Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami

(Łk 1,28)

 

 

 

 

 

W 1950 r. papież Pius XII ogłosił dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny: „Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. Bóg nagrodził Maryję obecnością u boku Syna właśnie za to, że zgodziła się uczestniczyć w Boskim planie zbawienia. Z powodu tego wybraństwa była też jedynym człowiekiem wolnym od grzechu pierworodnego.

Często wydaje się nam, że doskonale znamy Maryję. Wystarczy jednak wczytać się uważnie w wezwania Litanii Loretańskiej, czy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP, a natychmiast pojawi się szereg pytań i okazuje się, że Matka Boża tak naprawdę stanowi dla nas wielką tajemnicę i nasz umysł nie jest w stanie zgłębić jej do końca. Podobne dylematy przeżywali chrześcijanie niemal od początku. Odpowiedzi poszukiwali przede wszystkim w Piśmie Świętym i to nie tylko – jak mogłoby się wydawać – w Nowym Testamencie, ale i w Starym. Dogmat o wniebowzięciu Maryi zrodził się z takiej właśnie dogłębnej analizy biblijnej. Archanioł Gabriel podczas zwiastowania pozdrawia Maryję, nazywając Ją pełną łaski oraz błogosławioną spośród wszystkich niewiast (zob. Łk 1,28). Nasze myśli odruchowo w tym momencie wędrują do pierwszej kobiety i matki, Ewy. Pisarze chrześcijańscy, próbując wyjaśnić tajemnicę Maryi, także sięgali do prehistorii biblijnej. Maryja jest nową Ewą, tak jak Chrystus jest nowym Adamem.

Między Maryją a Ewą zachodzi wiele analogii, przy czym najistotniejszy jest tu wątek macierzyństwa. Ewę określa się jako matkę wszystkich żyjących, Maryję natomiast – jako Matkę wszystkich wierzących. W kontekście macierzyństwa należy podkreślić jeszcze inny szczegół – są matkami, które w tragicznych okolicznościach tracą swoje dzieci: Ewa swego młodszego syna, Abla, zamordowanego przez starszego brata, Kaina (Rdz 4,8), a Maryja – swego jedynego Syna, Jezusa, ukrzyżowanego za grzechy wszystkich ludzi. Synowie mają więc także wiele wspólnego ze sobą, sprawiedliwy i niewinny Abel jest typem Jezusa, podobnie jak Ewa jest typem Maryi.

Niezwykłą zbieżność dostrzegamy również między scenami kuszenia (Rdz 3,1-7) i Zwiastowania (Łk 1,26-38). Są one skrajnie kontrastowe, choć posiadają podobny schemat. W obydwu występują kobiety rozmawiające z istotami nadprzyrodzonymi: Maryja z Aniołem, Ewa – z szatanem. Obydwie muszą dokonać wyboru. Ewa opiera swój wybór na chęci zrównania się z Bogiem, Maryja natomiast na akcie wiary w Boga. Tym samym Ewa sprowadza na ludzkość śmierć duchową, Maryja zaś, dzięki swemu posłuszeństwu, pośredniczy w dziele zbawienia, dając światu „nowego Adama”. W konsekwencji Ewa zostaje wygnana z Raju, Maryja natomiast zostaje wzięta do chwały niebieskiej. W tym kontekście kluczowe stają się słowa pierwszej obietnicy Zbawiciela, czyli tzw. Protoewangelii: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3,15). Odnoszą się one do walki, jaką od chwili grzechu pierworodnego ród ludzki – czyli „potomstwo niewiasty” będzie toczyć z szatanem. Główną rolę w tej walce odegra Mesjasz, Syn Maryi, który pokona szatana na krzyżu. Do tych słów nawiązuje także św. Jan w Apokalipsie, wskazując na Niewiastę – Maryję jako Matkę zwycięskiego Potomka (zob. Ap 12,1-18).

Maryja jest więc wyjątkowym narzędziem w ręku Boga, poprzez które działa On dla zbawienia całej ludzkości, dzięki któremu przychodzi do swego ludu, by pozostać z nim na zawsze i które chce mieć przy sobie w swoim królestwie. Maryja wniebowzięta jest też naszą Orędowniczką u Syna, dlatego powinniśmy się do Niej nieustannie zwracać o pomoc w kierowaniu się na co dzień cnotami, które także Jej przyświecały podczas ziemskiego życia. Przykładem, jak zwracać się z dziecięcą ufnością do Matki, niech będzie dla nas św. Jan Paweł II:

O Maryjo,
pełna łaski, niepokalana, zawsze Dziewico,
Matko Chrystusowa,
Matko Boża i nasza,
wniebowzięta,
błogosławiona Królowo,
wzorze Kościoła i nasza nadziejo,
składamy Ci w ofierze
naszą pokorną i dziecięcą wolę
oddawania Ci czci i wielbienia Cię zawsze
w sposób szczególny,
uznając cuda Boże
dokonane w Tobie,
ze szczególną pobożnością
wyrażając nasze uczucia najszlachetniejsze,
najczystsze, najbardziej ludzkie, najbardziej osobiste,
najbardziej ufne,
i ukazującą wysoko ponad światem
pociągający przykład ludzkiej doskonałości.
O Maryjo, prosimy Cię:
spraw, byśmy rozumieli, pragnęli
posiadać w spokoju
czystość duszy i ciała.
Naucz nas skupienia, życia wewnętrznego;
spraw, byśmy chętnie słuchali
dobrych natchnień i słowa Bożego;
poucz nas o konieczności rozmyślania,
osobistego życia wewnętrznego,
modlitwy, którą tylko Bóg widzi w ukryciu.
Maryjo, naucz nas miłości. (…).

Trzecia tajemnica chwalebna: Zesłanie Ducha Świętego | dr Joanna Jaromin