorzeniona w Jego jedności z Ojcem, tylko pod takim warunkiem okaże się bowiem skuteczna. Szczególną rolę w całej perykopie  J 10,22-39 odgrywają dzieła, które – zgodnie z tym, co zostało już powiedziane w J 5,36 – świadczą o prawdziwości słów oraz mesjańskich roszczeń Jezusa. To właśnie świadectwo dzieł, tak jak świadectwa Jana Chrzciciela, Pism i samego Ojca, odrzucają adwersarze Jezusa.

 

Środa, 20.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 12,24-13,5a

Rozpoczyna się pierwsza podróż misyjna, a wraz z nią – druga część Dziejów Apostolskich, opowiadająca o postępach Ewangelii w świecie greckim. Następuje ostatni etap realizacji przywołanej na początku księgi zapowiedzi Jezusa, zgodnie z którą Ewangelia ma dotrzeć aż do krańców ziemi (por. Dz 1,8). Głównym bohaterem Dziejów Apostolskich jest odtąd święty Paweł.

Szczególną uwagę zwraca wypowiedź Ducha Świętego, przywołana w Dz 13,2. Czasownik avfori,zw, który Biblia Tysiąclecia tłumaczy jako „wyznaczyć”, nie pojawia się zbyt często w Nowym Testamencie, ale za to występuje w dwóch kluczowych tekstach dotyczących powołania świętego Pawła jako głosiciela Ewangelii – Rz 1,1 i Ga 1,15. Podstawowe znaczenie tego słowa dobrze oddaje scena Sądu Ostatecznego z Ewangelii świętego Mateusza, w której określa ono oddzielenie dwóch grup ludzi (por. Mt 25,32). Powołanie Pawła i Barnaby wiąże się zatem z ich oddzieleniem, przeznaczeniem do pewnej szczególnej misji.

Paweł i Barnaba rozpoczęli głoszenie Słowa Bożego od synagog. Ten powtarzający się schemat postępowania jest zgodny z przekonaniem wyrażonym przez świętego Pawła  w Antiochii Pizydyjskiej, zgodnie z którym Ewangelię należało głosić najpierw Żydom (por. Dz 13,46).

 

Psalm responsoryjny: Ps 67,2-6.8

Dla interpretacji tego psalmu duże znaczenie ma jeden wers, który nie jest przywoływany w dzisiejszej liturgii: „Ziemia wydała swój owoc; Bóg, nasz Bóg, nam pobłogosławił” (Ps 67,7). Werset ten pozwala podejrzewać, że dziękczynienie zawarte w tej modlitwie było związane ze zbiorami. Drugą przyczyną dziękczynienia jest to, że Bóg rządzi sprawiedliwie ludami i kieruje narodami. Psalm z dziękczynieniem łączy także prośby, których przedmiotem jest Boże błogosławieństwo i zbawienie.

 

Ewangelia: J 12,44-50

 

Dobiega końca publiczne nauczanie Jezusa. W następnej perykopie, rozpoczynającej trzynasty rozdział Ewangelii, Jezus będzie już z Apostołami w Wieczerniku. Zanim jednak definitywnie zakończy się pierwsza część Janowej narracji, nazywana często Księgą Znaków (J 1-12), i rozpocznie się Księga Chwały (J 13-21), której punktem kulminacyjnym będą śmierć i zmartwychwstanie, Ewangelia raz jeszcze oddaje głos Jezusowi i w tej krótkiej wypowiedzi streszcza najważniejsze wątki Jego nauczania. Na pierwszy plan wysuwają się dwie prawdy – o posłaniu Jezusa przez Ojca i o tym, że celem Jego zbawczej misji jest zbawienie świata. Cały fragment jest zatem skoncentrowany na samym Jezusie, na Jego pochodzeniu i sensie Jego dzieła, co w warstwie językowej tekstu zostało uwypuklone przez siedemnastokrotnie pojawiające się różne formy zaimka „ja”. Posłany przez Ojca Jezus przemawia w Jego imieniu. Nie potępia on kogokolwiek, a sąd będzie wykonywany w dniu ostatecznym przez słowo, które wyrzekł. Zamiast tego prowadzi tych, którzy pozostawali  w ciemności, ku światłu. Wszystko, co Jezus mówi w tym fragmencie, powinno być znane czytelnikowi z dotychczasowego przebiegu narracji. Przypomnienie tych prawd przed przejściem do najważniejszych momentów całej Ewangelii pozwala przystąpić do lektury dalszej części opowiadania z właściwym nastawieniem.

