Kolejny fragment Ewangelii Mateusza bywa różnie tytułowany w edycjach Pisma Świętego: uzdrowienie sługi setnika (zob. Biblia Poznańska), setnik z Kafarnaum (zob. Biblia Tysiąclecia). Przytoczone przykłady, zwłaszcza pierwszy, kierują uwagę czytelnika na fakt cudownego uzdrowienia. Jest to podejście właściwe, ponieważ opisywane wydarzenie, w redakcji Mateusza, sytuuje się w szeregu wielu niezwykłych uzdrowień, których dokonał Jezus, nauczając w Galilei. Wydaje się jednak, że nie mniej godnym uwagi pozostaje temat wiary obecny w opowiadaniu. Zapewne z tego powodu najnowszy polski przekład Pisma Świętego tytułuje tę perykopę „Wiara setnika”. Zagadnienie wiary jako odpowiedzi człowieka w spotkaniu z Bożą łaską pojawia się bowiem po raz pierwszy w tej Ewangelii. Owszem, z wiarą spotykamy się w opowiadaniu o Józefie (zob. Mt 1,18-24) i mędrcach ze Wschodu (zob. Mt 2,1-11), ale tam nie jest ona przedstawiona tak bezpośrednio, jak w analizowanej perykopie.

Opisane wydarzenie posiada swoją paralelę w Ewangelii Łukasza i chociaż chodzi o to samo uzdrowienie, opis Łukasza różni się w niektórych detalach. Zwróćmy uwagę na dwie kwestie. Z tekstu Łukasza jasno wynika, że setnik był poganinem. U Mateusza również można to założyć, ale nie jest to aż tak oczywiste. Najprawdopodobniej Łukaszowi, który kierował swoją Ewangelię do chrześcijan nawróconych z pogaństwa, zależało na tym, aby ukazać pochodzenie kogoś o tak niezwykłej wierze. Druga różnica dotyczy surowego napomnienia Jezusa, które odnotował Mateusz, a którego brak w wersji Łukasza, co harmonizuje z umiłowaniem miłosierdzia i łagodności trzeciego ewangelisty. Mamy więc przykład osobistego wkładu ewangelistów w redakcję Ewangelii, który świadczy o ich trosce, aby prawdy religijne przekazać z największym zrozumieniem i duchowym pożytkiem dla słuchaczy.

Opisane wydarzenie dokonuje się w Kafarnaum, mieście galilejskim położonym niedaleko od ujścia Jordanu do Jeziora Genezaret. Nieco wcześniej Mateusz poinformował nas, że Jezus opuścił rodzinny Nazaret i osiedlił się w Kafarnaum (zob. Mt 4,13). Tam znajdowało się centrum Jego działalności (zob. rozważanie do Mt 4,12-17). Uzdrowienie sługi setnika z Kafarnaum stanie się znakiem sprzeciwu dla tego miasta. Między innymi to wydarzenie Jezus miał na myśli, kiedy w ostrych słowach wypowiadał się na temat niewiary mieszkańców Kafarnaum (zob. Mt 11,23).

Głównym bohaterem opowiedzianej historii, jeśli nie liczyć Jezusa, jest setnik, dowódca formacji wojskowej liczącej stu żołnierzy. Trudno powiedzieć, czy wspomniany setnik był poganinem. Z tekstu to nie wynika. Słowa Jezusa: u nikogo w Izraelu nie spotkałem tak wielkiej wiary mogą oznaczać jedno i drugie. Kafarnaum znajdowało się w Galilei, a więc na terytorium podległym Herodowi Antypasowi. Wobec tego należy wykluczyć rzymskie pochodzenie setnika. Ponieważ jednak w armii tetrarchy służyli żołnierze najemni, istnieje spore podobieństwo, że setnik mógł być poganinem. Wynika to jednak bardziej z naszej dedukcji niż z tekstu perykopy. Inaczej sprawa wygląda w relacji Łukasza, o czym była już mowa.

Setnik został przedstawiony z wielką życzliwością. Najpierw jest mowa o jego szlachetnym człowieczeństwie wyrażającym się w relacji do chorego sługi. Dowódca nie tylko informuje Jezusa o paraliżu sługi, ale też podkreśla jego wielkie cierpienie. Relacja pana i sługi jest swego rodzaju zapowiedzią i antycypacją tego, co w niedalekiej przyszłości będzie miało miejsce w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich, gdzie wiara w Jezusa jako Pana odpowiednio ukształtuje relacje pomiędzy przeciwstawnymi sobie warstwami społeczeństwa (zob. Kol 3,22–4,1; Ef 6,5-9). Ponadto setnik przedstawiony jest jako człowiek wielkiej pokory. Wychowanie wojskowe, które otrzymał, nie zdeformowało go, nie doprowadziło do buty i arogancji. Przeciwnie – ukształtowało w nim subordynację i pokorę. Na tej bazie zrodziły się wiara i ufność względem Jezusa, w konsekwencji czego chory sługa powrócił do zdrowia. Słowa wypowiedziane przez setnika: Panie nie jestem godny…. weszły na stałe do liturgii chrześcijańskiej.

W rozważaniu nad postawą setnika nie zapominajmy o Jezusie. Uderza fakt, że natychmiast reaguje On na prośbę setnika, wyrażając gotowość przyjścia do domu proszącego, aby dokonać uzdrowienia paralityka. Cierpienie człowieka nigdy nie było obojętne dla Jezusa. Świadczy o tym Ewangelia, historia Kościoła, życie konkretnych ludzi. Jezus uzdrawia na odległość. Potrafi to uczynić. Posiada moc, której nie oprze się żadne zło, zarówno duchowe, jak i fizyczne, ale oczekuje wiary ze strony człowieka. Wiara to wyraz współpracy człowieka z mocą Bożą. Rezultatem tej współpracy jest zawsze dobro człowieka, jego ocalenie, zbawienie. W pochwale Jezusa skierowanej pod adresem setnika skrywa się wielka radość Boga, podobnie jak w Jego surowych słowach skierowanych do mieszkańców Kafarnaum uwidocznia się głęboki ból. Można ufać bez granic Bogu i można być całkowicie zatwardziałym wobec Niego. Można wyzwalać Jego radość, można też prowokować Jego ból i gniew.

Panie, przymnóż nam wiary!

39. Uzdrowienie trędowatego Mt 8,1-4
41. Nie tylko teściowa Mt 8,14-17