Ten krótki tekst na temat bramy i drogi wiodących do zbawienia przywodzi na myśl nauczanie Kościoła wyrażone w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym Soboru Watykańskiego II Dei Verbum: „Święta Matka Kościół uważa na podstawie wiary apostolskiej Księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego, że spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały przekazane Kościołowi” (KO 11). Stwierdzenie to przypomina nam o jedności Pisma Świętego, jedności Starego i Nowego Testamentu. To z kolei inspiruje do lektury każdego, choćby najmniejszego fragmentu świętego tekstu w kontekście zarówno najbliższym, jak i szerszym, włącznie z uwzględnieniem kontekstu całej nauki biblijnej. Dotyczy to również interesującego nas fragmentu.

Kontekstem bliższym dla tej perykopy jest Kazanie na Górze (Mt 5 – 7). Nawet pobieżna lektura naszego fragmentu prowadzi do wniosku, że Jezus wzywa do pokory i wysiłku na drodze zbawienia. Te wartości bardzo często występują w nauce Kazania na Górze. Począwszy od błogosławieństw, w których Jezus sublimuje cichych, pokornych, cierpiących, poprzez wezwanie do nadstawienia drugiego policzka, a na przypowieści wyrażającej wezwanie do budowania swojego życia na fundamencie Jezusowej nauki, którą my przed sobą na drodze naszych rozważań, skończywszy. Słowa o ciasnej bramie i wąskiej drodze stanowią zatem jeden z elementów nauki Jezusa na temat życia tego, który pomaga królowaniu Boga na ziemi, który tej sprawie poświęcił życie. Kontekst potwierdza naszą intuicję odnośnie do właściwego znaczenia tych wersetów. Bez kontekstu nie sposób ich odpowiednio zrozumieć. Okażą się wtedy oderwanym wezwaniem do trudu i wysiłku, których i tak nie brakuje w codzienności, a słowa o życiu będą abstrakcyjne i niezrozumiałe.

Perykopa posiada również kontekst szerszy, sięgający aż do Starego Testamentu . Już w ogrodzie Eden człowiek otrzymał od Stwórcy prawo wyboru pomiędzy drogą życia w jedności z Bogiem i drogą nieposłuszeństwa wiodącego do śmierci (zob. Rdz 2,16-17). Podobne prawo wyboru, znajdujemy w Księdze Powtórzonego Prawa: „oto dziś kładę przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Błogosławieństwo – jeżeli będziecie posłuszni przykazaniom Pana, (…). Przekleństwo – jeżeli nie będziecie posłuszni przykazaniom Pana” (Pwt 11,26-28). W Nowym Testamencie można wspomnieć spotkanie Jezusa z bogatym młodzieńcem (zob. Mt 19,16-22). Podobnych tekstów jest wiele w całym Piśmie Świętym. Nasz fragment wpisuję się więc w całość nauki objawionej. Ponadto potwierdza że Jezus przyszedł wypełnić Prawo (zob. Mt 5,17), co – nawiasem mówiąc – od tej strony również pokazuje jego powiązania z kontekstem Kazania na Górze.

Nauka Jezusa jest bardzo wzniosła. Promuje wysoki ideał życia. W związku z tym wymaga trudu i poświęcenia w realizacji jej wskazań. Prawdziwe chrześcijaństwo nie polega na wesołych i beztroskich podskokach na drodze życia. Aby zapanowało królestwo Boże na ziemi, potrzeba wiele wysiłku ze strony chrześcijan. Historia pokazała, że nie obeszło się nawet bez męczeńskiej krwi. Królowanie Boga jest jednak na tyle wielką wartością, że dla jego urzeczywistnienia warto ponieść każdą ofiarę.

Jezus wyraża się w liczbie mnogiej. Głosił swoją naukę do wspólnoty uczniów, dlatego nie można odczytywać Jego wskazań egoistycznie, mając na uwadze jedynie swoje dobro duchowe. Owszem, nauka ta dotyczy każdego osobiście, ale powinna być realizowana we wspólnocie Kościoła. Podsumowaniem niech będą słowa samego Jezusa wyrażone na innym  miejscu: „Ja jestem bramą” (J 10,9); „Ja jestem drogą” (J 14,6).

Daj nam poznać Twoje drogi, Panie, i naucz nas chodzić Twoimi ścieżkami!