 

Czwartek, 21.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 13,13-25

Dopłynąwszy do Azji Mniejszej, Paweł i Barnaba skierowali się do Antiochii Pizydyjskiej, wybudowanej na początku III wieku przed Chrystusem na terytorium oddzielającym Frygię od Pizydii. W tutejszej synagodze Paweł wygłosił mowę, która jest pierwszą jego obszerniejszą wypowiedzią przywoływaną w Dziejach Apostolskich. To sprawia, że ma ona charakter programowy.

Pierwsza część mowy, która jest dzisiaj czytana, przypomina o działaniu Boga w historii Izraela, którą Paweł doprowadza do powołania Dawida na króla. Następnie mówca przechodzi do pojawienia się Jezusa i poprzedzającego Go Jana Chrzciciela, stwierdzając, że Jezus był Zbawicielem wywodzącym się z rodu Dawida. Tym samym Paweł wpisuje się  w nurt mesjanizmu związanego z potomkiem Dawida. Choć bardzo często powraca on  w Nowym Testamencie, to nie był to jedyny nurt oczekiwań mesjańskich, o czym świadczą same Dzieje Apostolskie – we wcześniejszych mowach, a konkretnie drugiej mowie Piotra  i mowie Szczepana, wyeksponowano postać Mojżesza.

Tym, co organizuje Pawłową prezentację dziejów Izraela, jest dążenie Boga do realizacji obietnicy, które swój kres znalazło w Jezusie (por. Dz 13,32-33). Nie ulega wątpliwości, że po Nim dzieje Izraela nie są już dokładnie tak samo rozumiane, jak były przed nim – obecnie bowiem postrzega się je jako zmierzające ku swemu wypełnieniu w Nim.

 

Psalm responsoryjny: Ps 89,2-3.21-22.25.27

Wierność i łaskawość należą do najważniejszych przymiotów Boga w Piśmie Świętym. Przyjmujemy je jako rzecz powszechnie znaną i przez to oczywistą. Zauważmy jednak, że podkreślanie właśnie wierności i łaskawości jako przymiotów Boga ma niebanalne konsekwencje – świadczy o tym, że Bóg, w którego wierzymy, jest osobą. Tylko bowiem Bóg osobowy może zarówno mieć, jak i być pozbawiony tych cech, może dochować lub nie dochować wierności. Skoro Bóg mógłby (teoretycznie) nie być wierny i łaskawy, to te dwa przymioty nie są przedmiotem ludzkiej wiedzy, lecz wiary i ufności. Właśnie dlatego wiara nie może być pomyślana jako gorszy, niższy od wiedzy stopień poznania, tylko jako konstytutywny element relacji z Absolutem jako Bogiem osobowym.

 

Ewangelia: J 13,16-20

Na początku Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus stawia przed Apostołami miłość  i wzajemną służbę jako wzór postępowania chrześcijańskiego. Niestety jednak również we wspólnocie uczniów obecny jest grzech i odstępstwo. Charakterystyczny jest sposób, w jaki dzisiejsza Ewangelia łączy nauczanie Jezusa o charakterze uniwersalnym z zapowiedzią zdrady Judasza, czyli jednostkowego wydarzenia. Takie połączenie pozwala uniknąć pokusy idealizacji i pokazuje, że we wspólnocie wierzących obecne są również siły grzechu. Szczególną uwagę warto zwrócić na ostatni werset dzisiejszej Ewangelii, zawierający charakterystyczną dla świętego Jana strukturę, w której coś dotyczącego relacji Ojca i Syna (np. posłanie), przenoszone jest na relację Syna i uczniów, którzy następnie docierają z tym do całego świata. Pozwala to zauważyć, że nie tylko dzieło zbawcze Jezusa Chrystusa, lecz także realizowana przez Kościół posługa zbawienia jest zakorzeniona w relacji Ojca i Syna.

 

[dzien6]

Piątek, 22.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 13,26-33

Po wprowadzeniu historycznym, które Paweł doprowadził do pojawienia się Jezusa Chrystusa, mowa wygłoszona przez niego w Antiochii Pizydyjskiej zmienia nieco swój charakter i dociera do punktu kulminacyjnego – ogłasza zbawienie, które dokonało się  w Jezusie Chrystusie. Aktywnymi podmiotami są, z jednej strony, mieszkańcy Jeruzalem i ich zwierzchnicy, którzy doprowadzili do Jego skazania. Z drugiej strony, ostatnie słowo należy do Boga, który wskrzesił Jezusa z martwych, dzięki czemu zrealizował obietnicę daną ojcom.

Dzisiejsze czytanie pozwala zastanowić się nad relacjami istniejącymi między złożeniem do grobu a śmiercią krzyżową oraz między chrystofaniami Zmartwychwstałego a wskrzeszeniem Go z martwych. Podczas gdy złożenie do grobu ostatecznie potwierdza realność śmierci Chrystusa, chrystofanie świadczą o prawdziwości Jego zmartwychwstania (por. 1 Kor 15,3-6).

Ważne jest również to, że Paweł eksponuje drogę, jaką Jezus odbył z Galilei do Jeruzalem. Droga ta ma zasadnicze znaczenie w konstrukcji Ewangelii świętego Łukasza, dzieląc ją na dwie części (por. Łk 9,51). W omawianej mowie przebycie tej drogi z Jezusem w jakiś zasadniczy sposób określa kondycję ucznia, skoro to właśnie tym, którzy z Nim poszli, ukazywał się Jezus i skoro to oni świadczą o Nim przed ludem.

 

Psalm responsoryjny: Ps 2,6-11

Śpiewany dzisiaj psalm królewski to jeden z najważniejszych tekstów mesjańskich Starego Testamentu. Opowiada o spisku władców ziemi przeciwko Bożemu Pomazańcowi, który jest udaremniony przez interwencję samego Boga podtrzymującego władzę króla, którego sam ustanowił. Jeżeli można zgodzić się z opinią, że psalm ten był związany  z intronizacją władcy judzkiego, to należy zwrócić uwagę, że w jego centrum znajduje się wypowiedź o synostwie Bożym króla. To tę wypowiedź przywołuje święty Paweł w czytanej dzisiaj mowie w Antiochii Pizydyjskiej. W Nowym Testamencie powraca także zapowiedź panowania nad narodami, która interpretowana jest w duchu mesjańskiego uniwersalizmu.

 

Ewangelia: J 14,1-6

Żeby Jezus mógł przygotować mieszkania dla swoich uczniów w domu Ojca, musi najpierw od nich odejść. Odejście dokonuje się pod wyraźną zapowiedzią powrotu, podczas którego weźmie uczniów do siebie. W ten sposób Jezus uzasadnia, dlaczego serce uczniów nie powinno doznawać trwogi. Metafora domu wyraża wyjątkową bliskość i intymność relacji między Ojcem i Synem a uczniami. Jezus jest drogą, ponieważ to w Nim jest przystęp do Ojca. Jako Ten, który objawił Ojca i wiodącą do Niego drogę, może być również nazwany prawdą i życiem. Ostatni werset dzisiejszego czytania powtarza myśl zawartą m.in. w mowie, w której Jezus przedstawiał siebie jako bramę owiec i dobrego pasterza – tylko przez Niego można dotrzeć do Ojca.

 

Sobota, 23.04.2016 r.

Pierwsze czytanie: Dz 1,3-8

Dzisiaj cofamy się do początku Dziejów Apostolskich i czytamy tekst, który ma znaczenie programowe w całej księdze. W całości poświęcona jest ona realizacji zapowiedzi Jezusa, która kończy dzisiejsze czytanie – opowiada o tym, jak po otrzymaniu Ducha Świętego uczniowie głosili słowo Boże najpierw Żydom, a potem, po śmierci Szczepana, przekroczyli granice Judei i, począwszy od zrelacjonowanej w ósmym rozdziale działalności Apostołów w Samarii, zaczęli docierać z Ewangelią aż do krańców ziemi.

Charakterystyczna jest pewna różnica między nauczaniem Jezusa a świadectwem uczniów, która ujawnia się przy uważnej analizie dzisiejszego pierwszego czytania. Na początku wprowadzony został najważniejszy temat nauczania Jezusa w Ewangeliach synoptycznych – Królestwo Boże. Czasu ustanowienia tego Królestwa dotyczy także pytanie uczniów. Jezus nie udziela jednoznacznej odpowiedzi, lecz każe Apostołom oczekiwać na zesłanie Ducha Świętego, a następnie określa charakter stojącego przed nimi zadania, którym jest świadczenie o Nim samym. Od Dnia Pięćdziesiątnicy świadectwo o zbawieniu, które dokonało się przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, zastąpi nauczanie o Królestwie Bożym w roli głównego tematu przepowiadania.

 

Psalm responsoryjny: Ps 126,1-6

Pamięć o doświadczonej w przeszłości radykalnej poprawie losu i związanej z nią wyjątkowej radości trwa długo. Daje ona siłę również wtedy, gdy sytuacja znowu odmieniła się na gorszą. Tak jest w przypadku dzisiejszego psalmu – wzgląd na przeszłą interwencję Boga prowadzi do prośby o kolejną. Gdyby nie pamięć o doświadczonym w przeszłości dobru, modlitwa o ponowne okazanie Bożej łaskawości byłaby w pewnym sensie niemożliwa. Pewnych rzeczy trzeba bowiem przynajmniej raz doświadczyć, aby móc wyobrazić sobie, że są możliwe. Dlatego wspominanie przeszłych dzieł Boga zajmuje w psalmach tak wiele miejsca.

 

Drugie czytanie: Flp 1,20c-30

Czytany dzisiaj fragment pozwala w szczególny sposób wniknąć w profil duchowy świętego Pawła. Należy zauważyć, że list do Filipian, z którego pochodzi ten fragment, zaliczany jest do listów więziennych, co ma podstawę w samym tekście, w którym kilkukrotnie wspomina się kajdany (por. Flp 1,7.12-13.17). Uwagę czytelników zawsze zwracał szczególnie serdeczny ton listu, skierowany do pierwszej wspólnoty, którą Apostoł Narodów założył na kontynencie europejskim. Autor listu w charakterystyczny sposób mówi o swoim rozdwojeniu, zawieszeniu między dwoma pragnieniami – pragnieniem śmierci, aby być z Chrystusem, oraz zostania w ciele ze względu na innych. Tym, co sprawia, że rozdwojenie to nie ma charakteru tragicznego, a sam święty Paweł nie uważa, że sam musi wybrać między dwiema alternatywami, jest to, że w każdym z tych wariantów sam Chrystus zostanie uwielbiony w Jego ciele. Uwielbienie Chrystusa jest zatem przez niego postrzegane jako zasadniczy cel całego życia chrześcijańskiego.

Dzisiejsze drugie czytanie subtelnie łączy się zarówno z pierwszym, jak i z Ewangelią. Po lekturze fragmentu Dziejów Apostolskich, w którym Jezus zapowiedział, że Ewangelia dotrze na krańce ziemi, przed naszymi oczyma staje święty Paweł, czyli ten uczeń, dzięki którego działalności misyjnej Ewangelia rozprzestrzeniła się w świecie pogańskim. Z czytaniem  z Ewangelii łączy je z kolei temat służby.

 

Ewangelia: J 12,24-26

Po wjeździe do Jerozolimy Jezus Chrystus wygłasza swoją ostatnią publiczną mowę, po której zostaje w ukryciu aż do swojej Męki (por. J 12,36). Między dwoma wersetami, które rozwijają podstawowy dla świętego Jana temat godziny otoczenia chwałą Syna Człowieczego i Jego przejścia do Ojca (por. J 12,23.27-28a), umieszczone zostały trzy krótkie logiony. Choć pozornie te trzy wypowiedzi Jezusa nie są ze sobą ściśle związane, to jednak można wykazać pewne związki między nimi. Wszystkie one w pewien sposób, który nie jest łatwy do uchwycenia, rozwijają temat godziny, w której dokona się zbawcza śmierć Jezusa Chrystusa, wydająca obfity plon, co stanowi przedmiot pierwszego z przywołanych zdań. Drugi logion dotyczy miłości i nienawiści do własnego życia – w tych przeciwstawnych wyrażeniach ujawnia się kontrast dwóch postaw, z których tylko druga może zachować swoje życie na życie wieczne. Wypowiedź ta w pewien sposób rozszerza zakres doświadczenia związanego  z godziną. Jeszcze bardziej rozszerza go trzecia wypowiedź, dotycząca służby i pójścia za Panem. Słowa te, wygłoszone w tym momencie Ewangelii, świadczą o tym, że doświadczenie uczniów Jezusa jest jakoś zakorzenione w Jego godzinie.

Komentarze do czytań III Tydzień Wielkanocny | od 10 do 16 kwietnia 2016 r. – Maciej Szulim
Komentarze do czytań V Tydzień Wielkanocny | 24-30 kwietnia 2016 r. – dr Joanna Jaromin